Recenzje
Podaj dalej
,, Podaj dalej" Isaac Fitzsimons Jeśli mam być w 100% szczera, to jestem naprawdę zaskoczona, że ta książka aż tak bardzo mi się podobała. Co ciekawe, w ogóle nie odczułam narracji trzecioosobowej, pomimo tego, że za nią nie przepadam. Po raz pierwszy w życiu czytałam historię, w której główny bohater jest osobą transpłciową i było to bardzo ciekawe doświadczenie zobaczyć, co dzieje się w jego głowie. Zaczęłam zwracać uwagę na rzeczy, które wcześniej zupełnie mnie nie interesowały. Mam wrażenie, że naprawdę otworzyło mi to oczy w wielu kwestiach. To książka z mocnym wątkiem sportowym piłką nożną i o ile w większości książek sport jest tylko dodatkiem, tutaj ogromna część akcji faktycznie dzieje się na boisku. Moim zdaniem to świetne, bo możemy zobaczyć, że sport rzeczywiście był nieodłączną częścią życia bohaterów. Nie chcę zdradzać fabuły, ale bardzo spodobało mi się to, że pokazano, jak różnie może wyglądać sytuacja w dwóch rodzinach o skrajnie odmiennych poglądach. Uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę, nie tylko dla rozrywki czy fabuły, ale przede wszystkim po to, żeby lepiej zrozumieć osoby ze środowiska LGBT. Bo wciąż wiele osób ma z tym problem. Ja dopiero dzięki tej historii zdałam sobie sprawę, z jak wieloma trudnościami musi mierzyć się osoba LGBT na co dzień. 4/5⭐
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
📖 "Mały człowiek, wielka sprawa" ✍️ Joanna Madej Cześć. Dziś przychodzę do Was z naprawdę ciekawą i inspirującą pozycją, choć dzieci nie mam, książkę chłonę zainteresowaniem i oddaniem. Sądzę, że powinna trafić do Was, gdyż wiele osób z moich obserwatorów jest rodzicem/rodzicami dlatego też podjęłam się recenzowania tej książki. Jeśli jesteś rodzicem albo myślisz o tym, że kiedyś nim będziesz ta książka może Cię potrząsnąć. „Mały człowiek, wielka sprawa” to taki przewodnik do codzienności z maluchem, napisany z doświadczenia: autorka jest psycholożką i jednocześnie mamą trójki dzieci więc wie, o czym pisze. W skrócie: w książce znajdziesz odpowiedzi na 100 pytań, które często siedzą w głowie każdego rodzica. Chyba najważniejsze, jak nie zwariować, kiedy samemu zaczyna brakować cierpliwości albo siły. Największym plusem dla mnie było to, że książka: 🤍 Nie jest moralizatorska, to raczej kumpelski głos „hej, rozumiem Cię, też byłam tam, gdzie Ty”. I to sprawia, że łatwo wchodzisz w tę lekturę, nawet jeśli jesteś zmęczony, wkurzony albo czujesz, że nic się nie układa. 🤍 Podoba mi się, że autorka nie idealizuje rodzicielstwa. Pisze o dzieciach i o rodzicach, z emocjami, wątpliwościami, porażkami, wyrzutami sumienia, a jednocześnie daje konkretne wskazówki. 🤍 Myślę, że najcenniejsze są rozdziały, które mówią o tych trudnych chwilach: kiedy dziecko nie chce współpracować, buntuje się albo przedszkole czy żłobek zbliża się wielkimi krokami. Ja osobiście odebrałam tą książkę jako takiego "przyjaciela na papierze". Polecam, jeśli czasem masz ochotę spojrzeć na rodzicielstwo realnie, z błędami i całym tym bałaganem, ale z opcją, że jednak da się to ogarnąć.
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Czasem mam wrażenie, że emocje u dzieci potrafią być większe niż one same. Radość do sufitu, złość do granic kosmosu, smutek, którego nie da się nazwać jednym słowem. I właśnie wtedy na moją radarową półkę wpada takie dobro jak „Przewodnik po uważności dla dzieci” Jowity Wowczak z ebookpoint.pl. To nie jest kolejna „mądra książka dla dorosłych”. To konkretny, prosty i bardzo życiowy przewodnik, jak pomóc dziecku ogarniać emocje, stres, napięcie i budować odporność psychiczną - bez spiny, bez presji, za to z uważnością i spokojem. Są ćwiczenia, są przykłady, są gotowe scenariusze do pracy z dziećmi. I co ważne - wszystko podane językiem, który naprawdę da się wprowadzić w codzienność. Dla mnie hit, jeśli macie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym albo po prostu chcecie nauczyć je lepszego kontaktu z samym sobą. 👌✨
Ścieżka światła. Praktyki jogi królewskiej od podstaw
📖 "Ścieżka światła" ✍️ Deepak Chopra "Ścieżka światła" to nie jest zwykły poradnik, to pewnego rodzaju przewodnik, który stara się połączyć ciało, umysł i zapewne coś głębszego. To co mnie ujęło to to, że autorki pokazują, że joga to nie religia, a doświadczenie, coś, co każdy może dopasować do siebie. Książkę zaczęłam czytać z myślą, że pomogę sobie trochę poukładać głowę i ciało. Okazało się, że ta książka to nie tylko o jodze, ale o spokojniejszym życiu. Najbardziej spodobało mi się to, że autorki tłumaczą wszystko bardzo po ludzku. Zero presji, zero „musisz”, tylko prowadzenie krok po kroku. Fajne są też gotowe praktyki i 30-dniowy plan. Dzięki temu naprawdę można zacząć, nawet jeśli nie ma się doświadczenia. Są momenty, które mnie trochę przytłoczyły. Czasem jest tego za dużo: filozofia, duchowość, techniki, teoria. Zdarzało mi się zatrzymać, żeby to trochę przetrawić. Nie wszystko jest dla mnie od razu oczywiste, zwłaszcza ta bardziej duchowa część. Mimo tego czuję, że to książka, do której można wracać. Taka, która daje spokój, inspiruje i pokazuje, że joga to coś więcej niż asany na macie. Jeśli chcesz zacząć albo wejść głębiej w temat, to może Cię naprawdę poprowadzić.
Vicious Allure
🖤 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴠɪᴄɪᴏᴜꜱ ᴀʟʟᴜʀᴇ🖤 ʜᴇᴊ ʙᴏᴏᴋꜱᴛᴀɢʀᴀᴍ. ᴅᴢɪś ᴘʀᴢʏᴄʜᴏᴅᴢę ᴅᴏ ᴡᴀꜱ ᴢ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊą " ᴠɪᴄɪᴏᴜꜱ ᴀʟʟᴜʀᴇ" ᴀᴜᴛᴏʀꜱᴛᴡᴀ ᴀɢɴɪᴇꜱᴢᴋɪ ꜱᴀᴍɪᴄʜ. Moja ocena : ★★★★ Nie miałam w planach czytania tej historii. Jednak promocja patronek była na tyle ciekawa, że stwierdziłam, że jednak ją przeczytam. Nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań. Podchodziłam do niej z otwartą głową i nie żałuję, że po nią sięgnęłam, ponieważ naprawdę mi się spodobała. Podczas czytania nie odczułam, że to debiut, co uważam za ogromny plus. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, był styl pisania. Przy sięganiu po debiuty towarzyszy mi obawa, czy się z nim polubię czy nie, ale tutaj nie było takiego problemu. Przypadł mi do gustu praktycznie od samego początku, dzięki czemu zostałam wciągnięta w wykreowany przez autorkę świat, w akcję, jaką zaplanowała, i chciałam poznać bohaterów, bo zostałam bardzo mocno zaintrygowana. Do samego końca wzbudzała we mnie emocje, dzięki czemu z każdą kolejną stroną czy rozdziałem zatracałam się w lekturze. Muszę również wspomnieć, byście zapoznali się z ostrzeżeniami oraz mieli na uwadze, że to książka dla czytelników pełnoletnich. Cindy to bohaterka, której - jak myślałam - nie polubię, ponieważ na początku strasznie wkurzało mnie jej zachowanie. Nie potrafię podać powodu, dlaczego tak było, ale im dalej, tym bardziej zyskiwała moją sympatię. Może na pierwszy rzut oka wydawać się silną i wytrwałą osobą, jednak ma w sobie wrażliwość i zależy jej na osobach bliskich jej sercu. Sytuacja, w której się znalazła, nie była w żadnym stopniu łatwa, jednak nie straciła swojego charakteru, co również uważam za plus. Dragon to bohater, który jest niebezpieczny. Jest mroczną, tajemniczą i bezwzględną osobą, która nie cofnie się przed niczym. Podobało mi się to, jak został wykreowany. To jednak nie zmienia faktu, że go nie polubiłam. Nie jest to postać, którą chciałabym poznać w prawdziwym życiu. Nie było w nim nic dobrego i nie zmienił się na przestrzeni całej historii, co było naprawdę super. Nie należy w żadnym stopniu romantyzować jego osoby. Trudno też było mi go w pełni poznać, bo sam niewiele o sobie mówił, ale nie jest to dla mnie minusem, ponieważ zdaję sobie sprawę, że tak właśnie miało być. Nie było tutaj ani chwili na nudę. Akcja jest dynamiczna, dużo się dzieje, co momentami mi przeszkadzało, ale to tylko moje zdanie i Wam może to nie przeszkadzać. Nie mogłam przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, ani w którą stronę pójdzie fabuła, oraz absolutnie w żadnym momencie nie podejrzewałam, jak zakończy się pierwsza część. Nadal jestem w ogromnym szoku i potrzebuję kontynuacji, bo mam tak wiele pytań i nie ukrywam - jestem ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń. Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po ten tytuł, to naprawdę warto. Autorka wykonała kawał świetnej roboty, a historia Cindy i Dragona jest warta poznania przez więcej osób. Ja polecam.