ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Śmiertelna królowa

„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja

Wrolowana.wksiazki Iwanowska Weronika

Muza rockmana

Lubię książki autorki za tą lekkość, a wy znacie coś z tworczosci autorki? Poznajemy Emily Applewood, 22-letniq dziewczyne, która przypadkiem dostaje pracę jako asystentka podczas trasy koncertowej słynnego zespołu rockowego. Poznaje ona Tristana Daltreya - charyzmatycznego, starszego muzyka, z którym szybko zaczyna ją łączyć silne uczucie. Choć oboje próbują je ukryć, relacja się pogłębia w trakcie wspólnej trasy. Sytuacja jednak komplikuje się, gdy Emily zdradza zbyt wiele ze swojej przeszłości. Okazuje się, że skrywa mroczny sekret, który zmienia wszystko i sprawia, że nagle znika z życia Tristana. Ich historia staje pod znakiem zapytania, a przeszłość Emily nie pozwala im być razem. Co tak naprawdę skrywa Emily i w jaki sposób wciągnięty jest w to Tristan? Muszę przyznać, że długo zastanawiałam się, jaka właściwie była prawdziwa misja Emily. Już od początku, dzięki jej myślom, wiemy, że nie planowała zakochać się w Tristanie. Miała zupełnie inny cel. Jednak, jak to bywa, uczucia nie pytają o zgodę… Autorka stworzyła bardzo ludzką postać artysty. Tristan jest naturalny i autentyczny. Nie sprawia wrażenia kogoś, komu „woda sodowa uderzyła do głowy”. A jeśli nawet kiedyś tak było, to wydaje się, że ma to już za sobą i poznajemy go na zupełnie innym etapie życia. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Napięcie między bohaterami skutecznie podsyca emocje i sprawia, że czytelnik czeka, aż w końcu wydarzy się coś więcej. Mimo dość dużej różnicy wieku między postaciami, nie odczułam jej jako szczególnie. Na plus zasługuje również ciekawe przedstawienie życie gwiazd podczas trasy koncertowej. I te zachcianki... które tu akurat odgrywał calkowicie inną rolę...;-)

kolorowe_opowiesci Sobczak-Wojciechowska Dagmara

Muza rockmana

„Szczęście nie jest czymś co się ludziom ot tak przytrafia. To wybór. Efekt tego, jak postanowimy reagować na to, co podrzuca nam los. Każdy ponosi odpowiedzialność za własne szczęście.” Emily ma 22 lata i powody, by uciekać choć nie zdradza ich nikomu. To one prowadzą ją aż na skraj kalifornijskiej pustyni, gdzie przez przypadek trafia do świata, który zupełnie do niej nie pasuje. 🎤 Jedna pomyłka wystarcza, by dostała szansę, o jakiej inni mogą tylko marzyć miejsce u boku zespołu, który dla wielu jest legendą. 🎸 I wtedy pojawia się Tristan. Charyzmatyczny, zdystansowany, przyzwyczajony do tego, że ludzie są tylko przystankami w jego życiu. A jednak Emily burzy jego porządek bardziej, niż ktokolwiek wcześniej. Cztery miesiące w trasie zmieniają wszystko. Granice zaczynają się zacierać, a uczucia choć niechciane przestają dawać się ignorować. ❤ Do czasu. Bo jedna chwila, jedno wyznanie i jedna tajemnica sprawiają, że historia, która dopiero się zaczynała… nagle się urywa. 💔 Emily znika. A Tristan zostaje z czymś, czego nie potrafi zagłuszyć nawet najgłośniejsza muzyka. Za mną kolejna książka Penelope Ward i chyba już się nie zdziwię, że znowu przepadłam 💔📚 Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która wciąga od pierwszych stron i nie chce wypuścić aż do samego końca. To nie jest zwykły romans. To opowieść pełna emocji, napięcia i momentów, które naprawdę zostają w głowie na dłużej. Jest coś w tej historii, co sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie. Jeśli lubicie książki, które wciągają bez reszty i zostawiają po sobie ślad zdecydowanie warto sięgnąć ❤🔥

monika_czyta Smagała Monika

Do wesela się zagoi

Książka "Do wesela się zagoi" była moim kolejnym spotkaniem z twórczością autorki. W książce znajdziemy takie motywy jak: single guardian, grumpy sunshine, forced proximity, one house, small town oraz wedding fever. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło jeden wieczór. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do ich świata i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam ich losy oraz rozwijającą się relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Sutton i Hugh, co pozwoliło mi lepiej ich poznać dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Sutton od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię. Podziwiam ją za to, że potrafiła porzucić swoje marzenia, imać się różnych prac żeby podołać opiece nad siostrzenicy. To jak opiekowała się Susie (która swoją drogą skradła moje serce) totalnie mnie rozczuliło. Do tego Sutton jest cudowna przyjaciółką, na którą każdy zawsze może liczyć. Hugh natomiast początkowo wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy poznałam go lepiej, kiedy zaczął pokazywać swoje mniej gburowate oblicze i kiedy obserwowałam to jak z czasem zaczął troszczyć się o Sutton i Susie oraz za wszelką cenę usiłował zapewnić im bezpieczeństwo (a było tutaj kilka zagrażających im sytuacji) mężczyzna totalnie mnie zauroczył. I jak się okazuje nie tylko mnie. Relacja bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana. Od pierwszego spotkania dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, a także lekką niechęć, które z czasem zaczęło przybierać zupełnie innego charakteru, a ich potyczki słowne wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Niemniej wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym bohaterom. Są totalnymi przeciwieństwami, a mimo to idealnie się uzupełniają. Chociaż żeby do tego dojść musieli pokonać kilka znaczących przeciwności losu, które mocno skomplikowały to co zdążyli w krótkim czasie zbudować. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do ich życia, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Cieszę się również, że mogłam dowiedzieć się jak dalej potoczyły się losy Sainta i Marigold - bohatów książki "Prędzej piekło zamarznie" i przy okazji zachęcam Was do lektury! Autorka w naprawdę świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, interesująco ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi poruszać się trudnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Pisarka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. "Do wesela się zagoi" to emocjonująca, miejscami poruszająca historia o sile przyjaźni oraz miłość, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Polecam!

zakochanawksiazkach1991 Powalska Paulina

Victor. Tylko moja

Dzisiaj na tapecie kolejna część serii TYLKO MOJA (druga). Na dzień dobry wspomnę, że na duży plus zasługuje bardzo mocny początek, który od razu wciąga w wir historii i czyni ją propozycją nieodkładalną. Lubię to! 😍 Autorka ma lekki styl, bardzo dobrze płynie się przez całą historię, szczerze mówiąc przeczytałam w jeden wieczór. Czasem jak już zacznę czytać, to nie mogę przestać. Znacie to? 🔥 W tej propozycji znajdziecie wszystko to czego oczekują fanki romansów mafijnych - bo to właśnie romans mafijny i jest skierowany do osób, które takie właśnie książki lubią. Jakby ktoś nie wiedział, to musiałam zaznaczyć. Ja wielką fanką nie jestem (dobra, czasem jestem ), ale czytałam pierwszą część i po prostu musiałam sprawdzić, czy druga bardziej mi się spodoba! Ciekawski ze mnie człowiek - ale nie zawsze. Więc? 😊 Cieszę się, że dałam szansę autorce, bo tym razem całość zdecydowanie lepiej mi leżała, złapałam trochę oddechu i przez kilka godzin miałam całkowity relaks. ❤️ Bardzo dużo tutaj emocji, bolesnej przeszłości, nie będziecie się nudzić. Myślę, że @aleksandramozejko_pisarka ma nam jeszcze bardzo dużo do zaoferowania i będę wypatrywać jej kolejnych książek. 😍

z.a.r.a.d.n.a Gołąb Kasia