Recenzje
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
Czy Wasze dzieci lubią rozwiązywać zagadki? Bo jeśli tak, to ta książka może okazać się prawdziwym strzałem w dziesiątkę... „Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne” autorstwa mł. insp. Małgorzaty Sokołowskiej, ilustracjami Kasi Kołodziej, wyd. CzytaLisek,to książka, która zamienia dziecko w prawdziwego detektywa. Razem z Olafkiem i jego ciocią - policjantką - młodzi czytelnicy rozwiązują tajemnicze sprawy, szukają wskazówek, analizują ślady i wyciągają własne wnioski. Każda zagadka to nie tylko świetna zabawa, ale również okazja do ćwiczenia spostrzegawczości, logicznego myślenia i uważności. Ciekawym elementem tej książki jest to, że autorka w przystępny sposób przybliża dzieciom pracę policji i śledczych. Młodzi czytelnicy poznają różne specjalizacje, dowiadują się, jak zabezpiecza się ślady i prowadzi dochodzenie, a przy okazji sami rozwiązują kolejne zagadki. Na końcu książki czekają dodatkowe atrakcje: miejsce na notatki detektywistyczne, zadanie specjalne dla wyjątkowo dociekliwych detektywów, legitymacja młodego detektywa oraz egzamin młodego detektywa, który pozwala sprawdzić zdobytą wiedzę. To książka, która nie tylko wciąga, ale przede wszystkim zachęca dziecko do aktywnego myślenia, uważnej obserwacji i samodzielnego szukania rozwiązań. Nauka i zabawa świetnie się tu uzupełniają. Polecam Wam tę książkę z całego serca 🥰
Prędzej piekło zamarznie
𝐏𝐑𝐄𝐃𝐙𝐄𝐉 𝐏𝐈𝐄𝐊𝐋𝐎 𝐙𝐀𝐌𝐀𝐑𝐙𝐍𝐈𝐄 ⭐| 4/5 📜| 400 📚| Wydawnictwo BeYa 🎨| 5/5 ✍🏼| Ludka Skrzydlewska ❝ - Prędzej piekło zamarznie, niż kiedykolwiek dojdę z tobą do porozumienia - syczy. - Jasne? Uśmiecham się szyderczo. - Jeszcze zobaczymy, bałwanku - odpowiadam protekcjonalnie…❞ ༺recenzja༻ ~ „Prędzej piekło zamarznie” to bajecznie zimowy romans, w którym magia świąt naprawdę potrafi zdziałać cuda. To opowieść pełna ciepła, humoru i emocji, idealna na długie chłodne wieczory. Mari. Marigold Price, to urocza i pełna energii dziewczyna, która wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi uroczy pensjonat w małym górskim miasteczku w stanie Kolorado. Po śmierci ojca robi wszystko, by poradzić sobie z żałobą i udowodnić zarówno sobie, jak i innym, że jest w stanie stawić czoła każdemu wyzwaniu. Jej poukładane życie zmienia się jednak diametralnie, gdy w Silver Springs ponownie pojawia się ktoś z przeszłości, kto wywraca jej codzienność do góry nogami… Saint. Saint Ashford jest biologicznym synem Lizzie, a jednocześnie byłym najlepszym przyjacielem Mari. Po latach wraca do miasteczka jako inwestor, którego celem jest przekształcenie spokojnego Silver Springs w kolejne Aspen. Jego pomysł wywołuje spore poruszenie wśród Mari i mieszkańców, którzy nie są nim zachwyceni… Mężczyzna stara się przekonać wszystkich do swojej wizji, ale im bardziej się angażuje, tym silniejszy napotyka sprzeciw, czym nie jest zachwycony. W całym tym zamieszaniu między nim a Mari ponownie rozpalają się dawne uczucia, które nigdy tak naprawdę nie wygasły, a ich relacja zaczyna powoli skręcać w stronę, której oboje się nie spodziewali. Atmosfera książki jest nie tylko świąteczna, ale też zabawna, momentami namiętna oraz niezwykle przytulna, dająca poczucie komfortu, a także „otulenia”. Wątek małego miasteczka został świetnie oddany, a jego klimat czuć od pierwszych stron, co sprawia, że Silver Springs staje się miejscem, do którego chce się wracać… i to nie raz. Relacja Mari i Sainta jest pełna napięcia, niewypowiedzianych słów oraz emocji. Łączy ich wspólna przeszłość, przez co każda rozmowa oraz każde spotkanie niosą ze sobą ciężar dawnych chwil. Z jednej strony próbują utrzymać dystans, skupiając się na teraźniejszości, z drugiej wystarczy drobny gest, spojrzenie czy wspomnienie, by powróciło to, co kiedyś ich łączyło. „Prędzej piekło zamarznie” to świąteczny romans w stylu Hallmarka. Małe miasteczko, zima i dawne uczucia, które wracają w najmniej spodziewanym momencie. To lekka, otulająca historia, która nie udaje niczego więcej niż jest: ma być ciepło, emocjonalnie, a też trochę przewidywalnie, ale właśnie w tym tkwi cały urok. Jeśli lubicie takie zimowe comfort story, które czyta się z uśmiechem, to zdecydowanie jest to książka dla Was! miłego dnia!☃ 🩵
Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1
Ocena: 3,5/⭐⭐⭐⭐⭐ „Sprzedana diabłu” to romans mafijny opowiadający historię Vittorii, która zostaje zdradzona przez własnego brata i oddana w ramach spłaty długu bezwzględnemu bossowi nowojorskiej mafii, Angelo Rizzo. Fabuła opiera się na motywach aranżowanego małżeństwa, niebezpiecznego świata mafii i rodzącego się uczucia między głównymi bohaterami. Książkę czyta się szybko i lekko, a autorka potrafi budować napięcie oraz utrzymać zainteresowanie czytelnika. Chemia między bohaterami jest wyraźna, a świat mafii dodaje historii klimatu. Niestety fabuła jest dość schematyczna i opiera się na dobrze znanych motywach romansów mafijnych, przez co wiele wydarzeń można przewidzieć. Brakuje też większych zaskoczeń, które wyróżniłyby tę historię na tle podobnych książek. Mimo tego „Sprzedana diabłu” to przyjemna książka dla fanów romansów mafijnych. #recenzjaksiązki #editiored #bookish #ksiazkary
Mózg - siedziba szczęścia. 6 neuronaukowych zasad tworzenia dobrego życia
📖🧠 „Mózg - siedziba szczęścia. 6 neuronaukowych zasad tworzenia dobrego życia” Justyna Żejmo 🧠📖 Czym właściwie jest szczęście? To pytanie wydaje się banalne... dopóki ktoś nie poprosi nas, byśmy odpowiedzieli na nie własnymi słowami. Wtedy okazuje się, że wcale nie jest to takie proste. Sama zaczęłam się nad tym mocno zastanawiać podczas lektury tej książki. Oczywiście chciałabym być szczęśliwa. Ale co tak naprawdę się pod tym kryje? Czy jest to moje własne pragnienie, czy może obraz szczęścia, który od lat podsuwa nam świat? Justyna Żejmo pokazuje szczęście z zupełnie innej perspektywy. Łączy neuronaukę, psychologię i wyniki badań naukowych z codziennym życiem, pokazując, że dobrostan nie jest dziełem przypadku ani wyłącznie naszych genów. Ogromnie doceniam to, że nawet bardziej złożone mechanizmy zachodzące w mózgu zostały wyjaśnione w niezwykle przystępny sposób. Czytając kolejne rozdziały, nie miałam poczucia obcowania z trudną wiedzą naukową. Wręcz przeciwnie. Wszystko zostało przedstawione tak, że naprawdę łatwiej zrozumieć, dlaczego myślimy, czujemy i reagujemy właśnie w taki sposób. 🧠📚 Jednym z elementów, który szczególnie przykuł moją uwagę, był autorski model FURAHA stworzony przez Justynę Żejmo. Jego nazwa wywodzi się z języka suahili i oznacza „szczęście”, a każda z liter odnosi się do jednego z sześciu filarów budowania dobrostanu: Flow, Uskrzydlającego Plemienia, Ruchu, Akceptacji, Horyzontu oraz Alchemii Duchowej. To koncepcja, która pokazuje, że szczęście nie pojawia się nagle. Budujemy je każdego dnia poprzez nasze decyzje, relacje i sposób, w jaki żyjemy. 💙❤️💚 Najbardziej poruszyła mnie jednak myśl, że szczęścia nie warto stawiać sobie jako celu. Jest ono chwilową emocją, która pojawia się i przemija. Znacznie ważniejsze okazuje się życie w zgodzie ze sobą, własnymi wartościami oraz budowanie wewnętrznego spokoju. To właśnie ten fragment został ze mną najdłużej. 🤍 Czytając tę książkę, kilka razy złapałam się na tym, że zamiast skupiać się na kolejnych stronach, ciągle zadawałam sobie pytanie, czym tak naprawdę jest dla mnie szczęście. I chyba właśnie to cenię w takich lekturach najbardziej. Po zamknięciu ostatniej strony refleksje wcale się nie kończą. Wręcz przeciwnie, dopiero wtedy zaczynają naprawdę pracować w głowie. 💙
Yamal. Najlepsi piłkarze świata
“Jeśli dziś jestem lepszym zawodnikiem niż wczoraj, to znaczy, że robię coś dobrze.” Te słowa towarzyszą każdego dnia jednemu z najsłynniejszych, a jednocześnie i najmłodszych piłkarzy na świecie, który nie osiągając jeszcze pełnoletności, zachwycił cały świat. Yamal, bo o nim tutaj mowa, ze względu na swoją wyjątkowość, jakim jest ogromny talent, doczekał się licznych wydań o swoim życiu, karierze piłkarskiej, celach i poświęceniu. Właśnie jedną z takich publikacji jest najnowsza część cyklu “Najlepsi piłkarze świata” autorstwa braci Matta i Toma Oldfieldów. Jednym z fanów Yamala jest mój syn, tak więc oczywiste było, że kiedy pojawiła się sposobność przeczytania książki o tym zawodniku, decyzja mogła być tylko jedna. Książka zawiera kilkanaście rozdziałów poświęcony różnym etapom życia Yamala. Od niemowlaka do udziału w mistrzostwach Europy jako reprezentant Hiszpanii. W każdym w tych rozdziałów znaleźliśmy informacje o postępach kariery, jego poświęceniu i odwadze. W końcu nie każdy młody chłopak wchodzący w nastoletni bunt jest w stanie tak pokornie podchodzić do tego, co daje mu los. Dodatkowo znaleźć można w tej książce wypowiedzi, które kieruje sam bohater, jego trenerzy, rodzice i przyjaciele. Poznaliśmy drugą stronę bohatera Hiszpanii, jego plany, marzenia, wątpliwości oraz obietnice, jakie składał sobie i innym. A wszystko zaczęło się w momencie, w którym Yamal wziął udział w sesji zdjęciowej jako niemowlę wraz ze swoim idolem Leo Messi… Książka została wydana w wersji kieszonkowej, tak więc zmieści się w każdym plecaku młodego fana piłki nożnej. Na darmo szukać tutaj ilustracji, ponieważ autorzy skupili się na przekazaniu wartości, a nie oglądaniu kolejnych rysunków czy zdjęć, które można znaleźć w internecie. Muszę przyznać, że nie takiej wersji Yamala się spodziewałam. Przedstawiony przez media jako niedostępny, według autorów książki i trenerów jest spokojnym, pokornym, dążącym do celu, ale jednocześnie koleżeńskim i współpracującym zawodnikiem oraz człowiekiem. Książkę czytałam wraz z synem z dużym zainteresowaniem i gwarantuje Wam, że Wy również będziecie mieli takie odczucie, w końcu zaskoczenie zawsze budzi zainteresowanie. Tak więc zachęcam wszystkich fanów piłki nożnej i oczywiście Yamala do przeczytania tej książki.