Recenzje
Jesteś wystarczająca. Odblokuj swoją moc i uwierz w siebie
Czy Ty też czasem budzisz się z tym cichym ciężarem na sercu, który podpowiada, że wciąż musisz robić więcej, starać się mocniej i być kimś „lepszym”? Lektura książki „Jesteś wystarczająca” stała się dla mnie momentem bardzo intymnego zatrzymania - pauzą w codziennym biegu za nieosiągalnym ideałem. Choć wiele poruszanych tu myśli nie było dla mnie zupełnie nowych, szybko zrozumiałam, że nie o odkrywcze teorie tu chodzi. Prawdziwa siła tej książki tkwi w pytaniach, które autorka zadaje wprost - pytaniach niewygodnych, poruszających czułe miejsca i zmuszających do szczerego spojrzenia w głąb siebie. To nie jest poradnik, który się „odhacza” i odkłada na półkę. To zaproszenie do rozmowy z samą sobą - takiej, na którą często brakuje nam odwagi. Podczas czytania czułam, jak z każdą stroną powoli opada ze mnie napięcie, szczególnie gdy zagłębiałam się w kojącą filozofię kaizen. Metoda małych kroków przypomina, że nie musimy zmieniać całego życia w jeden wieczór. W świecie spektakularnych metamorfoz kaizen działa jak ciepły koc - pozwala iść do przodu łagodnie, bez presji i przemocy wobec własnych emocji. Bardzo poruszyły mnie historie innych kobiet, przeplatające się z tekstem. Ich zmagania z wewnętrznym krytykiem, syndromem oszustki i presją otoczenia budowały we mnie poczucie wspólnoty i ulgę, że nie jestem w tym sama. Autorka z ogromną empatią pokazuje, że ten surowy głos w naszej głowie ma swoje źródła w przeszłości, ale nie musi definiować naszej przyszłości. To książka jak długa rozmowa z przyjaciółką - taką, która rozumie, nie ocenia i cicho przypomina: już teraz jesteś wystarczająca.
Kill me First
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki „Kill Me First” autorstwa Oliwii Kryspin. Jest to tytuł z nurtu dark romance czyli intensywny, mroczny i zdecydowanie trafiający w mój gust. Ja uwielbiam takie klimaty!! 🥰 Autorka ma bardzo dobry styl pisania i nie boi się poruszać trudnych tematów, przez co historia zdecydowanie nie należy do lekkich. Emocji jest tu naprawdę bardzo dużo, a bohaterowie są dalecy od ideału, co sprawia, że wypadają niezwykle autentycznie!! 🖤 Na szczególną uwagę zasługuje warstwa psychologiczna czyli relacje między bohaterami są skomplikowane, pełne napięcia i emocjonalnych sprzeczności. To książka, która zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury. Jest intensywna, nieoczywista i bardzo emocjonalna. Zdecydowanie polecam ją wszystkim, którzy lubią romanse pełne mocnych emocji i mrocznych akcentów. Dla mnie była to bardzo silna i poruszająca historia! ✨️
Niechciany współlokator
Z twórczością tej autorki jak dotąd nie miałam styczności. Jednak czytając inne recenzje "Niechcianego współlokatorka" stwierdziłam, że koniecznie muszę poznać losy Sydney i Logana ! Cała historia wspomnianej wyżej dwójki zaczyna się od domówki, gdzie pod wpływem chwili młodzi całują się. Wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że oboje są w innych związkach, co troszkę komplikuje sprawę. Sydney od razu wypiera uczucie, które zrodziło się między nią a przyjacielem jej chłopaka. Dziewczyna przytłoczona nadmiarem emocji bez wachania uznaje tą sytuację za błąd, który nie powinien się wydarzyć. Potem wszystko zaczyna toczyć się swoim tempem. Jak to młodzi ludzie, każde udaje się w swoją stronę. Sydney zaręczyła się z Colinem i wydawać by się mogło, że są szczęśliwi. Wiodą spokojne i ułożone życie. Wszystko się zmienia, gdy Logan dostaje się na stanowisko w szpitalu, jednak nie ma gdzie się zatrzymać. Wtedy z pomocą przychodzi niezawodny kolega Colin. Koniec końców Logan zostaje współlokatorem Sydney oraz Colina a sprawy nabierają tempa. Niezręczne sytuacje, wzajemna niechęć i kumulacja emocji sprawia, że dawne uczucia powracają a skrywane od lat tajemnice wychodzą na jaw. Bardzo miło spędzało mi się czas z tą pozycją. Czytało się ją ekspresowo, wystarczył mi jeden wieczór, aby wniknąć w tę historię. Fabuła i bohaterowie zostali świetnie stworzeni, wszystko dopełniało się idealnie. Na największą pochwałę zasługuje gra emocjami jaką zapewnia nam autorka. Spotkamy się tutaj z pożądaniem, szczęściem, rozpaczą i poczuciem zdrady. Pastelowe kolory okładki, która nawiasem mówiąc jest przepiękna, sprawiały wrażenie, że ta książka będzie troszkę sielankowa, beztroska. Jednak nic z tego, nie dajcie się zwieść tej okładce ! Jeśli tak jak ja lubicie wieczorem sięgnąć po spicy romans to z całego serca mogę polecić Wam tę pozycję.
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
Książka została podzielona na krótkie, tematyczne rozdziały, dzięki czemu można po nią sięgać dokładnie wtedy, gdy pojawia się problem. Granice, temperament, emocje, agresja, sen, relacje z dziadkami czy trudne sytuacje w placówkach — wszystko to zostało ujęte w sposób przystępny i bardzo życiowy. Autorka nie moralizuje, nie straszy konsekwencjami „złego wychowania” i nie udaje, że rodzicielstwo to pasmo idealnych reakcji. Wręcz przeciwnie — od pierwszych stron czuć, że pisze osoba, która zna codzienność rodzica od środka: zmęczenie, frustrację, bezradność, ale też ogromną chęć bycia wystarczająco dobrym opiekunem dla swojego dziecka. Ogromnym plusem są przykłady z codzienności oraz gotowe propozycje zdań, które można wykorzystać w rozmowie z dzieckiem Wartością tej książki jest także umiejętne połączenie wiedzy psychologicznej z prostym językiem. To pozycja, która nie obiecuje cudów, ale daje coś znacznie cenniejszego — realne wsparcie, zrozumienie i narzędzia do budowania lepszej relacji z dzieckiem oraz samym sobą. Jeśli szukasz książki, która pomoże Ci lepiej odnaleźć się w rodzicielskiej codzienności i poczuć, że nie jesteś w tym sama, ta książka będzie bardzo dobrym wyborem.
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Uważność to umiejętność świadomego bycia tu i teraz — zwracanie uwagi na to, co aktualnie myślisz, czujesz i doświadczasz. Pomaga żyć bardziej świadomie, spokojnie i z większym poczuciem kontroli nad sobą. Czytałam już kilka książek na ten temat, jednak to chyba pierwsza w moich rękach, która jest skierowana do dzieci. Kto je ma lub przebywa z nimi troszkę więcej, wie, że ich emocje potrafią być bardzo duże i trudne do okiełznania. Sama jestem mamą trzylatka i chętnie przyjmę każdą pomoc. Choć akurat ten poradnik wydaje mi się skierowany do trochę starszych dzieci, ale spróbujemy wprowadzać zawarte tu ćwiczenia w nasze codzienne życie. Książka liczy zaledwie 100 stron, ale autorka starała się krótko i zwięźle wytłumaczyć wszystko, co ważne. Zaczynamy od wprowadzenia, w którym autorka tłumaczy, czym jest uważność oraz istotne kwestie związane z początkiem rozwijania jej u dzieci. Gdy już poznamy teorię, to przejdziemy do treningu uważności krok po kroku. Znajdziemy tu między innymi ćwiczenia na zmysły i praktyki dla ciała. Następnie ćwiczenia na emocje i myśli. Autorka bardzo klarownie podzieliła ćwiczenia oraz opisała, jak je wykonywać. Wiele ćwiczeń jest na pół godziny, dlatego napisałam, że niekoniecznie dla trzylatka, ale są też wskazówki, jak wprowadzić drobne ćwiczenia do codziennych zajęć. Książka jest cienka, więc warto ją przeczytać, nawet jeśli nie do końca odnajdujesz się w poradnikach. Tekst jest przejrzyście podzielony, zawiera dużo podrozdziałów i ilustracji. Dzięki temu łatwiej jest śledzić postępy i nie czuć się przytłoczonym. Wydaje mi się, że regularne praktykowanie uważności może przynieść korzyści nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, tworząc atmosferę spokoju i zrozumienia w rodzinie. Warto zainwestować czas w te techniki, bo mogą one zmienić nasze podejście do codziennych wyzwań. My z pewnością będziemy praktykować.