ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Addicted. Związani przeszłością

„Romans biurowy” z motywem hate-love, wspólną przeszłością i miłością, która mimo upływu czasu wcale nie gaśnie, a wręcz przeciwnie - spala ich od środka. Połączył ich płomienny romans, który pozbawiał tchu na studiach, a rozdzieliła zazdrość oraz zdrada, której prawda okazała się zupełnie inna. Nakryła go na pocałunku podczas gry na imprezie, a późniejsze wydarzenia spowodowały, że ich drogi się rozeszły. Poznali smak złamanego serca, teraz będę musieli nauczyć się pracować razem- i przy okazji się nie pozabijać. Historia pełna emocji, które z każdą przewracaną stroną nawarstwiają się. Ból, rozczarowanie oraz uczucie utraty,które z każdym dniem odżywa na nowo. Bo jak patrzeć w oczy, komuś kto był dla nas całym światem i widzieć w nich jedynie nienawiść. Historia w której nie możemy narzekać na nudzę , gdyż dzieje się sporo. Chemia pomiędzy bohaterami to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Oboje zdają sobie sprawę, że mimo upływu czasu ich uczucia nie umarły.Wspomnienia, tęskne spojrzenia oraz walka z sercem pokazują, że od samego początku byli skazani na porażkę. Ich potyczki słowne i przekomarzania nadały książce niepowtarzalnego klimatu oraz pikanterii ich relacji. Może zabrakło szczerej rozmowy, ale jego czyny mówiły wszystko. Kochał ją wtedy, nawet gdy nie była jego, gotów był zrobić dla niej wszystko, bo jedyne, czego od zawsze pragnął, to mieć ją u swego boku. Pokonali krętą, wyboistą drogę. Los ich nie oszczędzał - obdarzył ich pięknym uczuciem, by później rozdzielić ich na lata. Może faktycznie musieli dorosnąć, aby zrozumieć swoje błędy. Historia z motywem drugiej szansy nigdy nie była tak pociągająca. Od wrogów do kochanków, od wspólników do partnerów, którzy zaczęli budować wspólną przyszłość. Bo czasem miłość jest silniejsza niż łącząca nienawiść i potrafi wstrząsnąć światem od podstaw. A ogień, który w nich drzemał, wreszcie wyszedł na powierzchnię.

AnkaWach Wachowska Anna

Addicted. Związani przeszłością

Zdarza się Wam, że oznaczenia książek, które wydawnictwa podają na okładce, nie odpowiadają rzeczywistości? Ja już przestałam się nimi sugerować. Bo czasem spicy jest naprawdę ostra a czasem bardzo lekka. Tak właśnie było w tym przypadku. "Addicted. Związani przeszłością" Hope&Ward wcale taka ostra nie była, jak to zapowiadali. I dobrze, bo ja wolę łagodniejsze romanse. To romans biurowy a to ten rodzaj romansów, który najbardziej lubię. Byłam więc ciekawa, czy książka tego duetu mnie nie zawiedzie. I muszę przyznać, że nie zawiodła. Brealyn i Kilian, zmuszeni przez rodziców, muszą wspólnie pokierować firmą, którą im przekazano. Nie będzie to łatwe, gdy nie pałają do siebie sympatią. Dlaczego? Bo w ich przeszłości wydarzyło się coś, co tę nienawiść wyzwoliło. Tylko czy to, co oboje czują to naprawdę nienawiść? A przeszłość może wcale nie była taka, jak im się wydaje. Czy tak było, to już sami sprawdźcie. To taki lekki romans, z bohaterami między którymi iskrzy. Oraz z intrygą, która zmienia ich percepcję. No i z utarczkami słownymi, które czasem bawią a czasem wkurzają. Zdradzę Wam, że dobrze się przy niej bawiłam, bo to romans, taki jak lubię. Bez nadmiaru ognia, ale lekko pikantny. I z bohaterami, którzy potrafią zaskarbić naszą sympatię...albo nas wkurzać...ale na pewno nie pozostawiają obojętnymi. Myślę, że to dobra opcja n miłe spędzenie zimowego wieczoru. To jak, zaciekawiłam Was?

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata

Addicted. Związani przeszłością

Ta książka to emocjonująca historia, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać aż do końca. Autorki stworzyły opowieść pełną napięcia, uczuć i trudnych wyborów, które sprawiają, że czytelnik naprawdę angażuje się w losy bohaterów. Styl pisania jest lekki, płynny i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Dialogi brzmią naturalnie, a napięcie między postaciami zostało świetnie poprowadzone. To historia, która potrafi wzruszyć i zaskoczyć.
peaches..smile Siecińska Roksana

Pora na wycieczkę. 108 najpiękniejszych punktów widokowych w Małopolsce

"Pora na wycieczkę" jest inspirującym przewodnikiem po najpiękniejszych punktach widokowych Małopolski, który zachęca do odkrywania regionu z nowej perspektywy. Autorzy prowadzą czytelnika przez miejsca znane i mniej oczywiste od ruin zamku w Rabsztynie, przez malowniczą Dolinę Prądnika, aż po Zakrzówek, Mosorny Groń czy Kolibę na Łapsowej Polanie. Każda lokalizacja została opisana w sposób ciekawy, z dbałością o walory krajobrazowe, historyczne i turystyczne. Publikacja wyróżnia się różnorodnością propozycji, znajdziemy tu zarówno pomysły na krótkie, weekendowe wypady, jak i inspiracje na dłuższe wyjazdy. Ciekawe historie, liczne atrakcje oraz praktyczne wskazówki sprawiają, że książka nie tylko pełni rolę informatora, ale przede wszystkim motywuje do aktywnego zwiedzania. Lektura jest idealna dla miłośników Małopolski, natury i podróży, która skutecznie zachęca do planowania własnych wycieczek po regionie.

anesska.photo Odyjas Agnieszka

Podaj dalej

Najtrudniej mówi się o powieściach, które wywierają na czytelniku największe wrażenie. Kiedy sięgałam po „Podaj dalej”, w głowie miałam wizję nastoletniej miłości i problemów związanych z coming outem. Najbardziej obawiałam się jednak sposobu przedstawienia transpłciowości oraz trudności adaptacyjnych, lecz moje obawy okazały się zupełnie nieuzasadnione. Historia opisana przez Isaac’a łączy ze sobą wiele motywów, w sposób który nie tylko ze sobą współgra, ale również oddziałuje refleksyjnie na czytelnika. Specer zmienia szkołę, bo w poprzedniej doświadczył prześladowania ze względu na swoją tranzycję. Rodzice, choć wspierający, więcej czasu poświęcają drugiemu synowi, autystycznemu Theo. Specer za plecami najbliższych zapisuje się do szkolnego klubu piłkarskiego, jednak nie może brać czynnego udziału w meczach ligowych ze względu na informacje widniejące na akcie urodzenia. W międzyczasie zaczyna się spotykać z chłopakiem z drużyny, który pochodzi z bardzo religijnej rodziny. Autor wyjątkowo trafnie oddał relacje, napięcia, obawy i niepewność obecne w domu osoby transpłciowej. Dlatego „Podaj dalej” to powieść o niepewności i to nie tylko wobec samego siebie, ale też wobec intencji i decyzji najbliższych. Bardzo doceniłam to, że czytelnik dostaje przestrzeń do własnej oceny: czy rodzice Spencera działali tak, jak uważali za słuszne, czy raczej tak, jak „wypadało”. Totalnie kocham nauczycielkę od umuzykalnienia - kompetentna, uważna i wspierająca. Na należytą pochwałę zasługuje również odejście od mitu niewspierającego ojca. Dawno nie trafiłam na powieść w której nie grałby on złego policjanta, a wręcz jest gotowy na działania za plecami żony. Myślę, że taka zamiana ról pozytywnie wpływa na wizerunek ojców w powieściach i czekam aż wyjdziemy powoli z tego stereotypu. Mimo trudnej tematyki historia jest zaskakująco przyjemna w odbiorze, choć początek może nieco przytłoczyć. Ogromnie polecam!

im_evlian Tyrpa Ewa