Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
⟢ 𝐏𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐭𝐨𝐦𝐮 𝐨𝐝 𝐫𝐚𝐳𝐮 𝐳𝐚𝐛𝐫𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚 𝐭𝐞𝐧. Nie wiedziałam, co 𝑴𝒐𝒏𝒊𝒌𝒂 w nim „𝐨𝐝𝐰𝐚𝐥𝐢”, ale byłam pewna, że będzie się działo - zwłaszcza po takiej końcówce! Po lekturze drugiego tomu z czystym sercem nie potrafię stwierdzić, który był lepszy. Oba były świetne i nie wiem, który podobał mi się bardziej. ⟢ Myślałam, że po wydarzeniach z pierwszej części nic mnie już nie zaskoczy. No cóż - myliłam się. Nie wiedziałam, co się dzieje, serio. W tej książce naprawdę dużo się dzieje - pojawiają się nowe postacie, których kompletnie się nie spodziewałam, są wzmianki o moich ulubionych bohaterach z książek 𝑭𝒐𝒓𝒕𝒖𝒏𝒚 i… 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐚𝐝ł𝐚𝐦. 𝐓𝐨𝐭𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞. ⟢ 𝑨𝒅𝒅𝒊𝒄𝒕𝒊𝒐𝒏. 𝑶 𝒌𝒓𝒐𝒌 𝒃𝒍𝒊𝒛̇𝒆𝒋 𝒔́𝒘𝒊𝒂𝒕𝑰𝒂 opowiada o dalszych losach 𝑹𝒆𝒊𝒈𝒂𝒏𝒂 i 𝑽𝒆𝒅𝒊𝒊 - 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐞𝐣 𝐩𝐚𝐫𝐲 𝐩𝐨𝐩𝐚𝐩𝐫𝐚𝐧́𝐜𝐨́𝐰. Dziewczyna, która jest jedną z najbardziej upartych osób, jakie znam. I chłopak, który się boi. ⟢ Co ciekawe - spodziewałam się, że to 𝑹𝒆𝒂𝒈𝒂𝒏 będzie tym „𝐜𝐫𝐚𝐳𝐲”, że to on będzie dominujący, stanowczy, że to on postawi granice. 𝐀 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐤𝐚 - 𝑽𝒆𝒅𝒊𝒂 𝐦𝐚 𝐜𝐚ł𝐚̨ 𝐰ł𝐚𝐝𝐳𝐞̨. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak zawzięta. Ale wiem jedno: jeśli ta dziewczyna ma cel, to dojdzie do niego nawet po trupach. ⟢ 𝐃𝐫𝐮𝐠𝐢 𝐭𝐨𝐦 𝐝𝐲𝐥𝐨𝐠𝐢𝐢 𝑨𝒅𝒅𝒊𝒄𝒕𝒊𝒐𝒏 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚𝐦 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰 𝐳 𝐳𝐮𝐩𝐞ł𝐧𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐣 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐲. Poznajemy ich lepiej, widzimy ich drugie oblicza, dostajemy odpowiedzi. Padają w końcu wszystkie tajemnice - te, które były ukrywane latami. ⟢ 𝐖𝐢𝐝𝐳𝐢𝐦𝐲 𝐭𝐞𝐳̇, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐤𝐢𝐞𝐫𝐮𝐣𝐚̨. Już niczego nie ukrywają - wiedzą, że prawda i tak wyjdzie na jaw. Poznajemy ich motywacje, widzimy, dlaczego postępowali tak, a nie inaczej. I właśnie to sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej emocjonalna. ⟢ 𝐑𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐦𝐢 𝐫𝐨𝐳𝐤𝐫𝐞̨𝐜𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐦𝐨𝐜𝐧𝐢𝐞𝐣. Ale tym razem nie opiera się już tylko na seksie - 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳 𝐰𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐚̨ 𝐰 𝐠𝐫𝐞̨ 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚. Prawdziwe, głębokie. Takie, których nie da się już dłużej wypierać. ⟢ Już wiem, że książki 𝑭𝒐𝒓𝒕𝒖𝒏𝒚 są dla mnie czymś wyjątkowym. Nie ma znaczenia, o czym napisze - ja i tak przepadnę. Nie wiem, jak ona to robi, ale to działa. Mogę to udowodnić tym, jak mocno zakochałam się w 𝑨𝒅𝒅𝒊𝒄𝒕𝒊𝒐𝒏 - w tej relacji, w tej więzi między dwójką ludzi, którzy są dla siebie wszystkim i bez siebie nie potrafią żyć. ⟢ 𝐒𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦 𝐭𝐞 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚 𝐝𝐧𝐢 𝐭𝐞𝐦𝐮, 𝐚 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣 𝐨 𝐧𝐢𝐜𝐡 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐞̨. Myślę o tym, co się wydarzyło, co by było, gdyby się nie spotkali. 𝑨𝒅𝒅𝒊𝒄𝒕𝒊𝒐𝒏 zostanie ze mną na długo. Na bardzo długo. ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡
Addiction. O krok od przepaści. Tom 1
Autorka: Monika Marszałek Wydawnictwo: BeYa Kategoria wiekowa: 18+ 4/5⭐ Książka „Addiction” wywarła na mnie duże wrażenie. Nie czytałam jeszcze żadnej pozycji od autorki, a ta książka to było moje pierwsze zderzenie z historiami od Moniki. Mimo to miałam do tej książki duże oczekiwania, ponieważ czytając opis książki, wiedziałam, że ta książka jest dla mnie. Bardzo lubię w książkach motywy mafii, gangów, wyścigów i dobrego love story. Nie zawiodłam się, ale też nie jest to historia na 5/5⭐. Historia była naprawdę dobrze poprowadzona, jednak nie podobało mi się, że już na samym początku książki, mieli pierwsze swoje zbliżenie. Ja lubię, jak historia trzyma nas w niepewności, ale to jest już kwestia gustu. Wydaje mi się, że taki był po prostu cel tego, ponieważ bohaterzy mieli układ „Friends with benefits”, więc nie biorę tego tak pod uwagę w ocenie książki. Wątki pojawiające się w książce były bardzo dobrze wytłumaczone, a fabuła się rozkręcała. Na samym końcu mamy plot twist, co bardziej zachęca do czytania drugiego tomu dylogii. Duży minus wpływający na ocenę książki, ale niezależny od fabuły, to wytrwałość egzemplarza. Przy drugim delikatnym otwarciu książki, grzbiet się złamał na samym początku. A później książka się już cała, posypała, ponieważ wszystkie strony zaczęły odchodzić partiami, aż cała się odczepiła od okładki. Podczas czytania mnie to mega irytowało, ponieważ trudno było czasami chwycić książkę. Jednak, podsumowując wszystko, uważam, że ocena 4/5⭐ jest adekwatna i z czystym sercem polecam wam przeczytać. „Addiction” oo Fortunateem.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
"BEZ ROZWAGI " Chestnut Springs TOM IV Autorka Elsie Silver Premiera 30.07.25 ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️ Witajcie Moliki...kto czekał na Theo i Winter?? Winter posypało się małżeństwo. Jej serce zostało złamane o wiele dotkliwiej niż pokazuje na zewnątrz.. Postanawia więc odciąć się grubą kreską od swojego jeszcze męża i rozpocząć wszystko od nowa... Praca w szpitalu Chestnut Springs ma jej w tym pomóc... Dodatkowym argumentem jest to ,że Winter chce naprostować swoje relacje z siostrą, a one nie należą do udanych. Tuż przed przyjazdem na zaproszoną kolację przez Summer,kobieta poznaje Theo... Jedno spojrzenie... Zagryzienie wargi.... Irytująca sprzeczka... Elektryzujace dotknięcie.... Ale,ale....Winter dopiero co odeszła od jednego dupka,więc nie potrzebuję drugiego. Podróż do hotelu,morze tequili, umowa spisana na serwetce i.....rozstanie To miał być jeden raz... Umowa obowiązuje... Tajemnica.... Próba kontaktu... Zero odzewu... Mija 18 mscy,Theo bierze udział w Rodeo ,wypadek, natłok informacji.Dziecko.... Dużo tego co nie??? No więc każdy kto zna książki Elsie Silver wie, że zaczyna Ona mocno z przytupem i kiedy wprowadza jakąkolwiek przeszkodę w relacjach naszych bohaterów to ta przeszkoda jest kroplą w morzu tego co ich czeka. .A czeka ich naprawdę sporo... Najpierw będzie wyjaśnienie tajemnicy po upojnej nocy ...Później będzie odkrycie sekretów po tamtej nocy . Dużo się dzieje, skomplikowane uczucie i próba zaakceptowania faktu , że Winter traktuje ich związek tylko jak umowę ,ale dlaczego to tak bardzo boli? Przyciąganie. Więź. Tęsknota. Theo to taki bohater, dla którego roztapiasz się jak śnieg w marcowym słoneczku.. Jego dobroć,tkliwość i uczucie jakim obdarzył Winter ohhh czy tu trzeba Dużo pisać??? Jednak i On nie jest bez wad ,troszkę pogmatwał były mąż Winter ,złość I bezradność spowodują, że Theo napocha sobie u kobiety swojego życia.Czy wybaczenie nadejdzie na czas??? Czy nasi bohaterowie zdadzą sobie sprawę, że miłość jest w stanie przetrwać wszystko, a tamta noc ...bez rozwagi,bez pośpiechu była...Magiczna??? Ta historia znowu robiła system ,Ta autorka potrafi stworzyć taką chemię między bohaterami, że czytacie I czujecie motyle w brzuchu z ekscytacji... Wyczekuję każdego kolejnego tomu ,będąc przekonaną,zenie da się napisać lepszej historii od poprzedniej ...Po czym zamykając książkę stwierdzam głośno Hmmm Ona znowu to zrobiła...dała mi kolejnego męża książkowego, pokazała kolejny tom pełen emocji i uczuć. Bohaterów, których kochasz od pierwszej kartki.... No cóż pozostaje nam poczekać na historię kolejnego przystojniaka.
Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1
�� On - bezwzględny tyran w garniturze. Ona - urocza i pyskata dziewczyna z pechem do piątków. A kiedy los zmusza ich do współpracy, iskry lecą szybciej niż służbowe maile. Nicole Snow otwiera nowy cykl romansów biurowych z humorem, pazurem i dużą dawką chemii między bohaterami. Biurowy tyran to historia spod znaku enemies-to-lovers, która choć nie odkrywa gatunku na nowo, dostarcza dokładnie tego, czego oczekujesz: rozrywki, flirtu, napięcia i gorących emocji za szklanymi drzwiami korporacyjnych gabinetów. �� Pechowa dziewczyna kontra lodowaty szef Piątek trzynastego nie oszczędza Sabriny Bristol: traci but, randkę i robotę - wszystko jednego dnia. Gdy próbuje osłodzić sobie życie kawą, wpada na aroganckiego faceta z wyższych sfer i… oblewa jego drogie buty cynamonowym latte. Satysfakcja? Ogromna. Problem? Jeszcze większy, bo wkrótce okazuje się, że nowa wymarzona praca oznacza współpracę z tym samym facetem - Magnusem Heronem. Jest wredny, wymagający, nieznośnie przystojny… i absolutnie nie do ruszenia. Sabrina zaś - błyskotliwa, pyskata i wyjątkowo odporna na jego burkliwość - staje się dla niego wyzwaniem nie tylko zawodowym. ⚡ Co iskrzy, to wybuchnie Nicole Snow umiejętnie prowadzi klasyczną relację w stylu hate-to-love, bawiąc się kontrastem między chłodnym profesjonalizmem a buzującą pod powierzchnią namiętnością. Dialogi są żywe, pełne ciętej riposty, a napięcie seksualne między bohaterami daje się niemal ciąć nożem. Choć historia nie unika typowych dla gatunku schematów (niespodziewane zbliżenie, służbowe konflikty, zakazane uczucia), to chemia między bohaterami i sympatycznie zarysowane tło biurowe sprawiają, że czyta się to z przyjemnością - i uśmiechem. �� Styl i klimat Snow pisze lekko, z humorem i bez zbędnego patosu. Zgrabnie łączy zabawne sceny z momentami większej emocjonalnej głębi, nie popadając w przesadę. Mimo przewidywalnej osi fabularnej, autorka utrzymuje czytelnika w zainteresowaniu, głównie dzięki dynamicznej relacji między głównymi bohaterami i zgrabnie skonstruowanej narracji pierwszoosobowej. �� Dla kogo? Dla fanek (i fanów) romansów biurowych, enemies-to-lovers, szybkich dialogów i bohaterów z temperamentem. Jeśli lubisz książki Vi Keeland, Lauren Asher czy T.L. Swan - Biurowy tyran będzie trafionym wyborem na poprawę humoru lub leniwe popołudnie. �� Podsumowanie: "Biurowy tyran" to romans z przymrużeniem oka, który daje to, co obiecuje - dużo flirtu, dużo ognia i odrobinę dramatyzmu. Idealna odskocznia od codzienności, przy której łatwo się uśmiechnąć, czasem westchnąć, a na pewno… szybko przewracać kolejne strony. Ocena: 7,5/10 - klasyczny, zabawny i pikantny romans biurowy z nutą sarkazmu i sporą dawką chemii.
Nietykalni. Sekrety Empire High #1
🌃Recenzja🌃 Brooklyn trafia do miejsca bogaczy, do którego nie pasuje... Jednak drzwi do prestiżowego liceum otworzył jej wujek, który obecnie tam pracuje. To miejsce rządzi się swoimi prawami, pieniędzmi oraz wpływami, ale najważniejsi tam są... Nietykalni. Jeden z nich Matthew wpada w oko dziewczynie, a gdy w końcu i on zwraca na nią uwagę, wydaje jej się, że wszystko potoczy się już tylko ku szczęśliwemu zakończeniu... Ale czy w świecie, w którym rządzą kłamstwami, może być miejsce dla miłości dwóch przeciwieństw? "Empire high. Nietykalni" to historia, w której zrozumiecie, że kiedy zderzą się ze sobą dwa różne światy, nie zawsze można zaufać bezgranicznie, bo uśmiech na twarzy może przysłonić nam intrygi i kłamstwa, jakimi karmią nas inni. Bohaterowie tej historii to Brooklyn oraz Matthew, którzy są niczym ogień i woda. On to typ faceta, którego powiedzmy sobie szczerze, ale nie polubiłam. W moich oczach był niezdecydowany, te ciągłe odpychanie i przyciągnie, nie wiedział, czego pragnie od Brook, dawał jej radość, a później jak dziecku zabierał lizaka i pokazywał swoje drugie ja. Ona z kolei była również postacią, która nie wiedziała, w którą stronę ma podążyć, tkwiła w zawieszeniu pomiędzy jednym a drugim chłopakiem i wiecie, niby jakiś tam plan działania obrała, ale jak już zaczęłam go realizować, to nijak to miało się z jej założeniem. Tak więc o ile postacie były lekko mówią drażniące, tak w połączeniu z tą fabułą i światem bogatych dzieciaków, pasowały idealnie. Do sięgnięcia po tę historię przede wszystkim zachęcił mnie nie tylko opis, który zapowiadał, że w świecie bogatych dzieciaków będę mogła wiele przeżyć, ale również motyw elitarnej szkoły, który bardzo lubię. Czytając tę książkę, mogłam zobaczyć, co pieniądze potrafią zrobić z człowiekiem i jak czasami wpływają na nasze zachowanie. Wprowadzenie Brooklyn do tego świata było nie lada zderzeniem, bo ona tam nie pasowała, nie była zniszczona, zakłamana i gotowa zrobić wszystko, aby tylko coś zyskać. Autorka nie szczędziła zwrotów akcji, ale również momentów, w których mogliśmy być świadkami wielu przykrych wydarzeń i radzenia sobie z problemami. Bo często nie dostrzegamy tego, że te bogate dzieciaki pod maskami perfekcyjności skrywają wydarzenia, które ich niszczą i doprowadzają do złych wyborów. Więc możecie być pewni, że nie zabraknie trudniejszych tematów, które tylko dodały plusów tej historii. Jeśli miałabym ocenić tę książkę, to zdecydowanie od połowy dopiero poczułam, że coś zaczęło się dziać. Początek był spokojny i miałam wrażenie, że autorka nic specjalnego tam nie wprowadziła, ale druga część...woow!! Tam to się działo, zostałam wciągnięta bez reszty, a przy tym na samym końcu zostawiona w takim momencie, że miałam ochotę rzucić książką przez całą długość pokoju!!! Jak można zostawić czytelnika w takim momencie? Mam nadzieję, że wydawnictwo niedługo powróci do nas z 2 tomem, bo w głowie mam tylko jedną myśl! Muszę dowiedzieć się, co będzie dalej.