ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Kariera na wysokich obcasach. Jak z wdziękiem i klasą osiągnąć sukces zawodowy

Kariera i kobieta to dwa słowa, których połączenie wzbudza często niechęć lub negatywne skojarzenia. Może nadszedł wreszcie czas, żeby zmienić zdanie na ten temat?

Przekonać nas o tym chce Beata Rzepka, autorka książki „Kariera na wysokich obcasach” . Podtytuł umieszczony na okładce wyjaśnia więcej. „Jak z wdziękiem z i klasą osiągnąć sukces zawodowy. Nie taka korporacja straszna, nie taki awans odległy!” Zdania te streszczają w zasadzie zawartość kolejnych rozdziałów. Książka napisana przez coacha kariery (czyli trenera rozwoju osobistego) ma służyć kilku celom. Jednym z nich jest zastanowienie się, co tak naprawdę chcemy osiągnąć we własnej pracy i karierze. Co nas pasjonuje, czego nie lubimy. Jakie są nasze słabe strony, jakie możemy uczynić mocnymi. Zaznacza, że asertywność to nie tylko przesadna pewność siebie i swoich osądów. Bardziej umiejętne wyrażanie własnego zdania.

W dziesięciu rozdziałach zawartych jest co najmniej kilkadziesiąt pytań. Obejmują one całe spektrum problemów związanych z pracą w firmie (większej lub mniejszej) i mają pomóc czytelniczce w odnalezieniu odpowiedzi. Niezadowolenie z wykonywanej pracy często tylko pozornie wiąże się z określoną sytuacją. Czasem może np. wydawać nam się, że niskie dochody stanowią główny mankament. Jeśli jednak przeanalizujemy sprawę, może okazać się, że także nie odpowiada nam zakres zadań, którymi się zajmujemy lub wolimy pracę indywidualną od grupowej. Na prawie każdym kroku autorka podkreśla, że kariera i kobieta nie są wykluczającymi się zjawiskami. Słowo „karierowiczka” ma negatywne konotacje. Ale „kobieta sukcesu” brzmi już całkiem inaczej, prawda? Rzepka pragnie nas przekonać o tym, jak bardzo często same nie doceniamy siebie i umniejszamy swoją wartość. Nie mówimy o swoich osiągnięciach, skupiamy się na tym, czemu możemy nie podołać. Wyzwania traktujemy jako klęski i nie umiemy podejść do nich jak do sytuacji, które pozwolą nam wykazać własną siłę. Także wiele z nas zbyt wcześnie rezygnuje z różnych możliwych do osiągnięcia celów. Same hołdujemy wpojonym nam przekonaniom, że kobiety muszą być łagodne i cierpliwe, pracuj cicho jak mrówka, to cię wynagrodzą, kobiecie to nie przystoi itd.

„Kariera na wysokich obcasach” skupia się głównie na celach możliwych do osiągnięcia w korporacji. Jeśli jednak zastanawiasz się nad zmianą pracy lub wiesz, że nadszedł moment na poszukanie innej ścieżki rozwoju, ta lektura także może być dla ciebie. Proces poszukiwania odpowiedzi na różne pytania, jest podobny, bez względu na to czy pracujemy w małej, czy dużej firmie. Nie jest to może rozległy podręcznik, jak tego dokonać, ale na pewno pozwoli zacząć podróż, jaką ma być rozwój osobisty i zadowolenie z wykonywanej przez siebie pracy.
dlaLejdis.pl Agnieszka Pater, 2012-03-05

Potęga perswazyjnej komunikacji. Jak wpływać na ludzi, aby zawsze słyszeć "TAK!"

„Trzyliterowy wyraz, który ma taką moc. Tak otwiera drzwi, tak gwarantuje Ci pracę, tak finalizuje transakcje. To dzięki słowu tak możemy kontynuować realizację zamierzonych celów, osiągać to, co postanowiliśmy osiągnąć.” s.9

Tonya Reiman jest ekspertem w dziedzinie mowy ciała i komunikacji niewerbalnej. Jest autorką książki „Potęga mowy ciała” i wielu felietonów na ten temat. „Potęga perswazji komunikacyjnej” to książka poświęcona perswazji. Perswazja to technika wpływania, nakłaniania nawet oczarowywania w celu uzyskania modyfikacji postawy osoby i zmiany jej zachowania lub zdania. W życiu codziennym bardzo często spotykamy się z perswazją. Wystarczy wejść do jakiegokolwiek dużego sklepu, gdzie od wejścia już uśmiechnięta pani informuje nas, że dany produkt jest dzisiaj w promocyjnej cenie i jest on najlepszym produktem pod słońcem. Ale perswazję wykorzystujemy również w życiu codziennym. Codziennie sprzedajemy swoje poglądy, przekonania czy pragnienia. Bez względu na to czym się zajmujemy i co mamy w nadziei uzyskać w życiu osobistym, możemy zmienić wrażenie jakie wywieramy na innych, poprzez zmianę stylu komunikacji. Dlaczego warto to zrobić? Każdy nasz gest, każde słowo jest interpretowane. Gesty, tony, wyrażenia i słowa mają wpływ na to, jak postrzegają nas inni. Gdy ktoś widzi nas po raz pierwszy to swój wstępny osąd o nas ma już po jednej dziesiątej sekundy. Pierwsze wrażenie czasami bardzo trudno jest zmienić. Swoje zdanie o drugiej osobie wyrabiamy sobie obserwując jej gesty, postawę, słuchając jej pierwszych słów. Od tego pierwszego kontaktu zależy czy ktoś nas polubi czy nie. Gdy kogoś naprawdę oczarujemy to czar nie tak łatwo pryska.

Dzięki tej książce nauczysz się interpretować sygnały wysyłane przez innych i oceniać je, gdy istnieje konieczność wkroczenia do czyjegoś świata lub wprowadzenia kogoś do swojego. Nauczymy się funkcjonować jako osobnicy alfa oraz wpływać na postrzeganie innych, ich myślenie i działanie.

O tym, że warto przeczytać tę książkę najlepiej przekonuje nas sama autorka podając aż 15 powodów:

Natychmiast nauczysz się, jak wywrzeć doskonałe pierwsze wrażenie, zdobywając zaufanie innych, zanim otworzysz usta, aby coś powiedzieć.

Nauczysz się wychwytywać subtelne sygnały, dzięki którym dowiesz się, o czym tak naprawdę myślą inni. Dzięki analizie doboru słów i mowy ciała będziesz mógł zareagować na rzeczywiste powody działania, oprócz tych, o których dowiesz się z ust Twojego rozmówcy.

Przekonasz innych do tego, że jesteś idealnym kandydatem do pracy na danym stanowisku.

Popracujesz nad tym, w jaki sposób prowadzisz rozmowy telefoniczne, w tym nad tonem głosu, tak aby nie brzmieć jak osoba, którą targa niepokój, ani też nie przemawiać zbyt monotonnym tonem.

Poczujesz się dobrze w swojej skórze i sprawisz, iż inni będą dobrze czuć się w Twoim towarzystwie.

Będziesz w stanie bez problemu nawiązywać kontakty z osobami przeciwnej płci. Nauczysz się wysyłać takie sygnały, jakie chcesz przesłać.

Sprawisz, że inni poczują się wyjątkowo, i to nie dlatego, że chcesz coś od nich uzyskać.

Będziesz inspirować innych swoim przykładem.

Będziesz kontrolować sytuację, nie popadając w makiawelizm.

Przekażesz swoje pomysły z pozycji dyskretnego autorytetu.

Zdobędziesz zaufanie na dłuższą metę.

Zbudujesz relacje na całe życie.

Będziesz emanować pewnością siebie, zachowując autentyczność.

Staniesz się osobnikiem alfa.

Skłonisz wszystkich, aby reagowali na Twoje prośby słowem TAK

Jak widzicie powodów dla których warto sięgnąć po „Potęgę perswazyjnej komunikacji” jest naprawdę dużo. Ja tylko jeszcze dodam to co mi podobało się najbardziej w tej książce. Jest tam wiele zdjęć ilustrujących mimikę i gesty, co bardzo ułatwia nam wyobrażenie sobie swojej postawy w danym momencie rozmowy. Bardzo obszernie opisano jak rozpoznać kłamstwo i przyznam, że sprawdza się to świetnie. Na końcu każdego rozdziału znajdują się odpowiedzi na pytania, które mogą się nasunąć podczas lektury. Są one odznaczone od tekstu ramką i zatytułowane Zapytaj Tonyę. Bardzo ciekawym elementem książki jest również porównanie reakcji mężczyzny i kobiety na różne sytuacje w życiu. Tylko jako ciekawostkę podam krótką odpowiedź na pytanie które zapachy się podobają? „U ponad 40% mężczyzn stwierdzono podniecenie po powąchaniu placka dyniowego, zwłaszcza w połączeniu z lawendą. Inne zapachy, które podobnie wpływały na mężczyzn to: wanilia, truskawki, bułeczki cynamonowe, czarna lukrecja i popcorn. W przypadku kobiet podobny efekt miał puder niemowlęcy, ciasto dyniowe, czekolada i ciasto bananowo-orzechowe.” s.185

na końcu autorka proponuje nam 21 dniowy plan pomagający rozwinąć umiejętności niewerbalne, jak i werbalne. Postępując zgodnie z nim wyćwiczymy określone nawyki i osiągniemy końcowy cel.

Książki nie da się szybko przeczytać, bo każdy fragment warto sobie przemyśleć, przećwiczyć. Ja na pewno będę do niej wracać wielokrotnie, szlifować swoje gesty, słowa i swój wizerunek, aby stać się 100% osobnikiem alfa. Polecam !!!
Sztukater.pl madmad35

Rozbitek. Siedemdziesiąt sześć dni samotnie na morzu

Po książki podróżnicze nie sięgam zbyt często. Wolę, żeby powieść zaniosła mnie w nieistniejący świat i opowiedziała o wydarzeniach, które nie miały miejsca. Mimo to z chęcią zaczęłam czytać „Rozbitka”.

Raz – nie wiadomo dlaczego, czuję sympatię do morza; dwa – ciekawiło mnie ogromnie, jak autor poradził sobie z historią opowiadającą o tym, co robił sam na tratwie przez całe 76 dni, w książce zawierającej 222 strony. Wszak na morzu jest tak, że niewiele jest do podziwiania, bo wszędzie jest… właśnie, morze.

Steven Callahan jest architektem statków, żeglarzem, człowiekiem, który kocha oceany. Zaplanował i zbudował „Napoleona Solo”, łódź niezbyt wielką, aby na niej popłynąć do Europy (co się udało bez większych przygód), a następnie bierze udział w regatach, z których odpada już po kilku dniach.

Byłam ogromnie zdziwiona. Strona nr 10, a on kończy swoją przygodę w ściganiu się łodzi. Co teraz? Przecież jest na morzu. Co tam może się dziać ciekawego przez tyle stron/dni? Czyżby autor chciał nas zasypywać wspomnieniami z lądu? Może będzie zastanawiał się, co zrobił źle i rozpaczał przez cały czas? Nic bardziej mylnego. Całe szczęście.

Okazuje się, że „Rozbitek. Siedemdziesiąt sześć dni na morzu” jest niezwykle wciągającą powieścią o przetrwaniu, o ciągłej walce z żywiołem, ze zmęczeniem. Mało tam marudzenia o przeszłości, za to dużo chęci przetrwania. Poznajemy szczegóły nieustannej walki, aż do ostatków sił. „Rozbitek” jest relacją bardzo spójną, choć pełną emocji. Obserwujemy, jak po rozbiciu się „Napoleona Solo” bohater przebywa wiele kilometrów,na pneumatyczniej tratwie, która z pewnością nie jest niezawodna; walczy z głodem, pragnieniem, zaczyna łowić ryby, spotyka się z rekinami ludojadami. Okazuje się, że opowieść ta wcale nie jest nudna, że morze jest ciekawe, a przy okazji, często też przerażające.

Polecam ją przede wszystkim tym, którzy powieści przygodowe lubią i czytają – sądzę, że tą pozycją się nie zawiedziecie. Zachęcam jednak do jej przeczytania również tych, którzy swoją przygodę z tym typem literatury dopiero zaczynają, a także tym, którzy, podobnie jak ja, nie wierzyli, że można napisać ponad dwieście stron o tym, co się robiło na morzu, w poruszający i ciekawy sposób.
bookeriada.pl Paulina Statek, 2012-02-29

Kanon fotografii. W poszukiwaniu indywidualnego stylu

Nigdy nie polecaliśmy tak zaawansowanej książki. Jej tematyka bliska jest „Fotografii artystycznej" Maina Briota i „Perfekcji w fotografii" George-'a Barra, ale jest od nich trudniejsza - nie tyle w narracji, co w wadze stawianych problemów i proponowanych rozwiązaniach. Dość powiedzieć, że znaczna część książki to omówienie zaawansowanych technik ciemniowych, i jest to część bardzo interesująca dla cyfrowych fotografów, oczywiście jako inspiracja, a nie instrukcja. Jest to też najbardziej obszerne dostępne na naszym rynku omówienie systemu strefowego, a także źródło celnych uwag na temat kompozycji, inspiracji, wizualizacji i innych. Do tego zawiera wiele świetnych, dalekich od cukierkowości zdjęć. I książka, i zdjęcia z pewnością nie każdemu przypadną do gustu.
Digital Foto Video 2012-03-01

Psychologia tłumu. Studium powszechnego umysłu

Znakomita większość z nas ulega społecznej presji w zakresie przyjmowanych poglądów i prezentowanych zachowań. Indywidualiści, nie płynący z prądem narzuconym przez zbiorowość, to rzadkość. Liczne badania wykazały, że człowiek znajdujący się w tłumie staje się jego częścią, przyjmując sposób zachowania narzucany przez innych.

Niemal codziennie jesteśmy świadkami publicznych zgromadzeń – na meczu, wiecu, manifestacji itp. To tam najpełniej ujawnia się mentalność współczesnego człowieka, który inaczej zachowuje się jako jednostka, a inaczej jako element tłumu. To w nim dochodzą do głosu pierwotne instynkty, zagłuszające to, co przez wieki usiłowała narzucić kultura i cywilizacja.

Zagadnienia składające się na tę publikację stanowią dziś istotną podstawę takich dziedzin wiedzy, jak psychologia społeczna czy marketing polityczny. Autor wnikliwie omawia tu psychologiczną zasadę jedności umysłowej tłumu, sentymenty i moralność zbiorowości, jej podatność na sugestię oraz rządzące nią idee. Prezentuje też oparte na znanych powszechnie realiach opinie i przekonania tłumów oraz czynniki, które bezpośrednio ją kształtują. Znajdujemy tu również analizę cech i sposobów działania przywódców mas.

Książkę zamyka klasyfikacja i opis różnych rodzajów tłumów, również tych kierujących się zbrodniczymi instynktami. Nie pomija tu zgromadzeń wyborczych ani sądów przysięgłych, które są specyficznym rodzajem zbiorowości.

Ta książka jest cenną publikacją zarówno z naukowego, jak i czysto społecznego punktu widzenia. Polecam ją zwłaszcza osobom o rozwiniętych zainteresowaniach polityczno-społecznych, studentom oraz naukowcom.
urodaizdrowie.pl Dominika F., 2012-03-01