ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia

⋆˚𝜗𝜚 𝐏𝐈Ę𝐓𝐍𝐎 𝐆𝐄𝐍𝐄𝐕𝐈𝐄𝐕𝐄 𝜗𝜚˚⋆ ᴢ ᴘʀᴢʏᴊᴇᴍɴᴏśᴄɪą ᴘᴏᴋᴀżᴇ ᴄɪ ꜱᴡóᴊ śᴡɪᴀᴛ, ɢʀᴀᴄᴇ. ɴɪᴇ ᴍᴀᴍ ᴊᴜż ɴɪᴄ ᴅᴏ ᴜᴋʀʏᴄɪᴀ. ꜰᴀᴋᴛʏ ᴊᴇᴅɴᴀᴋ ꜱą ᴛᴀᴋɪᴇ, żᴇ ᴊᴇśʟɪ ɴɪᴇ ᴏᴅᴘᴜśᴄɪꜱᴢ, ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ᴢᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ ᴘʀᴀᴡᴅʏ, ʙᴏ ᴢᴀᴡꜱᴢᴇ ᴢɴᴀᴊᴅᴢɪᴇꜱᴢ ᴄᴏś, ᴄᴏ ʙęᴅᴢɪᴇꜱᴢ ᴍᴏɢᴌᴀ ᴍɪ ᴡʏᴛᴋɴąć". „Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia” to książka, którą się nie tylko czyta… ją się przeżywa. To historia, która jednocześnie boli i otula. Wciąga tak głęboko, że nawet po ostatniej stronie zostaje w człowieku jeszcze długo, jak echo, którego nie da się uciszyć. Monika prowadzi nas obok Grace tak blisko, że chwilami aż trudno oddychać. Pozwala dotknąć tego, co ją złamało, ale też pokazuje, z jaką delikatnością potrafi się w człowieku tlić życie, nawet gdy wszystko inne gaśnie. To nie jest historia o sile. To jest historia o przetrwaniu, o tym, że czasem idziemy dalej nie dlatego, że mamy energię, tylko dlatego, że nie mamy już dokąd się cofnąć. Grace to dziewczyna, którą świat próbował złamać, zanim jeszcze zdążyła zrozumieć, kim chce być. Zbudowała wokół siebie mur nie dlatego, że chciała być niedostępna, ale dlatego, że to była jedyna rzecz, która dawała jej jakiekolwiek poczucie bezpieczeństwa. Z zewnątrz jest chłodna, zdystansowana, cicha… ale im głębiej zaglądamy, tym wyraźniej widać, jak wiele bólu nosi w sobie każdego dnia. W tym tomie poznajemy ją tak prawdziwie, tak intymnie, że aż boli. Widzimy dziewczynę, która nie jest silna, bo chce, ale musi. Dziewczynę, która przetrwała, choć świat robił wszystko, żeby ją zniszczyć. W tym tomie pierwszy raz naprawdę widzimy ją całą: kruchą, przestraszoną, popękaną… i przez to jeszcze bardziej prawdziwą. A Damien… Każdy jego gest w stronę Grace to coś tak czułego, tak spokojnego, że aż ściska serce. On jest jak łagodny dotyk w miejscu, które od dawna boli. Jak ciepło w historii, która od początku jest zimna. Każdy jego gest wobec Grace był tak autentyczny, tak czuły… on nie naprawia jej na siłę on po prostu jest. I to „bycie” ma większą moc niż wszystkie słowa, jakie można wypowiedzieć. I za każdym razem, kiedy myślałam, że już mocniej go kochać się nie da… on udowadniał mi, że jednak tak. „Piętno Genevieve” Ta część jest pełna bólu, ale też pełna prawdy. Takiej, przed którą zazwyczaj się ucieka. I jednocześnie jest hołdem dla każdej kobiety, która kiedyś milczała, bo musiała. Pokazuje, jak wygląda droga z miejsca, które jest tak ciemne, że trudno uwierzyć w jakiekolwiek światło. Jest trudna. Prawdziwa. Delikatna w sposób, który łamie człowieka od środka, ale też składa go na nowo. Bo pokazuje nie tylko samo cierpienie, ale też to, co zostaje po nim. Całą tę kruchą, drżącą siłę, która popycha człowieka dalej, nawet kiedy on sam nie wierzy, że jeszcze potrafi. To opowieść o milczeniu, które boli najbardziej, i o tym, jak ważne jest, żeby ktoś obok nie odwrócił wzroku.

liriaa.bookstagram Wypych Wiktoria

Malbat znaczy zemsta

Bardzo się cieszę, że mogłam powrócić do tej historii tym razem na papierze. Malbat zaczęłam jeszcze czytać na wattpadzie i już wtedy ta seria skradła moje serce. Sięgając po drugi tom, czułam się jakbym wróciła do domu dokładnie tak samo jak bohaterowie, których drogi po latach rozłąki w końcu ponownie się przecinają. Zdecydowanie moim ulubionym momentem jest chwila, gdy wszyscy się ponownie spotykają po latach cierpienia i ogromnej tęsknoty. Podczas lektury czułam prawdziwy rollercoaster emocji. Napięcie towarzyszyło mi od pierwszych stron ,a chęć odnalezienia odpowiedzi na narastające pytania sprawiła że nie mogłam się odciągnąć od tej książki. Bohaterowie są świetnie wykreowani a moim ulubieńcem zdecydowanie jest Neil. Uwielbiam jego humor i szalone pomysły. Wątek rodziny został tu poprowadzony idealnie. Dużym plusem jest to że nie jest on klasyczny tylko pokazany z innej lepszej perspektywy. W książce występuje również wątek romansu między Christianem a Alice. Kocham ich relacje, a najbardziej bawi mnie, jak Christian, gdy znów wpadnie w kłopoty próbuje wymyślić pomysły, aby Alice nie była na niego zła. Ale ich historia nie jest przesłodzona. Oboje są zagubieni i walczą z własnymi demonami, lecz jednocześnie uczą się miłości i tego jak być najlepszą wersją siebie. Tej historii nigdy nie zapomnę. W moim sercu znalazła specjalne miejsce. Nie mogę się doczekać aż reszta tomów zostanie wydana. Jeśli szukacie książki z ogromnym poczuciem humoru, dreszczykiem emocji i dużą ilością…trupów, zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć.

book_by_lia Krzempek Julia

Surogatka

Surogatka to książka, która przede wszystkim porusza nie tyle akcją, ile subtelnym pokazaniem ludzkiej kruchości. To historia o pustce po stracie, o powolnym gojeniu ran i o zaskakującym momencie, w którym serce zaczyna bić inaczej, choć miało już nigdy nie kochać. . Autorka tworzy atmosferę pełną cichego napięcia. Bohaterowie zbliżają się do siebie nie dlatego, że los ich ku sobie popycha, lecz dlatego, że wzajemnie wyczuwają swoje zranienia. Między nieufnością a potrzebą bliskości rodzi się delikatna więź, która wymyka się logice. Czytelnik niemal fizycznie czuje ich wahanie, pragnienie czułości zderzające się z lękiem przed zdradzeniem przeszłości. . To historia, która wciąga emocjonalnie, ponieważ opowiada o miłości rodzącej się tam, gdzie wydaje się niemożliwa. Jest pełna ciepła, wrażliwości i momentów skłaniających do zatrzymania się na chwilę. Pozostawia pytanie, czy serce ma prawo chcieć więcej, gdy wciąż nosi w sobie echo dawnej straty. Napewno jeszcze wrócę do tej książki i polecam każdemu, przyjemna i przede wszystkim szybka w czytaniu.

brokatowe.strony Tomiak Karolina

Real Madryt. Sportowi giganci

Po której stornie stajesz, gdy na boisko wychodzą dwie najlepsze hiszpańskie drużyny by rozegrać El Clásico: FC Barcelony czy Realu Madryt? Bez względu na to, komu kibicujesz musisz przyznać, że są to nie tylko najlepsze hiszpańskie drużyny, ale też jedne z najlepsze w Europie i na świecie. Każdy początkujący piłkarz marzy o tym, by jego ścieżka kariery prowadziła na murawy jednego z tych wyjątkowych zespołów. W serii Sportowi giganci właśnie ukazały się dwa tytuły autorstwa Przemysława Pozowskiego poświęcone historii tych wyjątkowych klubów. Zawartość każdej z książek skupia się na wieloletniej historii klubów: od pojawienia się pomysłu ich utworzenia, poprzez pierwsze kroki, prężny rozwój, ze szczególnym uwzględnieniem najlepszych okresów, aż do czasów współczesnych. Autor dużo uwagi poświęca trenerom i piłkarzom, którzy najjaśniej zapisali się w historii klubów, najważniejszym meczom, i tym które wyjątkowo zapadły w pamięci kibicom. Oczywiście nie mogło też zabraknąć polskich akcentów, zwłaszcza w przypadku FC Barcelony, gdzie triumfy święcą Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny i Ewa Pajor. Pisząc o FC Barcelonie autor nie zapomniał o żeńskiej drużynie, która również ma na koncie liczne sukcesy i skupia piłkarskie gwiazdy, a także o piłkarskiej szkółce La Masia, która kształci i kreuje nowe piłkarskie talenty. Oferuje więc czytelnikowi kompleksowe informacje o ulubionej drużynie. Ponieważ drużyna nie istnieje bez skutecznego i wizjonerskiego trenera, a także utalentowanych piłkarzy, to nie dziwi, że to właśnie tym wyjątkowym osobistościom poświęcono znaczną część publikacji. Bo bez Pepy Guardioli, Ronaldinho, Leo Mesiego, Roberta Lewandowskiego, Xaviego czy Andrésa Iniesty nie byłoby wielkiej FC Barcelony. Tak jak bez Raúla, Ikera Casillasa, Luki Modricia, Zinédina Zidana, Davida Beckhama czy Cristiano Ronaldo nie byłoby fenomenalnego Realu Madryt. Książki napisane są przystępnym językiem, nie męczą nadmiarem opisów meczów i ich rezultatów oraz dat. Myślę, że każdy, zwłaszcza młody, fan każdej z tych drużyn będzie zadowolony i zafascynowany tą publikacją.

poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

The Darkside Of Death

„A piekłem był Caden Diaz. On był moim prześladowcą. On był moim koszmarem. On był moim zabójcą.” Mroczna i brutalna opowieść o demonach przeszłości, które powróciły i pragnęły zemsty. Ona wsadziła go za kratki i na nowo budowała swoje życie, starając przetrwać to, co się wydarzyło w przeszłości. Czuła, że kiedyś będzie musiała zmierzyć się ze swoimi decyzjami i nim, ale nie podejrzewała, że tak szybko. On był ciemnością i niebezpieczeństwem, a teraz pragnął zemsty i miał stać się również jej bólem i strachem. Dwa lata na to czekał, a teraz kiedy uciekł z więzienia, zamierzał spełnić swój plan wobec niej. Emily i Caden będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji, lękami, strachem i koszmarami. Zwłaszcza ona. Bo Caden jest zimny i wyprany z emocji zabójcą. Pragnie zemsty i kary dla Emily, którą sam jej wymierzy. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi? Rozpoczęła się gra strachu, kłamstw, szantażu i o życie. Kto ją wygra? „Wszystko żywe, co w tobie widziałam, umarło. Jesteś katem siebie samego i żaden inny człowiek więcej nie wyciągnie do ciebie pomocniczej dłoni.” „The darkside of death” to mroczna opowieść, która przyciąga uwagę nietuzinkową fabułą i klimatem tak dusznym i gęstym, że nie sposób nie poczuć na sobie tego całego napięcia, niepewności i lęku, ale i pożądania. Nie ma w niej nic romantycznego ani dobrego. Jest to emocjonująca lektura, pełna trudnych wyborów i konfrontacji z własnymi lękami. Nie da się wymazać i zapomnieć o tym, co było, bo jest to cały czas w nich. A wszystko, co dzieje się między nimi jest niebezpieczne i zawsze chodzi o coś więcej, niż jest mówione. Ich relacja jest toksyczna i graniczy z obsesją. On wie, jak manipulować i jest nieprzewidywalny. Nie boi się zabić i nawet się przy tym nie zawaha, uwielbia dręczyć Emily, podsycać jej lęk. Emily, mimo że jest krucha, to ma w sobie również odwagę, by cały czas stawiać się Cadenowi. Autorka rozpoczęła psychologiczną grę nie tylko z bohaterami, ale i z czytelnikiem. Dając odczucie, że nikt w tej historii nie jest bezpieczny, a każda postać, jaka się pojawia, jest podejrzana. Każdy tu coś ukrywa, każdy ma w sobie mrok i każdy jest w stanie zrobić coś, czego się nie spodziewał. Gdy tylko przeczytałam opis, to byłam bardzo ciekawa tej historii i tego, co tam się będzie działo. I dałam się pochłonąć temu mrokowi, niepewności i obsesji, a czytanie było przyjemne, ciekawość i cały ten jej mrok tylko sprawiały, że chciałam wiedzieć, dokąd zaprowadzi ich ta cała sytuacja oraz co się w niej kryje. Zakończenie trochę mnie wbiło w fotel i zaskoczyło, pozostawiając niedosyt.

historie_budzące_namiętność Skoczylas Katarzyna