Recenzje
Efektywność osobista. Zarządzanie sobą i innymi w czasie
Czy da się żyć na 150 proc? Bezdyskusyjnie doba każdego człowieka na świecie ma przecież dokładnie tyle samo godzin. Podobnie rzecz ma się z tygodniami i latami. Jak więc wyjaśnić fakt, że niektórzy z nas żyją aktywnie 24 godziny przez 7 dni w tygodniu, a inni wciąż gonią w poszukiwaniu straconego czasu? Wszystko zależy od efektywności jednostki lub grupy, w której owa jednostka funkcjonuje. Wysoka efektywność oznacza najlepsze rezultaty podjętych działań, opisane relacją uzyskanych efektów do poniesionych nakładów. To robienie rzeczy we właściwy sposób, robienie rzeczy w jak najkrótszym czasie oraz po prostu robienie właściwych rzeczy.
Chciałoby się także mieć więcej czasu, prawda Czy więc wiesz, że każda godzina przeznaczona na planowanie dostarczy ci cztery godziny wolnego czasu, który spożytkujesz jakkolwiek zechcesz Poświęć kilka godzin na lekturę tej książki i zgłoś się po odbiór należnego czasu.
Skoro interesuje cię ta książka, na pewno jesteś aktywnym człowiekiem, masz dużo obowiązków i jeszcze więcej marzeń do spełnienia.
Przygotuj się na swoje przeistoczenie i baw się przy tym dobrze.
Rób sobie przerwy i analizuj ćwiczenia.
Czytaj czynnie - traktuj książkę jak materiał roboczy.
Bądź świadomy tego, że sukces osiągają tylko tacy ludzie, którzy potrafią się zmieniać.
Marketing w Praktyce 2011-06-01
W małym ciele duży zuch. Skuteczny program zapobiegania depresji u dzieci
Nie jest przypadkiem, że niska samoocena dziecka wiąże się z brakiem sukcesów w szkole. Ta zależność wydaje nam się oczywista. Można jedynie postawić pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem. Czy niska samoocena jest przyczyną porażek w szkole, czy porażki w szkole są przyczyną niskiej samooceny. Tak czy inaczej, rodzice dziecka mającego zaniżone poczucie własnej wartości stają wobec konieczności wsparcia go i udzielenia mu pomocy. Źródłem niewiary w siebie i pesymizmu może być u dziecka… depresja. Trudno może w to uwierzyć wielu rodzicom, którym wydaje się, że na depresję cierpią tylko osoby dorosłe, gdyż to one zmagają się z problemami dnia codziennego, ale to fakt, potwierdzony przez naukowców. Co gorsza okazuje się, że winnymi stanów depresyjnych u dzieci są często sami rodzice, którzy nastawieni na wielkie sukcesy odnoszone przez swoją pociechę - na miarę swoich oczekiwań, nie potrafią się cieszyć drobnymi i niepozornymi - z ich punktu widzenia - osiągnięciami na miarę jej możliwości. Książka opisuje niebezpieczne oznaki depresji u dziecka, ukazuje zgubne skutki pesymizmu życiowego i pokazuje, jak, powoli i systematycznie, zaszczepiać w dziecku pozytywne myślenie, które jest warunkiem poczucia własnej wartości - autor proponuje model ABC (A- niepowodzenie, B-przekonania, C-konsekwencje). Niezwykle pomocne w określeniu stylu atrybucyjnego dziecka (pomiar optymizmu) oraz poziomu depresji u dziecka są zamieszczone kwestionariusze wraz ze szczegółową interpretacją uzyskanych wyników.
Jeśli chcecie Państwo dowiedzieć się znacznie więcej, niż wiecie, o swoim dziecku, o tym, jak wzmacniać u niego poczucie własnej wartości, jak sprawić, by było optymistą, jak doskonalić jego umiejętności społeczne - to z całą pewnością jest to odpowiednia lektura! Wiedza, jaką zdobędziecie dzięki niej pozwoli Waszemu dziecku na osiąganie lepszych wyników w nauce (lepsze funkcjonowanie w przedszkolu), wzmocnienie jego pewności siebie i wzrost samodzielności.
Niezbędnik Rodzica mej.
Przygody Kosmatka kilkulatka. Poradnik odpowiedzialnego rodzica
To zbiór niezwykle interesujących i pisanych lekką ręką opowiastek dla dzieci (i rodziców), które stanowią pretekst do omówienia ważnych, z punktu widzenia rodziców przedszkolaka, zagadnień wychowawczych. Wiele cennych wskazówek zawartych w książce ułatwi rodzicom radzenie sobie z potrzebami i emocjami malucha oraz pomoże zrozumieć sposób, w jaki dziecko postrzega świat dorosłych i sytuacje dnia codziennego. Autorka książki opiera swoje rady zarówno na rozległej wiedzy z zakresu psychologii rozwojowej, jak również na własnych doświadczeniach - mamy kilkulatka.
Niezwykle budujące dla rodziców jest przesłanie książki, które można streścić następująco: wychowanie nie jest konkursem o pierwszeństwo, a mama i tata wcale nie muszą być idealnymi rodzicami i nie powinni się wstydzić tego, że zdarza się im popełniać błędy.
Lektura książki wzmacnia poczucie pewności rodziców przedszkolaków, dlatego gorąco ją polecamy!
Niezbędnik Rodzica
Mali tyrani. Kształtowanie dojrzałości psychicznej i emocjonalnej u dzieci i młodzieży
Książka Michaela Winterhoffa dla wielu rodziców, którzy realizują w praktyce, niezwykle popularną w ostatnich latach w wychowaniu, strategię stwarzania dziecku możliwości „niczym nieograniczonego i w pełni swobodnego rozwoju”, może być szokująca, ale zarazem dająca wiele do myślenia. Pytaniem zasadniczym, jest to, czy w partnerskim traktowaniu naszych dzieci nie zapędziliśmy się czasem w, kolokwialnie mówiąc „kozi róg”? Wychowanie dzisiaj polega raczej na pozostawianiu dziecku nieograniczonej swobody w zachowaniu, przy jednoczesnym unikaniu przez rodziców z działań ograniczających czy korygujących, niż modelowaniu prawidłowych, społecznie pożądanych, zachowań u dzieci. Skutkiem takiego postępowania są zaburzone relacje nie tylko z rodzicami, ale i otoczeniem, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na prawidłowy rozwój psychiczny dziecka.
Autor stawia tezę, ze przyczyna większości problemów wychowawczych jest przepaść pomiędzy wiekiem biologicznym a stopniem dojrzałości emocjonalnej , która uniemożliwia harmonijny rozwój i funkcjonowanie dziecka, i sprawia, ze rozwój psychiczny dzisiejszych nastolatków zatrzymał się na poziomie maksymalnie trzylatka, czyli fazie wczesnodziecięcej. Przyczynę takiego stanu rzeczy upatruje on w niewłaściwych postawach dorosłych, które są niestety rozpowszechniane i utrwalane przez kolorowe czasopisma i programy typu „super niania”. Te postawy to: partnerstwo, projekcja i symbioza.
W książce roi się od przykładów nagannych, wręcz „terrorystycznych” zachowań dzieci, których źródłem jest nieodpowiedzialna postawa rodziców. Widzimy, więc dzieci, które przy próbie nakłonienia ich do działania (np.odrabianie zadania, uczestnictwo w wybranych przez dziecko zajęciach dodatkowych itp.) biją rodziców i rzucają w nich różnymi przedmiotami, dzieci, które już w wieku przedszkolnym potrafią, w sposób perfekcyjny, manipulować rodzicami, dzieci w wieku szkolnym, które tkwiąc w fazie wczesnodziecięcego narcyzmu, kompletnie ignorują autorytet dorosłych, dzieci kompletnie niedopasowane do funkcjonowania w grupie rówieśniczej, z powodu braku konsekwencji ze strony rodziców, które przez swoje zachowanie nie mają szans na odniesienie sukcesu szkolnego.
A oto króciutki fragment książki - studium przypadku, który świetnie pokazuje na czym polega jeden z poważniejszych problemów dzisiejszych rodziców, a jest nim fałszywe interpretowanie zachowań dziecka: (relacja nauczycielki): „Stanęłam na korytarzu z koleżanka, chcemy o czymś pomówić. J3estesmy w środku rozmowy, gdy nagle podchodzi do nas uczeń i wtrąca się bez pytania, przerywając nam w pół słowa. Mówię mu więc, że, jak widzi, nie mam teraz czasu. Chłopiec nie daje zbić się z tropu i w dalszym ciągu referuje swoją sprawę. Na moją ponowną prośbę, aby chwilę poczekał, pada odpowiedź: „A kiedy wreszcie skończycie? Teraz moja kolej. Chcę się zapytać o pracę domową. I właśnie tu stoję, a ty mi mówisz, że nie masz czasu. Mojej mamie tez się to nie spodoba”. Zagadnięta przeze mnie matka odpowiada: „On po prostu chciałby wiedzieć jak najwięcej i wszystko od razu zrozumieć. Tak to jest z bystrymi i inteligentnymi dziećmi - czasami trochę się niecierpliwią”.
W mojej ocenie chłopcu nie zostały wpojone podstawowe zasady dobrego wychowania. A zwalanie wszystkiego na inteligencję, świadczy jedynie o bezradności i zagubieniu rodzica. To moje osobiste zdanie? A Państwo co o tym myślicie?
Dla wielu rodziców lektura tej książki będzie, jak przeglądanie się w krzywym zwierciadle. Daje wiele do myślenia i idzie całkowicie pod prąd teoriom mówiącym, iż stawianie wymagań i nakłanianie dzieci do przestrzegania, od dawna uznanych norm społecznych, jest ograniczaniem ich wolności i potencjalnych możliwości rozwoju.
Jako rodzice, często jesteśmy ślepo zapatrzeni w nasze pociechy, zawsze na ich korzyść interpretujemy zachowania, które są nie do zaakceptowania, a po latach zastanawiamy się, dlaczego - pomimo naszych usilnych starań - dziecko wyrosło na bezwzględnego i nie liczącego się z nikim i niczym dorosłego?
Tej książki nie można nie przeczytać, zapoznanie się z nią może uchronić wielu rodziców od wychowawczej katastrofy!
Niezbędnik Rodzica mej.,
Musimy pogadać. Trudne rozmowy z dzieckiem
Jako rodzice stajemy często wobec sytuacji, w których nie bardzo wiemy, jak się zachować. Dzieci zadają nam pytania na krępujące, trudne, czy bolesne tematy, jak śmierć, prokreacja, nałogi itp. Część z nas, zawierzając własnej intuicji, podejmuje wyjaśnienia nurtujących dzieci problemów, jednak większość rodziców unika trudnych tematów, w nadziei, że ich dzieci zdobędą potrzebną wiedzę z innych źródeł.
Strategia unikania rozmów na trudne tematy wynika w znacznej mierze z niewiedzy rodziców, w jaki sposób powinni je przeprowadzić. I tu bardzo pomocna okazuje się książka Richarda Heymana. Jest to niezwykła lektura dla rodziców, gdyż zamiast ogólnych rad i wskazówek dotyczących tego, jak rozmawiać z dziećmi o ważnych dla nich sprawach, zawiera konkretne scenariusze rozmów (takie scenariusze, jakie przygotowuje się jedynie z myślą o nauczycielach), wraz z podpowiedziami, jak je prowadzić, na co zwracać szczególną uwagę, jakich używać słów i określeń. Autor zamieścił liczne komentarze odnośnie reakcji i zachowań, jakich możemy się spodziewać ze strony dziecka podczas wspólnej rozmowy, a także sugestie dotyczące sposobu zakończenia rozmowy. Każdy scenariusz na dany temat poprzedzony został krótkimi rozważaniami, które ułatwiają rodzicom lepsze zrozumienie i wyczucie problemu. Książka jest adresowana do rodziców dzieci w każdym wieku - scenariusze do poszczególnych tematów zostały przygotowane w trzech wersjach wiekowych - dla dzieci w wieku przedszkolnym, szkolnym i dla nastolatków.
Nikt nie nauczył nas, jak być rodzicem, a jednak społeczeństwo oczekuje od nas - rodziców, że wypełnimy swój obowiązek, jak należy, co niekoniecznie oznacza najlepiej, jak potrafimy (czasami brakuje nam wystarczającej wiedzy i umiejętności). Bycie rodzicem oznacza dzisiaj znacznie więcej, niż tylko powielanie wzorców wychowawczych wyniesionych z domu rodzinnego. W dobie społeczeństwa informacyjnego i w kontekście zdobywania wiedzy przez całe życie, obowiązkiem rodziców staje się nieustanne zdobywanie i pogłębianie wiedzy pedagogicznej i psychologicznej i doskonalenie własnych kompetencji wychowawczych.
Książka R.Heymana - zarówno ze względu na formę, jak i treść - powinna stanowić obowiązkową lekturę każdego rodzica. Zdecydowanie przyczynia się do podniesienia ich kompetencji pedagogicznych i dlatego naprawdę jest warta polecenia!
Niezbędnik Rodzica dagma