Recenzje
Breaking hearts
„Breaking Hearts” Kariny Kowalskiej to emocjonalny, intensywny romans młodzieżowy, który stawia pytanie: czy można zbudować nowe życie, gdy przeszłość boli zbyt mocno. Główna bohaterka, Diana Linos, zmaga się z traumą po przedwczesnej śmierci matki oraz toksycznym ojcem, od którego odczuwa tylko ciężar emocjonalnych zobowiązań.  Jej decyzja o ucieczce do Miami jest próbą rozpoczęcia od nowa — Diana chce znaleźć wolność, a może także siebie samą. W nowym otoczeniu poznaje ludzi, zakochuje się, ale niestety sielanka szybko zostaje przerwana przez dramatyczne wydarzenie — udział w wypadku, który wywraca jej życie do góry nogami.  Kowalska pokazuje, jak cienka bywa granica między nadzieją a rozpaczą. Diana, mimo bycia silną i niezależną, musi w końcu poprosić o pomoc - i to nie tylko zewnętrzną, ale także od siebie samej. Autorka skutecznie kreśli przemianę bohaterki, która uczy się, że ucieczka to nie koniec, a początek - jeśli tylko ma odwagę zmierzyć się z tym, co zostało jej odebrane. Styl powieści jest pełen napięcia, ale też czułości: Kowalska balansuje między dramatyzmem a nadzieją, co sprawia, że historia Diany nie jest tylko smutną opowieścią, ale również inspirującym świadectwem siły wrażliwości.
Długa droga w dół
„Długa droga w dół” to powieść, zdecydowanie wyjątkowa i wyróżniająca się swoją formułą. Pisana wierszem, pełna emocji, rozważań i konieczności podjęcia decyzji. Ta książka zdecydowanie nie była jedną z tych, do których jestem przyzwyczajona. To coś zupełnie innego i nowego, przyprawiającego o dreszcze i skłaniającego do refleksji. Pokazująca życie ludzi, którzy każdego dnia muszę być przygotowani na najgorsze i świadomych tego, jak działają Zasady. Trudno mi wejść w fabułę nie zdradzając wam zbyt wiele, mogę jedynie powiedzieć, że główny bohater - Will to postać, która ma na sobie naprawdę duży bagaż emocjonalny i trudną decyzję do podjęcia. Droga w dół, która przebywa stawia przed nim jeszcze więcej pytań. Uważam, że chociaż niekonwencjonalna „Długa droga w dół” to powieść warta przeczytania. Powieść, która wchodzi w psychikę czytelnika zmuszając do rozmyślań i która sprawia, że czuje się niedosyt. Historia, a może powinnam powiedzieć - droga, którą każdy powinien przejść i wyciągnąć własne wnioski.
Piekielne miejsce
♥ „Piekielne miejsce” to drugi tom Piekielnej Dylogii, w którym Anna Wolf ponownie stawia swoich bohaterów w sytuacjach pełnych napięcia, tajemnic i emocjonalnych zawirowań. Ta część skupia się na ucieczce, która wcale nie daje wolności - oraz na uczuciu, którego nie da się tak łatwo wymazać. ♥ Samantha Baker ma dość życia pod dyktando FBI. Razem z siostrą porzuca Florydę i próbuje zacząć wszystko od nowa w małym miasteczku w Montanie. Chce spokoju, anonimowości, odpoczynku od tego, co przeżyła. Jednak to miejsce szybko okazuje się dalekie od ideału - coś zaczyna się dziać, ludzie wydają się podejrzani, a pozornie ciche otoczenie skrywa więcej, niż można przypuszczać. ♥ Patrick nadal nie potrafi poradzić sobie z tym, że Sam odeszła bez słowa. Próbuje ją wyrzucić z pamięci, ale to trudniejsze, niż myślał. Zwłaszcza gdy w jego życiu pojawiają się osoby z jej przeszłości. I kiedy nagle okazuje się, że Sam miała przed nim tajemnicę, która może zmienić wszystko. ♥ Anna Wolf buduje historię na emocjach między bohaterami i poczuciu, że niezależnie od tego, jak daleko uciekną, kłopoty zawsze znajdą drogę do ich drzwi. Ten tom ma bardziej mroczny klimat, więcej niepewności i ciągłe wrażenie, że zaraz wydarzy się coś, czego nikt nie przewidzi. ♥ To książka dla tych, którzy lubią połączenie emocjonalnego napięcia, niedopowiedzeń, skrywanych sekretów i ciągłego poczucia, że przeszłość zawsze wraca w najmniej odpowiednim momencie. Ocena: 9/10
Ptaki, które śpiewają nocą
,,𝓟𝓽𝓪𝓴𝓲 𝓴𝓽𝓸́𝓻𝓮 𝓼́𝓹𝓲𝓮𝔀𝓪𝓳𝓪̨ 𝓷𝓸𝓬𝓪̨“ 🌅 ˗ˏˋ 𝑀𝑎𝑟𝑡𝑎 𝐿𝑎𝑏𝑒̨𝑐𝑘𝑎 ୭ ⋆ ★★★★★/★★★★★ [𝟓/𝟓] ⋆. 𐙚 Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki która przerosła moje najśmielsze oczekiwania! 𝑷𝒕𝒂𝒌𝒊 𝒌𝒕𝒐́𝒓𝒆 𝒔́𝒑𝒊𝒆𝒘𝒂𝒋𝒂̨ 𝒏𝒐𝒄𝒂̨ to historia o 27-letniej Savannah która zdesperowana ucieka sprzed ołtarza w dniu ślubu. Dziewczyna spontanicznie planuje podróż po stanach swoim kamperem, jednak nie przewidziała tego, że będzie miała towarzysza, za którym na początku nie będzie przepadać. ⋆. 𐙚 𝑨𝒖𝒔𝒕𝒊𝒏 𝑯𝒂𝒍𝒆 jest jej totalnym przeciwieństwem, Savannah zawsze wszystko planuje, żyje porządnym oraz ułożonym życiem. Austin jest byłym członkiem zespołu rockowego, który kocha przygody i żyje spontanicznym życiem, w którym zdecydowanie nie ma miejsca na spokój. ⋆. 𐙚 Naprawdę uwielbiam twórczość Marty, niestety niektóre jej książki nie przepadły mi do gustu, jednak tego nie mogę powiedzieć o tym tytule! Dosłownie przepadłam dla tej książki ! Uwielbiam historię Savannah i Austina oraz z wielką niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej części! To nie jest zwykła książka, z której nic się nie wyniesie. Wręcz przeciwnie, jestem w szoku ile można z niej wynieść i się z niej nauczyć. Styl pisania Marty jest tak przyjemny i komfortowy, że można znaleźć w nim bezpieczną przystań! Zachęcam was do sięgnięcia po właśnie ten tytuł oraz jestem bardzo ciekawa waszej opini na temat tej książki !
Rana odrzucenia. Ulecz dziecięce traumy i odzyskaj siebie
'Rana odrzucenia to przechowywany - w pamięci naszego ciała, układu nerwowego,. psychiki - rejestr momentów, w których poczuliśmy się niewarci, niebranie poważnie, pominięci.' Książka nie należy do najłatwiejszych, ale autorka od początku podkreśla, że wychodzenie z rany odrzucenia to proces wymagający czasu, wytrwałości i cierpliwości. Sylwia pokazuje, jakie mechanizmy obronne powstają w wyniku tych zranień oraz jak reaguje nasz organizm: walką, ucieczką, zamrożeniem czy nadmiernym dostosowaniem się. Proponuje ćwiczenia, które mają pomóc nam zbliżyć się do siebie, usłyszeć niezaopiekowane części i nadać im należytą ważność. Poznajemy w niej konsekwencje ran ojcowskich — tych, które mogą powodować lęk przed konfrontacją, trudność w stawianiu granic, potrzebę uznania i docenienia, a także problemy z wyrażaniem emocji — oraz ran matczynych, prowadzących do przekonania, że nie zasługujemy na miłość i bliskość, że musimy na akceptację zapracować. Książka ujmuje ranę całościowo — przez pryzmat umysłu i ciała. Pozwala zobaczyć, jak dziecięce doświadczenia zapisują się w naszym układzie nerwowym i jak bardzo potrzebują nowych, wspierających doświadczeń. Lekkiego oddechu dodają wstawki w postaci wierszy. Początkowo mnie wybijały z rytmu, omijałam je, ale wróciłam do nich po zakończeniu książki. Nosząc w sobie ranę odrzucenia, działamy jak wewnętrzny radar wyczulony na najmniejsze sygnały mogące zapowiadać jej powtórne doświadczenie. Z odpowiednim wsparciem możemy jednak skutecznie przejść proces uzdrawiania. Książka pomaga się zatrzymać, otulić łagodnością i uważniej spojrzeć na własne potrzeby. Niektóre badania wskazują również, że poszukiwanie nowych sposobów wyrażania siebie i odnajdywanie własnego miejsca może pobudzać twórcze myślenie i kreatywność, którą często przykrywa lęk związany z odrzuceniem.