ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością

Troszkę mi zeszło z tą książką z powodu różnych spraw życia codziennego, a nie chciałam audiobooka słuchać w "tle" bez należytego skupienia, bo uważam, że to zbyt ważna książka na takie podejście. Ważna nie tylko dla ludzi ze zdiagnozowanym ADHD, ale też dla ich bliskich i dla ludzi, którzy są gdzieś na początku drogi do diagnozy, bądź dla tych, którzy w jakiś sposób chcą sobie pomóc zorganizować codzienność, którą czasem trudno ogarnąć. Przyznam, że uległam trochę modzie i na podstawie testów w Internetach i innych "doradców" postawiłam sobie diagnozę, że mam ADHD. Książka zmotywowała mnie do tego, aby jednak kiedyś udać się do specjalisty, żeby uzyskać odpowiedzi, bo wygląda na to, że dość sporo jednak usłyszanych „rzeczy” mogę odnieść do siebie. Niezależnie jednak od odpowiedzi, jakie uzyskam książka wnosi wiele dobrych rad nie tylko dla osób z ADHD. Pomaga usystematyzować wiele myśli i pomóc z wątpliwościami. To nie jest zwykła książka, to bardzo ważna i interesująca książka. Być może dzieje się tak, że autorka na samym początku dokonuje coming outu związanego ze swoją diagnozą, co naprawdę sprawia, że słucha się tego, nie jak jakiegoś naukowego bełkotu, tylko osoby, która rozumie, która "już tu była". Świetna pozycja, tak, jak wcześniej pisałam, nie tylko dla ludzi zdiagnozowanych, ale także dla tych, którzy potrzebują uporządkować czasem swoją codzienność, a jeśli ktoś przy okazji uda się do lekarza po pomoc to nawet lepiej. Ja wiem na pewno, że wrócę do tej książki jeszcze nieraz.

Cytata Ruda Zoń Paulina

Wietnam. Duchy i smartfony. Oblicza świata

Żyjemy w świecie, który pędzi tak szybko, że choć lista miejsc, do których chciałbym pojechać, wciąż się wydłuża, nie wszystko da się zrealizować. Czasem zostaje więc podróżowanie palcem po mapie i sięganie po książki. I właściwie nie ma w tym nic złego, bo są takie tytuły jak „Wietnam. Duchy i smartfony. Oblicza świata”, które potrafią zastąpić bilet lotniczy i dać coś więcej niż krótki urlop. Czy zastanawiałeś się kiedyś, co naprawdę kryje się za pocztówkowymi widokami Wietnamu? Za polami ryżu, stoiskami z jedzeniem i obrazami znanymi z filmów podróżniczych? Ta książka prowadzi znacznie głębiej. Pokazuje kraj pachnący kawą, ogłuszony milionami skuterów, naznaczony trudną historią, a jednocześnie pełen spokoju i uśmiechu ludzi, którzy zaskakują otwartością i dystansem do życia. Autor Andrzej Nowak nie opisuje Wietnamu z perspektywy turysty wpadającego na chwilę. Spędził tam lata i to czuć na każdej stronie. To opowieść kogoś, kto nauczył się codzienności tego miejsca, zrozumiał lokalne sprzeczności i przestał się im dziwić. Z lekkością i humorem pisze o tym, jak żyją współcześni Wietnamczycy, jak pielęgnują tradycje i jak radzą sobie z naporem nowoczesności. Tłumaczy, dlaczego czarne zęby były powodem do dumy, skąd bierze się cena zupy z ptasiej śliny i czemu uliczny chaos wcale nie oznacza braku zasad. Najciekawsze w tej książce jest właśnie zderzenie światów. Duchy przodków funkcjonują tu obok smartfonów, stare rytuały obok aplikacji i nowoczesnych biurowców. Autor prowadzi nas przez hałaśliwe Hanoi, ciche górskie wioski i świątynie pachnące kadzidłem, w których duchowość nie jest abstrakcją, ale codziennością. Każdy rozdział przynosi nowe historie, anegdoty i obserwacje, które nie tylko bawią, ale też pomagają lepiej zrozumieć ten kraj. To nie jest suchy reportaż ani klasyczny przewodnik. To raczej rozmowa z kimś, kto zna miejsce od środka i potrafi o nim opowiadać bez egzaltacji, za to z uważnością i szacunkiem. Mam jednak jedno drobne zastrzeżenie. Przy tak plastycznych opisach brakowało mi momentami większej liczby ilustracji lub zdjęć. Nie są one konieczne, bo wyobraźnia pracuje intensywnie, ale kilka dodatkowych obrazów mogłoby jeszcze wzmocnić wrażenie obecności na miejscu. „Wietnam. Duchy i smartfony” to książka, po której trudno myśleć o tym kraju w stereotypowy sposób. To opowieść nie tylko o podróży, ale przede wszystkim o ludziach, ich codziennych wyborach, przyzwyczajeniach i umiejętności życia w świecie pełnym sprzeczności. Idealna dla tych, którzy chcą zrozumieć więcej, nawet jeśli na razie mogą podróżować tylko między kolejnymi rozdziałami.

@kreatywniezjulka Naczyńska Paulina

Genetyczna księga umarłych. Darwinowska refleksja

Genetyczna księga umarłych. Darwinowska refleksja Richard Dawkins, Jana Lenzová Sięgnęłam po książkę bez wielkich oczekiwań. Ot, kolejna popularnonaukowa pozycja o ewolucji. Jednak podczas lektury przepadłam. Tytuł wciąga od pierwszych stron i robi to w sposób, który naprawdę zaskakuje. Bez akademickiego zadęcia. Bez poczucia, że trzeba „znać się na rzeczy”, żeby nadążyć. O czym jest książka Punktem wyjścia jest bardzo sugestywna metafora: każde żywe stworzenie to księga. A dokładniej - archiwum dawnych światów, zapisanych w genach, ciele i zachowaniu. Dobór naturalny działa tu jak cierpliwy rzeźbiarz, który przez miliony lat dłubie w szczegółach: umaszczeniu, budowie kości, sposobach poruszania się, a nawet w naszych dolegliwościach. Rozdziały prowadzą czytelnika od obserwacji zwierząt, przez ich zachowania, aż po poziom molekularny DNA. Pokazują zarówno arcydzieła ewolucji, jak i jej osobliwe „niedoskonałości”, które wcale nie są błędami, lecz efektem kompromisów. Po drodze rozprawiają się z krytyką perspektywy genowej i rzucają prowokacyjne pytanie o geny jako kolonię współpracujących pasożytów. Brzmi dziwnie? Tym lepiej. Moja opinia i przemyślenia Jestem zachwycona. Zupełnie szczerze. To jedna z tych książek, które zmieniają sposób patrzenia na świat, nawet jeśli wcześniej wydawało się, że „już coś się o ewolucji wie”. Richard Dawkins ma niezwykły talent do wyciągania wielkich historii z drobnych szczegółów. Z kukułczego jaja, z bólu pleców, z pustynnego kamuflażu jaszczurki. Ogromną zaletą jest też styl. Przystępny, klarowny, momentami błyskotliwy. Nawet trudniejsze zagadnienia nie przytłaczają, bo autor tłumaczy je spokojnie, na przykładach, bez popisywania się erudycją. Książkę czyta się z przyjemnością, a nie z obowiązku. Na osobne wyróżnienie zasługują ilustracje. Nie są dodatkiem „dla ozdoby”, ale realnym wsparciem dla treści. Pomagają zrozumieć procesy, które trudno byłoby sobie wyobrazić wyłącznie na podstawie tekstu. Dzięki nim całość jest jeszcze bardziej spójna i angażująca. Podsumowanie „Genetyczna księga umarłych” to książka mądra, inspirująca i bardzo wciągająca. Popularnonaukowa, ale bez spłycania tematu. Po lekturze inaczej patrzy się na zwierzęta, na ludzi, na własne ciało. Każdy organizm zaczyna jawić się jako nośnik historii zapisanej przez miliony lat ewolucji. Lekturę zdecydowanie polecam i to nie tylko fanom biologii. Nadaje się dla każdego!

nowaczytelnia.pl Wiktoria Krakowiak (Aleksandrowicz)

Jesteś wystarczająca. Odblokuj swoją moc i uwierz w siebie

Książka porusza temat samooceny, pewności siebie oraz akceptacji własnych niedoskonałości. Autorka pokazuje, skąd bierze się poczucie niewystarczalności, perfekcjonizm i wewnętrzny krytyk oraz jak te mechanizmy wpływają na codzienne decyzje i odkładanie ważnych spraw na później. W publikacji opisane są często trudne i wymagające sytuacje, jednak wiele poruszanych tematów okazało się dla mnie bardzo uniwersalnych i wartościowych. Książka łączy część teoretyczną z ćwiczeniami oraz historiami kobiet, które zmieniły swoje podejście do siebie, oferując spokojne i wspierające spojrzenie na proces zmiany.

helga_testerka Stefanenko Olga

Różnorodne. O prawdziwym wizerunku kobiet nie tylko w marketingu

„Różnorodne” to mądra i potrzebna książka, która w spokojny, ale trafny sposób pokazuje, jak marketing i media kształtują uproszczony obraz kobiet. Justyna Bakalarska demaskuje schematy, które na co dzień uznajemy za oczywiste, a które w rzeczywistości ograniczają kobiecą różnorodność. Autorka pisze jasno i przystępnie, opierając się na przykładach z reklamy i komunikacji marek. Nie moralizuje, lecz skłania do refleksji nad językiem, obrazami i narracjami, które utrwalamy, często nieświadomie. Książka pokazuje, że prawdziwa różnorodność to nie trend, lecz odpowiedzialność. To wartościowa lektura dla osób zainteresowanych marketingiem, mediami i tematyką równości — ale także dla każdego, kto chce bardziej świadomie odbierać otaczające go przekazy.

Profil Łojek Katarzyna