Recenzje
Akademia piłkarska #4. Walka o mistrzostwo
Ciało mówi, umysł słucha. Nowa droga do wolności od przewlekłego bólu i niepokoju
"Ciało mówi, umysł słucha" Nicole J. Sachs to książka skupiona na połączeniu psychiki i ciała oraz wpływie tłumionych emocji na nasze zdrowie. Autorka pokazuje, jak przewlekły stres, napięcie i nieprzepracowane doświadczenia mogą nam towarzyszyć przez chroniczny ból czy różnego rodzaju dolegliwości fizyczne - od migren i bólu pleców po stany lękowe czy problemy jelitowe. Rozregulowany układ nerwowy często reaguje objawami fizycznymi, próbując chronić nas przed trudnymi emocjami. Książka łączy teorię z praktyką i właśnie to najbardziej zwraca uwagę. Sachs nie ogranicza się do wyjaśniania mechanizmów działania mózgu czy układu nerwowego, ale proponuje konkretne sposoby pracy z emocjami. Dużo miejsca poświęca swojej autorskiej metodzie JournalSpeak, która w szczególności mi się spodobała, jako że pisanie dzienników jest mi bliskie. Jest to forma ekspresyjnego pisania, która ma pomóc dotrzeć do tłumionych uczuć i bezpiecznie je uwolnić. To nie jest jednak zwykłe prowadzenie pamiętnika czy zapisywanie wdzięczności. JournalSpeak polega na całkowicie szczerym, nieocenzurowanym pisaniu o emocjach, nawet tych najbardziej niewygodnych. Chodzi o wyrzucenie z siebie tego, co przez lata było tłumione i spychane na bok. Autorka zachęca, by podczas pisania nie skupiać się na formie czy poprawności, ale pozwolić emocjom swobodnie wypłynąć na powierzchnię. W książce znajdziemy również informacje o modelu ANSR. Opiera się on na czterech krokach: pozwoleniu sobie na odczuwanie emocji, nazwaniu ich, wytrwaniu w tym dyskomforcie i ostatecznym uwolnieniu napięcia. Całość została przedstawiona w prosty i przystępny sposób, a autorka wzbogaca teorię historiami osób, które dzięki pracy z emocjami zaczęły lepiej radzić sobie z przewlekłymi objawami. Dużym plusem tego tytułu jest to, że nie obiecuje natychmiastowych efektów ani cudownego uzdrowienia. To raczej zachęta do większej uważności wobec siebie i swoich emocji. Książki tego typu nie zmieniają życia z dnia na dzień, ale można znaleźć w nich pojedyncze elementy, które realnie da się wprowadzić do codzienności.
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
⤷ 𝐆𝐝𝐲 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐞̨ 𝑃𝑜𝑧𝑜𝑟𝑜́𝑤, 𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐢𝐞 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚. Wszędzie widziałam zachwyty i byłam przekonana, że totalnie przepadnę już od pierwszych stron. Ostatecznie pierwszy tom mnie nie zawiódł, ale też nie wywołał aż takiego efektu wow, jakiego się spodziewałam. Po prostu oczekiwałam czegoś więcej. ⤷ 𝐃𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐬𝐢𝐞̨𝐠𝐚𝐣𝐚̨𝐜 𝐩𝐨 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢 𝐭𝐨𝐦, 𝐩𝐨𝐝𝐞𝐬𝐳ł𝐚𝐦 𝐝𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐫𝐨𝐜𝐡𝐞̨ 𝐬𝐩𝐨𝐤𝐨𝐣𝐧𝐢𝐞𝐣. Wiedziałam mniej więcej, czego mogę się spodziewać i chyba właśnie dzięki temu bawiłam się przy nim dużo lepiej. Historia bardziej mnie wciągnęła, a ja zaczęłam coraz bardziej rozumieć fenomen tej serii. ⤷ Do tego tomu podchodziłam bez żadnych oczekiwań. Byłam po prostu ciekawa, jak dalej potoczy się ta historia - i szczerze? 𝐽𝑎𝑘 𝑛𝑎 𝑟𝑎𝑧𝑖𝑒 𝑡𝑜 𝑤ł𝑎𝑠́𝑛𝑖𝑒 𝑡𝑒𝑛 𝑡𝑜𝑚 𝑜𝑘𝑎𝑧𝑎ł 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑛𝑎𝑗𝑙𝑒𝑝𝑠𝑧𝑦. ⤷ Sam początek nie był idealny, bo potrzebowałam chwili, żeby wkręcić się w historię i bohaterów. Ale kiedy już to nastąpiło - totalnie przepadłam. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zaangażowana i coraz bardziej ciekawa tego, co wydarzy się dalej. ⤷ 𝐎𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐚ł𝐚 𝐢𝐧𝐭𝐫𝐲𝐠𝐚 𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐚 𝐳 𝐽𝑎𝑚𝑒𝑠𝑒𝑚. Naprawdę świetnie było obserwować, jak wszystko się rozwija. A 𝐅𝐚𝐤𝐞 𝐃𝐚𝐭𝐢𝐧𝐠? Ja jestem absolutną fanką tego motywu i tutaj został on zrobiony naprawdę dobrze. Nic nie działo się na siłę ani za szybko. 𝑅𝑒𝑙𝑎𝑐𝑗𝑎 𝐽𝑜𝑠𝑒𝑝ℎ𝑖𝑛𝑒 𝑖 𝐽𝑎𝑚𝑒𝑠𝑎 𝑟𝑜𝑧𝑤𝑖𝑗𝑎ł𝑎 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑛𝑎𝑡𝑢𝑟𝑎𝑙𝑛𝑖𝑒, 𝑑𝑧𝑖𝑒̨𝑘𝑖 𝑐𝑧𝑒𝑚𝑢 𝑏𝑦ł𝑎 𝑝𝑜 𝑝𝑟𝑜𝑠𝑡𝑢 𝑤𝑖𝑎𝑟𝑦𝑔𝑜𝑑𝑛𝑎. Ich zaczepki, rozmowy, drobne gesty i chemia między nimi sprawiały, że non stop uśmiechałam się do książki jak głupia. Oni razem byli po prostu genialni. ⤷ 𝐓𝐚 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐰𝐲𝐰𝐨ł𝐚ł𝐚 𝐰𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐦𝐧𝐨́𝐬𝐭𝐰𝐨 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢. Były momenty, przy których miałam motyle w brzuchu i ogromny uśmiech na twarzy, ale były też takie, które autentycznie bolały. Nie zabrakło łez i trudniejszych scen, które mocno we mnie uderzyły. ⤷ Bardzo doceniam też to, jak realistycznie zostały pokazane cięższe tematy. To nie była historia stworzona tylko po to, żeby wzruszać czy dostarczać romantycznych emocji. Momentami była po prostu brutalnie prawdziwa. ⤷ 𝐍𝐨 𝐢 𝐭𝐚 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐨́𝐰𝐤𝐚 - 𝐣𝐚 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐞̨ 𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐦𝐨́𝐰𝐢𝐜́. Potrzebuję kolejnego tomu natychmiast, bo po takim zakończeniu nie da się po prostu spokojnie funkcjonować.
Harry Styles. Opowieść o talencie, wolności i muzyce. Supergwiazdy
Bardzo fajna i ciekawa lektura, szczególnie dla młodszych czytelników i fanów Harry'ego. Książeczka jest cienka, rozdziały krótkie, a styl pisania przyjemny. Książka w skrócie przedstawia drogę piosenkarza do sławy - między innymi występ w programie X Factor, rozpoczęcie działalności One Direction, przebieg koncertów i tworzenie nowych hitów, rozpad zespołu oraz emocje z tym związane, a także rozpoczęcie solowej kariery Stylesa. Ogromnym plusem jest szybkość czytania - książkę przeczytałam dosłownie w godzinkę. Naprawdę wciągnęłam się w lekturę i byłam ciekawa, o czym jeszcze wspomni autor. Muszę przyznać, że nie raz udało się mnie czymś zaskoczyć - nie znałam niektórych informacji, więc cieszę się, że mogłam w tych aspektach uzupełnić wiedzę. Historia jest zdecydowanie inspirująca - pokazuje, że warto marzyć i pracować, by spełniać swoje cele. Warto też wychodzić ze swojej strefy komfortu i próbować nowych rzeczy, by dowiedzieć się, czego tak naprawdę chcemy. Cała historia jest pełna muzyki, więc obowiązkowo w tle do czytania leciały hity Harry'ego oraz One Direction. Uwielbiam połączenie piosenek z czytaniem, więc za samo to przeżycie jest dodatkowy plus. Z jednej strony wiedziałam, że jest to książka skierowana do młodszych czytelników i jest naprawdę krótka, ale i tak miałam nadzieję, że będzie w niej opisane jeszcze więcej szczegółów. Myślę, że młodszych odbiorców usatysfakcjonuje taka liczba stron i informacji, a więcej mogłoby ich zniechęcić do czytania. Jednak ja czuję niedosyt i chciałabym dowiedzieć się jeszcze więcej. Moja ciekawość została rozbudzona i koniecznie muszę poznać więcej szczegółów dotyczących historii piosenkarza. Mimo wszystko taka długość ma też swoje plusy - książeczka jest poręczna, szybko się ją czyta, można ją zabrać wszędzie i zawiera najważniejsze wydarzenia. Wydanie jest naprawdę ładne. Okładka bardzo mi się podoba, szczególnie błyszczące napisy. Jedyny minus to brak skrzydełek, przez co trzeba bardziej uważać, by okładka się nie zaczęła psuć. Niektórym może również przeszkadzać biel kartek, jednak ja już jestem przyzwyczajona, więc nie robi mi to różnicy. Podsumowując uważam to za naprawdę fajną lekturę, zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników, jednak niektórym może brakować większej ilości szczegółów i bardziej rozbudowanej historii. Jestem ciekawa innych książeczek z serii ,,Supergwiazdy" i na pewno po nie sięgnę, gdy będę miała taką możliwość. Bardzo polecam 💚
Overthinking. Jak radzić sobie z nadmiernym myśleniem. Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review
„Overthinking. Jak radzić sobie z nadmiernym myśleniem. Inteligencja emocjonalna” to książka, która uderzyła we mnie bardziej, niż się spodziewałem. Niby każdy z nas zna to uczucie, kiedy jedna myśl potrafi zamienić się w lawinę analiz, scenariuszy i niekończących się pytań „co jeśli…” ale dopiero ta lektura pokazała mi, jak bardzo overthinking potrafi odbierać spokój i energię. Największą siłą tej książki jest jej konkret. Nie znajdziecie tutaj pustych motywacyjnych frazesów ani sztucznego „myśl pozytywnie”. Zamiast tego dostajemy rzetelne spojrzenie na to, dlaczego nasz umysł wpada w pułapkę nadmiernego analizowania i jak można stopniowo odzyskać nad nim kontrolę. Bardzo podobało mi się to, że autorzy nie moralizują, tylko pokazują praktyczne sposoby radzenia sobie z natłokiem myśli i stresem. To jedna z tych książek, przy których co chwilę łapałem się na myśli: „To dokładnie o mnie”. Szczególnie mocno wybrzmiał dla mnie temat paraliżu decyzyjnego i rozpamiętywania sytuacji, na które i tak nie mamy już wpływu. Lektura uświadamia, ile energii tracimy na walkę we własnej głowie zamiast po prostu działać i żyć spokojniej. Ogromnym plusem jest także forma. Krótkie i treściwe rozdziały sprawiają, że książkę czyta się naprawdę szybko, ale jednocześnie zostawia po sobie mnóstwo refleksji. To nie jest poradnik, który przeczytacie i odłożycie na półkę. To książka, do której chce się wracać wtedy, gdy głowa znowu zaczyna pracować na zbyt wysokich obrotach. Jeśli macie wrażenie, że czasami bardziej męczy Was własny umysł niż rzeczywistość wokół, zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. „Overthinking” nie obiecuje magicznego rozwiązania wszystkich problemów, ale daje coś dużo cenniejszego: świadomość, konkretne narzędzia i poczucie, że naprawdę można nauczyć się żyć spokojniej.