ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Good Decisions. Dylogia Complicated. Tom 2

[…] 𝐌𝐲𝐬𝐥𝐞 𝐢 𝐬𝐧𝐢𝐞 𝐨 𝐧𝐢𝐦, 𝐜𝐨 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐚𝐤 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬𝐧𝐞, 𝐳𝐞 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐚𝐦𝐢 𝐦𝐚𝐦 𝐨𝐜𝐡𝐨𝐭𝐞 𝐰𝐲𝐝𝐫𝐳𝐞𝐜 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐰𝐥𝐚𝐬𝐧𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐳 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐬𝐢. Z pełną śmiałością mogę stwierdzić, że drugi tom dylogii 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐜𝐚𝐭𝐞𝐝 bardziej przypadł mi do gustu niż poprzednia część. Już od początku książki można było odczuć silnie emocje, a po zakończeniu 𝐁𝐚𝐝 𝐃𝐞𝐜𝐢𝐬𝐢𝐨𝐧𝐬 byłam bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. 𝐙𝐮𝐳𝐚 w tym tytule pokazuje, że mężczyźni też czują, przeżywają momenty załamania i potrzebują odrobiny ciepła w trudnych chwilach, choć rzadko się do tego przyznają. W życiu 𝐃𝐨𝐦𝐢𝐧𝐢𝐜𝐚 𝐒𝐢𝐧𝐧𝐞𝐫𝐬𝐚 problemy narastają — odsuwa od siebie miłość życia, jego firma stoi na skraju upadku, a 𝐂𝐚𝐫𝐨𝐥𝐢𝐧𝐞, coraz bardziej manipuluje, aby utrzymać go blisko siebie i postawić na swoim. W pierwszym tomie miałam okazję nieco poznać decyzje, które podjęli 𝐃𝐨𝐦𝐢𝐧𝐢𝐜 i 𝐀𝐥𝐢, które odcisnęły na nich piętno, postawiły pod ścianą i pochłonęły niemal wszystkie ich myśli, jednak w 𝐆𝐨𝐨𝐝 𝐃𝐞𝐜𝐢𝐬𝐢𝐨𝐧𝐬 w moim odczuciu to tak naprawdę głośno wybrzmiewa. 𝐀𝐥𝐢𝐬𝐨𝐧 𝐓𝐮𝐜𝐤𝐞𝐫 dystansuje się od miłości swojego życia, który jest jednocześnie jej szefem, a przeszłość pochłania ją całkowicie. Mimo tego, byłam niesamowicie z niej dumna, kiedy próbowała się z nią zmierzyć. Ich historia jest idealna na tak zwany jeden wieczór, kiedy chce się uciec od własnych myśli i zatracić się w czyichś, bo w tej dylogii mamy ich aż nadto. Losy bohaterów przepełnione miłością, która choć z pozoru przepełniona uczuciami, nie wystarcza aby ułożyć wspólne, szczęśliwe życie. Pragną siebie nawzajem, ale czy to wystarczy, aby pokonać wszelkie trudności?

kochajacaczytac Brzostek Klara

Cele! Zdobędziesz wszystko, czego pragniesz i to szybciej, niż myślisz. Wydanie III

Brian Tracy jest fenomenalnym mówcą i motywatorem, którego metoda wyznaczania i realizacji celów pomogła wielu ludziom osiągnąć to, o czym marzyli. Jako psycholog sukcesu i specjalista z zakresu rozwoju osobistego współpracuje z międzynarodowymi gigantami, takimi jak: Coca-cola, Ford, Mercedes, czy Citibank. Jego poradnik Cele! Zdobędziesz wszystko, czego pragniesz i to szybciej, niż myślisz doczekał się już trzeciego, zaktualizowanego wydania w Polsce. Jaka jest recepta autora na sukces? Cele! to poradnik, który ma dwie wady. Po pierwsze, autor twierdzi, że każdy człowiek może osiągnąć wszystko, co zechce. Niezależnie od tego, z jakiego pułapu startuje, jeżeli będzie ciężko pracował, dostanie wszystko, o czym tylko zamarzy. To niestety nie jest prawda. Przeszkody obiektywne, takie jak środowisko rodzinne, warunki fizyczne i zdrowotne, czy chociażby miejsce urodzenia, sprawiają, że wiele osób zdolnych i zdeterminowanych, by odnieść sukces, po prostu nie zdoła pokonać napotkanych trudności. Po drugie, autor kilkakrotnie zaprzecza samemu sobie. Raz zachęca do bezustannego myślenia o swoim celu, zajmowania się wyłącznie nim, absolutnego skupienia na dążeniu do niego, po czym stwierdza, że jeśli jednak to nie działa, trzeba całkowicie się zresetować, zapomnieć o nim zupełnie, zrelaksować się i czekać, aż wszechświat odwali swoją robotę. W innym miejscu zaleca, by wyznaczać sobie ambitne, niemal niewyobrażalne cele, by potem studzić zapał stwierdzeniem, że zbyt wygórowane oczekiwania nie spełnią roli motywacyjnej. Fenomen Tracy’ego A jednak Brian Tracy potrafi zmotywować, jak mało kto. Jego metoda 12 kroków wyznaczania i realizacji celów jest przekonująca i skutecznie potrafi obudzić zapał. Wytrwałość i ciężka praca to jego recepta na osiąganie celów, które muszą być realne, mierzalne i określone w czasie. Autor wierzy w moc kartki papieru, gdyż uważa, że zapisane cele łatwiej zrealizować. Codzienny, nawet minimalny wysiłek, zaprocentuje. Autor skupia się na realizacji celów finansowych. Jego metoda znajdzie zastosowanie w przypadku osób nastawionych na zwiększanie przychodów. Tracy zachęca do kierowania się jego zasadami również w kontekście zdrowia czy życia rodzinnego, jednak w przypadku tego drugiego trudno o konkretne, mierzalne cele. Wyzwania dotyczące dynamiki związków, czy wychowania dzieci nie są łatwe do precyzyjnego ujęcia. W tych dziedzinach lepiej sprawdzą się wizualizacje, do których autor zachęca. Cele w zasięgu ręki Nie mam wątpliwości, że skupienie się na realizacji celów, codzienne szukanie rozwiązań przybliżających do nich, musi w końcu przynieść efekty. Jednak nadal uważam, że o sukcesie decyduje wiele innych czynników i nie za wszystko jesteśmy całkowicie odpowiedzialni. Natomiast jeśli jesteśmy zdrowi, żyjemy w kraju, który nie prowadzi wojny i dysponujemy choćby przeciętnym intelektem, to nic, oprócz nas samych, nie stoi na drodze do sukcesu. Przy czym chodzi w głównej mierze o sukces finansowy, pełną niezależność ekonomiczną, a nie życie pełne dobrych relacji ze sobą samym i innymi. Poradnik Cele! Briana Tracy’ego pomoże osobom, które z jakichś powodów utknęły w miejscu i chciałyby ruszyć do przodu. Motywuje do działania, zachęca do konsekwentnego podążania za planami i codziennego wysiłku. Buduje wiarę, że każdy z nas może wiele osiągnąć. A kwestia wykorzystania tej wiary należy do nas.

writerat Kazior Anna

Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia

„- 𝑀𝑦𝑠́𝑙𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑤𝑖𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑒𝑠́ 𝑜𝑏𝑖𝑒. 𝑀𝑦𝑠́𝑙𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑤𝑖𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑒𝑠́… 𝑚𝑛𝑖𝑒.” Wszyscy wiedzą, że od lat 𝐮𝐛𝐨́𝐬𝐭𝐰𝐢𝐚𝐦 𝐭𝐰𝐨́𝐫𝐜𝐳𝐨𝐬́𝐜́ 𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐢 𝐑𝐮𝐭𝐤𝐢, lecz prawda jest taka, że raczej wolę młodzieżówki od historii przepełnionych mrokiem. Właśnie dlatego 𝐨𝐛𝐚𝐰𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ moich odczuć dotyczących tej książki. Zauważyłam jednak, że najwyraźniej wyszłam z tej typowo uroczej i komfortowej ery, ponieważ coraz częściej sięgam po trudniejsze książki i naprawdę 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐜𝐡 𝐛𝐚𝐰𝐢𝐞̨, choć akurat to stwierdzenie raczej nie jest tutaj odpowiednie. Autorka napisała 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐞 𝐜𝐢𝐞̨𝐳̇𝐤𝐚̨ 𝐥𝐞𝐤𝐭𝐮𝐫𝐞̨, po którą koniecznie powinny zabrać się jedynie osoby, które są pełnoletnie oraz zapoznały się z 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢.❕ Moje drobne obawy zniknęły już po kilkunastu stronach, co niezwykle mnie zaskoczyło. Wszystko szło w 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲𝐦 𝐭𝐞𝐦𝐩𝐢𝐞, a wspomnienia Genevieve zostały 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞, choć 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐞. To właśnie te ciężkie fragmenty sprawiały, że 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐜́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐰𝐲, ale gdyby nie moje zbyt silne uczucia, przeczytałabym tę książkę na jednym posiedzeniu. Historia ta wywołała we mnie 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢 oraz ł𝐳𝐲, których myślałam, że uniknę (głupia ja). 𝐍𝐢𝐞 𝐳𝐥𝐢𝐜𝐳𝐞̨, 𝐢𝐥𝐞 𝐫𝐚𝐳𝐲 𝐩ł𝐚𝐤𝐚ł𝐚𝐦 𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐜𝐞. Smutek, wzruszenie, obrzydzenie i nawet nie wiem, co jeszcze doprowadziły mnie do strasznie dziwnego stanu. 𝐂𝐳𝐮ł𝐚𝐦 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨 i nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Monika napisała 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤ł𝐚̨ 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐞̨ i sądzę, że nawet skrajnie krytyczni czytelnicy się ze mną zgodzą. 🤍 Fabuła została 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐨𝐧𝐚 i o dziwo nie mam do czego się przyczepić. Wszystko zostało 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨ł𝐚̨𝐜𝐳𝐨𝐧𝐞, a Rutka po raz kolejny pokazała, jak ogromną ma wyobraźnię, ale przede wszystkim 𝐝𝐨𝐣𝐫𝐳𝐚ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐚̨. Nie potrafię ubrać w słowa, jak dobrze została napisana ta lektura. Wiemy, że Monika potrafi zmieniać swoje pióro pod tematy, o których pisze, ale tutaj 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐨𝐬ł𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. Wszystko zostało genialnie wykreowane. W dodatku 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐜𝐚ł𝐤𝐢𝐞𝐦 𝐰𝐲𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐨𝐰𝐞 i przyznam, że choć nie jestem fanką takich rozwiązań, mimo wszystko muszę przyznać, że 𝐦𝐚 𝐭𝐨 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲 𝐬𝐞𝐧𝐬 i 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐰 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐮. 😌 Wszyscy wiemy, że 𝑫𝒂𝒎𝒊𝒆𝒏 to rewelacyjny facet, którego wszyscy kochają, bądź przynajmniej większość. Mam wrażenie, że w tym tomie pokazał nam się z 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐲 i przysięgam wam, że wielokrotnie piszczałam z ekscytacji z powodu jego gestów i wypowiadanych słów. Rozpływał moje serce swoją 𝐬ł𝐨𝐝𝐤𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨, 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐢 𝐰𝐚𝐥𝐤𝐚̨ 𝐨 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐨 𝐆𝐫𝐚𝐜𝐞. Dosłownie miałam łzy wzruszenia w oczach przez to, co zrobił dla tej jedynej w swoim rodzaju dziewczyny. ❤🩹 Skoro o 𝑮𝒓𝒂𝒄𝒆 mowa… polubiłam ją w pierwszym tomie, ale w tym 𝐩𝐨ł𝐚̨𝐜𝐳𝐲ł𝐨 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐜𝐨𝐬́ 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐭𝐞𝐠𝐨. Zobaczyłam w niej siebie na kilku płaszczyznach, co było 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐞, ale i dość 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞. Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, kim tak naprawdę jestem, a fakt, że z roku na rok moja osobowość ogromnie się zmienia, nie potrafiłam nigdy na nie odpowiedzieć. Historia głównej bohaterki 𝐝𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐝𝐨 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐞𝐧𝐢𝐚 i wydaje mi się, że znam już odpowiedź. Każda wersja mnie jest prawdziwa i mimo że niektóre z nich bardzo się od siebie różnią, nie zmienia to faktu, że wszystkie są 𝒎𝒏𝒂̨. Kolejny fakt, który mnie dotknął, jest stwierdzenie, że 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐚. Damien powiedziałby, że 𝒔𝒌𝒓𝒛𝒚𝒘𝒅𝒛𝒐𝒏𝒂, co na pewno mnie pociesza i łata serce, ponieważ 𝐤𝐭𝐨𝐬́ 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞. Może i nie utożsamiam się już tak, jak przedtem ze stwierdzeniem, że mam wiele problemów ze sobą (w szczególności było tak rok/półtora roku temu), ale sam fakt, że musiałam, przez to przejść sprawia, że w moich oczach 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢ł𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ ł𝐳𝐲 𝐧𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐚̨ 𝐦𝐲𝐬́𝐥 𝐨 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚𝐜𝐡, które wróciły do mojej głowy podczas czytania. 😔 Historia Genevieve koszmarnie mnie 𝐳ł𝐚𝐦𝐚ł𝐚 i doprowadziła do takiego stanu, że 𝐜𝐚ł𝐲 𝐜𝐳𝐚𝐬 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩ł𝐚𝐤𝐚𝐜́. Musiałam robić sobie wiele przerw od czytania, ponieważ 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐞 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐬𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐭ł𝐚𝐜𝐳𝐚ł𝐲. Nawet gdy poszłam spać, aby odpocząć po tej lekturze, w nocy zalewały mnie trudne sny, przez które obudziłam się z 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐚̨ 𝐜𝐢𝐞̨𝐳̇𝐤𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐧𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐮. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam… Ewidentnie potrzebuję przeczytać jakiś romcom, żeby 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐨 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐜́… 😭 𝑮𝒓𝒂𝒄𝒆 z kilkoma osobami stworzyła 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐞 𝐝𝐮𝐞𝐭𝐲, które pokochałam całą sobą. Pierwszym z nich jest 𝑮𝒓𝒂𝒄𝒆 𝒙 𝑱𝒖𝒏𝒆, które zawsze mogły na siebie liczyć. To naprawdę 𝐬𝐢𝐥𝐧𝐞 𝐛𝐚𝐛𝐤𝐢, które przeżyły prawdziwe piekło, ale na szczęście ostatecznie 𝐦𝐢𝐚ł𝐲 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 i wskoczyłyby za sobą w ogień. 💞 Strasznie tęskniłam za duetem 𝑮𝒓𝒂𝒄𝒆 𝒙 𝑨𝒂𝒓𝒐𝒏 i nawet o tym nie wiedziałam, dopóki nie dotarłam do ich pierwszej interakcji po tym wszystkim, co się wydarzyło. Była to 𝐠𝐨𝐫𝐳𝐤𝐨-𝐬ł𝐨𝐝𝐤𝐚 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐚, przez którą ciągle rozpływałam się w środku i mimo że rozmawiali też o przykrych rzeczach, 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐭𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐮𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐜𝐡𝐚𝐜́. Natomiast skoro już o chłopaku mowa, 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐠𝐨 𝐜𝐚𝐥𝐮𝐭𝐤𝐢𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦 i niespodziewanie stał się moją 𝑢𝑙𝑢𝑏𝑖𝑜𝑛𝑎̨ 𝑝𝑜𝑠𝑡𝑎𝑐𝑖𝑎̨. Nie mogę się doczekać jego powrotu w trzecim tomie 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐢 𝐏𝐨𝐳𝐨𝐫𝐨́𝐰! 🩶 Ostatnim duetem jest 𝑮𝒓𝒂𝒄𝒆 𝒙 𝑻𝒂𝒚𝒍𝒐𝒓 - jej wujek. Ich rozwój relacji, zbliżenie i zrozumienie drugiej osoby jest czymś nie do opisania. Byli dla siebie 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞𝐦, a mężczyzna zajął miejsce jej ojca. Strasznie 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩ł𝐚𝐤𝐚𝐜́ 𝐳𝐞 𝐰𝐳𝐫𝐮𝐬𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 na jednej scenie i podejrzewam, że inne emocjonalne osoby również będą tak mieć. 🥺 Mimo początkowych obaw uważam, że ta książka jest 𝐫𝐞𝐰𝐞𝐥𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚, 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐨𝐰𝐭𝐚𝐫𝐳𝐚𝐥𝐧𝐚 i 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐚. Wyczekuję następnego tomu i nie mogę się doczekać losów 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰, których w końcu poznamy bliżej. 🖤🦢 

zaczytana__liv Popczyńska Oliwia

Uwikłani w rodzinne schematy. O tym, jak dzieciństwo wpływa na dorosłe życie

„Uwikłani w rodzinne schematy” to mądra, empatyczna i praktyczna książka, która łączy teorię systemową z realnymi wyzwaniami, jakie napotykają współczesne rodziny. Autorzy prowadzą czytelnika przez mechanizmy, które często działają poza naszą świadomością, a które mają ogromny wpływ na funkcjonowanie dzieci i dorosłych. Jednym z największych atutów tej książki jest pokazanie rodziny jako systemu - dynamicznej całości, w której każdy element (rodzic, dziecko, relacje między nimi) wpływa na pozostałe. Autorzy klarownie tłumaczą, jak wzorce funkcjonowania, role i przekazy międzypokoleniowe kształtują postawy oraz zachowania dzieci. To lektura, która uczy widzieć więcej niż pojedyncze zachowania - widzieć ich kontekst i genezę. „Uwikłani w rodzinne schematy” to książka, która łączy ciepło ludzkiego doświadczenia z jasno podaną wiedzą psychologiczną. To lektura zarówno dla rodziców, jak i dla profesjonalistów pracujących z rodziną - terapeuty, pedagoga czy psychologa. Dzięki praktycznym przykładom, uważnemu językowi i konstruktywnym narzędziom, książka pomaga zobaczyć, że zmiana jest możliwa - jeśli najpierw zrozumiemy, co nas kształtuje.

Wewnetrznyrozkwit Kądziołka Karolina

Tworzenie architektury oprogramowania. Wspieranie zespołów w podejmowaniu trafnych decyzji

Książkę doceni każdy architekt, który musi podejmować decyzje w zespołach programistycznych i nie chce, aby wszystko było na jego/jej głowie. Bycie architektem to nie tylko projektowanie i budowanie systemów. Główną częścią pracy architekta jest podejmowanie różnego rodzaju decyzji. I o tym jest ta książka. Zazwyczaj książki o architekturze skupiają się na części technicznej - wzorcach projektowych, różnych rodzajach architektur, skalowalności, wymaganiach niefunkcjonalnych itd. W tej książce omówione jest wszystko, co prowadzi do wdrożenia tych części technicznych, czyli sztuka podejmowania decyzji. Szczególny nacisk położono na decentralizację procesu decyzjnego. Książka jest bardzo dobrze napisana i ciężko się przyczepić do tłumaczenia. Duży plus za świetny rozdział na temat ADR, który jest jednym z lepszych, jakie widziałem. Z małego minusa wynika, że nie każdy będzie w stanie wdrożyć procesy opisane w książce. Dla kogo? Książka raczej jest skierowana do architektów w firmach produktowych, gdzie jest wiele zespołów i trzeba organizować architekturę z wielu perspektyw. Architekci w startupach albo mniejszych firmach też mogą wyciągnąć pojedyncze praktyki, ale część z nich może bardziej komplikować niż upraszczać proces.

FSGeek Patschek Aleksander