ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Fotografia obnażona. Mistrzowskie sesje aktu

Fotografowanie aktów jest uważane za sztukę trudną - i słusznie. Przecież nie dość, że trzeba zapanować nad światłem i kadrem, jak przy normalnym portrecie, to jeszcze wchodzimy w dziedzinę delikatną, gdzie każdy drobiazg może się okazać koszmarnym błędem. Radosław Brzozowski postanowił ułatwić początkującym wejście w tę trudną dziedzinę. Ewa Prus Dla osób, które chciałyby zacząć fotografować w studio, ale nie wiedzą jak się do tego zabrać, ta książka będzie bardzo przydatna - nawet jeśli nie przymierzają się do aktów, a tylko do fotografowania portretów czy nawet spokojnej, martwej natury. Zdjęcia w książce to akty (z pewnymi zabawnymi wyjątkami), ale wyjaśnienia dotyczące światła i studia są natury ogólniejszej. Lekcja numer 1: Nie bój się Żeby od razu ośmielić początkującego czytelnika, książka zaczyna się od obalania powszechnie powtarzanych mitów dotyczących fotografii aktu oraz od porad dotyczących współpracy z modelką. Nie chodzi tu (na razie) o pozowanie, a raczej o to, jak się dogadywać, jak zachowywać, na co zwracać uwagę i jak przygotować ją, siebie i studio do sesji. Na koniec tej części kilka stron poświęcono na rozwiązanie problemu osób, które nigdy nie ustawiały świateł studyjnych. Nauka oświetlania postaci na przykładzie lalki barbie (to właśnie te zabawne wyjątki) i lampki-czołówki nie wymaga specjalnych nakładów, a jest równie skuteczna co uczenie się na „dużych” portretach. Wystarczy potem tylko zmienić skalę i sceny, i świateł. Lekcja numer 2: Czym by tu...? Skoro już wiemy na czym rzecz polega, pora przejść do następnych rozdziałów. A dotyczą one niezbędnego sprzętu i studia. Okazuje się, że studiem może się stać dowolne pomieszczenie, byle tylko zapewniało wystarczającą prywatność, a lampy wcale nie muszą być drogie, żeby wystarczały do stworzenia interesującego oświetlenia. To pocieszająca wiadomość; byłoby wprawdzie lepiej, żeby rodzaje i marki lamp zostały omówione bardziej konkretnie, ale i z tego co jest da się wyciągnąć wystarczająco dużo wniosków praktycznych. No to pstryk! I pstryk, i pstryk, i tak na wielu stronach - autor przedstawia bowiem efekty działania różnych (i różnie ustawianych!) modyfikatorów światła. Wszystko na tej samej modelce i w tej samej (a przynajmniej bardzo podobnej) pozie. Warto przeanalizować z nim układy świateł i cieni - czytelne schematy oświetlenia pokazane przy każdym zdjęciu, również w następnych częściach książki, bardzo to ułatwiają. Po tym wstępnym pokazie działania światła, pora na zagadnienia bardziej zaawansowane: różne pozy, style, akcesoria, zamysły artystyczne, dodatkowe lampy... Jest się czego uczyć. I jest się czemu przyglądać; choć autor uprzedza, że nie należy traktować tej książki jak albumu, fotografie są w większości bardzo ładne. Szczególnie te utrzymane w stylu Wacława Wantucha. Przede wszystkim mają jednak walor edukacyjny. I co potem? Gdy już napstrykamy, przeważnie trzeba to jeszcze jakoś wyedytować. Ostatni, dość krótki rozdział dotyczy edycji, dokonywanej zwykle na zdjęciach aktów. Jasność, kontrast, kolor, retusz skóry, czyszczenie tła - wszystko to omówiono zwięźle, acz dokładnie, na przykładzie Photoshopa CS3. I tu dochodzimy do wady książki: przygotowując zdjęcia do druku, autor chyba nie zawsze pamiętał o swoich własnych poradach. Tak więc na niektórych zdjęciach widzimy rozstępy, pryszcze czy zbędne fałdy - które oczywiście w naturze występują, ale i tak nie powinny pozostać na fotografiach. To jednak mała wada i jeśli tylko czytelnik będzie pamiętał, że retusz powinien dotyczyć nie tylko pryszczy na plecach, ale też tych na czole, wszystko będzie OK. Czyta się Na koniec warto zauważyć, że książka jest bardzo dobrze napisana. Lekko, ale bez dowcipasów, czyta się bardzo dobrze - i to mimo dość technicznej miejscami tematyki. Szata graficzna również jest bez zarzutu. Zdjęcia ilustrują to, co powinny, a schematy scen są bardzo pomocne. Wszystko to sprawia, że Fotografię obnażoną można polecić jako pierwszy podręcznik każdemu, kto wchodzi w świat studia fotograficznego - nawet, jeśli zamierza tam robić zwykłe, ubrane portrety.
Digital Foto Video 2011-01-02

Drupal. Poznaj go z każdej strony

"Drupal - poznaj go z każdej strony!" to podręcznik przeznaczony dla osób poszukujących odpowiedzi na pytania o to, jak stworzyć stronę internetową, co to jest system zarządzania treścią (CMS) o nazwie Drupal czy też w jaki sposób publikować wiadomości na własnej witrynie. Te oraz wiele innych problemów, stara się rozwiązać autor poradnika, Krzysztof Palikowski. "Drupal - poznaj go z każdej strony!" rozpoczyna się od zupełnych podstaw, które obejmują m.in. takie zagadnienia jak historia tego CMS-a czy jego definicja. Bardzo przydatne są również informacje dotyczące licencji na jakiej rozpowszechniany jest Drupal (poparte są one kilkoma przykładami i wyczerpującym opisem, który rozwieje wątpliwości początkujących webmasterów chcących stworzyć np. komercyjną witrynę). W dalszej części podręcznika, autor bardzo szczegółowo opisuje nam środowisko omawianego systemu zarządzania treścią. Znajdziemy tu także podstawowe informacje o językach HTML czy CSS) oraz dokładnie omówiony proces instalacji. Dość sporo miejsca poświęcono także opcjom dostępnym z poziomu głównego menu, włączając w to publikowanie nowych artykułów czy zarządzanie użytkownikami (dodawanie administratorów oraz autorów). Czytelnik ma także okazję zapoznać się ze szczegółami budowania własnej strony WWW (zmiana wyglądu poprzez edycję skórek, tworzenie własnych szablonów, tłumaczenie interfejsu, itd.). Dość dobre wrażenie robi także rozdział, w którym autor krok po kroku opisuje czynności niezbędne do uruchomienia swojej pierwszej witryny. "Drupal - poznaj go z każdej strony!" to także książka, która świetnie sprawdzi się w domowej bibliotece bardziej zaawansowanych użytkowników. Czytelnik znajdzie tu bowiem sporo informacji dotyczących modułów (kilka najważniejszych zostało dokładnie opisanych w stosownych podrozdziałach) czy raportów (dotyczących stanu witryny, najpopularniejszych słów kluczowych czy też treści z największą ilością odsłon). W poradniku Krzysztofa Palikowskiego nie zabrakło także wskazówek o bardziej ogólnym charakterze (wybór serwera, tworzenie kopii zapasowych strony czy też rozwiązywanie najbardziej typowych problemów). Czytając "Drupal - poznaj go z każdej strony!" nie sposób oprzeć się wrażeniu, że treść (merytorycznie bez zarzutów) prezentowana jest w sposób nieco chaotyczny (informacje dotyczące np. skórek znajdziemy w kilku rozdziałach, co nieco utrudnia lekturę oraz wyszukiwanie konkretnych informacji). Warto jednak podkreślić, że poradnik ten jest książką niezwykle szczegółową, dzięki czemu usatysfakcjonuje ona zarówno początkujących jak i nieco bardziej zaawansowanych użytkowników.
IDG Poland S.A. Jakub Kuchnio, 2010-12-06

W czwartym wymiarze. Gdy niemożliwe staje się rzeczywistością

Moc jest w nas! - zapewniali swego czasu bohaterowie "Gwiezdnych wojen", a nas upewnia w tym Jaime T. Licauco. Jeśli chcemy, by nasze życie nabrało sensu, musimy uwierzyć, że posiadamy wrodzoną siłę. Autor- mistyk i naukowiec w jednej osobie - prezentuje swoje osobiste doświadczenia, odsłaniając zgoła fantastyczne i niemal niemożliwe zdarzenia z własnego życia. Wierzyć czy nie wierzyć- oto jest pytanie. Nam, wychowanym na romantykach, łatwiej przyjdzie to pierwsze. Łatwiejsze będzie również wtedy sięganie do pokładów własnej energii.
POLSKA - GAZETA WROCŁAWSKA . N, 2010-12-31

Rozstanie. Pierwszy dzień Twojego lepszego życia!

Na każdy okres życia, na każdą sytuację rodzinną autorzy poradników potrafią znaleźć receptę. Wierzyć im, nie wierzyć... - poczytać warto. O poradnikowych premierach pisze Marek Niedźwiedzki. Upływ czasu, szczególnie odczuwalny z wybiciem Nowego Roku, sprzyja refleksji nad codziennym życiem. Pobudzają do tego także "życiowe" lektury. Oto zestaw poradników przygotowanych przez wydawnictwa Sensus i Albatros. Paweł Sowa ma bardzo klarowną propozycję zawartą w tytule: "Życie na maxa, czyli sukces wbrew zasadom. Jak odkryć siebie na nowo i żyć według własnych reguł" (wyd. Sensus). Tytuł - choć przy-długi - zachęcający. Kolejny plus - to luz. Luz, z którym książka została napisana, widoczny już nawet w tytułach rozdziałów, np.: "Ograniczenie percepcji, czyli wyprawa Kolumba i duże czereśnie w cipce" lub "Uważaj - Bóg nie ma poczucia humoru!". Tak zaintrygowani lub ostrzeżeni, możemy się z tym zgadzać lub nie, dając swoim poglądom upust na wyjątkowo licznych stronach, zatytułowanych... notatki. Podczas gdy "na maxa" można żyć, zwykle nie będąc rodzinnie "obciążonym", to już z pojawieniem się potomstwa warto sięgnąć po inny poradnik Sensusa - "Szczęśliwy rodzic szczęśliwych dzieci". W podręczniku adresowanym nie tylko do rodziców, ale też opiekunów i nauczycieli Sue Beever proponuje skuteczne narzędzia i metody komunikowania się z dziećmi, a przede wszystkim doradza, jak panować nad nerwami i cieszyć się wyjątkowym okresem dorastania dzieci lub wnuków. Jednak przychodzi niekiedy taki czas, że trzeba będzie sięgnąć po trzeci z proponowanych poradników... "Rozstanie. Pierwszy dzień Twojego lepszego życia!" (wyd. Sensus). Choć Lisa Steadman podejmuje ciężki temat, już w podtytule zapala światełko nadziei. Bo kiedy przychodzi dzień, w którym wydaje nam się, że wszystkie smutne ballady zdają się traktować właśnie o nas, zamiast wycofywać się w kulisy życia, warto pójść do przodu. Zakochać się - na początek - w swoim nowym, chwilowo osamotnionym "ja".
Money.pl Marek Niedźwiedzki, 2010-12-31

Szczęśliwy rodzic szczęśliwych dzieci. NLP w Twoim domu

Na każdy okres życia, na każdą sytuację rodzinną autorzy poradników potrafią znaleźć receptę. Wierzyć im, nie wierzyć... - poczytać warto. O poradnikowych premierach pisze Marek Niedźwiedzki. Upływ czasu, szczególnie odczuwalny z wybiciem Nowego Roku, sprzyja refleksji nad codziennym życiem. Pobudzają do tego także "życiowe" lektury. Oto zestaw poradników przygotowanych przez wydawnictwa Sensus i Albatros. Paweł Sowa ma bardzo klarowną propozycję zawartą w tytule: "Życie na maxa, czyli sukces wbrew zasadom. Jak odkryć siebie na nowo i żyć według własnych reguł" (wyd. Sensus). Tytuł - choć przy-długi - zachęcający. Kolejny plus - to luz. Luz, z którym książka została napisana, widoczny już nawet w tytułach rozdziałów, np.: "Ograniczenie percepcji, czyli wyprawa Kolumba i duże czereśnie w cipce" lub "Uważaj - Bóg nie ma poczucia humoru!". Tak zaintrygowani lub ostrzeżeni, możemy się z tym zgadzać lub nie, dając swoim poglądom upust na wyjątkowo licznych stronach, zatytułowanych... notatki. Podczas gdy "na maxa" można żyć, zwykle nie będąc rodzinnie "obciążonym", to już z pojawieniem się potomstwa warto sięgnąć po inny poradnik Sensusa - "Szczęśliwy rodzic szczęśliwych dzieci". W podręczniku adresowanym nie tylko do rodziców, ale też opiekunów i nauczycieli Sue Beever proponuje skuteczne narzędzia i metody komunikowania się z dziećmi, a przede wszystkim doradza, jak panować nad nerwami i cieszyć się wyjątkowym okresem dorastania dzieci lub wnuków. Jednak przychodzi niekiedy taki czas, że trzeba będzie sięgnąć po trzeci z proponowanych poradników... "Rozstanie. Pierwszy dzień Twojego lepszego życia!" (wyd. Sensus). Choć Lisa Steadman podejmuje ciężki temat, już w podtytule zapala światełko nadziei. Bo kiedy przychodzi dzień, w którym wydaje nam się, że wszystkie smutne ballady zdają się traktować właśnie o nas, zamiast wycofywać się w kulisy życia, warto pójść do przodu. Zakochać się - na początek - w swoim nowym, chwilowo osamotnionym "ja".
Money.pl Marek Niedźwiedzki, 2010-12-31