Recenzje
Australia Tour
Mam przed sobą wyjątkową publikację i dziennikowy zapis męskiej wyprawy motocyklowej Orlen Teamu na drogi i bezdroża krainy kangurów. Nazwiska jej uczestników: Przemysława Salety, Jacka Czachora i Adama Badziaka – mówią same za siebie. Trudno o lepszą rekomendację dla książki o takiej tematyce. Ich barwne wypowiedzi, na gorąco komentujące przeżycia z kolejnych dni rajdu, stanowią niezaprzeczalny atut tej publikacji. Całości dopełniają informacje o Australii autorstwa Marka Tomalika oraz wiele pięknych zdjęć ukazujących uroki plenerów i przyrody.
Ta książka może być także doskonałym przewodnikiem dla osób odwiedzających ten wciąż egzotyczny dla nas, Europejczyków, kontynent. Wraz z ekipą Orlen Teamu mamy okazję przemierzyć ponad siedem tysięcy kilometrów w doborowym towarzystwie. Kibicujemy uczestnikom wyprawy podczas ich problemów ze sprzętem oraz walki z własnymi ograniczeniami i słabościami.
Uczestnicy rajdu wyznają zasadę: „Im trudniej, tym lepiej”, dzięki czemu prezentują się jako prawdziwi twardziele, dla których (prawie) nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazują również piękno tego fascynującego kontynentu jako odpowiednie tło dla swych zmagań. Znajdują czas na zwiedzanie, obcowanie z przyrodą i spotkania z ciekawymi ludźmi. Natomiast czytelnikowi dostarczają mnóstwo interesującej wiedzy, zupełnie nieprzystającej do suchego podręcznikowego wykładu. Od dziś Australia nie będzie kojarzyła się już tak stereotypowo jak dotychczas – z kangurem i misiem koalą. Nasi śmiałkowie pozostawili tam niezatarty ślad, pokazując przy okazji, że warto przeżyć przygodę swego życia właśnie w tak egzotycznej scenerii. Polecam tę książkę nie tylko mężczyznom zafascynowanym motocyklami, ale również wszystkim tym, którzy chcą poszerzyć swą wiedzę o tym urokliwym zakątku świata. Lekturę uprzyjemnia duży, albumowy format książki, wydanej na błyszczącym papierze. To świetny pomysł na prezent dla każdego mężczyzny.
Ta książka może być także doskonałym przewodnikiem dla osób odwiedzających ten wciąż egzotyczny dla nas, Europejczyków, kontynent. Wraz z ekipą Orlen Teamu mamy okazję przemierzyć ponad siedem tysięcy kilometrów w doborowym towarzystwie. Kibicujemy uczestnikom wyprawy podczas ich problemów ze sprzętem oraz walki z własnymi ograniczeniami i słabościami.
Uczestnicy rajdu wyznają zasadę: „Im trudniej, tym lepiej”, dzięki czemu prezentują się jako prawdziwi twardziele, dla których (prawie) nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazują również piękno tego fascynującego kontynentu jako odpowiednie tło dla swych zmagań. Znajdują czas na zwiedzanie, obcowanie z przyrodą i spotkania z ciekawymi ludźmi. Natomiast czytelnikowi dostarczają mnóstwo interesującej wiedzy, zupełnie nieprzystającej do suchego podręcznikowego wykładu. Od dziś Australia nie będzie kojarzyła się już tak stereotypowo jak dotychczas – z kangurem i misiem koalą. Nasi śmiałkowie pozostawili tam niezatarty ślad, pokazując przy okazji, że warto przeżyć przygodę swego życia właśnie w tak egzotycznej scenerii. Polecam tę książkę nie tylko mężczyznom zafascynowanym motocyklami, ale również wszystkim tym, którzy chcą poszerzyć swą wiedzę o tym urokliwym zakątku świata. Lekturę uprzyjemnia duży, albumowy format książki, wydanej na błyszczącym papierze. To świetny pomysł na prezent dla każdego mężczyzny.
urodaizdrowie.pl Artur P., 2012-02-17
Czysta krew i filozofia. Wampiry stają się naprawdę niegrzeczne
Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości. Od razu mówię, że nie jestem fanką serialu - a wręcz przeciwnie, w ogóle mi się on nie podoba i nie rozumiem jego fenomenu; a serię o Sookie Stackhouse jeszcze nie przeczytałam, dlatego postanowiłam najpierw wgłębić się w filozoficzną scenerię tejże atmosfery zanim straciłabym swój cenny czas i pieniądze na książkę, która w ogóle by mnie nie zachwyciła.
"Czysta krew i filozofia" trochę mnie zaskoczyła, ponieważ w większości jest streszczeniem głównego motywu serialu jak i całej serii. Nie żeby mnie to specjalnie zraziło, wręcz przeciwnie - z chęcią wgłębiałam się w dalsze rozdziały. Niestety książkę mogę podzielić - pół mnie zaciekawiło, a następne pół odepchnęło.
Cała powieść jest podzielona na pięć części, gdzie w każdej z osobna znajduje się po kilka rozdziałów. I tak oto zabawnie mamy podane nazwy typu: "Wyjście z trumny a wyjście z szafy." czy "Czy Bóg nienawidzi kłów?". Ze śmiechem i przymrużeniem oka trzeba traktować owe kompendium wiedzy o Czystej krwi - ewidentnie jest to poradnik dla fanów serialu i całej książkowej serii. Ja sama nie zostałam powalona na kolana całym tym filozoficznym myśleniem - lub jego brakiem, bo nie oszukując się, niewiele go tam jest.
Książka jest wydana bardzo porządnie - nie zauważyłam żadnych literówek czy błędów w druku. Widoczna czcionka, odznaczone rozdziały obrazkiem są dużym plusem. Co do stylu w jakim została napisana, muszę przyznać, że jest on trochę oporny i nudnawy. Autorzy za wszelką cenę chcą swoje myśli zapisać jako filozoficzne przesłania, co nie za dobrze im wychodzi. Moim zdaniem, gdyby książka została wydana jako poradnik czy przewodnik, cieszyłaby się większym uznaniem.
Polecam fanom serialu jak i serii - na pewno owa książka powinna się znaleźć w waszych zbiorach. A co do reszty? Kwestia gustu...ja jako fanka wampirów, nie mogłam przepuścić okazji tak kuszącej pozycji jaką jest "Czysta krew i filozofia" - chociaż nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, nie jestem też rozczarowana. Serial sobie odpuszczę, jednak za książki na pewno się zabiorę - cała historia Sookie wydaje się bardzo interesująca, jak i losy głównych bohaterów opisane w "Filozofii" przekonują mnie bardzo, że warto sięgnąć po pierwszą część.
"Czysta krew i filozofia" trochę mnie zaskoczyła, ponieważ w większości jest streszczeniem głównego motywu serialu jak i całej serii. Nie żeby mnie to specjalnie zraziło, wręcz przeciwnie - z chęcią wgłębiałam się w dalsze rozdziały. Niestety książkę mogę podzielić - pół mnie zaciekawiło, a następne pół odepchnęło.
Cała powieść jest podzielona na pięć części, gdzie w każdej z osobna znajduje się po kilka rozdziałów. I tak oto zabawnie mamy podane nazwy typu: "Wyjście z trumny a wyjście z szafy." czy "Czy Bóg nienawidzi kłów?". Ze śmiechem i przymrużeniem oka trzeba traktować owe kompendium wiedzy o Czystej krwi - ewidentnie jest to poradnik dla fanów serialu i całej książkowej serii. Ja sama nie zostałam powalona na kolana całym tym filozoficznym myśleniem - lub jego brakiem, bo nie oszukując się, niewiele go tam jest.
Książka jest wydana bardzo porządnie - nie zauważyłam żadnych literówek czy błędów w druku. Widoczna czcionka, odznaczone rozdziały obrazkiem są dużym plusem. Co do stylu w jakim została napisana, muszę przyznać, że jest on trochę oporny i nudnawy. Autorzy za wszelką cenę chcą swoje myśli zapisać jako filozoficzne przesłania, co nie za dobrze im wychodzi. Moim zdaniem, gdyby książka została wydana jako poradnik czy przewodnik, cieszyłaby się większym uznaniem.
Polecam fanom serialu jak i serii - na pewno owa książka powinna się znaleźć w waszych zbiorach. A co do reszty? Kwestia gustu...ja jako fanka wampirów, nie mogłam przepuścić okazji tak kuszącej pozycji jaką jest "Czysta krew i filozofia" - chociaż nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, nie jestem też rozczarowana. Serial sobie odpuszczę, jednak za książki na pewno się zabiorę - cała historia Sookie wydaje się bardzo interesująca, jak i losy głównych bohaterów opisane w "Filozofii" przekonują mnie bardzo, że warto sięgnąć po pierwszą część.
http://www.larysa-recenzuje.blogspot.com/ Larysa, 2012-02-18
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania
W końcu udało mi się znaleźć dłuższą chwilę, by zapoznać się z kolejną książką generała Romana Polko i co najważniejsze, nie był to czas stracony. Zanim przejdę do samej lektury, słów kilka o samym autorze, którego prywatnie bardzo cenię od wielu lat. W mojej opinii jest on jedną z najciekawszych osób w naszym kraju niejednokrotnie udowadniając swoją wartość tak w kwestiach bojowych jak i cywilnych.
Generał Roman Polko był wszędzie tam, gdzie potrzebne było doświadczenie strategiczne oraz umiejętności kierowania jednostkami specjalnymi. Brał udział w misjach w Kosowie, Afganistanie, Iraku, Macedonii oraz Zatoce Perskiej. Dwukrotnie dowodził elitarną jednostką GROM. Jednocześnie jako wybitny strateg współpracował z takimi markami jak ING Bank Śląski, PZU, Intel czy Grupą Żywiec.
„Nawet najlepszy zespół może okazać się niepotrzebny. Twój też.”
Ok, tyle teorii, przejdźmy do sedna czyli samej lektury. Książka jest specyficzna, tego nie da się ukryć. Nie jest też dla każdego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Polko w interesujący sposób przekuwa doświadczenie z pola bitwy na pole zarządzania i marketingu. W trakcie czytania poznajemy wiele historii z jego życia, odbytych misji, sukcesów oraz porażek.
„RozGROMić konkurencję” udowadnia, że przeciwnika należy pokonać nie siłą, lecz mądrością i strategicznym myśleniem. To co urzekło mnie najbardziej, to mnogość tabel, wykresów oraz fotografii, które nie tylko urozmaicają sam tekst, lecz pozwalają wczuć się w rolę dowódcy, wyobrażając sobie miejsca oraz opisywane wydarzenia. Książkę czyta się bez większego znużenia, ciekawe historie z różnych zakątków świata podnoszą tylko zainteresowanie tematem.
„Nie wystarczy, że wczoraj byliście świetni. Jutro musicie być jeszcze lepsi.”
Psychologiczne podejście, zarządzanie zespołem, kontrola każdego elementu powierzonego nam zadania to części składowe całego procesu, który skutecznie wykorzystać możemy także w realnym biznesie. Całość opisana jest przy udziale historii z życia wziętych, co jest niewątpliwą zaletą tej książki.
Na samym początku wspomniałem, że nie jest ona dla każdego. To prawda, osoby nie interesujące się historią, szukające czysto teoretycznych podstaw marketingu czy zarządzania odłożą książkę na bok już po kilkunastu przeczytanych stronach. Jeżeli jednak interesuje kogoś niestandardowe, lecz skuteczne podejście do biznesu, może śmiało zainteresować się tą pozycją.
„Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać.”
Kiedy zaczynałem lekturę, zadałem sobie pytanie. Co Roman Polko może wiedzieć o marketingu czy zarządzaniu własną firmą? Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane a książkę poleciłem już wielu zainteresowanych nią osobom, które także nie żałują tych kilku godzin poświęconych lekturze.
Generał Roman Polko był wszędzie tam, gdzie potrzebne było doświadczenie strategiczne oraz umiejętności kierowania jednostkami specjalnymi. Brał udział w misjach w Kosowie, Afganistanie, Iraku, Macedonii oraz Zatoce Perskiej. Dwukrotnie dowodził elitarną jednostką GROM. Jednocześnie jako wybitny strateg współpracował z takimi markami jak ING Bank Śląski, PZU, Intel czy Grupą Żywiec.
„Nawet najlepszy zespół może okazać się niepotrzebny. Twój też.”
Ok, tyle teorii, przejdźmy do sedna czyli samej lektury. Książka jest specyficzna, tego nie da się ukryć. Nie jest też dla każdego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Polko w interesujący sposób przekuwa doświadczenie z pola bitwy na pole zarządzania i marketingu. W trakcie czytania poznajemy wiele historii z jego życia, odbytych misji, sukcesów oraz porażek.
„RozGROMić konkurencję” udowadnia, że przeciwnika należy pokonać nie siłą, lecz mądrością i strategicznym myśleniem. To co urzekło mnie najbardziej, to mnogość tabel, wykresów oraz fotografii, które nie tylko urozmaicają sam tekst, lecz pozwalają wczuć się w rolę dowódcy, wyobrażając sobie miejsca oraz opisywane wydarzenia. Książkę czyta się bez większego znużenia, ciekawe historie z różnych zakątków świata podnoszą tylko zainteresowanie tematem.
„Nie wystarczy, że wczoraj byliście świetni. Jutro musicie być jeszcze lepsi.”
Psychologiczne podejście, zarządzanie zespołem, kontrola każdego elementu powierzonego nam zadania to części składowe całego procesu, który skutecznie wykorzystać możemy także w realnym biznesie. Całość opisana jest przy udziale historii z życia wziętych, co jest niewątpliwą zaletą tej książki.
Na samym początku wspomniałem, że nie jest ona dla każdego. To prawda, osoby nie interesujące się historią, szukające czysto teoretycznych podstaw marketingu czy zarządzania odłożą książkę na bok już po kilkunastu przeczytanych stronach. Jeżeli jednak interesuje kogoś niestandardowe, lecz skuteczne podejście do biznesu, może śmiało zainteresować się tą pozycją.
„Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać.”
Kiedy zaczynałem lekturę, zadałem sobie pytanie. Co Roman Polko może wiedzieć o marketingu czy zarządzaniu własną firmą? Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane a książkę poleciłem już wielu zainteresowanych nią osobom, które także nie żałują tych kilku godzin poświęconych lekturze.
newcreative.pl Artur Smolicki
Pracuj mniej i lepiej! Odkryj i realizuj swój potencjał
Jeśli masz już dosyć opasłych tomisk opisujących „jedyne skuteczne i niezawodne” sposoby na poprawę efektywności to doskonale trafiłeś. „Pracuj mniej i lepiej. Odkryj i realizuj swój potencjał” to mała, niepozorna książeczka, która na pierwszy rzut oka wygląda jak sam spis treści tych obszernych poradników. Nie zniechęca objętością, a wręcz przeciwnie – wnosi wiele świeżości i budzi ciekawość. Bo wystarczy kilka minut dziennie, aby z uważnością i refleksją naszkicować swój plan podboju świata.
Skupiając się na robieniu rzeczy ważnych i wartościowych, a nie odtwórczych i mało wnoszących do życia, to nie będzie Ci potrzebna żadna motywacyjna marchewka – motywację znajdziesz w sobie. Łącząc to, co lubisz robić z tym, co jest ważne dla innych – zyskasz podwójnie. Oczywiście, nie każdy będzie w życiu wielkim reformatorem i inspiratorem. Ale przecież nie musisz od razu rewolucjonizować całego świata, zacznij od dokładnego przeanalizowania swojego ogródka i wdrażania małych zmian.
A najlepiej zrób swoje pierwsze kroki na tej nowej ścieżce z autorem książki. W niezwykle sugestywny sposób poprowadzi Cię przez fundamenty odnajdywania własnego potencjału i często ukrytych głęboko możliwości. Zaczniesz od uświadomienia sobie Twoich zasobów i umiejętności w momencie, w którym zaczynasz podróż. To niezwykle istotne, żeby wiedzieć skąd się startuje i co schowałeś w swojej walizce podróżnej. Potem zdasz sobie sprawę z tego, co jest dla Ciebie w życiu ważne, za co cenisz swoje autorytety. Następnie wygenerujesz mnóstwo pomysłów na siebie i swoje Wielkie Dzieła, żeby móc z wachlarza opcji wybrać te, w które naprawdę warto zainwestować swój wysiłek.
Jak to bywa w przypadku podróży w nieznane – pomocne będą mapy. Dzięki nim lepiej zwizualizujesz sobie wszystkie etapy podróży, sięgniesz głębiej do swojego wnętrza, wyobrazisz sobie czym tak naprawdę jest dla Ciebie „szczęśliwe zakończenie”, czyli czym objawiać się będzie sukces i satysfakcja z wykonanego dzieła.
Po drodze spotkasz mnóstwo inspirujących ludzi, którzy metaforą albo wprost pokażą Ci nowe spojrzenia na dobrze znane Ci tematy.
Magia tek książki leży w jej prostocie. Wielokrotnie przekonywałam się, że do ludzi lepiej trafiają obrazy i wizualizacje (zwłaszcza te, które sami tworzą), niż setki słów, które finalnie do niczego konkretnego nie prowadzą. Czułam się jak ryba w wodzie mogąc spojrzeć na swoje życie i plany rozwojowe z zupełnie innej strony. Nawet kilka miesięcy po przeczytaniu książki i stworzeniu 15 map koncepcyjnych mojego życia – wciąż do nich wracam i widzę nowe elementy, których wcześniej nie zauważyłam. Kolejny raz łapię się na tym, że wciąż tworzę kolejne mapy, bardziej aktualne, szczegółowe, osobiste i że… to działa! Wyobrażanie sobie siebie samego na zdobytym szczycie to jedno, ale dopiero narysowanie tego daje wielką moc.
Tworzenie Wielkich Dzieł, czyli tego co dla Ciebie jest naprawdę ważne, a może nawet zmienić świat to wspaniała podróż. Jeśli już jesteś Podróżnikiem to potraktuj tę książkę jak inspirację. A jeśli jeszcze nie wyruszyłeś w swoją podróż, to koniecznie zabierz ją jako przewodnik i twórz z nią własne mapy swoich możliwości.
Skupiając się na robieniu rzeczy ważnych i wartościowych, a nie odtwórczych i mało wnoszących do życia, to nie będzie Ci potrzebna żadna motywacyjna marchewka – motywację znajdziesz w sobie. Łącząc to, co lubisz robić z tym, co jest ważne dla innych – zyskasz podwójnie. Oczywiście, nie każdy będzie w życiu wielkim reformatorem i inspiratorem. Ale przecież nie musisz od razu rewolucjonizować całego świata, zacznij od dokładnego przeanalizowania swojego ogródka i wdrażania małych zmian.
A najlepiej zrób swoje pierwsze kroki na tej nowej ścieżce z autorem książki. W niezwykle sugestywny sposób poprowadzi Cię przez fundamenty odnajdywania własnego potencjału i często ukrytych głęboko możliwości. Zaczniesz od uświadomienia sobie Twoich zasobów i umiejętności w momencie, w którym zaczynasz podróż. To niezwykle istotne, żeby wiedzieć skąd się startuje i co schowałeś w swojej walizce podróżnej. Potem zdasz sobie sprawę z tego, co jest dla Ciebie w życiu ważne, za co cenisz swoje autorytety. Następnie wygenerujesz mnóstwo pomysłów na siebie i swoje Wielkie Dzieła, żeby móc z wachlarza opcji wybrać te, w które naprawdę warto zainwestować swój wysiłek.
Jak to bywa w przypadku podróży w nieznane – pomocne będą mapy. Dzięki nim lepiej zwizualizujesz sobie wszystkie etapy podróży, sięgniesz głębiej do swojego wnętrza, wyobrazisz sobie czym tak naprawdę jest dla Ciebie „szczęśliwe zakończenie”, czyli czym objawiać się będzie sukces i satysfakcja z wykonanego dzieła.
Po drodze spotkasz mnóstwo inspirujących ludzi, którzy metaforą albo wprost pokażą Ci nowe spojrzenia na dobrze znane Ci tematy.
Magia tek książki leży w jej prostocie. Wielokrotnie przekonywałam się, że do ludzi lepiej trafiają obrazy i wizualizacje (zwłaszcza te, które sami tworzą), niż setki słów, które finalnie do niczego konkretnego nie prowadzą. Czułam się jak ryba w wodzie mogąc spojrzeć na swoje życie i plany rozwojowe z zupełnie innej strony. Nawet kilka miesięcy po przeczytaniu książki i stworzeniu 15 map koncepcyjnych mojego życia – wciąż do nich wracam i widzę nowe elementy, których wcześniej nie zauważyłam. Kolejny raz łapię się na tym, że wciąż tworzę kolejne mapy, bardziej aktualne, szczegółowe, osobiste i że… to działa! Wyobrażanie sobie siebie samego na zdobytym szczycie to jedno, ale dopiero narysowanie tego daje wielką moc.
Tworzenie Wielkich Dzieł, czyli tego co dla Ciebie jest naprawdę ważne, a może nawet zmienić świat to wspaniała podróż. Jeśli już jesteś Podróżnikiem to potraktuj tę książkę jak inspirację. A jeśli jeszcze nie wyruszyłeś w swoją podróż, to koniecznie zabierz ją jako przewodnik i twórz z nią własne mapy swoich możliwości.
mapymysli.com katarzyna, 2012-02-13
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania (twarda oprawa)
W końcu udało mi się znaleźć dłuższą chwilę, by zapoznać się z kolejną książką generała Romana Polko i co najważniejsze, nie był to czas stracony. Zanim przejdę do samej lektury, słów kilka o samym autorze, którego prywatnie bardzo cenię od wielu lat. W mojej opinii jest on jedną z najciekawszych osób w naszym kraju niejednokrotnie udowadniając swoją wartość tak w kwestiach bojowych jak i cywilnych.
Generał Roman Polko był wszędzie tam, gdzie potrzebne było doświadczenie strategiczne oraz umiejętności kierowania jednostkami specjalnymi. Brał udział w misjach w Kosowie, Afganistanie, Iraku, Macedonii oraz Zatoce Perskiej. Dwukrotnie dowodził elitarną jednostką GROM. Jednocześnie jako wybitny strateg współpracował z takimi markami jak ING Bank Śląski, PZU, Intel czy Grupą Żywiec.
„Nawet najlepszy zespół może okazać się niepotrzebny. Twój też.”
Ok, tyle teorii, przejdźmy do sedna czyli samej lektury. Książka jest specyficzna, tego nie da się ukryć. Nie jest też dla każdego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Polko w interesujący sposób przekuwa doświadczenie z pola bitwy na pole zarządzania i marketingu. W trakcie czytania poznajemy wiele historii z jego życia, odbytych misji, sukcesów oraz porażek.
„RozGROMić konkurencję” udowadnia, że przeciwnika należy pokonać nie siłą, lecz mądrością i strategicznym myśleniem. To co urzekło mnie najbardziej, to mnogość tabel, wykresów oraz fotografii, które nie tylko urozmaicają sam tekst, lecz pozwalają wczuć się w rolę dowódcy, wyobrażając sobie miejsca oraz opisywane wydarzenia. Książkę czyta się bez większego znużenia, ciekawe historie z różnych zakątków świata podnoszą tylko zainteresowanie tematem.
„Nie wystarczy, że wczoraj byliście świetni. Jutro musicie być jeszcze lepsi.”
Psychologiczne podejście, zarządzanie zespołem, kontrola każdego elementu powierzonego nam zadania to części składowe całego procesu, który skutecznie wykorzystać możemy także w realnym biznesie. Całość opisana jest przy udziale historii z życia wziętych, co jest niewątpliwą zaletą tej książki.
Na samym początku wspomniałem, że nie jest ona dla każdego. To prawda, osoby nie interesujące się historią, szukające czysto teoretycznych podstaw marketingu czy zarządzania odłożą książkę na bok już po kilkunastu przeczytanych stronach. Jeżeli jednak interesuje kogoś niestandardowe, lecz skuteczne podejście do biznesu, może śmiało zainteresować się tą pozycją.
„Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać.”
Kiedy zaczynałem lekturę, zadałem sobie pytanie. Co Roman Polko może wiedzieć o marketingu czy zarządzaniu własną firmą? Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane a książkę poleciłem już wielu zainteresowanych nią osobom, które także nie żałują tych kilku godzin poświęconych lekturze.
Generał Roman Polko był wszędzie tam, gdzie potrzebne było doświadczenie strategiczne oraz umiejętności kierowania jednostkami specjalnymi. Brał udział w misjach w Kosowie, Afganistanie, Iraku, Macedonii oraz Zatoce Perskiej. Dwukrotnie dowodził elitarną jednostką GROM. Jednocześnie jako wybitny strateg współpracował z takimi markami jak ING Bank Śląski, PZU, Intel czy Grupą Żywiec.
„Nawet najlepszy zespół może okazać się niepotrzebny. Twój też.”
Ok, tyle teorii, przejdźmy do sedna czyli samej lektury. Książka jest specyficzna, tego nie da się ukryć. Nie jest też dla każdego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Roman Polko w interesujący sposób przekuwa doświadczenie z pola bitwy na pole zarządzania i marketingu. W trakcie czytania poznajemy wiele historii z jego życia, odbytych misji, sukcesów oraz porażek.
„RozGROMić konkurencję” udowadnia, że przeciwnika należy pokonać nie siłą, lecz mądrością i strategicznym myśleniem. To co urzekło mnie najbardziej, to mnogość tabel, wykresów oraz fotografii, które nie tylko urozmaicają sam tekst, lecz pozwalają wczuć się w rolę dowódcy, wyobrażając sobie miejsca oraz opisywane wydarzenia. Książkę czyta się bez większego znużenia, ciekawe historie z różnych zakątków świata podnoszą tylko zainteresowanie tematem.
„Nie wystarczy, że wczoraj byliście świetni. Jutro musicie być jeszcze lepsi.”
Psychologiczne podejście, zarządzanie zespołem, kontrola każdego elementu powierzonego nam zadania to części składowe całego procesu, który skutecznie wykorzystać możemy także w realnym biznesie. Całość opisana jest przy udziale historii z życia wziętych, co jest niewątpliwą zaletą tej książki.
Na samym początku wspomniałem, że nie jest ona dla każdego. To prawda, osoby nie interesujące się historią, szukające czysto teoretycznych podstaw marketingu czy zarządzania odłożą książkę na bok już po kilkunastu przeczytanych stronach. Jeżeli jednak interesuje kogoś niestandardowe, lecz skuteczne podejście do biznesu, może śmiało zainteresować się tą pozycją.
„Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać.”
Kiedy zaczynałem lekturę, zadałem sobie pytanie. Co Roman Polko może wiedzieć o marketingu czy zarządzaniu własną firmą? Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane a książkę poleciłem już wielu zainteresowanych nią osobom, które także nie żałują tych kilku godzin poświęconych lekturze.
newcreative.pl Artur Smolicki