Recenzje
Abduzeedo. Inspirujący przewodnik po świecie grafiki
Ten wszechstronny przewodnik po współczesnym designie stanowi wprowadzenie do siedmiu dominujących dziś stylów w grafice. Prowadzi od sztuki abstrakcyjnej, stylu retro i ilustracji przez meandry manipulacji fotografią i opisy efektów świetlnych aż do sztuki wektorowej oraz neosurrealizmu. Każdy rozdział ma taką samą strukturę i jest poświęcony osobnemu kierunkowi w grafice. Autor zaczyna od opisu samego stylu oraz charakterystycznych dla niego technik, a następnie wprowadza Czytelnika do galerii inspirujących obrazów. Kolejny stopień wtajemniczenia to wywiad z wybitnym artystą będącym zwolennikiem danego nurtu. Ostatni punkt każdego rozdziału to samouczek, krok po kroku przedstawiający techniki tworzenia grafik z wykorzystaniem Photoshopa i lllustratora.
Computer Arts 2012-08-01
Fotografia górska i wspinaczkowa. Od inspiracji do obrazu
Przygotowanie, praktyka i doświadczenie to, według Alexandre Buisse'a, autora książki „Fotografia górska i wspinaczkowa", kluczowe elementy wyposażenia dobrego fotografa przygodowego.
Rozdziały są jak kolejne etapy podróży, autor zaczyna od przygotowań i ważnej kwestii wyboru sprzętu, opisuje praktyczne aspekty pracy z różnymi rodzajami aparatów - od analoga, przez aparat kompaktowy, po lustrzanki, a nawet aparat wielkoformatowy. Dalej przechodzi do innych ważnych kwestii, takich jak system noszenia czy sposób pakowania.
Wiele osób rezygnuje z zabierania w góry dobrego sprzętu z obawy przed zniszczeniem, a nieudane zdjęcia tłumaczy tym, że mieli ze sobą „gorszy" aparat... Alexander, który niejedno rockynook już przeszedł, wie jak zabezpieczyć sprzęt przed uszkodzeniem i w czasie wyprawy wykorzystywać okazje do fotografowania.
Książka jest bardzo skondensowana. Autor w bardzo zwięzły sposób opisuje schematy postępowania fotografa, chcącego uwiecznić biwak, wędrówkę czy wspinaczkę; podpowiada, na co warto zwracać uwagę, gdzie czają się potencjalnie ciekawe kadry. Myślę, że ta lektura przyda się nie tylko miłośnikom wypraw górskich, ale wszystkim podróżnikom, którzy lubią dokumentować swoje przygody.
Rozdziały są jak kolejne etapy podróży, autor zaczyna od przygotowań i ważnej kwestii wyboru sprzętu, opisuje praktyczne aspekty pracy z różnymi rodzajami aparatów - od analoga, przez aparat kompaktowy, po lustrzanki, a nawet aparat wielkoformatowy. Dalej przechodzi do innych ważnych kwestii, takich jak system noszenia czy sposób pakowania.
Wiele osób rezygnuje z zabierania w góry dobrego sprzętu z obawy przed zniszczeniem, a nieudane zdjęcia tłumaczy tym, że mieli ze sobą „gorszy" aparat... Alexander, który niejedno rockynook już przeszedł, wie jak zabezpieczyć sprzęt przed uszkodzeniem i w czasie wyprawy wykorzystywać okazje do fotografowania.
Książka jest bardzo skondensowana. Autor w bardzo zwięzły sposób opisuje schematy postępowania fotografa, chcącego uwiecznić biwak, wędrówkę czy wspinaczkę; podpowiada, na co warto zwracać uwagę, gdzie czają się potencjalnie ciekawe kadry. Myślę, że ta lektura przyda się nie tylko miłośnikom wypraw górskich, ale wszystkim podróżnikom, którzy lubią dokumentować swoje przygody.
Digital Camera Polska .MŚ, 2012-08-01
Mamarazzi. Fotografowanie dzieci. Poradnik dla mam
Robicie zdjęcia swoim dzieciom, ale fotografie nie są takie, jakbyście chcieli, a do tego dzieci niespecjalnie chcą z Wami współpracować Spokojnie - nie tylko Wy macie takie problemy. Rodzicom tak naprawdę znacznie trudniej niż innym robić zdjęcia swoich dzieci. Autorka książki sama przyznaje, że jest chwalona za cierpliwość wobec dzieci, które fotografuje na zlecenie, ale w przypadku swoich własnych już nie raz ocierała się o granicę wytrzymałości. Książka jest podsumo waniem jej pracy, próbą podzielenia się wiedzą, którą trudno znaleźć w zwykłych podręcznikach fotografii. „Mamarazzi" to połączenie poradnika fotograficznego z psychologicznym. Książka rozpoczyna się od tego, jak współpracować z dzieckiem, jak zachęcić je do zdjęć i jak złapać z nim dobry kontakt, by widok aparatu nie oznaczał końca, lecz początek dobrej zabawy. Znajdziecie tu ciekawe metody zabawiania dzieci i budowania sytuacji, które będą świetnymi okazjami do fotografowania. Autorka nie zapomina także o takich aspektach, jak dobór ubrania, rekwizytów albo miejsca sesji, co często ma duży wpływ na ostateczny efekt.
Stacy nie teoretyzuje. Niezależnie od tego, czy opisuje rodzaje światła, czy też zasady komponowania zdjęcia, robi to na przykładach, dzięki czemu przekaz jest bardzo przystępny i można by rzec, życiowy. Aspekty związane z samą obsługą aparatu i dopasowywaniem parametrów ekspozycji tłumaczone są w ciekawy sposób, a mianowicie porównaniem tych czynności do procesu pieczenia ciasta! Wiadomo, że dzieci dorastając, zmieniają się, więc należy zmieniać również podejście przy fotografowaniu. Ten temat także jest w książce poruszony. Trzynastoletnia dziewczynka nie będzie przed obiektywem tak beztroska, jak jej czteroletnia siostra. Sięgnijcie po tę książkę, a nie tylko będziecie robić lepsze zdjęcia Waszych pociech, ale też możliwe, że nawiążecie z nimi lepszy kontakt na co dzień.
Stacy nie teoretyzuje. Niezależnie od tego, czy opisuje rodzaje światła, czy też zasady komponowania zdjęcia, robi to na przykładach, dzięki czemu przekaz jest bardzo przystępny i można by rzec, życiowy. Aspekty związane z samą obsługą aparatu i dopasowywaniem parametrów ekspozycji tłumaczone są w ciekawy sposób, a mianowicie porównaniem tych czynności do procesu pieczenia ciasta! Wiadomo, że dzieci dorastając, zmieniają się, więc należy zmieniać również podejście przy fotografowaniu. Ten temat także jest w książce poruszony. Trzynastoletnia dziewczynka nie będzie przed obiektywem tak beztroska, jak jej czteroletnia siostra. Sięgnijcie po tę książkę, a nie tylko będziecie robić lepsze zdjęcia Waszych pociech, ale też możliwe, że nawiążecie z nimi lepszy kontakt na co dzień.
Digital Camera Polska .MŚ, 2012-08-01
Światła, ujęcie, retusz. Od pustego studia do gotowej fotografii
Scott jest człowiekiem bardzo aktywnym i można by rzec - płodnym. To już kolejna książka jego autorstwa dotycząca fotografii studyjnej. Tym razem publikacja obejmuje cały proces pracy od przygotowania koncepcji, przez sesję, po obróbkę fotografii. Co typowe dla Scotta, książka jest skonstruowana tak, że nie trzeba czytać jej od początku do końca, można przyswajać ją wyrywkowo. Każdy rozdział poświęcony jest innej technice oświetleniowej i opisuje proces od pomysłu, przez rozstawienie świateł, współpracę z modelką i wykonanie zdjęć, po pełen retusz fotografii. Scott naprawdę stara się działać na nasze zmysły - obok zdjęć zza kulis danej sesji umieszcza komentarze, dokładnie omawia cały proces twórczy. W części poświęconej obróbce pojawiają się też częściowe zrzuty z ekranu.
Autor przybliża nam różne rodzaje oświetlenia wykorzystywanego w fotografii portretowej. Pozwala stanąć obok i krok po kroku śledzić poczynania fotografa. Mamy wrażenie, że wraz z nim tworzymy koncepcję, dobieramy i rozstawiamy sprzęt. Analizując technikę retuszu, objaśnia, jak pozbyć się efektów ubocznych zastosowania niektórych sztuczek, podpowiada, co na zdjęciu uwydatnić a co skorygować.
To świetna książka dla osób, które planują spróbować swoich sił w fotografii studyjnej lub mieli z nią styczność, ale nie do końca wiedzieli, jak wykorzystać potencjał studia.
Autor przybliża nam różne rodzaje oświetlenia wykorzystywanego w fotografii portretowej. Pozwala stanąć obok i krok po kroku śledzić poczynania fotografa. Mamy wrażenie, że wraz z nim tworzymy koncepcję, dobieramy i rozstawiamy sprzęt. Analizując technikę retuszu, objaśnia, jak pozbyć się efektów ubocznych zastosowania niektórych sztuczek, podpowiada, co na zdjęciu uwydatnić a co skorygować.
To świetna książka dla osób, które planują spróbować swoich sił w fotografii studyjnej lub mieli z nią styczność, ale nie do końca wiedzieli, jak wykorzystać potencjał studia.
Digital Camera Polska .MŚ, 2012-08-01
Twórcze ujęcie natury i krajobrazu. Obudź w sobie fotograficzny zmysł
Chyba każdy posiadacz aparatu fotograficznego doświadczył pokusy uwiecznienia mgły unoszącej się nad polami czy lasu odbijającego się w jeziorze. Potem, mając ten zachwycający obraz w pamięci, oglądamy zrobione zdjęcia i przeżywamy duże rozczarowanie. To, co zachwycało nas na żywo, uwiecznione przez nas jest nijakie i mdłe, nie oddaje ani nastroju tamtej chwili, ani barw pejzażu.
Jeśli chcemy, aby nasze zdjęcia wywoływały u osób oglądających okrzyki zachwytu powinniśmy albo udać się na nauki do jakiegoś fotograficznego guru, albo posiąść potrzebną wiedzę, korzystając z podręczników-samouczków dostępnych na rynku. Fotografia to jednak nie matematyka. Tu nie wystarczy wbić do głowy parametry, tu przede wszystkim trzeba nauczyć się widzieć. Brenda Tharp, autorka książki Twórcze ujęcie natury i krajobrazu, rozpoczyna naukę z czytelnikiem właśnie od nauczenia go patrzenia. Potem, zwracając uwagę na definicję fotografii (phōtós – światło; gráphō – piszę, czyli rysowanie za pomocą światła), omawia rolę światła, jego kierunek, barwę, jakość. Uczy czytelnika, jak postrzegać obiekt w kategorii linii, kształtów, wzorów i tekstury. Zdradza tajniki kompozycji i perspektywy, dzięki którym uzyskamy wizualną głębię. Tłumaczy zasadę złotego podziału, rolę proporcji oraz skali. Pokazuje znaczenie koloru, ruchu, gestu. Całą wiedzę przekazuje w sposób prosty i zrozumiały.
Brenda Tharp, aby nie być gołosłowna, uzupełniła swoje porady o fotografie własnego autorstwa, opatrując je stosownym komentarzem oraz danymi technicznymi sprzętu. Książka nie jest sensu stricto podręcznikiem. Czytelnik szukający tu informacji technicznych będzie zawiedziony. Jest to raczej źródło fotograficznych inspiracji. Przez samo oglądanie zamieszczonych zdjęć możemy pojąć, w jaki sposób patrzeć na naturę i krajobraz. Wśród fotografów panuje przekonanie, że najlepiej uczy się fotografii, oglądając zdjęcia mistrzów. W przypadku tej książki na pewno mamy przyjemność nauki z mistrzynią gatunku.
Książka jest starannie wydana. Brawa dla redakcji, która materiały źródłowe uzupełniła o polskojęzyczne publikacje oraz adresy polskich stron internetowych.
Jeśli chcemy, aby nasze zdjęcia wywoływały u osób oglądających okrzyki zachwytu powinniśmy albo udać się na nauki do jakiegoś fotograficznego guru, albo posiąść potrzebną wiedzę, korzystając z podręczników-samouczków dostępnych na rynku. Fotografia to jednak nie matematyka. Tu nie wystarczy wbić do głowy parametry, tu przede wszystkim trzeba nauczyć się widzieć. Brenda Tharp, autorka książki Twórcze ujęcie natury i krajobrazu, rozpoczyna naukę z czytelnikiem właśnie od nauczenia go patrzenia. Potem, zwracając uwagę na definicję fotografii (phōtós – światło; gráphō – piszę, czyli rysowanie za pomocą światła), omawia rolę światła, jego kierunek, barwę, jakość. Uczy czytelnika, jak postrzegać obiekt w kategorii linii, kształtów, wzorów i tekstury. Zdradza tajniki kompozycji i perspektywy, dzięki którym uzyskamy wizualną głębię. Tłumaczy zasadę złotego podziału, rolę proporcji oraz skali. Pokazuje znaczenie koloru, ruchu, gestu. Całą wiedzę przekazuje w sposób prosty i zrozumiały.
Brenda Tharp, aby nie być gołosłowna, uzupełniła swoje porady o fotografie własnego autorstwa, opatrując je stosownym komentarzem oraz danymi technicznymi sprzętu. Książka nie jest sensu stricto podręcznikiem. Czytelnik szukający tu informacji technicznych będzie zawiedziony. Jest to raczej źródło fotograficznych inspiracji. Przez samo oglądanie zamieszczonych zdjęć możemy pojąć, w jaki sposób patrzeć na naturę i krajobraz. Wśród fotografów panuje przekonanie, że najlepiej uczy się fotografii, oglądając zdjęcia mistrzów. W przypadku tej książki na pewno mamy przyjemność nauki z mistrzynią gatunku.
Książka jest starannie wydana. Brawa dla redakcji, która materiały źródłowe uzupełniła o polskojęzyczne publikacje oraz adresy polskich stron internetowych.
ateliora.com Maciej Frołow