ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

Bez nadziei już za mną i muszę przyznać, że tak jak ostatnio mam jakiś zastój czytelniczy, to przy tej książce zapomniałam o czasie i przestrzeni! 🩷 Nie jest to najlepszy tom z serii, ma kilka dziwnych momentów i cringowych kwiatków, ale i tak świetnie się przy niej bawiłam 🤩 Była ciepła, urocza, idealna do chichotania i pełna przekonania, że każdy zasługuje na drugą szansę! Bez nadziei to ostatni tom seriii, który bardzo symbolicznie zamyka nam pozostałe historie. Ponownie wszyscy są przy stole. I to jakim stole 😎 Czy żałuję, że seria się kończy? Oj tak... Ale wiem, że już wydawana jest nowa i mam nadzieję, że też mnie tak zachwyci 😝

Mrs_Bookies Borys-Kamińska Karolina

Polska nieprzebyta. Eksploracja, survival, bushcraft

Jest to książka, która zaskoczyła mnie swoją treścią. Autorzy piszą w prosty, przystępny sposób o tym, jak przetrwać w dziczy i jak odkrywać mniej znane miejsca w Polsce. Jest tu sporo praktycznych porad, ale też osobistych historii i ciekawostek. Wybrałam już kilka miejsc, które będę chciała odwiedzić w przyszłości. Jest to idealna książka dla ludzi, którzy lubią dziką przyrodę, odkrywanie nowych miejsc i mroczne zakarmarki Polski. Ja zabrałam się za tą książkę z ciekawości, a jednak obudziła się we mnie pasja na odkrywanie takich miejsc. Polecam.
nala.wie Wiencek Natalia

Ptaki, które śpiewają nocą

To historia, która zaczyna się dość nietypowo. Savannah, w dniu swojego ślubu zamiast stanąć przed ołtarzem, wsiada do różowego kampera i ucieka, nie sprzed ołtarza, ale z całego życia, które ją przerosło, które przestało jej odpowiadać. W czasie ucieczki trafia do baru, gdzie spotyka Austina, mężczyznę, który próbuje zagłuszyć swoje smutki w alkoholu. Dwoje ludzi, którzy nie mają dokąd wrócić, każde z własnym bagażem doświadczeń, wyrusza razem w podróż przez Stany Zjednoczone. Ta wspólna droga staje się dla nich czymś więcej niż tylko ucieczką. To podróż w głąb siebie, pełna rozmów, odkrywania granic, słabości i pragnień. Savannah i Austin różnią się od siebie, mają inne doświadczenia, przeszłość i sposób patrzenia na świat, a mimo to wzajemnie się od siebie uczą. Ich relacja dojrzewa powoli, a podróż pozwala im spojrzeć na życie z innej perspektywy, przewartościować pewne rzeczy i otworzyć się na zmiany. Początkowo spodziewałam się historii bardziej emocjonalnej, intensywnej, pełnej chemii i ciętych dialogów, takiej, która wciąga i zostaje w głowie na długo. Tymczasem otrzymałam opowieść spokojniejszą, bardziej kameralną, skupioną na rozmowach i wewnętrznych przemyśleniach bohaterów. W książce znajdziemy sporo opisów i monologów wewnętrznych, które momentami nieco mi się dłużyły, ale wnoszą one dodatkową głębię do charakterystyki postaci. Autorka stworzyła bohaterów z ciekawą, złożoną przeszłością i z wyraźną warstwą emocjonalną. Jednak mimo że Savannah i Austin są tuż przed trzydziestką, momentami miałam wrażenie, jakbym czytała o młodszych bohaterach. Ich rozmowy chwilami przypominały mi dialogi z powieści młodzieżowych. Dlatego uważam, że książka lepiej trafi do młodszych czytelników niż do tych, którzy szukają głębszych emocji i dojrzałych refleksji. Marta Łabęcka ma lekkie pióro i bardzo dobre wyczucie emocji. Pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy, a całość w wersji trzecioosobowej czyta się przyjemnie. To książka o poznawaniu siebie, o odwadze w ruszeniu w nieznane i o tym, że każdy z nas potrzebuje czasem ucieczki, żeby się odnaleźć. Czy mi się podobała? Tak, choć nie porwała mnie tak, jak się spodziewałam. To raczej historia, którą dobrze się czyta, ale o której szybko się zapomina. Mimo to polecam ją tym, którzy lubią spokojne, lekkie obyczajówki z nutą romansu i subtelnego humoru. „Ptaki, które śpiewają nocą” to pierwsza część historii Savannah i Austina, dlatego z ciekawością sięgnę po kontynuację, gdyż liczę, że tam emocje rozwiną się mocniej, a bohaterowie pokażą jeszcze więcej siebie.

joannazak.autorka Żak Joanna

Recenzownik. Mój książkowy journal

Na pewno mieliście taką sytuację, gdy po przeczytaniu książki, która oczarowała was absolutnie wszystkim, czuliście że po prostu musicie zapisać gdzieś swoje uczucia. Albo szukaliście ciekawej rozrywki podczas nudnych chwil. Albo chcieliście zrobić podsumowanie książkowego wydarzanie, na jakim byliście. Tylko gdzie to zrobić? 𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒐𝒘𝒏𝒊𝒌 nie jest zwykłym książkowym dziennikiem. To książkowa przystań - miejsce, w którym możecie wyrazić swoje uczucia (nie tylko względem książki ale też książkowych wydarzeń i nie tylko!!), a co najważniejsze poddać się wodzy fantazji i wyobraźni. Ten dziennik możecie uzupełnić jak tylko chcecie, ważne, żeby wyrażało to was. Oprócz mnóstwa fascynujących zadań, oczywiście miejsca na recenzję książek, podsumowań okresów, wydarzeń 𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒐𝒘𝒏𝒊𝒌 oferuje absolutnie przecudowną szatę graficzną. Gwarantuje wam, że jest to najpiękniejsze wydanie jakie kiedykolwiek zobaczycie. Każda strona jest ozdobiona, kolorowa i taka… w stylu książkar. Kwiaty, cytaty i naprawdę, naprawdę ciekawe zdobienia wyglądają jak marzenie!! Nie mam co do tej książki ABSOLUTNIE ŻADNYCH zastrzeżeń (może z wyjątkiem tego, że mogłaby być troszkę dłuższa 🙄)

books_destroy_us Skop Julia

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

Czy kowbojskie romanse Was kuszą? Bo dziś właśnie z takim przychodzę. A precyzyjnie mówiąc, kowbojsko - hokejowym. Ciekawe połączenie muszę przyznać. "Serce na wodzy" Paisley Hope to pierwszy tom cyklu Ranczo Srebrzyste Sosny. I jest naprawdę gorący. Szczerze mówiąc, aż za bardzo. Jak dla mnie, mogłoby tu być mniej se@su, bo jest go tu naprawdę dużo. Przyznam się Wam, że przewracałam karki i części z nich nie czytałam...za dużo i za mocne były. A jeśli chodzi o fabułę, to nawet mi się podobała. Jej akcja toczy się na ranczu Srebrzyste Sosny i opowiada o Cece Ashby, najmłodszej córce właścicieli rancza. Cece wraca do domu po fiasku zaręczyn z bogatym, choć nie umiejącym utrzymać rąk przy sobie, dupkiem. Zawsze była pod parasolem ochronnym swych braci i ich przyjaciela Nasha. Teraz jednak Nash zgoła inaczej ją postrzega. a czy odważy się na związek, skoro nie wierzy w związki? Jego przeszłość bowiem jest pełna traum, które nie pozwalają z optymizmem patrzyć w przyszłość. Były hokeista, gwiazda NFL a w głębi duszy, złamany emocjonalnie mężczyzna. Niekiedy tak właśnie jest, że życie daje nam mocno w kość, że uderza jak pocisk, masakrując nasze szczęście. Trudno się z tego otrząsnąć i żyć dalej. Podobały mi się te wzmianki na temat rancza i centrum hokejowego. No i małomiasteczkowy klimat. Już pierwsza scena pokazuje, że w Laurel Creek, nie uchowa się żadna tajemnica. Ale mieszkańcy miasteczka stanowią też dla siebie wsparcie i to jest budujące. To gorący romans, w którym między Cece a Nashem iskrzy aż miło. Ale jest tu też szacunek, troska i wsparcie. Zresztą cała rodzina Ashby wzajemnie się wspiera. Podnosząc na duchu w trudnych i ciesząc z dobrych chwil. Na pewno Was rozgrzeje, tego jestem pewna.

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata