ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

12 cudów życia według Napoleona Hilla

„12 cudów życia według Napoleona Hilla” to jedna z tych pozycji z nurtu klasycznego rozwoju osobistego, które nie próbują epatować nowoczesną psychologią czy skomplikowaną metodologią. Zamiast tego oferują uporządkowany system myślenia o sukcesie, relacjach i osobistej odpowiedzialności - oparty na filozofii, którą Hill rozwijał również w swoim najbardziej znanym dziele „Myśl i bogać się”. Książka koncentruje się na dwunastu fundamentalnych zasadach - tytułowych „cudach” - które mają stanowić fundament spełnionego życia. Autor podkreśla znaczenie takich wartości jak pozytywne nastawienie, samodyscyplina, wytrwałość, wiara w siebie, kontrola nad emocjami czy jasno określony cel życiowy. To nie są rewolucyjne tezy, ale ich siła tkwi w konsekwencji i prostocie przekazu. Hill operuje językiem motywacyjnym, momentami patetycznym, charakterystycznym dla literatury sukcesu pierwszej połowy XX wieku. Dla jednych będzie to inspirujące i ponadczasowe, dla innych - nieco zbyt idealistyczne. Warto jednak pamiętać, że filozofia autora opiera się na założeniu, iż zmiana zaczyna się od sposobu myślenia. To książka, która nie oferuje „szybkich trików”, lecz zachęca do głębokiej autorefleksji i pracy nad charakterem. Dużym atutem publikacji jest jej przystępność. Każdy z dwunastu rozdziałów można czytać osobno, traktując je jako osobne lekcje. To sprawia, że książka dobrze sprawdza się zarówno jako lektura ciągła, jak i jako codzienna dawka inspiracji. Nie jest to pozycja dla osób szukających naukowych badań, twardych danych czy współczesnych studiów przypadków. To raczej klasyczny manifest filozofii sukcesu, który przypomina, że odpowiedzialność za jakość życia spoczywa przede wszystkim na nas samych.

Insta i FB osobisty i firmowy Bartkowiak Radosław

Onboarding pracownika. Jak go skutecznie wdrożyć i pomóc się rozwijać

„Onboarding pracownika” to praktyczny przewodnik dla menedżerów, specjalistów HR oraz właścicieli firm, którzy chcą uporządkować proces wdrażania nowych osób do organizacji. Autorka podchodzi do tematu systemowo - pokazuje, że onboarding nie jest jednorazowym szkoleniem w pierwszym dniu pracy, lecz strategicznym procesem, który realnie wpływa na retencję, zaangażowanie i efektywność zespołu. Książka prowadzi czytelnika przez wszystkie etapy wdrożenia - od przygotowania organizacji jeszcze przed pojawieniem się nowego pracownika, przez pierwszy dzień i pierwsze tygodnie, aż po długofalowe wsparcie rozwoju. Szczególną wartością publikacji jest nacisk na planowanie, komunikację oraz odpowiedzialność menedżera liniowego, który - jak podkreśla autorka - odgrywa kluczową rolę w sukcesie całego procesu. Dużym atutem książki jest jej operacyjny charakter. To nie jest zbiór ogólnych porad, lecz konkretne wskazówki, checklisty, przykłady i dobre praktyki, które można bezpośrednio zaadaptować w firmie. Autorka przekonująco pokazuje, że dobrze zaprojektowany onboarding minimalizuje ryzyko szybkich odejść, skraca czas osiągania produktywności i buduje pozytywne doświadczenie pracownika (employee experience). Na uwagę zasługuje również podejście do onboardingu jako elementu kultury organizacyjnej. Proces wdrożenia nie powinien ograniczać się do przekazania narzędzi i procedur - powinien wprowadzać w wartości, sposób komunikacji i oczekiwania organizacji. W tym kontekście książka stanowi dobre uzupełnienie dla firm, które świadomie budują markę pracodawcy. Czy są słabsze strony? Osoby z dużym doświadczeniem w HR mogą uznać część treści za uporządkowanie znanych już praktyk. Jednak nawet dla nich publikacja może stanowić użyteczne kompendium i punkt odniesienia do audytu własnych procesów.

Insta i FB osobisty i firmowy Bartkowiak Radosław

Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej

„Przewodnik po uważności dla dzieci” @z_uwaznoscia_jowita_wowczak to książka, dzięki której dowiemy się, jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami. To poradnik dla wszystkich: rodziców, pedagogów, psychologów, terapeutów. Pełna praktycznych narzędzi i wspierających porad, pokazuje, że budowanie odporności psychicznej dzieciaków jest nie tylko możliwe, ale może być także przyjemne, oparte o spokój i bliskość w relacji z nimi. Dowiemy się z niego, jak pracować z najmłodszymi nad uważnością. Książka zawiera podstawy teoretyczne dotyczące wprowadzania maluchów w tę tematykę, a także odpowiednio pogrupowane ćwiczenia. Uzupełnieniem presji jest 5 scenariuszy warszawskie i kolorowe, uważnościowe plakaty na końcu książki.

Psyche in soma Matysek Katarzyna

TIME of reveals

Znacie to uczucie gdy czytacie książkę i nie macie pojęcia co dzieje się dookoła, bo tak naprawdę czujecie się jakbyście z głównymi bohaterami przeżywali wszystkie sytuacje? Pewnie tak. Chyba po to właśnie czytamy książki. To właśnie robi ze mną seria Time. Drugi tom jeszcze bardziej pogłębił we mnie miłość do tych książek. Pierwszy tom przeczytałam dosłownie w jeden wieczór. Ale drugą część mam wrażenie że jeszcze szybciej. Nie mam do niej chyba żadnych zastrzeżeń. I to tak naprawdę. Nie było nudnych momentów, dziwnych niewyjaśnionych wątków (tylko takie przez które będziecie czekać na kolejną część). Za to mam wiele plusów. Pierwszy i chyba najlepszy to oczywiście relacja Timothy'ego i Aurory(może lepiej powiedzieć Aury). Jeśli mnie znacie to wiecie że kocham wszystko z wątkiem romantycznym. Więc ten wątek no wiadomo ciekawił mnie najbardziej. Ale był taki jaki oczekiwałam a nawet lepszy. Uwielbiam to że Timothy jest bardziej otwarty. Że czasami wyciąga kłamstwa na światła. A jego określenia na Aurorę, cudowne. On się zmienił, ale zmieniła się też postać Ivana. Był dobrym przyjacielem Aurory, ale od początku go nie lubiałam. Od zawsze był jakiś zmienny. Za to najbardziej polubiłam Eliota. UWIELBIAM GO. Taki fajny śmieszny. Ja lubię takie postacie w książkach. W tej części też odkrywamy dużo tajemnic z przeszłości. Trudno mi powiedzieć coś bez spoilerów, bo było dużo zwrotów akcji. Choć były one takie że jeśli ktoś potrafi czytać między wierszami to możecie mieć trafne spekulacje. Ale zakończenie... Siedziałam nad nim napewno dobrą godzinę. Myślę o nim cały czas. Dalva dlaczego? Jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej. Nie mogłam się doczekać aż rozwiną się tajemnice

Wrolowana.wksiazki Iwanowska Weronika

Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2

Kowbojski romans, który będzie lekki i oderwie was od rzeczywistości? Oto on. Komfortowa, zabawna, urocza. No i hot, bo o tym nie można nie wspomnieć. Szczególnie kiedy mowa o Wadzie Ashbym. Taka właśnie jest książka „Trening uczuć”. Wracamy na ranczo Srebrzyste Sosny i tym razem poznajemy historię Wade’a - najstarszego z rodzeństwa. Wade ma na głowie ranczo, sprawy rodzinne i rozwód. Do tego wszystkiego musi znaleźć nowego pracownika na stanowisko trenera koni. Jako chętna zgłasza się Ivy Spencer. Jej CV jest imponujące, a ona sama wyjątkowo gadatliwa i irytująca. Dla zrzędliwego Wade’a ten promyczek słońca jest największym koszmarem. Najpiękniejszym koszmarem, jaki w życiu widział. Myślę, że jeśli lubicie „Bez serca” to ta książka również przypadnie wam do gustu. Wade ma podobny vibe do Cade’a od Elsie. Gburowaty, nie dający wchodzić sobie na głowę, na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za ranczo. Ale w środku to totalny misiu. Dla rodziny i ukochanych osób zrobi wszystko, a kiedy coś się dzieje pomoże bez zastanowienia. Do tego ma tą mroczną cząstkę siebie, którą uwielbiam. Ivy to bohaterka, która wiele przeszła, ale nie straciła optymizmu. Ciężko pracuje, ma swoje cele i marzenia. Choć nie wie co przyniesie jutro, stara się czerpać z życia ile się da. Konie są jej pasją, a praca na ranczu tym co kocha. Bardzo podobało mi się, że nie stroniła od rodziny Wade’a, że chciała się z nimi zaprzyjaźnić i choć miała zostać tylko na chwilę, chciała być częścią tej małej społeczności. Romans? Gorący. Ale taki, o którym niekoniecznie musi wiedzieć cały świat. I nie chodzi tu o żaden wstyd, ukrywanie się celowo. Ale o prywatność, której oboje tak chcieli. Ta miłość była ich. Uwielbiam również słowne potyczki głównych bohaterów. Wade’a, który chciał mieć nad wszystkim kontrolę i Ivy, która pokazywała mu, że ona nie ma zamiaru się podporządkować. Urzekła mnie rodzina. Tam każdy jest dla siebie wsparciem. Mama Jo, to kochana osoba, a Papcio nie raz mnie rozbawił. Relacja dziewczyn jest świetna, tak samo jak braci. Jedynie lekko ubolewam nad tym, że Nash w tym tomie stracił coś ze swojego charakteru i stał się misiaczkiem przytulaczkiem, wpatrzonym w CeCe jak w obrazek. Niektóre wątki mógłby być mocniej rozwinięte, szczególnie ten z mamą Ivy. I liczyłam na ciut więcej informacji o treningu koni. Żałuję również, że ktoś drugi raz nie wygarnął Bradowi, bo konkretnie się facetowi należało. Małe minusy, jednak nie przeszkadzały mi w odbiorze tej książki. Bardzo fajnie spędziłam z nią czas. Lekka historia, klimat rancza i wspaniała grupa, którą tworzy rodzina Ashby. Jeśli macie ochotę na gorących kowbojów (a raczej gorącego ranczera) to ja gorąco polecam! 💜

to.ostatnia.strona Inglot-Siwek Izabella