ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Sycylia. Plaże, gaje oliwne i antyczne miasta. Wydanie 1

W krakowskim wydawnictwie „Bezdroża” ukazało się kolejne, drugie wydanie przewodnika po Sycylii w popularnej serii „urlopowej”. Sygnowane nie przez jedną, lecz dwie autorki. Ponieważ poprzednie, bardzo dobre, omówiłem dokładnie w marcu 2010 roku i recenzja ta jest nadal do przeczytania w naszym portalu w dziale „Nowości wydawnicze”, zainteresowanych odsyłam do niej. Podkreśliłem w niej, że „Autorka, wcześniej współautorka wydanego w ub. r. świetnego przewodnika Bezdroży „Włochy południowe. Śródziemnomorskie dolce vita” ( Jego recenzję zamieściliśmy 18.10.2009 w dziale Nowości Wydawnicze i nadal jest ona do przeczytania ), pisze o niej nie tylko ze znawstwem, ale i miłością.” Przypomnę więc tylko, że w sposób przekonujący przedstawiła tę największą wyspę Morza Śródziemnego, wypunktowała jej „hity” oraz miejscowości i miejsca które przede wszystkim należy zobaczyć, smakowicie napisała o sycylijskiej kuchni, poinformowała o tamtejszych muzeach i galeriach oraz o tym, co uznała za największe przeżycia. I poza rzetelnymi informacjami praktycznymi i krajoznawczymi omówiła miasta, miejscowości i inne obiekty leżące w obu częściach: wschodniej i zachodniej wyspy. A także zawarła na kilkustronicowych wkładkach oraz krótkich informacjach w ramkach na barwnym tle mnóstwo ciekawostek. Także więc w przypadku tego, nieco uzupełnionego i zaktualizowanego, ale bez zmiany objętości, przewodnika mogę tylko powtórzyć, to co napisałem kończąc recenzję jego I wydania: „Z przyjemnością polecam więc ten przewodnik zarówno turystom, którzy mają już w planach podróż na Sycylię, jak i tym, którzy chcieliby zobaczyć naprawdę fascynujące miejsca naszego globu i szukają o nich informacji.”
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 2011-08-19

Sycylia. Plaże, gaje oliwne i antyczne miasta. Wydanie 2

W krakowskim wydawnictwie „Bezdroża” ukazało się kolejne, drugie wydanie przewodnika po Sycylii w popularnej serii „urlopowej”. Sygnowane nie przez jedną, lecz dwie autorki. Ponieważ poprzednie, bardzo dobre, omówiłem dokładnie w marcu 2010 roku i recenzja ta jest nadal do przeczytania w naszym portalu w dziale „Nowości wydawnicze”, zainteresowanych odsyłam do niej. Podkreśliłem w niej, że „Autorka, wcześniej współautorka wydanego w ub. r. świetnego przewodnika Bezdroży „Włochy południowe. Śródziemnomorskie dolce vita” ( Jego recenzję zamieściliśmy 18.10.2009 w dziale Nowości Wydawnicze i nadal jest ona do przeczytania ), pisze o niej nie tylko ze znawstwem, ale i miłością.” Przypomnę więc tylko, że w sposób przekonujący przedstawiła tę największą wyspę Morza Śródziemnego, wypunktowała jej „hity” oraz miejscowości i miejsca które przede wszystkim należy zobaczyć, smakowicie napisała o sycylijskiej kuchni, poinformowała o tamtejszych muzeach i galeriach oraz o tym, co uznała za największe przeżycia. I poza rzetelnymi informacjami praktycznymi i krajoznawczymi omówiła miasta, miejscowości i inne obiekty leżące w obu częściach: wschodniej i zachodniej wyspy. A także zawarła na kilkustronicowych wkładkach oraz krótkich informacjach w ramkach na barwnym tle mnóstwo ciekawostek. Także więc w przypadku tego, nieco uzupełnionego i zaktualizowanego, ale bez zmiany objętości, przewodnika mogę tylko powtórzyć, to co napisałem kończąc recenzję jego I wydania: „Z przyjemnością polecam więc ten przewodnik zarówno turystom, którzy mają już w planach podróż na Sycylię, jak i tym, którzy chcieliby zobaczyć naprawdę fascynujące miejsca naszego globu i szukają o nich informacji.”
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 2011-08-19

Wojownik SEO. Sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach

Skuteczne pozycjonowanie witryny w Sieci jest sztuką, której skuteczne opanowanie gwarantuje sukces w postaci popularności witryny w Sieci. W poznaniu tajników SEO pomóc może książka "Wojownik SEO - sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach". Sprawdzamy czy warto ją kupić. "Wojownik SEO - sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach" to ponad 400 stron dość jasno sformułowanych porad dotyczących optymalizacji strony WWW pod kątem wyszukiwarek internetowych. Oprócz dość podstawowych informacji dotyczących mechaniki działania serwisów pokroju Google , znajdziemy tu także informacje o wewnętrznych (składnia adresów URL, odpowiednie tagowanie poszczególnych dokumentów HTML) czy też zewnętrznych (zasady dotyczące linkowania) czynników wpływających na pozycję w wynikach wyszukiwania. Czytelnik ma także okazję zapoznać się z podstawowymi metodami monitorowania statystyk sieciowych, wyszukiwania odpowiednich słów kluczowych, sposobami tworzenia treści (krótka versus długa aktualność) czy też odpowiedniego wykorzystania serwisów społecznościowych. Warto także zaznaczyć, że książka " Wojownik SEO - sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach " pisana jest dość przystępnym językiem. Oczywiście z jej kompletnym zrozumieniem laicy mogą mieć pewne kłopoty, jednak publikacja ta nie powinna stanowić wyzwania dla osób zajmujących się tworzeniem stron WWW. To właśnie im w pierwszej kolejności moglibyśmy z czystym sumieniem polecić ten poradnik. Plusy: - duża ilość porad - dobrze uporządkowanie informacje - stosunkowo prosty język i jasne przykłady Minusy: - czasem zbyt zawiła (dla laików)
IDG Poland S.A. Jakub Kuchnio, 2011-08-19

Paryż. Stolica artystów, kuchni i mody. Wydanie 1

Paryż należy do grona tych miast świata, którym poświęcono najwięcej przewodników w języku polskim. I stale przybywają nowe. „Nie ma jednego powodu, dla którego warto przyjechać do Paryża - jak słusznie napisał we wstępie autor najnowszego, wydanego w „wakacyjnej” serii Bezdroży. Nie starczyłoby nawet tysiąca stron na opisanie wszystkich ciekawostek, pomników przeszłości, tajemniczych miejsc i światowej sławy atrakcji tego niesamowitego miasta. Nie ma też pewne osoby, która twierdziłaby, że do Paryża przyjechać nie warto”. Mając jednak nie tysiąc, chociaż i tyle byłoby za mało, aby w pełni przedstawić zabytki i atrakcje francuskiej stolicy, ale zaledwie jedną czwartą tej objętości, w której sporo miejsca zajmują również tak potrzebne plany i dobre kolorowe zdjęcia, starał się on przedstawić przynajmniej to, co jest w tym mieście najważniejsze. I moim zdaniem, a Paryż znam nieźle, udało mu się to bardzo dobrze. Co nie znaczy, że nie dodałbym jeszcze tego lub owego. Ale o tym na końcu. We wstępnej, zachęcającej do lektury oraz poznawania prezentowanego kraju, regionu lub miasta, znajdującej się we wszystkich przewodnikach tej serii jego części: „Hity Paryża”, autor wymienia 12 tamtejszych cudów, uzasadniając taki właśnie wybór. Bardzo trafny - dodam. Żadnego bowiem z tych zabytków i miejsc po prostu nie sposób pominąć, jeżeli chce się mieć chociażby jakie - takie pojęcie o francuskiej stolicy. Podobnie „Przysmaki, które trzeba spróbować” - najbardziej charakterystyczne dla kuchni francuskiej. Chociaż jest ona przecież tak bogata, że listę tę można by długo jeszcze ciągnąć. „Popularne festiwale i wydarzenia kulturalne” to wykaz, z ich charakterystyką, 14 stałych imprez. Zaś „Miejsca przyjazne dzieciom” - 11 specjalnie dla nich polecanych w Paryżu i jego okolicach. Dwa, dosyć obszerne, rozdziały wstępne: „Informacje praktyczne” ( Przygotowanie do podróży, dojazd różnymi środkami transportu, Informator A - Z, poruszanie się na miejscu, wyżywienie, noclegi, rozrywka ) oraz „Informacje historyczno-krajoznawcze” ( Historia Paryża, Kościół we Francji, Język francuski, Polskie akcenty w Paryżu, Mieszkańcy Paryża, Kuchnia ) zawierają to, o czym gość nadsekwańskiej stolicy wiedzieć powinien. Może trochę niepotrzebnie powtórzone zostały niektóre informacje na temat komunikacji miejskiej w „Informatorze A - Z” „Informacjach praktycznych”. Chociaż z pominięciem tak istotnego przecież faktu, że autobusy w Paryżu na przystankach zatrzymują się tylko na żądanie, co w godzinach mniejszego ruchu zwiększa jego płynność. Ale są to drobiazgi łatwe do poprawienia. Podstawowe informacje o tym, co na miejscu warto zobaczyć, zawarte są w dwu rozdziałach: „Zwiedzanie Paryża” i „Okolice Paryża”. W pierwszym z nich autor proponuje - i oprowadza po nich - poznanie 10 dzielnic lub regionów miasta. Wyspy na Sekwanie ( Île de la Cité i Île Saint-Louis - zawsze stosuje on nazwy francuskie, mimo iż inni wolą je spolszczone, np. Wyspa św. Ludwika ) - oraz ich okolice. Les Halles - Hôtel de Ville, Les Marias, Bastille, czyli tereny po dawnych Halach, Ratusz, dzielnicę na dawnych bagnach oraz plac Bastylii i jego otoczenie. Concorde, Louvre, Opera - czyli Plac Zgody, dawny pałac królewski i Operę z okolicami. Dzielnice: Saint-Germain-des-Prés i Quartier Latin - Łacińska. Trocadéro, Passy, Tour Eiffel, Invalides. Champs-Élysées, Arc de Triomphe. Montparnasse. Montmartre. Belleville, Menilmontant, Père-Lachaise oraz Grand Boulevards i République. Z informacjami jak i czym do tych miejsc dojechać, czy są tam - lub nie - udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz co trzeba i warto w nich zobaczyć. W formie oprowadzania po nich czytelnika - turysty, z podstawowymi, niekiedy bardzo skrótowymi informacjami. Także o dniach i godzinach otwarcia muzeów i innych obiektów zamykanych, wstępie wolnym lub z biletami - i przeważnie także ich cenami. Podobnie po okolicach Paryża. Zarówno tych tak bliskich, że już z nim od dawna zrośniętych, połączonych liniami metra i autobusów, jak Lasek Buloński, Vincennes, Saint-Denis czy dzielnica La Défense. Nieco dalszych, osiągalnych RER-em lub innymi środkami transportu, jak Wersal czy Disneyland. Jak również odleglejszych, jak zamki: Chantilly, Fontainebleau czy Thoiry, a nawet odległe o 90 km Chartres ze słynną katedrą. W tekst przewodnika włamano trzy obszerne, nawet 22 - stronicowe wkładki informacyjne: „Znani paryżanie”, „Dworce i metro” oraz „Paryż wodny”. Sekwana”. A także, szkoda że nie ujęte w jakimś indeksie, krótkie, monotematyczne informacje w ramkach na kolorowym tle. M.in.: „Kuchnie świata w Paryżu”, „Bilety” ( komunikacji miejskiej, z różnymi okresowymi ), „Paris Museum Pass” ( karta muzealna, bardzo opłacalna jeżeli ma się zamiar sporo zwiedzać ). A także: „Czarna śmierć i średniowieczne sposoby jej leczenia” ( dżuma ), „Joanna d’Arc”, „Noc Świętego Bartłomieja”, „Paryskie wystawy światowe”, „Hotel Ritz”, „Wieża Eiffla - ciekawostki i dziwactwa”, „Najważniejsze wydarzenia w historii Luku Tryumfalnego”. Na końcu przewodnika jest mini słowniczek polsko - francuski z najbardziej przydatnymi zwrotami oraz Indeks wybranych obiektów. Ponieważ nie ma jednak róży bez kolców, wspomnę o pominięciu jeszcze co najmniej jednej, moim zdaniem bardzo istotnej informacji oraz niezrozumiałego przeoczenia sławnego obiektu. W pierwszym przypadku chodzi o inżyniera Gustawa Eiffla i jego dzieła. Ani w jego nocie biograficznej we wkładce „Znani paryżanie’, ani w informacjach o paryskich wystawach światowych czy ciekawostkach i dziwactwach związanych z wieżą jego imienia, nie wspomniano o jeszcze jednym ( oprócz kilku wymienionych ) jego sławnym dziele. Mam na myśli, oczywiście, „Żelazny dom”. Został on zbudowany, a nie tylko sławna wieża, na Wystawę Światową w Paryżu w roku 1889. Po niej zaś kupiony przez jednego z ówczesnych światowych „królów kauczuku”, rozmontowany, przewieziony do portu, a następnie przez Atlantyk oraz kilka tysięcy kilometrów w górę Amazonki do miasta w peruwiańskiej dżungli - Iquitos ( nadal dostać się do niego można tylko drogą wodną lub powietrzną, nie ma drogi lądowej ) i tam ponownie zmontowany. Była to na owe czasy operacja niezwykle trudna technicznie, o kosztach już nie wspominając. Ale „Żelazny dom” służący obecnie celom kulturalnym, jest jedną z atrakcji tego amazońskiego miasta. I podobnie jak jego „siostra” - paryska wieżą, trzyma się doskonale, co miałem okazję stwierdzić osobiście. Warto więc o nim wspomnieć w następnym wydaniu tego przewodnika. Drugie przeoczenie, jakie w nim znalazłem, jest wręcz zaskakujące. Chodzi bowiem o jedno ze sławnych podparyskich ( ale dojeżdża się do niego metrem do stacji Porte de Sévres ) muzeów oraz założonej w Sevres w 1756 roku manufaktury słynnej porcelany sewrskiej. Tamtejsze Muzeum Ceramiki działa od roku 1824 (!). Obejrzeć w nim można nie tylko wspaniałe wyroby miejscowej manufaktury, ale także fajansowe i porcelanowe, m.in. miśnieńskie i z innych sławnych zakładów europejskich, ponadto starą porcelanę chińską i japońską. Naprawdę jest tam co oglądać. Mozna też na miejscu kupić współczesne wyrobym, m.in. figurki. I warto o tym poinformować czytelników i turystów. Ale to możliwe będzie dopiero w kolejnym wydaniu. Jednak i w obecnej postaci jest to przewodnik bardzo dobry, jeden z lepszych w tej serii, napisany kompetentnie i przejrzyście. Zawierający mnóstwo ważnych i potrzebnych informacji, planów i zdjęć oraz trochę ciekawostek. Przy czym wydany starannie, w poręcznym formacie i wadze oraz o przystępnej cenie. Z przyjemnością polecam go więc Czytelnikom.
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 2011-08-16

Pułapki small biznesu. 133 mity, które niszczą Twoją firmę

Wczoraj dostałem książkę "Pułapki small biznesu. 133 mity które niszczą twoją firmę" Marka Jankowskiego, którego być może znasz z audycji "Mała wielka firma". Przed snem chciałem tylko przejrzeć o czym jest i co to za mity? Skończyłem na 185 stronie. Ostatniej. Książka nie bez powodu została uznana bestsellerem tuż po premierze. Jeśli marzysz o własnej, kilkuosobowej firmie, przeczytaj tę książkę koniecznie. Autor uświadomi Cię dlaczego firma sama w sobie nie jest celem. Dowiesz się też czy biuro w centrum i elegancki papier firmowy są Ci niezbędnie potrzebne do życia, jakich pracowników powinieneś zwolnić bez mrugnięcia okiem, jak bardzo ogólne zadania powinien mieć pracownik i czy small biznes może działać na autopilocie. "Pułapki small biznesu. 133 mity które niszczą twoją firmę" to, jak sam tytuł mówi, 133 mity, którymi codziennie raczą Cię życzliwi doradcy ("trzymaj swój pomysł w tajemnicy, bo ci go ukradną!", "załóż firmę zajmującą się tym co lubisz robić", "obniż cenę, żeby przyciągnąć klienta"), a które niekoniecznie są zgodne z prawdą. Chociaż książka przeznaczona jest raczej dla małych przedsiębiorstw niż freelancerów, to również wolni strzelcy mogą się sporo nauczyć, np. o kontaktach z klientami, ustalaniu cen czy mitem o skuteczności networkingu. Jeśli słuchasz audycji "Mała wielka firma", to znaczna część z mitów już została tam wyjaśniona. Dlaczego więc miałbyś płacić za coś, co za darmo jest w sieci? Odpowiedź jest prosta: MWF jest nadawane od dwóch lat i coś, co słyszałeś w 2010 roku mogło już Ci umknąć. W książce najważniejsza wiedza jest usystematyzowana i wyraźnie spisana, dzięki czemu oszczędzisz czas na ponowne słuchanie kilkudziesięciu odcinków audycji. Ponadto do "Pułapek small biznesu" dołączona jest płyta z 33 odcinkami "Małej wielkiej firmy". Niestety nie wiem co z nią zrobić, bo od dawna nie mam już żadnego urządzenia z czytnikiem optycznym.
like-a-geek.jogger.pl Marcin Kosedowski, 2011-06-23

Pułapki small biznesu. 133 mity, które niszczą Twoją firmę

Panowie Jankowski i Tkaczyk rozkręcają się ostatnio coraz bardziej. Podcast Mała Wielka Firma, który słucham od początku jest coraz ciekawszy. Powstają też nowe książki. Paweł Tkaczyk wyda niedługo dwie: Zakamarki marki i książkę o grywalizacji. Co podoba mi się w tych książkach, to fakt, że powstały one w realiach polskich, z którymi na co dzień się stykamy i są kierowane do polskich czytelników. To bardzo dobra odmiana. Dotychczas czytałem książki na ten temat napisane głównie przez amerykańskich autorów i wiecie co? Już mi się przejadły. Część takiej publikacji jest zazwyczaj odzwierciedleniem prawnych realiów amerykańskich, które albo wcale, albo tylko częściowo pasują do realiów polskich. I dlatego po przeczytaniu fragmentu Pułapek small biznesu, który rozwiał moje wątpliwości i mocno mnie wciągnął, kupiłem tą książkę. Ze 133 mitów opisanych przez autora wprowadziłem w życie na razie tylko dwa: Mit 133: Jeśli podasz ceny na swojej stronie internetowej, odstraszysz wielu potencjalnych klientów. (Rzeczywistość: Jeżeli nie podasz cen, stracisz ich dużo więcej) Mit 125: Każdy moment jest dobry, żeby zapytać klienta o opinię na temat Twojej firmy. (Rzeczywistość: Jeżeli chcesz zbadać zadowolenie klientów z usług Twojej firmy, zrób to w odpowiednim momencie) Siła sugestii, a może właśnie nie, ale od kilku dni mam w portfolio przykładowe cenniki we wszystkich kategoriach i zauważyłem, że liczba ciekawych zapytań wzrosła. Ciekawych, bo poprawiła się także ich jakość. Wcześniej tylko w 3-4 działach miałem jasno określony cennik, a w pozostałych pisałem tylko, że „cena jest ustalana indywidualnie, w zależności od stopnia skomplikowania zlecenia”. Bo tak w sumie jest. Ale dopiero teraz każdy potencjalny klient wie, czego mniej więcej może się spodziewać i może łatwiej podjąć decyzję. A to znaczy, że podejmie ją chętniej. Cennik odfiltrował też klientów szukających niskiej jakości za niską cenę - czego ja nie oferuję. Co do pytania o opinię, to przygotowałem w Google Docs krótki kwestionariusz na temat współpracy i wysłałem go dotychczasowym klientom, a także będę na bieżąco wysyłał go po zakończeniu współpracy z daną firmą. Już mam pierwsze odpowiedzi, w tym bardzo ciekawe. Taka ankieta jest jak mapa cieplna strony - wskazuje co najbardziej przyciągnęło uwagę klientów i co warto w związku z tym bardziej uwydatnić. Pokazuje także, które elementy komunikacji są niepotrzebne albo szkodliwe. Już teraz widzę, że te dwie drobne zmiany okażą się bardzo skutecznymi posunięciami, na pewno wartymi więcej niż 37 zł wydane na książkę. Z innych mitów bardzo ciekawy jest ten: Mit 41: Najłatwiej wygrać z konkurencją poprzez oferowanie niższej ceny (Rzeczywistość: Zawsze znajdzie się ktoś, kto zaoferuje to samo 10 groszy taniej) Ten mit jest opisany we fragmencie dostępnym online. Marek Jankowski pisze tam jeszcze dobitniej: „bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zbankrutować szybciej od ciebie”. To prawda, często pomijana przez przedsiębiorców. Ktoś, kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że dziedzin, w których może konkurować jest więcej - pozostanie przy konkurowaniu ceną. A przecież klient płaci nie tylko za produkt, ale także za obsługę, za markę (i prestiż, który się z nią wiąże), czy za wygodniejsze w użyciu opakowanie. Ja dodam jeszcze jedno spostrzeżenie do tego: wyceń się jak śmieć, a będziesz tak traktowany. Nie przez wszystkich, ale znajdą się tacy, którzy to wykorzystają. Takie rzeczy można mnożyć, a książka Marka Jankowskiego jest wypełniona po brzegi bardzo przydatną dla początkujących przedsiębiorców wiedzą. Polecam!
www.jak-stworzyc-strone.pl Paweł Pela, 2011-08-08