ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii

❓Czy byliście kiedyś w Norwegii❓A może chcielibyście odwiedzić ten kraj❓ 📚"Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii" pióra Marty Jaroszyńskiej to istna turystyczna perełka wydawnicza, dzięki której można poznać i pokochać ten archipelag złożony z wysp. 📚Każda wymieniona w przewodniku wyspa jest szczegółowo opisana pod względem m.in. lokalizacji, punktów widokowych, dojazdów i parkingów, kempingów, wynajmów łodzi oraz możliwości (bądź braku) latania dronami. Dodatkowo niektóre najpopularniejsze miejsca mają wyszczególnioną dostępność (bądź też brak, w zależności od pory roku), trudność, przewyższenie, długość trasy, czas pokonania trasy, możliwość przebywania tam z dziećmi lub zwierzętami, możliwość biwakowania oraz dostępność wody na szlaku. Autorka również zamieszcza niezwykle pomocną kolumnę "uwagi", gdzie stara się przestrzec przed potencjalnymi niebezpieczeństwami. Całość oczywiście uzupełniona jest w fenomenalne kadry uchwycone na poszczególnych wyspach archipelagu. 📚Oprócz wysp, została także dokładnie opisana stolica Północnej Norwegii - Tromsø, pod względem atrakcji turystycznych. 📚Pierwszym, i jak dla mnie najważniejszym, rozdziałem jest "wszystko, co musicie wiedzieć przed przyjazdem", gdzie autorka dzieli się swoim doświadczeniem w sferze najlepszego okresu na przyjazd, klimatu, sposobów dotarcia na Lofoty, a także informacjami dotyczącymi szeroko pojętego zabezpieczenia medycznego i ważnych aplikacji. 📚"Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii"to absolutny must have dla fanów Norwegii i Lofotów, a także dla tych, którzy chcieliby tam zawitać.

buena1989 Siermińska Milena

Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce

Hejka kochani, dziś przychodzę do Was z recenzją książki „Pora na wycieczkę”. Książka ta ukazuje najpiękniejsze miejsca w Małopolsce. I co więcej? To prawda! Zdjęcia i opisy zawarte w książce są naprawdę zachwycające i zdecydowanie warte polecenia. Dzięki niej na mojej liście wycieczkowej przybyło aż 108 miejsc do odwiedzenia!

Anovkissybook Strzelecka Maja

Bez rozwagi. Chestnut Springs #4

„Ponieważ ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję w moim życiu, jest osoba odbierająca mi dech w piersi akurat wtedy, gdy udało mi się w końcu złapać oddech.” Kiedy wpadasz na książkę, która wciąga, jak wir to wiesz, że masz przed sobą historię, przez którą zarwiesz nockę i która sprawi, że będziesz się uśmiechać, płonąć, smucić, złościć. Ta książka wciąga od pierwszej strony i to tak jak najlepszy serial, tylko tu nie macie reklam, ale za to jest cała paleta emocji, od uśmiechu po burzę uczuć. A to wszystko doświadczycie w czwartym tomie serii Chestnut Springs pt. „Bez rozwagi” Królowa lodu - Winter i przystojny ujeżdżacz byków - Theo. Winter postanowiła przewrócić swoje życie do góry nogami i po raz pierwszy zrobić coś dla siebie i postarać się naprawić relację z siostrą. Rozwód, zmiana miejsca pracy, zmiana nazwiska to dopiero początek tego, co już pierwszego dnia po przyjeździe ma do zaserwowania jej los, a ma całą masę atrakcji i komplikacji. A główna z nich to Theo, który widzi znacznie więcej w niej niż inni. Jej pazurki i ataki nie robią na nim wielkiego wrażenia, wręcz przeciwnie sprawiają, że chce ją poznać jeszcze bliżej. Jedna wspólna noc wiąże ich już na zawsze ze sobą, tylko że on wtedy postanawia zmienić również swoje życie. Co się stanie, gdy wróci i odkryje, że Winter ma dziecko? Czy odnajdzie się w nowej roli? Czy sprawi, że Winter mu zaufa? „Bez rozwagi” całkowicie skradła moje serce i jest jak dla mnie tak dobra, jak pierwszy tom. Przepadłam w niej bez reszty. Między tą dwójką iskrzy tak mocno, że nie sposób się oderwać od ich przepychanek słownych. Do tego cięte dialogi, pełne błyskotliwości i ironii, humor i chemia wyczuwalna na kilometr, a i nie mogę zapomnieć o pikantnych momentach, które wywołują rumieniec i podnoszą temperaturę. Tylko że nie tylko to znajdujecie w niej, bo jest tu również walka z samym sobą i przepracowaniu przeszłości. Winter stacza wewnętrzną walkę, a tym samym dostarcza nam masę emocji. Cała ta historia jej dostarcza. W rezultacie okaże się, że Winter nie jest taka zimna, za jaką ją mają wszyscy. Dla mnie jest niesamowicie dojrzałą, silną postacią, która nie miała łatwego życia, o czym się przekonacie. A Theo, no cóż, on to od samego początku skradnie wasze serce, a jego wytrwałość, cierpliwość i całe podejście do sytuacji i Winter jest niesamowite. Gorąco polecam.

historie_budzące_namiętność Skoczylas Katarzyna

Prawo do wizerunku. Co warto wiedzieć przed publikacją zdjęć i filmów

,,Prawo do wizerunku” Agata Koschel-Sturzbecher, Alicja Jujeczka Każdy z nas codziennie korzysta z dóbr mediów społecznościowych i każdy z nas dodaje swoje własne zdjęcia, ale czy każdy wie co się z tym wiąże? W książce ,,Prawo do wizerunku” autorki wskazują na zagrożenia, jakie się wiążą z upublicznieniem swojego wizerunku, a także czyjegoś wizerunku. Każdy ma prawo do wizerunku, jednak w przypadku jego naruszenia nie musimy pozostać bierni i możemy podjąć kroki w celu ochrony naszego wizerunku. Naruszenie prawa do wizerunku może nastąpić poprzez jego utrwalenie, rozpowszechnienie albo przekształcenie dokonane bez zgody osoby na nim przedstawionej. W przypadku, gdy zezwolenie osoby przedstawionej na zdjęciu jest wymagane należy zwrócić uwagę na: wyraźny sposób udzielenia zgody, zezwolenie może dotyczyć rozpowszechnienia konkretnego wizerunku, określony zakres i kontekst publikacji, brak wyraźnego zastrzeżenia - zezwolenie na rozpowszechnienie wizerunku nie jest wymagane w przypadku gdy przedstawiona na nim osoba otrzymała umówioną zapłatę, po pierwszej publikacji nie jest dozwolona jego dalsza publikacja w innych miejscach bez zezwolenia przedstawionej na nim osoby, zezwolenie powinno zostać udzielone przed dokonaniem rozpowszechnienia, zgoda może zostać odwołana, istnieje możliwość uchylenia się od skutków zezwolenia na rozpowszechnienie wizerunku. W przypadku wizerunku osoby niepełnoletniej kwestia jego rozpowszechniania nie jest zgodna wśród przedstawicieli nauki prawa. Przyjmuje się jednak, że zgoda na rozpowszechnienie wizerunku osoby niepełnoletniej jest czynnością prawną. To oznacza, że dziecko poniżej 13 roku życia nie może samodzielnie podjąć decyzji o rozpowszechnieniu jego wizerunku - mogą to zrobić jego rodzice lub opiekunowie prawni. Z kolei dziecko powyżej 13 roku życia ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych, czyli może dokonywać tylko niektórych czynności, ale również i w tym przypadku doktryna nie jest zgodna. Wcześniej wspomniane przekształcenie wizerunku rozumiane jest jako rozpowszechnienie wizerunku z jednoczesnym przerobieniem go bez zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W tej chwili bardzo popularne jest wklejanie czyichś wizerunków do memów czy też komiksów wraz z różnymi podpisami pod tymi zdjęciami. Ważny jest tutaj cel, którym się kierował autor, jednak sposób tego przekształcenia nie może przekraczać pewnych granic, absolutnie nie powinien prowadzić do poniżenia przedstawionej na nim osoby. Autorki wskazują również na możliwości ochrony praw do wizerunku zarówno na drodze cywilnej jak i karnej. Na drodze cywilnej możliwe są roszczenia majątkowe (zadośćuczynienie, zapłata na cel społeczny i odszkodowanie) i niemajątkowe (zaniechanie naruszenia i usunięcie skutków naruszenia). W przypadku postępowania karnego może się ono odbywać zarówno zamiast jak i obok postępowania cywilnego. Przestępstwa, których można się dopuścić w związku z publikacją czyjegoś wizerunku to: uporczywe nękanie (art. 190a par 1 k.k.) kradzież tożsamości (art. 190a par 2 k.k.) utrwalanie wizerunku nagiej osoby przy użyciu przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu (art. 191a par 1 k.k.) zniesławienie (art. 212 k.k.) zniewaga (art. 216 k.k) Polecam tę książkę każdemu, kto interesuje się prawem autorskim, czy też interesuje się prawami przysługującymi w razie naruszenia przez inną osobę swojego wizerunku. Opracowanie jest bardzo przystępne dla każdego czytelnika, niezależnie czy jest bardziej związany z prawem czy też niekoniecznie. Pamiętajmy o własnych prawach, ale też nie naruszajmy praw innych osób, przede wszystkim nie udostępniajmy zdjęć innych osób bez ich zgody, szczególnie, że po kliknięciu przycisku ,,udostępnij” tracimy nad tym zdjęciem kontrolę, a w Internecie nic nie ginie. Bądźmy czujni i reagujmy na naruszenia, warto jednak podjąć najpierw kroki do polubownego załatwienia sprawy, a dopiero w przypadku braku rezultatów, wejść na drogę sądową.

@wiecejoprawie Kamińska Wiktoria

King. Tylko moja

„King. Tylko moja” to kolejna książka autorstwa Aleksandry Możejko, którą udało mi się poznać. Zawsze podobały mi się jej książki, dlatego też z przyjemnością sięgnęłam po książkę wiedząc, że się nie zawiodę. Dawno nie czytałam książek z motywem romansu rozgrywającego się w świecie mafii. Autorce udało się wykreować historię, która nie powiela schematów, nadała jej świeżości i ożywiła jej bohaterów. Okładka została zaprojektowana z dbałością o szczegóły, jest niezwykle atrakcyjna i sprawia, że z chęcią sięga się po nią. Lubię wątki mafijne w romansach, ten dreszczyk niebezpieczeństwa, kiedy dzieje się coś niedobrego i niedopowiedzenia, kiedy poznają się główni bohaterowie. Miłość potrafi być nieprzewidywalnym uczuciem, które pojawia się nieproszone zwłaszcza tam, gdzie nie jest chciane, niesprzyjające okoliczności, dwójka ludzi, którzy z pozoru do siebie nie pasują. Główną bohaterką książki autorstwa Aleksandry Możejko pod tytułem „King. Tylko moja” jest jest Anabella, młoda kobieta, która starała się prowadzić spokojne i niezależne życie, mając pełną kontrolę nad swoimi wyborami. Wychowana w przeświadczeniu, że nikt oprócz niej samej nie zadba o jej przyszłość, nauczyła się ufać wyłącznie sobie. Nie planuje wielkich romansów ani dramatów, raczej ceni spokój i stabilność. Wszystko zmienia się w chwili, gdy na jej drodze staje King. To bezwzględny i charyzmatyczny władca podziemnego świata, człowiek, którego imię budzi strach i respekt. Jego spojrzenie jest intensywne, a obecność wywołuje dreszcze, gdzieś na granicy fascynacji i strachu. Anabella czuje, że to ktoś, kogo powinna unikać, jednak łatwiej jest powiedzieć, a o wiele trudniej coś zrobić. King jest zimny, brutalny, każdy, kto wchodzi z nim w kontakt, szybko rozumie, że z nim się nie negocjuje, jego słowo jest prawem. Przeszłość skrywa sekrety, które mogą wywrócić wszystko do góry nogami i postawić Bellę w samym centrum konfliktu, którego nie chciała być częścią. Co wybierze kobieta? Czy podda się emocjom, czy wybierze rozsądek? „King. Tylko moja” to historia, przy której naprawdę dobrze się bawiłam. Ten intensywny romans, zawiera dynamiczną akcję i mroczny świat mafijnych intryg. Aleksandra Możejko stworzyła opowieść, w której nic nie jest oczywiste, a emocje bohaterów od pierwszych stron wciągają czytelnika w wir wydarzeń, z którego trudno się wyrwać. Powiem wam w sekrecie, że w cale tego nie chciałam, wręcz przeciwnie, było mi tam dobrze. Autorka zaserwowała mi zarówno sceny pełne pożądania i gorącej chemii, jak i dramatyczne momenty, w których trzeba wybierać między sercem, a rozsądkiem. Doskonale wiemy, że ten wybór wydaje się być niemożliwy. Cokolwiek się wybierze dopadną człowieka konsekwencje. Anabella nie jest typową papierową bohaterką, jej siła, wrażliwość i momenty słabości czynią ją prawdziwą. King jest pełen sprzeczności, mroczny i niebezpieczny, a jednocześnie fascynujący i zdolny do głębokich uczuć. „King. Tylko moja” to historia o walce z własnymi uczuciami, o odkrywaniu miłości w świecie pełnym zagrożeń i ryzyka. Styl pisarski Możejko jest lekki, a jednocześnie emocjonalny, dzięki temu lektura jest szybka, wciągająca i pełna intensywnych przeżyć. Prawdziwe uczucia nie przychodzą w odpowiednim czasie, ale gdy się pojawiają, potrafią wywrócić życie do góry nogami.

Snieznooka Wróblewska Agata