Recenzje
Jedzenie emocjonalne i inne podjadania. Jak poprawić swoje relacje z jedzeniem
Jedz mądrze, żyj zdrowo! Kompleksowy przewodnik świadomego odżywiania
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
„Randka z szefem” Nicole Snow to romans, który idealnie wpisuje się w kategorię książek na reset głowy. Lekki styl, szybkie tempo i znany, lubiany motyw sprawiają, że strony uciekają niemal same. To historia, która nie udaje niczego więcej - ma bawić, rozgrzewać i dać czytelnikowi chwilę czystej, romantycznej przyjemności. Brock Winthrope jest dokładnie takim bohaterem, jakiego można się spodziewać: zimny, zasadniczy prezes sieci luksusowych hoteli, który trzyma emocje na wodzy i wszystkich wokół na dystans. Jego szorstkość szybko zostaje jednak przełamana w zetknięciu z Piper - dziewczyną spontaniczną, naturalną i pełną życia. Ich pierwsze spotkanie, będące efektem absurdalnej pomyłki hotelowej, jest jednym z najmocniejszych punktów książki: zabawne, niezręczne i bardzo filmowe. Hawajska część powieści wypada zdecydowanie najlepiej. Egzotyczna sceneria, wspólne wyprawy w nieoczywiste zakątki wyspy i powoli rodząca się chemia między bohaterami tworzą klimat niemal wakacyjnego romansu. To właśnie tam relacja Brock-Piper ma czas oddychać, a emocje rozwijają się naturalnie, bez pośpiechu. Po przeniesieniu akcji do Seattle historia robi się bardziej schematyczna. Motyw „szef-podwładna” zapowiada napięcie i moralne rozterki, jednak autorka rozwiązuje je dość zachowawczo. Konflikty pojawiają się, ale są raczej miękkie, szybko wygaszane i momentami brakuje im emocjonalnego ciężaru. Chciałoby się, żeby pewne sceny zostały bardziej pogłębione, a uczucia bohaterów miały szansę naprawdę się skomplikować. Mimo tych drobnych zastrzeżeń „Randka z szefem” pozostaje przyjemnym, ciepłym romansem z wyraźną chemią między bohaterami i wyczuwalną nutą humoru. To książka idealna na leniwe popołudnie albo wieczór pod kocem - lekka, romantyczna i niewymagająca, choć z lekkim ukłuciem niedosytu, bo potencjał tej historii był odrobinę większy niż to, co ostatecznie dostał czytelnik.
To nie Ty. Jak rozpoznać narcystycznych ludzi i uwolnić się od nich
„To nie ty. Jak rozpoznać narcystycznych ludzi i uwolnić się od nich” Ramani Durvasula To nie jest książka o narcyzach. To książka o ludziach, którzy w relacji z nimi zaczęli powoli znikać 😶🌫️ O tym, jak z czasem tracisz zaufanie do siebie. Jak zaczynasz uważać na słowa, wygładzać sytuacje i brać na siebie winę oraz odpowiedzialność za cudze emocje. Jak coraz częściej pojawia się myśl, że to z Tobą jest coś nie tak. I nie chodzi tu tylko o relacje partnerskie. Autorka pokazuje, że narcystyczne zachowania mogą dotyczyć również rodziców, innych członków rodziny, przyjaciółek, a także osób z pracy. Ludzi, z którymi masz codzienny kontakt i z którymi zerwanie relacji bywa bardzo trudne, a czasem po prostu niemożliwe. Na początku książki Ramani Durvasula tłumaczy, czym jest narcyzm i czym nie jest. Pokazuje, że to nie jedno zachowanie ani modna etykieta, ale całe spektrum cech i mechanizmów. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, dlaczego czasem jest dobrze, a czasem bardzo trudno i dlaczego ta zmienność tak mocno miesza w głowie. Najmocniejsze w tej książce jest to, że normalizuje Twoje reakcje 🌿 Niepokój, dezorientacja, ciągłe analizowanie sytuacji, poczucie winy czy zmęczenie nie są oznaką słabości. Są naturalną reakcją na długotrwałe funkcjonowanie w relacji, w której granice są regularnie przekraczane. Autorka pokazuje też, że choć zerwanie kontaktu nie zawsze jest możliwe, to można nauczyć się stopniowo ograniczać wpływ takich osób na swoje życie. Jak stawiać granice i chronić siebie tam, gdzie całkowite odejście nie wchodzi w grę. To nie jest lekka lektura 📖 Nie daje prostych recept ani szybkiej ulgi. Daje jasność, język do nazwania doświadczeń i moment, w którym możesz przestać obwiniać siebie. Jeśli to brzmi znajomo, nie jesteś sama ❣️ Wiele z nas spotyka na swojej drodze osoby, przy których zaczyna wątpić w siebie albo nadal ma je w swoim otoczeniu. Ta książka może pomóc spojrzeć na to z większą uważnością i łagodnością wobec siebie. To nie Twoja wina 🤍
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
Jestem mamą 6-latka i 4-latka. Myślę, że okres największych buntów i tych wielkich-małych problemów minął to bywają jeszcze trudne momenty na które nie bardzo wiem jak reagować. Ta książka dała mi wiele spokoju i pomysłów na podejście do rozmowy i zachęcenia dziecka do współpracy. Ogromnie żałuję , że nie powstała kilka lat wcześniej, myślę , że wiele by mi ułatwiła :) Dzieciom zresztą też :) Ta książka daje nam zrozumienie. Dziecka, ale też… nas samych jako rodziców. Forma 100 pytań i odpowiedzi sprawia, że książkę czyta się bardzo lekko. Można ją czytać od deski do deski, ale też otworzyć w losowym miejscu - i niemal zawsze trafić na temat „na teraz”: złość, bunt, granice, zmęczenie rodzica, poczucie winy, presja otoczenia. Nie ma tu oceniania ani gotowych recept w stylu „zrób tak, a dziecko będzie grzeczne”. Są za to wyjaśnienia, dlaczego dziecko zachowuje się tak, a nie inaczej i co my - realni, zmęczeni, czasem bezradni rodzice - możemy z tym zrobić. Czytając, miałam poczucie, że ktoś siedzi obok i mówi: „To normalne. Nie jesteś złym rodzicem. Możesz spróbować inaczej.”