ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Piekielne miejsce

„Piekielne miejsce” to dokładnie ten typ książki, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć się choćby na moment. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi zbudować historię pełną napięcia, emocji i mrocznych tajemnic, które aż proszą się o odkrycie. Przyznam, że to nie pierwsza książka autorki którą czytałam. To opowieść o kobiecie, która trafia tam, gdzie nikt nie chce się znaleźć — w miejsce, w którym władza, strach i obsesja splatają się w jeden, piekielny układ. Autorka świetnie oddaje klimat zagrożenia, niepewności i dusznej atmosfery, która rośnie z każdym rozdziałem. A jednocześnie daje nam bohaterkę z charakterem, z którą łatwo się zżyć i której kibicujemy, nawet gdy świat dookoła zaczyna płonąć metaforycznym ogniem. Dwie siostry i dwóch braci oraz ojciec, którego poznaje...

@agadzu Dziuba Agnieszka

Puck Off

Byliście kiedyś na meczu hokejowym?😊 Ja tylko na takich w książkach.🤣 Ludka Skrzydlewska też mnie na kilka zabrała, tym razem w trzecim tomie serii "Puck me up", czyli "Puck off"!😊 Jest to historia kolejnego, tym razem nowego, członka Nafciarzy, który ma lekko pod górkę ze względu na istnienie swojego brata (którego poznaliśmy wcześniej). Ale nie wszystko w Edmonton jest złe... Rosie Gallagher dosłownie rozświetla każdy jego dzień, począwszy od pamiętnego lotu, kiedy jeszcze się nie znali, aż po wspólną pracę nad wizerunkiem hokeistów. Problem w tym, że Rosie zamierza pozostawić ich relację na czysto profesjonalnym polu. Tylko czy Matt Carlsson na to pozwoli?😄 "- Czyżbyś był o mnie zazdrosny, wielkoludzie? - To nie było dla ciebie do tej pory oczywiste?" Podobnie jak dwa poprzednie tomy, i tak historia mi się bardzo spodobała, ale tu chyba zero zdziwienia.😁 Było fajnie zabawnie, seksownie i uroczo, oczywiście do pewnego momentu. Bo choć Rosie i Matt to w sumie jeszcze dzieciaki, a zwłaszcza on - nieco młodszy od bohaterki, życie (czyli Ludka😆) wrzuciło ich w bardzo trudną sytuację. (Wspomnę tu, żebyście czytali trigger warningi, czego ja oczywiście nie zrobiłam i żałuję 😐) To, z czym musieli się mierzyć, było szalenie bolesne i choć to moja wina, nie spodziewałam się tego w tej początkowo lekkiej historii. Muszę jednak przyznać, że był to dobry kontrast, a całość została opisana z dużą wrażliwością. Emocje bohaterów były tak bardzo prawdziwe, a wszystkie wątpliwości tak realistyczne, że byłam lekko w szoku. 😉 Trochę ciężko mi o tym pisać, nie chcę też spojlerować, więc powiem tylko, że Ludka napisała to tak, że czułam się, jakbym przeżyła to wszystko razem z bohaterami. I w tym wszystkim Matt, który okazał się tak dobry. Tak bardzo empatyczny i współczujący, ale też silny i odpowiedzialny. Z początkowego wrażenia lekkoducha nie zostało na końcu zbyt wiele, bo okazał się tak po prostu porządnym facetem. A może nie "tak po prostu", może raczej ponad normę. 😊 W dodatku adoptował pieska, czy da się być większym ideałem?☺️ "Matt całuje tak, jakby chciał, żebym myślała o nim przez kolejne dziesięciolecie. Kiedy odpowiadam na jego pieszczotę i zarzucam mu dłonie na kark, myślę sobie, że to całkiem prawdopodobne." Bardzo podobało mi się też zakończenie, a także poboczni bohaterowie, zarówno ci już mi znani, jak i nowi. Krótko mówiąc - choć nie spodziewałam się kierunku, w który podąży fabuła, ostatecznie wszystko tu się bardzo dobrze zgrało. Mimo tzw. emotional damage, który mi Ludka zaserwowała, książka bardzo mi się podobała. 😊 Polecam i czekam na kolejne!8/10💙

Lettoaletto Grzelak Karolina

Puck Off

„Puck Off” to trzecia część cyklu Puck Me Up absolutnie nie zawodzi autorstwa Ludka Skrzydlewska. Rosie Gallagher, specjalistka od PR-u w świecie hokeja, wpada na Matta Carlssona jeszcze zanim dowiaduje się, kim jest - przystojny nieznajomy szybko okazuje się być nowym zawodnikiem, którego wizerunek… właśnie ona ma ratować. On jest pewny siebie, impulsywny i zdecydowanie za bardzo przyciąga kłopoty. Ona - profesjonalna, opanowana i zdeterminowana, by trzymać się z dala od dramatów. Problem? Od pierwszej wymiany zdań aż między nimi iskrzy. 🔥 A przymusowa współpraca sprawia, że napięcie rośnie, granice się zacierają, a uczucia wchodzą na lód, choć żadne z nich nie ma na to planu. „Puck Off” to świeża, energiczna i pełna humoru odsłona romansu enemies-to-lovers. Skrzydlewska świetnie balansuje między zabawnymi przepychankami Rosie i Matta, a emocjami, które stopniowo odsłaniają ich wrażliwszą stronę. Relacja rozwija się naturalnie, a hokejowe tło dodaje historii dynamiki i charakteru. Perspektywa Matta to strzał w dziesiątkę dzięki niej dostajemy nie tylko chemię, ale też bardziej emocjonalny wymiar całej historii. Idealna książka na lekki, romantyczny reset. Czyta się sama! 💙🏒

basik_czyta Koleczko Barbara

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

Przyznaje, że podeszłam do tej książki jak pies do jeża po przeczytaniu wielu opinii o tym, że ta historia jest nudna, przewidywalna i że ogólnie mówiąc nie siadło, bo spodziewaliście się czegoś innego. Czy też mam takie odczucia? Absolutnie nie! Od samego początku bardzo spodobał mi się styl autorki. Pezez tą książkę się płynęło. Była czymś czego mi brakowało - historią, która otuli jak ciepły koc ale nie będzie pozbawiona również ostrego pieprzu. Postać Nasha (połączenie barmana, hokeisty i dorywczego kowboja) trafiła na listę moich książkowych mężów. To typ, któremu trudno się oprzeć. Pokochałam każde jego wcielenie a to był naprawdę szalony miks. Razem z CeCe tworzyli świetna parę. Chemia między nimi była wyczuwalna od samego początku książki. Taki ogień grozi eksplozją. I rzeczywiście te sceny zbliżeń były bardzo hot, aż momentami miałam wrażenie, że bohaterowie to nie zwykli ludzie a jakieś maszyny. I to chyba mój jedyny zarzut, że niektóre z tych scen były lekko przesadzone. Reszta rozgrzewała moje serce niczym kawa pozostawiona przez ukochanego na dobre rozpoczęcie dnia. Ta książka jest świetnym przykładem, że warto samemu sprawdzić czy podzielamy zdanie innych czy też nie. Jak widać gusta są różne i o nich się nie dyskutuje. Jestem absolutnie zachwycona tą serią (mówię to jako fanka kowboi i hokeja) i z wielką chęcią sięgnę po następny tom. Autorka już dała nam przedsmak, że na Ranczu Srebrzyste Sosny znów będzie gorąco. Naprawdę nie mogę się doczekać 🙂

sroka_w_ksiazkach Sroka Marzena

Co głowie wyjdzie na zdrowie? Mózg wie i o tym opowie

Książka Róży Hajkuś to pełna ciepła i humoru opowieść, która w niezwykle przystępny sposób uczy dzieci, czym jest zdrowie - nie tylko to fizyczne, ale również psychiczne. Autorka pokazuje, że „zdrowa głowa” to taka, która potrafi myśleć, czuć i mądrze radzić sobie z emocjami. Narracja jest lekka i dowcipna, a prowadzą ją zarówno sama Róża, jak i wesoła gromadka bohaterów - Mózg, Serce, Jelita i inne narządy, które opowiadają o swojej pracy i o tym, jak wspólnie wpływają na samopoczucie człowieka. Dzięki temu dzieci poznają działanie organizmu w sposób prosty, żywy i bardzo angażujący. W książce poruszane są tematy codziennie obecne w życiu każdego dziecka: zdrowy sen, ruch, dobre jedzenie, emocje, odpoczynek i relacje z innymi ludźmi. Hajkuś nie poucza ani nie moralizuje - raczej zaprasza młodych czytelników do rozmowy, pokazując, że dbanie o siebie może być naturalne i przyjemne. Ogromnym atutem są też ilustracje Pawła Gierlińskiego - kolorowe, zabawne i pełne energii, które sprawiają, że książka staje się jeszcze bardziej atrakcyjna i przyjazna dla najmłodszych. To idealna lektura dla dzieci w wieku 6-10 lat, a także dla dorosłych, którzy chcą rozmawiać z dziećmi o zdrowiu i emocjach w sposób mądry, łagodny i ciekawy.

motylki_ksiazkowe Warkocz Aleksandra