ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne

Bill Gates zawsze kojarzył mi się jako wizjoner technologiczny, założyciel Microsoftu, bajecznie bogaty geniusz. Anupreeta Das napisała jego biografię pt.:"Bill Gates wizja, władza, pieniądze o wpływach , biznesie i tym, co niejawne". Ta książka zawiera sporo intrygujących szczegółów z życia tego kapitalisty. Wszystko poparte jest informacjami z setek źródeł i napisane z dziennikarską rzetelnością. Autorka wskazuje, jak ogromne pieniądze, ambicje mogą mieć wpływ na politykę, biznesy i całe społeczeństwo. Podczas czytania nasuwa się pytanie, gdzie jest granica między filantropią a budowaniem własnego wizerunku czy pozycji. Okazuje się, że charytatywność nie jest traktowana jako narzędzie pomocy lecz polityki. W tej książce poczytacie też o relacjach rodzinnych, kulisach małżeństwa z Melinda French Gates czy kontrowersyjnych znajomościach m.in z Jeffreyem Epsteinem. Autorka nie daje nam jasnych odpowiedzi kim naprawdę jest Bill Gates, to czytelnik sam odpowiada sobie na to pytanie.
@liszkowska Liszkowska Iwona

Fever Dream (Emerald Lake #1)

Ja osobiście nie jestem fanką programów rs, ale kowbojskim reality show bym nie pogardziła - taki Ranczo Romans okazał się naprawdę świetnym pomysłem na format, chociaż początkowo byłam trochę sceptyczna czy to ma szansę wypalić. Ale w wykonaniu Elsie? Złoto, lasso i diamenty. Jak ja tęskniłam za książkami autorki! Od ostatniej minęło już sporo czasu i wciąż kręci mi się w oku łezka na myśl o Chestnut Springs, ale muszę przyznać, że ta nowa seria zapowiada się obiecująco - bo skoro już pierwszy tom zgarnął max gwiazdek, to co dopiero następne? Nie mogę się doczekać. Ale najpierw troszkę o „Fever Dream” i bohaterach, którzy skradli moje serce. Emmett B. (kto wie, ten wie) to kowboj z krwi i kości (od Elsie innych nie dostaniemy!). Od zawsze czuje się czarną owcą w rodzinie, chociaż nikt z jego bliskich nie daje mu tego odczuć. A jednak on wciąż próbuje być trochę mniej… niewystarczający. I dlatego postanawia poświęcić swoje (nie tak dobre) imię, godność i wartości, biorąc udział w programie typu „Rolnik szuka żony”, ale w wersji kowbojskiej, tylko po to, aby zarobić mnóstwo pieniędzy. Pieniędzy, których jego rodzina potrzebuje, aby nie zbankrutować i aby nie musieć każdego dnia martwić się o przyszłość rancza. Pieniędzy, za które jego dziadkowie będą w stanie utrzymać farmę, stajnie i zwierzęta. Pieniędzy, które w tym momencie są ważniejsze niż wszystko inne. Emmett nie zastanawia się długo nad podpisaniem kontraktu, który przez najbliższe tygodnie wywróci jego spokojne życie do góry nogami i zmusi do odgrywania roli mężczyzny zainteresowanego randkowaniem i znalezieniem miłości swojego życia. Nawet jej nie szukał. Nie łudził się więc, że odnajdzie ją wśród kilkunastu kandydatek, które przed kamerami będą starały się zdobyć jego serce. I w zasadzie… miał rację. A jednocześnie jej nie miał. Bo uczucie, przed którym tak uparcie się bronił, pojawiło się niespodziewanie na planie filmowym. Ale nie do jednej z kobiet, którą miał wybrać, tylko… do jednej z producentek programu. Julii. Nie tak całkiem obcej, bo w przeszłości połączył ich już jeden epizod, o którym ona chciałaby zapomnieć. Nie tak całkiem w zasięgu, bo to siostra jego największego rywala. A mimo to… „Potrzebowałem tego. Potrzebowałem jej. Żeby poczuć… nas.” Jakie to było cudowne! Kocham książki Elsie za to, że nawet z pozoru najprostsza historia potrafi mocno poruszyć i chwycić za serce. W jej powieściach jest tak mnóstwo emocji przez to, że każdy z bohaterów ma swój bagaż i walczy z własnymi demonami z przeszłości. Tym razem to Julia była bardziej poturbowana przez życie, ale na szczęście odnalazła swojego kowbojskiego Romeo i choć trochę to trwało, to droga do ich miłości była takim plasterkiem na moje serce. I okej, było tu kilka dram, ale większość pod publiczkę - pamiętajmy, że fabuła to kręcenie miłosnego reality show - więc nie martwiłam się o ostateczne wybory bohaterów. Ufam Elsie, wybierając jej książki i ani razu się jeszcze nie zawiodłam. To naprawdę mega komfortowa, bardzo emocjonalna i pełna pięknych momentów historia. No i wiadomo, że ta łezka w oku się zakręci i to nie jeden raz. „ - Myślałem, że dam radę. Myślałem, że to nie będzie miało znaczenia, a potem… - Poznałeś kogoś, kto ma znaczenie.” W ranczerskich romansach, szczególnie tych od Elsie Silver, kocham klimat małego miasteczka i to, jak ogromne znaczenie w życiu bohaterów odgrywa rodzina. Relacja Emmetta z dziadkami i rodzeństwem urzekła mnie niemal tak samo, jak ta z Julią, a jego gotowość do poświęcenia dla dobra bliskich rozłożyła mnie na łopatki. Autorka potrafi pisać męskie postaci, bo chociaż ci kowboje mają sporo wad, to jednocześnie są w tym tak idealni i traktują swoje kobiety z tak ogromnym szacunkiem, że kapelusze z głów. Tylko kowbojskie zostają (kto wie, ten wie). I co tu dużo mówić? Jestem w miłości, bo to kolejny kowbojski romans od Elsie, który przeżywałam całą sobą - na zmianę śmiejąc się i płacząc, a przy tym wzdychając do ujeżdżacza byków razem z Julią. Wybierzcie się na to niezapomniane rodeo do Emerald Lake i przeżyjcie przygodę życia - ja już czekam na następną, bo… coś mi mówi, że szykuje się fajny age gap z profesorkiem (a jak nie w drugiej, to pewnie w trzeciej części?) Czytajcie kochani, bo to jedna z tych książek, które nie powinny stać zbyt długo na półce!

thou.sandlives Panek Milena

Maskarada

"Maskarada" czyli książka, o której nie wiem co napisać, bo okazała się zupełnie czymś innym, niż się spodziewałam. To jedna z tych historii, po które sięgam z zapałem, przelatują mi strony w mgnieniu oka, a na końcu mam jedno, wielkie niedowierzanie i nie wiem jak ubrać myśli w słowa. Ja tu liczyłam na jakiś gorący romans, a po przeczytaniu w mojej głowie kłębi się tylko myśl "Co tu się odwaliło? Co to było?" 😱🫣 I mam więcej pytań niż odpowiedzi. Nie rozumiem głównej bohaterki i jej zachowania, a jednocześnie kibicowałam jej, żeby miała swój happy end. W "Maskaradzie" dzieje się bardzo dużo, często decyzje bohaterów mogą wydawać się niezrozumiałe, ale finalnie wychodzi całkiem niezła akcja, a na końcu zostajemy z wypisanym niedowierzaniem na twarzy. Generalnie ja tu liczyłam na jakiś gorący romans, zupełnie inną historię, a dostałam w zasadzie książkę pełną intryg, zamieszania, tajemnic i akcji, które mnie wciągnęły i sponiewierały. Odłożyłam ją na półkę i dalej nie wierzę w to, co przeczytałam. Cała fabuła opiera się na dalszych losach Avy, poznajemy głębiej niebezpieczny świat, do którego trafiła i z którego próbuje się wyplątać. Pojawia się delikatny wątek erotyczny, bo romantycznym bym go z całą pewnością nie nazwała. Uczucia między bohaterami są dla mnie niezrozumiałe i pojawiły się znienacka jak piorun na niebie. Kto tę książkę oznaczył na LC jako romans/obyczaj? No nie ma mowy🤣 Tu akcja goni akcję, zawirowań jest mnóstwo i ja to jak najbardziej kupuję! Ale można się zdziwić, jeśli ktoś myśli, że uświadczy tu gorącego romansu. Jeśli natomiast chodzi o główną bohaterkę, to Ava wchodzi w grę zniszczenia organizacji od środka, ale mam wrażenie, że jej psychika jest tak zjechana po doznaniach życia, że balansuje pomiędzy chcę ich zniszczyć/przelecę prawnika, który ma swoje za uszami/finalnie wsadzę do paki tylko tych, co mi pomagali, a na końcu będę cieszyła się domem i spokojem za pieniądze z handlu ludzi, który chciałam udaremnić. I że właściwie dwie odpowiedzialne za te czyny osoby oraz grubo biorące w nich udział, będą wolne. Generalnie jej postać jednocześnie mnie intrygowała, a z drugiej strony irytowała nielogicznym zachowaniem. No ale jak tu się spodziewać logiki, kiedy doznała takich traum w swoim życiu 🫠 "Maskarada" jest książką nieoczywistą, zaskakującą, wywołującą szok i niedowierzanie, ale jednocześnie mocno wciągającą. Jej fabuła jest oryginalna, a pióro autorki lekkie, co sprawia, że pochłania się ją ekspresowo. To jedna z tych książek, które zostawiają czytelnika z mętlikiem w głowie. Nie dostałam historii, której się spodziewałam, ale dostałam coś zupełnie innego, pełną chaosu, napięcia i zwrotów akcji opowieść, która momentami przyprawiała mnie o niedowierzanie. To nie jest lekki, gorący romans, na który nastawiałam się na początku, tylko historia pełna tajemnic, trudnych decyzji i moralnych dylematów. Nie wszystko mnie przekonało, nie wszystkie wybory bohaterów rozumiałam, a Ava wielokrotnie wystawiała moją cierpliwość na próbę, ale jednocześnie nie mogłam przestać czytać i chciałam wiedzieć, dokąd to wszystko zmierza. „Maskarada” zdecydowanie nie jest książką dla każdego, ale jeśli lubicie historie, które potrafią zaskoczyć, namieszać w głowie i zostawić Was z pytaniem „co ja właśnie przeczytałam?”, to może być coś dla Was. Ja odkładam ją z poczuciem totalnego chaosu, ale też z satysfakcją, bo dawno żadna książka nie wywołała we mnie aż tylu sprzecznych emocji

Bookparadise.pl Natalia Zaczkiewicz

Titek i wulkan złości

„Titek i wulkan złości” — książka, którą powinni przeczytać wszyscy rodzice trzylatków. Tak, WSZYSCY. Czy Wasze dzieci czasem wybuchają jak mały, domowy wulkan? 🌋 Krzyk, tupanie, płacz, ciało napięte jak struna… a Ty stoisz obok i myślisz: „Co teraz zrobić, żeby to przeszło?” Właśnie dlatego pokochałam serię TITEK. To nie są „kolejne książeczki o emocjach”. To przewodnik, który pokazuje dziecku co właściwie dzieje się w jego środku, a rodzicom daje gotowe narzędzia, jak reagować z empatią zamiast bezsilności. W części „Titek i wulkan złości” maluch uczy się, że złość nie jest „zła”. Jest normalna, potrzebna i… możliwa do opanowania! Autorki prowadzą dzieci krok po kroku: ✨ jak nazwać to, co czuję ✨ jak poradzić sobie, gdy emocje robią się za duże ✨ jak ćwiczyć cierpliwość i spokojne reakcje ✨ jak budować poczucie mocy i sprawstwa A najlepsze? Każda historia ma praktyczne ćwiczenia i pomysły do wspólnego działania z rodzicem. Zero moralizowania. Dużo czułości. Dużo wsparcia. Dużo „Jestem obok, poradzimy sobie”. Dla rodziców przygotowano też psychologiczne wskazówki, które SERIO pomagają towarzyszyć dziecku w emocjach bez kar, krzyku i poczucia winy. Jeśli szukasz książki, która pomoże Wam przejść przez emocjonalne burze z większym spokojem — to jest strzał w dziesiątkę.

@bpazyszkowa Pażyszek Beata

Titek poznaje przedszkole

Czy Wasze dziecko chodzi już do przedszkola, czy ten etap dopiero przed Wami? Rozpoczęcie przedszkola to dla wielu dzieci i ich rodziców ważny, ale jednocześnie pełen emocji moment. Strach przed nieznanym, pierwsze rozstania i nowe obowiązki mogą budzić niepokój i dlatego książka "Titek poznaje przedszkole" jest wartościową propozycją dla rodzin przygotowujących się do tego etapu. To już kolejna część przygód Titka, która trafiła do naszej biblioteczki. Choć temat przedszkola jest u nas jeszcze dość odległy, uważam, że warto już teraz oswajać dziecko z tym, co je kiedyś czeka. Dzięki takim książkom maluch może poznać przedszkolną codzienność bez stresu, a pierwsze rozmowy o tym nowym etapie stają się naturalne i pełne ciekawości. Główny bohater, mały Titek, przeżywa uczucia doskonale znane przyszłym przedszkolakom. Początkowy lęk stopniowo ustępuje miejsca ciekawości i radości z odkrywania nowego świata. Autorka w pełen empatii sposób pokazuje, że obawy są czymś naturalnym, a każdą zmianę można oswoić krok po kroku. Dużym atutem książki jest jej walor edukacyjny. Czytelnik poznaje codzienność przedszkola: poranne pożegnania z rodzicami, wspólne zabawy, posiłki, odpoczynek oraz nawiązywanie pierwszych przyjaźni. Dziecko może lepiej wyobrazić sobie, jak wygląda dzień w przedszkolu, co pomaga zmniejszyć stres i buduje poczucie bezpieczeństwa. Na uwagę zasługuje również sposób przedstawienia emocji. Urszula Młodnicka zachęca najmłodszych do rozpoznawania i nazywania własnych uczuć, pokazując, że każda emocja jest ważna i zasługuje na zrozumienie. To cenna lekcja nie tylko dla dzieci, ale także dla rodziców, którzy dzięki książce mogą łatwiej rozmawiać z pociechami o ich obawach i doświadczeniach. Całość dopełniają pełne szczegółów ilustracje Agnieszki Waligóry. Doskonale oddają one nastrój opowieści, przyciągają uwagę najmłodszych i pomagają lepiej zrozumieć emocje bohaterów. Oswajanie nowych doświadczeń poprzez wspólne czytanie to świetny sposób na budowanie poczucia bezpieczeństwa i pozytywnego nastawienia do zmian.

czytankowalandia Skórska-Cholewa Blanka
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL