ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Emocje ujawnione. Odkryj, co ludzie chcą przed Tobą zataić, i dowiedz się czegoś więcej o sobie

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że poniosły Cię emocje, a potem gorzko tego żałowałeś? Czy pamiętasz co doprowadziło Cię do tego stanu i jakie zaobserwowałeś zmiany fizyczne i fizjologiczne w swoim ciele? Codziennie znajdujemy się w różnych sytuacjach, wśród różnych ludzi. Często odczuwamy emocje na skutek nacisku społeczeństwa, narzuconych na siebie barier czy przeróżnych bodźców ze środowiska. Bezwiednie się im poddajemy uświadamiając sobie ich skutki dopiero po całym zdarzeniu. W czasie, gdy oddziałują na nas emocje, tracimy zdolność obiektywnego oceniania sytuacji. Jak poznać i wyprzedzić nasze zachowania? Wydawnictwo SENSUS wychodzi naprzeciw naszym wątpliwościom prezentując swoją najnowszą pozycję „Emocje ujawnione” autorstwa Paula Ekman’a.

Autorem książki jest światowej sławy psycholog z wieloletnim doświadczeniem. Ogromna ilość badań, które przeprowadził zostały uznane w środowisku naukowców, a sam autor został nagrodzony wieloma znaczącymi nagrodami. Zajmując się ekspresją mimiczną, odkrył wiele nieopisanych tak dokładnie dotąd zjawisk. Swoją książkę tworzył z myślą o ludziach takich jak my, których prawdziwa wiedza na temat własnych emocji jest naprawdę niewielka.

Podstawowym stwierdzeniem pojawiającym się w „Emocjach ujawnionych” jest fakt, że niezależnie od kultury, w której żyjemy, emocje są zjawiskiem uniwersalnym. Eksperymenty przeprowadzone na mieszkańcach różnych kontynentów potwierdziły przypuszczenia profesora psychologii. Skutki odczuwanych emocji zostały wykształcone w drodze ewolucji, co podejrzewał już sam Darwin. Na podstawie tego, autor szczegółowo opisał osiem podstawowych emocji. Od smutku, udręki, gniewu, zaskoczenia, strachu, wstrętu i pogardy aż po radosne emocje. Poznajemy przykładowe sytuacje, w których występowały oraz zdjęcia ludzi w czasie oderwania. Te opisy uświadamiają nam, jak ogromną rolę pełnią w naszym życiu właśnie emocje. Następnie zostajemy zachęceni, aby na własnej skórze poczuć ich następstwa. Przewidywania opisane w książce często zadziwiają, a jednak są prawdziwe. Po prostu nie jesteśmy ich świadomi. Każda z nich została dodatkowo zaprezentowana i omówiona na podstawie zdjęć córki naukowca. Przedstawiają one kombinację ich mimicznych skutków. Jest to bardzo ciekawa część książki, ponieważ sami uczymy się rozpoznawać emocje na twarzach ludzi, z którymi obcujemy.

Aby sprawdzić samych siebie na ostatnich stronach zamieszczony został test. Przeprowadziłam go przed oraz po lekturze. Wyniki były naprawdę zadziwiające! Polecam go wszystkim niedowiarkom.

Poznając naturę emocji dowiadujemy się w jaki sposób rozpoznać czy są one szczere, jak zachować się, by ich nagromadzenie nie doprowadziło do nieprzyjemnej sytuacji oraz co zrobić, by nauczyć się wsłuchiwania się w własne wnętrze.

Ta niezwykle ciekawa książka opisuje niezbyt popularne zagadnienia. Są one naprawdę warte uwagi, a poznając je, sami możemy polepszyć swoje życie. Emocje odgrywają bowiem w naszym życiu kluczową rolę. Niestety bardzo często zapominamy o ich znaczeniu. Poświęćmy chwilę, by uzmysłowić sobie wiele przydatnych faktów, a na pewno nie pożałujemy.
advena-artlab.blogspot.com 2012-01-06

Marketing internetowy w małej firmie. Wydanie II zaktualizowane

Wydawanie pieniędzy na marketing i promocję naszej firmy to nic trudnego, ale co jeśli nasz budżet jest ograniczony? Z pomocą przychodzi książka Holly Berkley „Marketing internetowy w małej firmie”.
Publikacja przeznaczona jest dla właścicieli małych i średnich firm, którzy na własną rękę (bądź z niewielką pomocą firm reklamowych) chcą promować swoją firmę w Internecie.
Po przeczytaniu „Marketing internetowy w małej firmie” będziemy umieli scharakteryzować i dotrzeć do grupy docelowej, przygotować odpowiednią treść reklamową, poprawić relacje z klientami, stworzyć i wykorzystać bazę e-mailową, a także poznamy zasady projektowania strony firmowej.
Książka nasycona jest praktycznymi poradami i masą przykładów zastosowań danych zagadnień w małych jak również dużych firmach (Pepsi-Cola, BMW, Amazon.com, itd.).
Oprócz tego znajdziemy kilka ćwiczeń, które pomogą nam zrozumieć dane zagadnienia.
Książka autorki Holly Berkley kierowana jest dla przedsiębiorców, którzy do tej pory nie mieli styczności z marketingiem internetowym. Czyta się ją bardzo dobrze, ponieważ autorka zminimalizowała teorię, przedstawiając praktyczne rozwiązania.
Według mnie „Marketing internetowy w małej firmie” jest obowiązkową pozycją dla każdego, przedsiębiorcy, który chce promować swoją firmę w globalnej sieci.
Firma Reklama Internet Paweł Pochroń

Przetestuj ją sam! Steve Krug o funkcjonalności stron internetowych

Książka Steve’a Kruga nie jest książką typowo informatyczną – próżno szukać w niej listeningów z przykładowym kodem, czy innych tajemniczych instrukcji wywołujących dreszcze u zwykłego śmiertelnika. Steve napisał praktyczny przewodnik po świecie testowania funkcjonalności stron internetowych. Szczegółowo opisał cały proces, który powstał przy okazji licznych testów, które sam miał okazję prowadzić.

Czytając ma się nieodparte wrażenie, że podobne testy można prowadzić w zasadzie do wszystkiego. Nieważne, czy dasz użytkownikowi sportowy samochód, czy zestaw sztućców i pozwolisz mu wykonać podstawowe zadania związane z testowaną rzeczą – efekt może być ten sam. Jeśli poprowadzisz testy w sposób neutralny odnośnie testowanej rzeczy i wykażesz się umiejętnościami dobrego obserwatora, na pewno zaobserwujesz, czy Twój użytkownik poprawnie korzysta z funkcji, które z założenia miały być intuicyjne.

Steve dołączył do opisu własnych doświadczeń i napotykanych problemów zestaw gotowych dokumentów, które można swobodnie wykorzystać w przygotowywanych testach.

Krótko mówiąc testowanie wydaje się być super zabawą i przy okazji może sporo wnieść do projektu. Procesem testowania i analizowania zachowań użytkowników na stronach internetowych interesowałem się od dawna, a ta książka dała mi motywację do rozpoczęcia testów na wyższym poziomie.

Podsumowując: polecam książkę każdemu, kto jest zainteresowany procesem testowania użyteczności stron www, angażowania w ten proces nowych osób i czerpania z tego jak największych korzyści. Uważam również, że książka na pewno nie okaże się bezwartościowa dla każdego twórcy, projektanta stron internetowych, serwisów, start-upów, portali – mówiąc wprost, osoby, które w jakimś stopniu mają do czynienia z tworzeniem produktów, z którymi użytkownik styka się bezpośrednio, powinny zainteresować się tą pozycją.
stronowicz.pl luki, 2011-12-28

Social Media Marketing. Odkryj potencjał Facebooka, Twittera i innych portali społecznościowych

Na warsztat trafiła mi się książka autora Liana „Li” Evans pod polskim tytułem: „Social Media Marketing : Odkryj potencjał Facebooka, Twittera i innych portali społecznościowych”, wydawnictwa Helion.
Książka w głównej mierze kierowana jest do osób, które na swoich barkach dźwigają już własną firmę i pragną wejść z nią w mediasferę społecznościową. Książka traktuje o mediach społecznościowych jako o ważnych narzędziach, dzięki którym możliwy jest dialog firmy z klientami, czyli użytkownikami portali społecznościowych. W książce tej autorka przestrzega przed traktowaniem potencjału jaki niosą ze sobą portale społecznościowe, jako kolejnego miejsca gdzie będziemy mogli zalewać użytkowników dostosowanymi komunikatami marketingowymi. Autorka radzi w jaki sposób pokierować swoją strategią obecności w mediach społecznościowych by uzyskać obopólne korzyści i dla firmy i dla użytkowników, czyli klientów. Zdobyć, oraz przede wszystkim utrzymać zaufanie i uwagę odbiorców. Podaje przy tym liczne przykłady dobrych oraz również i złych rozwiązań na jakie pokusiły się różne firmy a czasem i ogromne korporacje których budżet przeznaczony na marketing jest naprawdę imponujący. Każdy przedsiębiorca, który chce zaistnieć ze swoja firmą w mediach społecznościowych z pewnością powinien wpisać tę książkę na listę wartych przeczytania, gdyż z książki tej dowie się czego pod żadnym pozorem nie wprowadzać do strategii a co jak najbardziej należy wprowadzić by ta strategia przynosiła korzyści.
Firma Reklama Internet Marek Rudziński

WordPress. Tworzenie własnych motywów

Trzeba przyznać, że tytuł książki brzmi zachęcająco. Tak więc przy ostatniej wizycie w MBP dałem się skusić i książkę wypożyczyłem, a właśnie kończę ją czytać. Szczerze mówiąc już dużo wcześniej miałem ochotę oprzeć którąś z moich stron www w całości na najpopularniejszym obecnie CMS-ie, ale brakowało mi odwagi, żeby porzucić znane i lubiane metody na rzecz czegoś nowego. W końcu dlaczego miałbym rezygnować z własnoręcznie wypracowanych narzędzi na rzecz innych? I to po części w ciemno, ponieważ nie mam developerskiego doświadczenia z pracą przy WordPressie. Jedyne co mam, to olbrzymi zbiór pozytywnych komentarzy na temat WordPressa i tworzenia stron www w oparciu o ten system. Brakowało jedynie impulsu, by w końcu ruszyć na odkrywanie nowych lądów. Książka pojawiła się w odpowiednim momencie. Akurat dostałem ciekawe zlecenie, więc… czemu nie? Prawdopodobnie co najmniej częściowo będę odpowiadać za pozycjonowanie w Google wspomnianego zlecenia, więc WordPress wraz z jego SEO-lubiącym silnikiem doskonale się tutaj nadaje.

Parę słów o książce

Książka jest napisana przyjemnym językiem i o dziwo pomimo aż czterech autorów (Alan Cole, Raena Jackson Armitage, Brandon R. Jones, Jeffrey Way) jest całkiem spójna. Tworzenie motywów jest opisane bardzo jasno, a nawet czasami ma się wrażenie, że wręcz przesadnie. Autorom bardzo zależy, aby czytelnik wszystko zrozumiał i pewnie z tego powodu tłumaczą pewne rzeczy tak jakby na różne sposoby. Nauka w książce opiera się głównie na analizie przykładów, z której czytelnik ma wyciągnąć wnioski potrzebne do stworzenia własnego motywu. Przez moje przyzwyczajenie do książek bardziej informatycznych mam jedynie wrażenie, że kwestie kodu zostały potraktowane za bardzo powierzchownie. W kilku miejscach autorzy odsyłają do dokumentacji (która oczywiście jest świetna) zamiast szczegółowo rozpisać problem. Jednak nie wpływa to znacząco na poziom książki, który oceniam generalnie na dobry. Książkę polecam, ale wyłącznie osobom kompletnie zielonym. Osoby obyte nieco w temacie raczej nie dowiedzą się zbyt wielu nowych rzeczy.
stronowicz.pl luki, 2012-01-06