Recenzje
Umbria, Marche, Abruzja. Travelbook. Wydanie 1
Umbria Marche Abruzja” to przewodnik z serii travelbook wydawnictwa Bezdroża, którego autorami są Beata i Paweł Pomykalscy. W czasach, kiedy linie lotnicze wciąż zmniejszają wymiary bagażu rejestrowanego, książka ta z pewnością zmieści się do podręcznego plecaka, a nawet torebki. A jak podsumować jej treść w trzech słowach? Krótko, na temat i interesująco.
#Umbria #Marche #Abruzja #Bezdroża #Travelbook #RecenzjaKsiążki
📕 Umbria Marche Abruzja - z tym przewodnikiem zobaczysz to, co najważniejsze
Umbria Marche Abruzja to przewodnik autorstwa Beaty i Pawła Pomykalskich, którego format i grubość powodują, że zmieści się do każdego plecaka, plecaczka lub damskiej torebki. Będzie więc znakomitym towarzyszem podróży po trzech ciekawych włoskich regionach.
Książka liczy niecałe 180 stron, ale znajdziesz w nie informacje przydatne przy zwiedzaniu Umbrii, Marche i Abruzji wtedy, kiedy zamierzasz wpaść do tych regionów w sumie na kilka dni, jak i wtedy, kiedy chcesz zatrzymać się na dłużej.
Co istotne, książka zawiera szczegółowy spis treści, a na pierwszych stronach znalazłem opisane najważniejsze atrakcje trzech regionów, choć chochlik drukarski zatytułował ten podrozdział „Atrakcje Umbrii”. To bardzo przydatne rozwiązanie, szczególnie kiedy wybierasz się w opisywany rejon środkowych Włoch na kilka dni albo zaglądasz do przewodnika dopiero w samolocie. Ten podrozdział z pewnością pomoże ci dokonać szybkiego wyboru tego, co chcesz zobaczyć.
Travelbook „Umbria Marche Abruzja” - co w nim znajdziesz?
Po opisie najważniejszych atrakcji, w przewodniku znajduje się informator krajoznawczy, który podaje najważniejsze informacje geograficzne i demograficzne o każdym z regionów, także zapoznaje z charakterystycznymi dla regionu smakami i wiodącymi artystami. Przy okazji przeczytałem garść ciekawostek m. in., że w Marche urodziła się Maria Montessori, która dokonało przewrotu w dziedzinie teorii wychowania i edukacji, i że w abruzyjskiej wiosce Cocullo odbywa się widowiskowe święto ku czci św. Dominika, podczas którego na niesionej w procesji figurze świętego wije się kilkanaście żywych węży.
Kolejne strony poświęcone są stolicy Umbrii - Perugii, jej wspaniałym zabytkom i Galerii Narodowej, w której można zobaczyć dzieła m. in. Gantila da Fabriano, Fra Angelico czy Pierra della Francesco. Autorzy polecają również miejscową czekoladę, zwłaszcza z działające w pobliżu miasta fabryki Bacio Perugina.
Beata i Paweł Pomykalscy zabierają nas też do Asyżu,Spello, Trevi i Spoleto, a także do niesamowitych wodospadów Cascata delle Marmore (znów literówka w tytule - „Maromore”). Opis Orvieto przypomniał mi niedawną moją wizytę w tym mieście, a Jeziora Trazymeńskiego, że jeszcze nie byłem nad tym czwartym co do wielkości jeziorze we Włoszech.
Kolejna część przewodnika przenosi nas do Marche, a podróż autorzy zaczynają od stolicy regionu Ankony. Otrzymujemy zachętę spaceru po mieście, aby zobaczyć Piazza del Plebiscito, fontannę delle Tredici Cannele oraz łuk Trajana, nabrzeże portowe i lazaret, a na koniec katedrę św. Ciriaca. Szkoda, że nie ma wzmianki, że Ankonę wyzwolili żołnierze 2 Korpusu Polskiego.
Potem Pomykalscy zabierają nas nad morze, do przepięknej Riviera del Conero, gdzie czekają na nas klimatyczne miejscowości Sirolo, Numana i Portonovo i wybrzeże pokryte jasnym żwirem, otoczone zielonymi wzgórzami.
W opisie Marche nie zabrakło Loreto z jego bazyliką oraz Polskim Cmentarzem Wojennym. Na kolejnych stronach możemy poznać atrakcje Maceraty, Tolentino, Jesi i Senigallii (tu znowu w tytule literówka - Sanigallia). Polecam wizytę w Senigalli, gdzie można zobaczyć ciekawy ratusz i pobliską fontannę Neptuna, twierdzę oraz znajdującą się nad samym morzem Rotonda a Mare.
Wśród propozycji, jakie mają dla nas autorzy przewodnika, nie mogło zabraknąć Pesaro, rodzinnego miasta twórcy oper Gioachino Rossiniego oraz Urbino, rodzinnych stron Rafaela. Autorzy polecają odwiedzenie domu Rafaela oraz Palazzo Ducale z Galerią Narodową Marche, gdzie znajduje się arcydzieło Rafaela La Muta.
Trzecim z opisywanych w przewodniku regionów jest Abruzja, a wśród miejsc i atrakcji, które opisują autorzy są Pescara, malownicze wybrzeże Costa dei Trabocchi, opactwo San Giovanni in Venere oraz podnosząca się po trzęsieniu ziemi L’Aquila.
Ponieważ wielkim atutem Abruzji są góry, to Pomykalscy zabierają nas w masyw Gran Sasso i rozległą łąkę Campo Imperatore, gdzie czekają nas iście filmowe plenery. Mnie zaciekawiły opisane w przewodniku zamki - Rocca Calascio i Roccascalegna (oba te zamki wpisałem na swoją listę „do obejrzenia”).
Miłośnikom abruzyjskiej przyrody autorzy proponują wycieczkę nad Lago di Scanno oraz do Parku Narodowego Maiella.
📕 W opisie ciekawych miejsc w Abruzji zabrakło mi sanktuariów w Lanciano oraz Manoppello, ale te małe braki i wspomniane wpadki korektorskie nie zmieniają mojej ogólnej pozytywnej oceny tego przewodnika. Jeśli szukasz towarzysza wyprawy do środkowych Włoch, to sprawdzi się w tej roli przewodnik „Umbria Marche Abruzja”. Polecam
ItalJarek - Włochy oczami Polaka Rubin Jarosław
Epic Girl
,, Epic Girl " autorstwa Klidahi to dark romace z mocno kontrowersyjną fabułą.
Nastoletnia Milly Shelby ma dość tego jak wygląda jej życie. Odkąd jej ojca zamknięto w zakładzie karnym matka zmienia partnerów jak rękawiczki. Co chwilę z innym planuje swoje życie. Dziewczyna mocno przeżywa ciągłe przeprowadzki i zmiany otoczenia. Chciałaby mieć swoje stałe miejsce na ziemi.
Bohaterce strasznie doskwiera fakt, że od kilku lat nie widziała ojca. Mama nie pozwala aby do tego doszło. Ma żal do byłego męża i odsuwa od niego ich dziecko.
Gisele nigdy nie miała dobrych relacji z córka. Nie okazuje jej uczuć, samopoczucie własnego dziecka wcale jej nie obchodzi. Z tego też powodu Milly nie zostaje jej dłużna, jest wulgarna, robi jej na złość a w dodatku uwodzi każdego z partnerów matki i skutecznie rozbija jej związki.
Kiedy wprowadzają się do Milesa z którym Gisele się aktualnie spotyka, plan jest taki sam. Zabrać rodzicielce kolejną miłość.
Tylko niestety tym razem gra nastolatki nie kończy się na zwróceniu na siebie uwagi. W końcu zbliżyła się do mężczyzny, tylko nie wzięła pod uwagę, że może się zakochać.
Milly coraz bardziej zależy na partnerze matki. Jest wściekła kiedy pomyśli o tym, że to Gisele zostanie jego żoną.
Jak widać jej gra okazała się niebezpieczna a ich uczucie musi być ukrywane przed światem.
W końcu Milles jest od niej dużo starszy, w dodatku jest " kandydatem" na jej ojczyma.
Jak wiele zła jeszcze spotka nastolatkę?
Czy ich relacja ma rację bytu ?
I co zrobią rodzice nastolatki kiedy wszystko wyjdzie na jaw ?
,, Epic Girl " to bardzo mocna książka. Bardzo kontrowersyjna ze względu na fabułę. Z pewnością nie jest dla każdego, w końcu to co jest w niej zawarte może wydać się wielu osobom nie do pomyślenia. Ale życie piszę różne scenariusze. Ja osobiście nie rozumiem tej relacji ale biorąc pod uwagę całokształt to książka bardzo mi się podobała. Była bardzo ciekawa. Milly jest poprostu zagubioną " głupiutką " nastolatką. Książka zawiera masę scen erotycznych, ale mi akurat to nie przeszkadza. Jest to dylogia więc niecierpliwie czekam na dalsze losy bohaterów.
Książkę polecam osobom lubiącym dark romance z różnicą wieku i scenami zbliżeń.
love_books_marti Gajewska Martyna
Forget me not
Cześć!
Dziś przychodzę do was z moją opinią dotyczą książki "Forget me not ".
Dajcie znać, czy czytaliście już tę książkę :))
Astra przyłapuje swojego narzeczonego na zdradzie.
Załamana, w podłym nastroju opija smutki w barze. Poznaje w nim mega przystojnego faceta, który od razu wpada jej w oko. Oboje decydują, aby spędzić ze sobą jedną noc, bez imion i niepotrzebnych komplikacji. Ta jedna noc zmieni życie obojgu na zawsze... Na dodatek Thane okaże się jej nowym szefem, który jej...nie pamięta.
Czy przypomni sobie o Astrze? Czy odkryje jej sekrety?
Zatrzymaj się, bo mam dla ciebie super polecajkę.
Jeżeli jesteś fanką jednotomowych romansów biurowych, to koniecznie zapisz sobie ten tytuł.
Uwielbiam książki Ludki, więc wliczam się do grona fanów jej pióra. Niewątpliwie z każdą kolejną powieścią podnosi sobie poprzeczkę. W sumie zawsze oczekuje udanej lektury i taką otrzymuję. Tym razem nie było inaczej. Poznałam ją w części ma wattpadzie i z ręką na sercu, bardzo śledziłam powiadomienie o nowych rozdziałach. Dawno nie czytałam tak dobrego romansu biurowego. Naprawdę spędziłam z nią mile czas i dobrze się przy niej bawiłam. Czułam, że Thane i Astre bardzo do siebie ciągnie. Ludka świetnie budowała napięcie i bawiła się trochę w kotka i myszkę, prezentując relację głównych bohaterów. Najbardziej skusił mnie wątek niepamięci. To było intrygujące i poniekąd było dla mnie dużym plot twistem. Musiałam sie zagłębić w tematykę i poszerzyć wiedzę, bo do końca nie byłam pewna, czy to fikcja, czy prawda. Naprawdę byłam zaskoczona.
Ludka idealnie wyważyła ilość slodko-gorzkich momentów. Nie było zbyt cukierkowo, ale też nie złamała mi serca. Takie książki lubię. Praktycznie w tym samym czasie wyszła inna książka, która zawierała motyw przygody na jedną noc i szczerze? Przy tej wypadła bardzo blado. Także dziękuję, że mogłam wczuć się i przenieść się do świata Astry i Thane.
"Forget me not " to udany i dobrze przemyślany romans, który zaskoczył mnie swoją treścią. Podbił moje serducho i będę go jeszcze wspominała.
Polecam .
ja.czytam Wielądek Ewelina
Zło czai się w nas
Tajemnica i letni obóz, na którym nielegalne wyjścia do lasu będą obserwowane? Co Wy na to?
Bogate dzieciaki z Orlando trafiają na obóz w leśnej głuszy w Spirit Falls. Co mogłoby pójść nie tak? Seryjny morderca czający się za rogiem? A może wszystko będzie sprawką jednego z obozowiczów?
Cóż, wydarzyć się mogło naprawdę dużo, ale DNF w połowie książki sprawi, że raczej się nie dowiem. To było… nudne. Niesamowicie nudne, bez emocji, sztuczne i tak “papierowe”, że byłam znużona każdym następnym rozdziałem. Przez tę połowę książki, którą przetrwałam nie wydarzyło się nic, poza kłótniami dzieciaków, które brzmią po prostu absurdalnie. Oczekiwałam adrenaliny, zwrotów akcji, elementów thrillera… Nie doczekałam się.
Historia opowiadana z perspektywy siedmiu osób. SIEDMIU. Tyle bohaterów, a ja nie czułam żadnego. Nie czułam ich osobowości, charakteru. Byli. Dla samego faktu, że musieli.
I jedna bardzo nielogiczna kwestia — obozy z reguły organizowane są dla większej społeczności. Gdzie więc była ta społeczność?
weronika_reads Świdrak Weronika
Love Life. Jak podnieść swoje oczekiwania, znaleźć właściwą osobę, a potem żyć długo i szczęśliwie
„Love Life” Matthew Hussey'a to książka, która mówi głośno to, co twoja przyjaciółka boi się powiedzieć po trzecim kieliszku prosecco. Autor z rozbrajającą szczerością i brytyjskim humorem wbija szpile w nasze romantyczne złudzenia, jednocześnie pokazując, że podnoszenie standardów to nie arogancja, a higiena emocjonalna. Czytając, masz ochotę raz przytulić autora, a raz rzucić w niego swoją ex-listą na Tinderze. To poradnik, który nie wciska ci bajek o księciu na białym koniu, tylko mówi: „Hej, może najpierw przestań zakochiwać się w jego potencjale?”. Dawkę sarkazmu Hussey podaje z lekkością, jakby rozgryzał problemy sercowe przy kawie z twoją mamą. Nie obiecuje cudów, ale jeśli chcesz mniej dramatu, a więcej szczęścia — to twoja lektura obowiązkowa. A jeśli nadal wierzysz, że „on się zmieni” — cóż, ta książka jest właśnie dla ciebie. 🤡😈😂
Polecam!
aneta_w_trasie Goraj Aneta