ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Ostatni zachód słońca

𝑶𝑺𝑻𝑨𝑻𝑵𝑰 𝒁𝑨𝑪𝑯𝑶𝑫 𝑺𝑳𝑶𝑵𝑪𝑨 || 𝑴𝑨𝑹𝑻𝒀𝑵𝑨 𝑮𝑨𝑱𝑶𝑪𝑯 𝑻𝑶𝑴 𝑷𝑰𝑬𝑹𝑾𝑺𝒁𝒀 Recenzja: Od samych początków byłam bardzo pozytywnie nastawiona. Widziałam super promocje, świetne fragmenty, które dały sie zapamiętać. Samą autorkę obserwowałam w mediach, wiec moje oczekiwania były dosc duże. . Styl pisania autorki od początku wzbudzal we mnie w pewien sposób dystans. Nie przypasował mi, mimo, że był lekki. Lecz po około siedemdziesiedziu stronach czytało mi się już duzo lepiej. Akcja nabrała bardzo przyjemnego tempa. Uważam, że jest to książka na jeden wieczór, bo wlasnie w tyle ja lrzeczytalam. Liczyłam, że wzbudzi we mnie więcej emocji, a czytało mi sie to dość obojętnie. Wszystkie trudne sytuację, przeżycia bohaterki nie wzbudzaly we mnie żadnych większyc odczuć. . Livka na samym początku mi nie przypadła do gustu, lecz starałam sje do niej przekonać, mimo wszystko miałam do niej ogromny dystans przez to jak poznawaliśmy jej przeszłość a jednocześnie dostawaliśmy jej imprezowa osobowość. Nie do końca to rozumiałam. Po połowie już duzo lepiej mi się czytało jej perspektywe. Polubiłam ją i rozumiałam. . Natomiast nasz główny bohater od samego początku przypadł mi do gustu, mimo że sprzeczny. Bardzo chwiejny momentami, skomplikowany. Trudny do zrozumienia bohater, jednocześnie w stanie uchylić nieba dla swojej siostry. . Chętnie sięgnę po kolejną książkę Martyny bo jestem ciekawa co dalej pokaże i czym kolejnym mnie zaskoczy. 

brokatowe.strony Tomiak Karolina

Czterech Ojców River Conway. Tom 3

Ciężko uwierzyć, że jesteśmy już na końcu naszej przygody z CORC. Wszystko się zmieniło od pierwszego tomu, a jednocześnie wciąż tyle rzeczy jest takich samych. Jak na przykład to, że cały czas czytając te książki czuję się jak w domu.   Czuję się jakbym w pewien sposób dorastała razem z River. Zaczynając czytać te serie byłam w tym samym wieku co ona i na tym samym etapie skończyłam z nią również ostatni tom. Dodatkowo często widziałam w niej siebie.❤🩹 River to wrażliwa dziewczyna, widząca dobro nawet w najmniejszych rzeczach, tylko nie w sobie.  Jej głowa przepełniona jest myślami, które powoli łamią ją od środka. Jednak dzięki pomocy jej najbliższych możemy zauważać zmiany, które sprawiają, że każdy dzień River staje się jaśniejszy.   Mileno, kolejny raz złamałaś mi serce pisząc te dodatki. To było jak zrzucenie bomby w najmniej spodziewanym momencie. Ale jednocześnie wcale mi to nie przeszkadza, bo w historii River i jej rodziny, kocham każdy najmniejszy moment, nieważne jakie emocje we mnie wywołuje. Czy te dobre, czy też te mniej przyjemne.   Russell my beloved. Przy każdej części powtarzam się, że jest on wielką chodzącą green flagą oraz postacią, którą chciałabym poznać w prawdziwym życiu, ale to prawda! ❤Jeśli miałabym czytać tylko o jednej parze do końca życia, prawdopodobnie wybrałabym właśnie jego i River. Są oni idealnym połączeniem łagodności, miłości i wyrozumiałości. Mimo trudności jakie ich spotykały na przestrzeni tych 3 tomów, za każdym razem umieli postawić na siebie.❤🩹  . Aż dziwnie jest mi pisać recenzję do ostatniej części serii, do której jestem tak przywiązana. Towarzyszy mi ona od tylu lat i fakt, że to już koniec, niesamowicie rozdziera mi serce. Długo przeciągałam napisanie recenzji, z tego powodu właśnie, że te pożegnanie jest dla mnie naprawdę trudne. Wierzę jednak, że nie raz wrócę jeszcze do ojców i paczki przyjaciół River.🤞  . Tak więc, jeśli szukacie książki o niesamowicie silnych więziach rodzinnych (nie tylko tych powiązanych genami), o przyjaźniach dla których nie ma granic a przy okazji lubicie wątki romantyczne, to CORC jest dla was obowiązkową lekturą! Z całego serca wam ją polecam i mam nadzieję, że pokochacie River równie mocno co ja. 🫶🏻

kinia.bookstagram Kacprzak Kinga

Ptaki, które śpiewają nocą

„ᴘᴛᴀᴋɪ, ᴋᴛóʀᴇ śᴘɪᴇᴡᴀᴊą ɴᴏᴄą” ᴀᴜᴛᴏʀᴋᴀ: ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ?: ᴄᴢʏᴛᴀʟɪśᴄɪᴇ ᴄᴏś ᴏᴅ ᴍᴀʀᴛʏ? ᴊᴀᴋ ᴏᴄᴇɴɪᴀᴄɪᴇ? ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ: Twórczość Marty jest ze mną już od dobrych trzech lat. I żadna jej książka mnie nie zawiodła ( mam nadzieję, że tak już pozostanie). ,,Ptaki, które śpiewają nocą”, czyli jej najnowsza książka to historia, która trafia prosto w serce i zostaje tam na długo. Mnie osobiście wyciągnęła z naprawdę długiego zastoju i umiliła czas w szpitalu. Autorka z ogromną wrażliwością porusza trudne tematy straty, samotności i odnajdywania siebie, nie epatując dramatem, a jednocześnie nie spłycając bólu bohaterów. Największym atutem książki są autentyczni, poranieni, a przez to niezwykle ludzcy bohaterowie. Uwielbiam gdy tak jest w książce, bo nie wyobrażam sobie nie potrafić wczuć się w emocje bohaterów. Relacja między Savannah i Austinem rozwija się naturalnie i bez pośpiechu jest pełna troski oraz wsparcia. Ogromnie spodobał mi się motyw, podróży a także różnic pomiędzy bohaterami. ( na przykład to, że Savannah zawsze coś planowała a Austin był spontaniczny.) To opowieść, przez którą się płynie, nawet jeśli momentami boli, jak już to bywa w książkach Marty.

booksbyagusia Trzeciak Agata

Puck Off

Kolejny tom z serii hokejówek Ludki Skrzydlewskiej! „Puck Off” zdecydowanie zalicza się do jednych z najbardziej wyczekanych przeze mnie książek w tym roku. Poprzednie tomy mocno przypadły mi do gustu, a już szczególnie „Puck Luck”, które całkowicie skradło moje serce. Czy tym razem również tak było? Zdecydowanie, jednak w mniejszym stopniu. Tym razem jestem w stanie doszukać się kilku minusów, ale zacznijmy od początku. Styl pisania Ludki pokochałam od pierwszej książki jaką od niej przeczytałam i dalej pozostaje to niezmienne. Idealnie dobrane słowa, akcja, która ciągle podtrzymuje w napięciu oraz pozwala wczuć się w historię. Coś co uwielbiam w jej książkach to fakt jak bardzo łatwo jest mi się w nie wciągnąć, tym razem dosłownie wystarczyło kilka stron, abym w pełni zaangażowała się w fabułę. Jeśli chodzi o Matthiasa to nie mam zupełnie żadnych zastrzeżeń. Kocham każdy aspekt jego postaci - zaangażowanie, szacunek do Rosie, respektowanie jej granic, dosłownie nie mam się do czego przyczepić, mężczyzna zielona flaga. Natomiast jeśli chodzi o Rosie to mimo, że bardzo ją polubiłam to było kilka rzeczy, które w jakimś stopniu mnie irytowały. Jej niezdecydowanie - z jednej strony wiedziała i zdawała sobie z tego sprawę jak wygląda jej relacja z Mattem, a mimo to przez długi czas wmawiała sobie co innego, przez co stawało się to momentami nudne i przewidywalne. Fabularnie cała książka wypada super, jednak niektóre sceny dawały mi poczucie powtarzalności i takiej monotonności, która wiele osób mogłaby wprowadzić w zatrzymanie czytania, jednak u mnie styl pisania wszystko ratował i udawało mi się szybko przebrnąć przez takie momenty. W podsumowaniu uważam, że jest to naprawdę prześwietna książka, która zasługuje na zdecydowanie większy rozgłos. Znajdziecie w niej mężczyznę cudownego, hokeja i słodkiego pieska - czego chcieć więcej?

pats.books Gemzik Patrycja

Whispers on Ice

Historia kręci się wokół dziewczyny, która jedzie na totalnych oparach - dwie prace, trzy godziny snu dziennie i chora mama na głowie. Zero odpoczynku. Robi wszystko, żeby spiąć budżet i po prostu przetrwać. Z drugiej strony mamy znanego hokeistę, który pieniędzy ma aż nadto, ale czasu i ogarnięcia życia prywatnego - już niekoniecznie. Potrzebuje opiekunki dla swojego dziecka… i to nie tylko na kilka godzin w dzień, ale praktycznie na pełen etat, łącznie z nocami. No i wiadomo, co z tego wynika. Książka serio wciąga. To jest historia którą zaczynasz „tylko na chwilę”, a kończysz późno, bo jeszcze jeden rozdział i już. Czyta się szybko i lekko. Jeśli ktoś szuka czegoś na jeden wieczór, z motywem hokeisty i opiekunki do dziecka, to naprawdę warto po nią sięgnąć. 🤍 Bohaterowie nie są byle jacy - każdy ma swój charakter i da się to wyczuć. Moim totalnym faworytem był Jax (czy jakoś tak). Może dlatego, że od zawsze mam słabość do tych śmiesznych, trochę specyficznych postaci, które potrafią rzucić tekstem w idealnym momencie i rozładować napięcie. Uwielbiam go! Jedyny mały minus? Dla mnie akcja rozwijała się trochę za szybko...Ja jestem team slow burn, lubię jak relacja buduje się powoli, z napięciem, a tutaj wszystko działo się naprawdę dynamicznie. Ale to bardziej kwestia gustu, więc wam może przypaść do gustu. Podsumowując to lekka, wciągająca historia z emocjami, humorem i sportowym tłem. Idealna, jeśli chcecie coś, co pochłonie was na kilka godzin i nie puści aż do ostatniej strony.

kraina_opowiesci Drzymała Nikola