Recenzje
Decydujący paragraf. Kontrakt #3
Kiedy zaczynałam tę książkę nie spodziewałam się, że aż tak mną zatrząśnie 😶 Okładka może nie zdradza wszystkiego, ale klimat? Mroczny, intensywny, pełen napięcia. I tej iskry, która niebezpiecznie szybko zamienia się w pożar. Fabuła kręci się wokół kontraktu, który wszystkimi rządzi. Jeden dokument, jeden szczegół, jedna decyzja i wszystko może runąć albo nabrać nowego sensu. Melanie Moreland buduje historię, w której granice między układami a prawdziwymi uczuciami zacierają się błyskawicznie. I choć wiesz, że to tylko „paragraf” - czujesz, że chodzi o coś znacznie więcej. „Decydujący paragraf” to trzeci tom serii „Kontrakt” i opowieść o miłości, która musiała stawić czoła swoim największym demonom. Głównymi bohaterami są Richard i Katy, którzy są już po pięćdziesiątce i razem przeszli przez wiele trudnych chwil. Po latach walki w końcu mogą cieszyć się swoim szczęściem - ich związek jest harmonijny, dzieci odnoszą sukcesy, a Richard właśnie przechodzi na emeryturę, by spełniać marzenia. Jednak spokój nie trwa długo, bo mroczna przeszłość znowu daje o sobie znać, zmuszając Richarda do skonfrontowania się z własnymi lękami. Wszystko zmienia jedna chwila i wypowiedziane przez niego słowa, które niweczą wszystko, co razem zbudowali. Od tego momentu książka staje się historią o ogromnym żalu i cenie, jaką trzeba zapłacić za odbudowę zaufania. Bohaterowie? TO jest jazda bez trzymanki. On - władczy, tajemniczy, z mroczną przeszłością, która wychodzi z niego w najmniej oczekiwanych momentach. Ona - nie taka krucha, na jaką wygląda. Ma w sobie siłę, która momentami mnie zaskakiwała. Ich relacja wyciska emocje: od irytacji, przez niepewność, aż po czułość, która potrafi złamać serce. Serio, kilka razy musiałam odłożyć książkę i złapać oddech 🫣 Tempo akcji? Bardzo dobre. Autorka nie przeciąga, nie gubi się w opisach, ale też nie pędzi na złamanie karku. Jest ten balans między „jeszcze chwilę” a „ok, muszę wiedzieć, co dalej”. Styl autorki jest płynny, a dialogi - ostre jak brzytwa. W punkt. Dla kogo? Dla fanek umów, które przeradzają się w coś więcej 🔥 Dla tych, które lubią, gdy władczy boss drży na samą myśl o stracie swojej kobiety. I dla czytelniczek, które nie boją się mroku, ale potrzebują w nim choć jednego światełka nadziei. Moja ocena: 8/10 🌟 Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że w tej historii to NIE bohater, ale właśnie ten jeden paragraf jest prawdziwym narratorem? 👀 Czy któraś z tych książek z podobnym motywem walki o zaufanie szczególnie Was poruszyła? Znacie tę książkę? Dajcie znać w komentarzu!
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
,,Frenemy" to młodzieżówka, którą przeczytacie w jeden wieczór. Jest to lekka książka, która gwarantuje sporo śmiechu. Autorka bardzo świadomie wzbudza w czytelnikach emocje. Są momenty, w których czułam dyskomfort przez decyzję, jakie podejmowała Erika, ale takie książki właśnie lubię. Erika jest poprawną uczennicą, a Chase typowym bad boy'em. Bardzo podobała mi się przemiana bohaterów i ich relacja. Chase zdecydowanie jest postacią, która zyskuje przy bliższym poznaniu. Uważam, że każdy bohater wnosił coś do historii. Cały pomysł na fabułę może nie jest niezwykły, ale książkę czyta się przyjemnie. Polecam sięgnąć po ,,Frenemy", by na moment znowu wrócić na szkolne korytarze.
Harry Styles. Opowieść o talencie, wolności i muzyce. Supergwiazdy
Tytuł: Harry Styles opowieść o talencie, wolności i muzyce Autor: Dan Whitehead Wydawnictwo: Czytalisek Kategoria wiekowa: 3+ Moja ocena: ★★★★.5 Strony: 138 Recenzja🎤🎥 ★ Nigdy w życiu nie czytałam takiej formy książki, w której jest opisane kogoś prawdziwe życie. I na początku myślałam, że ta książka najzwyczajniej w świecie może nie przypaść mi do gustu. Ale z drugiej strony miałam w głowie, że to przecież książka o Harrym, więc jak mogłaby mi się nie spodobać. I muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. To jak te wszystkie najbardziej interesujące rzeczy pokazywały się w tej książce zachęcało jeszcze bardziej do czytania. ★ Mimo wszystko myślę, że najbardziej wątek o 1D przekonał mnie do siebie i gdy czytałam o tym, jak się rozpadli zaczęłam płakać ( sama nie wiem, jak to się wydarzyło). Ale myślę, że pomimo iż połowa tej książki była poświęcona one direction ja i tak mogłabym o nich czytać i czytać, bo kocham ich od kiedy wiem o ich istnieniu. Ale bardzo podobała mi się końcówka, w której było już samo życie Harrego. ★ Jeśli interesuje was, jak Harry wspiął się tak wysoko w swojej karierze musicie to przeczytać!
Lawendowe lata. Odkryj w sobie moc dojrzałości
„Lawendowe lata” Urszuli Sołtys to ciepła, kojąca i mądra książka. Autorka oswaja temat dojrzałości, pokazując, że życie po czterdziestce wcale nie traci kolorów, a wręcz może rozkwitnąć na nowo — jak tytułowa lawenda, kwitnąca dwa razy w roku. Urzekła mnie spokojna narracja, a podział książki na miesiące sprawił, że każda część stała się chwilą refleksji nad innym aspektem życia, kobiecości i wewnętrznego rozwoju. Pozycja ta jest pełną empatii rozmową o akceptacji siebie, zmianach zachodzących w ciele i głowie oraz odwadze do życia na własnych zasadach. Ogromnym atutem są również liczne odniesienia do książek, filmów, podcastów czy badań, które pokazują holistyczne podejście autorki do zdrowia psychicznego i fizycznego. Czytając „Lawendowe lata” miałam poczucie zatrzymania się na moment w codziennym pędzie. Autorka skłoniła mnie do spojrzenia na siebie z większą łagodnością i wdzięcznością. To piękna, wartościowa i niezwykle wspierająca lektura dla każdej kobiety, która chciałaby oswoić temat dojrzałości i spojrzeć na ten etap życia trochę łagodniej.
30-dniowy plan produktywności. Jak w 30 krokach pozbyć się złych nawyków i odzyskać swój czas
Ta książka świetnie pokazuje, jak nasze codzienne nawyki potrafią wpływać na produktywność — i jak często sami sabotujemy swoje działania, nawet tego nie zauważając. Odkładanie rzeczy na później, brak skupienia, ciągłe rozpraszacze czy nawet strach przed opiniami sprawiają, że stoimy w miejscu i mamy wrażenie, że utknęliśmy. 😅 Ta książka brutalnie pokazuje nad iloma rzeczami warto by było popracować 🙈 Książka składa się z 30 rozdziałów i każdy z nich jest poświęcony innemu nawykowi. Najpierw autor pokazuje, jak dany nawyk wpływa na naszą produktywność i codzienne funkcjonowanie, a później podaje konkretne działania i proste kroki, które pomagają stopniowo go zmienić. Sprawia to, że po przeczytaniu naprawdę ma się ochotę zacząć coś zmieniać, a nie tylko zamknąć książkę i o niej zapomnieć. Moim zdaniem najlepiej najpierw przeczytać ją w całości, żeby zobaczyć pełny obraz swoich „przyzwyczajeń”, a dopiero później wracać do konkretnych rozdziałów i pracować nad nawykami według własnego priorytetu. To jedna z tych książek, do których będę długo wracać, bo zdecydowanie mam jeszcze nad czym pracować 🙈