ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Alfabet zarządzania projektami

Projekt wymaga szczególnego, zorientowanego na cele podejścia i sposobu myślenia. Kierownik projektu musi być dobrym szefem, twardym administratorem i skutecznym negocjatorem. Zarządzanie projektami wymaga, z jednej strony, elastyczności w działaniu, ale z drugiej, konsekwencji w metodycznym prowadzeniu całego przedsięwzięcia. Alfabet..." pomaga dobrze przygotować się do roli kierownika lub członka zespołu projektowego. Co niezmiernie ważne - ostrzega również przed typowymi pułapkami, w których grzęzną projekty.
Personel Plus

Motywacja pod lupą. Praktyczny poradnik dla szefów

Autorzy tego praktycznego poradnika odpowiadają na wątpliwości w kwestii motywowania, które każdy menedżer chciałby wyrazić, choć nie zawsze wie, kto mógłby je wyjaśnić. Przedstawiają oni praktyczne zasady motywowania pozafinansowego, najważniejsze teorie motywacji i ich zastosowanie w praktyce, najistotniejsze zagadnienia motywowania finansowego, granicę między motywacją a manipulacją oraz systemowe podejście do motywowania w firmie. Prezentują także wyniki badania pokazujące, jakie czynniki motywacyjne najbardziej cenią polscy pracownicy. Badanie zostało przeprowadzone w 2005 i 2008 roku i opublikowane pod nazwą Polska Mapa Motywacji. Materiał do książki autorzy czerpali z własnego doświadczenia oraz doświadczenia uczestników prowadzonych przez nich szkoleń menedżerskich, którzy reprezentowali różne firmy i wiele branż.
Integralną częścią publikacji są ilustracje Michała Wręgi, który graficznie ujmuje to, co autorzy zamykają w słowach.
Personel i Zarządzanie

Adriatyckie wybrzeże Włoch. Szmaragdowym szlakiem od Triestu do Lecce. Wydanie 1

Przewodniki rekreacyjne, to nowa seria Wydawnictwa Bezdroża "stworzona z myślą - jak informuje jego redaktorka Teresa Karkowska - o tych, którzy poszukują sprawdzonych przepisów na wymarzony odpoczynek wakacyjny lub weekendowy. Zawierają wartościowe merytorycznie wiadomości o atrakcjach danego kraju oraz mnóstwo ciekawostek. Można we nich znaleźć aktualne informacje o bazie noclegowej i gastronomicznej, a także porady na temat sposobów aktywnego spędzania czasu" - zapewnia.
Pomysł jest interesujący, a poręczny format, ładna szata graficzna z mnóstwem zdjęć, rysunków, mapek i planów miast oraz przystępna cena tych przewodników powinny zainteresować turystów. Zwłaszcza tych, do których kierowane są dwie pierwsze pozycje prezentujące adriatyckie wybrzeża Włoch i Chorwacji. Wielu naszych rodaków wyjeżdża bowiem na nie przede wszystkim z myślą o wypoczynku nad i na morzu. Ale jest to także dobra okazja poznania chociażby w najbliższej okolicy tego wypoczynku wspaniałych zabytków przeszłości i innych atrakcyjnych miejsc.
Przewodnik po wybrzeżu włoskim, z podtytułem Szmaragdowym szlakiem od Triestu do Lecce, a faktycznie, bo i o nim są informacje, aż do maleńkiego Otranto leżącego na styku Adriatyku i Morza Jońskiego, oprowadza po nadmorskich miastach i miasteczkach oraz państewku San Marino, od północy aż po kraniec obcasa włoskiego "buta" na płd. wschodzie.
Najpierw przedstawia konkretny region: Friuli - Wenecja Julijska, Wenecja Euganejska, Emilia - Romania, Marche, Abruzję i Molise oraz Apulię, a następnie miejscowości w nich, niekiedy położone nieco dalej od wybrzeża, jak np. Urbino. Informując o ich historii oraz, niekiedy dosyć obszernie o tym, co w nich oraz w okolicach warto zobaczyć. Wyróżniając żółtym tłem bogate informacje praktyczne na temat dróg, połączeń i dojazdów, noclegów - z wybranymi nazwami hoteli, kempingów czy placówek wynajmujących pokoje oraz placówek gastronomicznych, z ich adresami, telefonami, nierzadko również przykładowymi cenami.
Ponadto o plażach, marinach i wypożyczalniach jachtów, centrach termalnych, ścieżkach rowerowych, festiwalach, imprezach muzycznych oraz innych wydarzeniach kulturalnych itp. Nie brak w opisach ciekawostek, anegdotek, interesujących szczegółów. Trafiają się również informacje nieścisłe. Np. trabucchi - specjalne sieci na długich wysięgnikach do przybrzeżnego łowienia ryb i owoców morza w Apulii i Abruzji, nie tylko służyły do tego w przeszłości, ale są nadal stosowane.
Trochę szkoda, że w opisie poszczególnych miejscowości występujące tam dosyć nieliczne poloniki ograniczono do króciutkiej informacji o rządach w Bari naszej królowej Bony oraz opisu ufundowanego przez Annę Jagiellonkę jej nagrobka w tamtejszej bazylice św. Mikołaja. Pomijając zupełnie polskie cmentarze wojskowe z okresu II wojny światowej, nie mówiąc już o zapomnianych, gdyż jedynymi śladami po nich są wydane na ich potrzeby znaczki, a ściślej nalepki pocztowe, Osiedlach Polskich w Barletcie i Triani. A przecież w roku 1945 i kilku następnych mieszkali tam nie tylko b. żołnierze 2 Korpusu gen. Władysława Andersa, ale również Polacy - byli jeńcy i robotnicy przymusowi w Niemczech, którzy przybyli tam po wojnie nie chcąc repatriować się do innej Polski, niż ta o którą walczyli czy z której zostali wywiezieni.
Podstawową część tego przewodnika poświęconą prezentacji regionów, miejscowości i zabytków, poprzedza kilka informacji zachęcających do podróży właśnie tam. Z listami "hitów": pereł architektury i malarstwa, ciekawych budowli i innych obiektów, charakterystycznych mostów, najciekawszych muzeów, atrakcji przyrodniczych, najciekawszych dorocznych wydarzeń kulturalnych, miejsc o ciekawej tradycji ludowej, świąt poświęconych jedzeniu i piciu, oryginalnych dań regionalnych i wyrobów rzemiosła, parków zabaw i rozrywki oraz parków wodnych.
Dosyć obszerne są informacje praktyczne na temat przygotowań do podróży i odbywania jej różnymi środkami transportu, zakwaterowania, wyżywienia itp. Podobnie Informacje krajoznawcze i historyczne o całych Włoszech bez specjalnego wyodrębniania - z wyjątkiem rzemiosła, win oraz miejscowej kuchni - regionów nad adriatyckich. Na końcu zaś znajdują się mini rozmówki polsko - włoskie oraz indeks wybranych nazw geograficznych. Jest to więc przewodnik przydatny zarówno w zwiedzaniu przy okazji urlopu spędzanego w jednym miejscu, jak i podróży wzdłuż wybrzeża.
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 01/08/2009

Chorwackie wybrzeże i wyspy. Zwiedzaj z lądu i z morza. Przewodnik rekreacyjny. Wydanie 2

"Chorwackie wybrzeże i wyspy. Zwiedzaj z lądu z morza". To tytuł drugiego w zainaugurowanej właśnie nowej serii przewodników rekreacyjnych krakowskiego wydawnictwa Bezdroża. "Podpowie on - zapewnia redaktorka tej serii Teresa Karkowska - jak odkryć najpiękniejsze zakątki regionów zarówno amatorom beztroskiego plażowania, jak i miłośnikom żeglarstwa i turystyki aktywnej". Przewodnik ten przedstawia trzy główne regiony nad adriatyckie Chorwacji: Istrię, Kvarner i Dalmację. A w nich wszystkie miasta i wiele mniejszych miejscowości oraz wyspy: Krk, Cres, Loąinj, Rab, Pag, Brač, Hvar, Korčula i kilkanaście mniejszych.
Przypominając krótko ich historię, informując jak do nich - i czym - można dojechać lub dopłynąć, co na miejscu oraz w okolicach szczególnie warto zobaczyć, gdzie i jakie są plaże, mariny i bazy nurkowe, wypożyczalnie jachtów oraz sprzętu do nurkowania itp. Żółtym tłem wyróżniono liczne informacje praktyczne, m.in. o noclegach - z adresami, telefonami, charakterystyką, nierzadko cenami: kempingów, hoteli, miejsc wynajmu pokoi itp. Podobnie o placówkach gastronomicznych. Mapki i plany ułatwiają odszukanie tego, co interesuje turystę oraz poruszanie się na miejscu. Zaś zdjęcia stanowią dodatkową zachętę do podróży urlopowych w tamte regiony Europy.
Prezentacja zabytków i innych obiektów oraz miejsc szczególnie wartych zobaczenia jest dosyć obszerna, wystarczająca dla osób nie nastawionych na poznawanie zbyt daleko idących szczegółów. Tę podstawową część informacyjno - krajoznawczą poprzedza blisko 50 stron wiadomości ogólnych o kraju oraz informacji praktycznych. M. in. obszernych na temat planowania, przygotowywania i odbywania rejsów morskich, podróży różnymi środkami transportu - z cenami m.in. przejazdu poszczególnymi odcinkami autostrad itp. Ciekawa jest krótka prezentacja uroków wypoczynkowych i turystycznych Chorwacji oraz jej "hitów": pereł architektury regionu nadmorskiego, cudów natury, najwybitniejszych twórców, jak również sugestii co warto zrobić w tym kraju.
O ile dwie pierwsze listy nie budzą zastrzeżeń, gdyż znalazły się na nich rzeczywiście wszystkie najważniejsze zabytki, miejsca i obiekty, to już dotycząca najwybitniejszych Chorwatów jest zdecydowanie niepełna. Nie znaleźli się na niej m.in. wybitny fizyk i astronom Ruđer Bosković oraz elektryk-wynalazca Nikola Tesla. Ten drugi co prawda uważany jest ( ale nie w Chorwacji! ) za wynalazcę amerykańskiego ( wyjechał do USA w wieku 28 lat ), ale to tak jak gdyby Marię Skłodowską - Curie uważać wyłącznie za uczoną francuską. Trudno też poważnie potraktować informację autorów przy nazwisku wybitnego rzeźbiarza Ivana Mestrovića: "..na terenie całej byłej Jugosławii nie znajdziemy miejsca, w którym nie spotkalibyśmy dzieł tego twórcy." Mogę wskazać wiele takich miejsc, chociaż nie wszędzie byłem.
Wykaz tego, co warto zrobić w Chorwacji jest subiektywny, ale autorzy mają do tego prawo. Bardzo ważne jest zamieszczenie w Informacjach praktycznych kilku mało znanych w Polsce chorwackich przepisów dotyczących turystów zagranicznych. M.in. o zakazie w praktyce wwozu ( wymagane są dokumenty weterynaryjne i fitosanitarne ) żywności w każdej postaci oraz o obowiązku posiadania przez niepełnoletnich ( do lat 18 ) notarialnej zgody ( także, gdy podróżują z jednym z rodziców - drugiego ) prawnych opiekunów na taką podróż.
Moje poważne zastrzeżenia budzą niektóre informacje - lub ich brak - dotyczące historii, religii i języka chorwackiego. W Kalendarium historycznym autorzy zupełnie pominęli faszystowskie, kolaborujące z hitlerowską III Rzeszą tzw. Niezawisłe Państwo Chorwackie - ( Nezavisna Država Hrvatska ) pod wodzą Ante Pavelića i uprawiane przez nie ludobójstwo. Rozumiem, że nie jest to dla Chorwatów powód do chwały, ale przecież to w nim tkwiły korzenie zbrodni etnicznych popełnianych ( z wzajemnością ) na Serbach i Bośniakach na początku lat 90-tych XX wieku w chwili rozpadu Jugosławii. I jeżeli pisze się o historii, pomijać tego nie wolno!
Nieścisłe, delikatnie to wyrażając, są też informacje o religii. Jeżeli, jak piszą autorzy, 80% ogółu mieszkańców to katolicy, zaś pozostałe 20% stanowią prawosławni, muzułmanie, wyznawcy judaizmu, protestanci i wyznawcy innych religii, to gdzie podziali się liczni ateiści w kraju ateizowanym przez dziesięciolecia Za dosyć bałamutne uważam informacje na temat języka chorwackiego. Z powoływaniem się na nowe "oficjalne prace naukowe poświadczające, że chorwacki i serbski są dwoma zupełnie odrębnymi językami". To trochę tak, jak by twierdzić, że zupełnie odrębnymi językami mówią np. Polacy na Podlasiu i w Wielkopolsce, nie mówiąc już o Podhalu.
Bo różnice językowe między Chorwatami i Serbami w rzeczywistości są mniejsze ( poza alfabetem ) niż między naszą gwarą góralską czy śląską i literacką polszczyzną. Zarówno serbski - całkowicie, jak i chorwacki - w większości kraju, wywodzą się bowiem z dialektu nowosztokawskiego. Z tym, że część Chorwatów w mowie posługuje się nieco różniącymi się od niego dialektami. Ale słów zupełnie rożnych w obu językach na określenie tego samego, np. w przypadku teatru: kazaliąte w jednym i pozoriąte w drugim ( oba piszę alfabetem łacińskim ) jest zaledwie kilkaset, może trochę więcej.
Jeżeli, oczywiście, pominąć różnice gwarowe czy regionalne w rodzaju naszych: ziemniaki - kartofle - pyry oraz zapożyczenia z innych języków. Nie potrzeba więc "zachowania dobrych chęci", jak piszą autorzy, aby Serb zrozumiał się z Chorwatem. Chociaż nacjonaliści zarówno chorwaccy jak i serbscy ( obrywałem niedawno i od jednych i od drugich kwestionując to ), a nawet czarnogórscy i bośniaccy "odkrywają" ostatnio, że mówią w innych językach. Zwłaszcza, gdy nie mogą porozumieć się co do meritum.
Nie są to kwestie istotne w tym przewodniku i polskich czytelników chyba niezbyt one interesują. Ale moim zdaniem warto na nie zwrócić uwagę przy redagowaniu jego następnego wydania. Bo nie mam wątpliwości, że do niego dojdzie. Spełnia on bowiem obietnice zawarte w zapowiedziach wydawcy i na pewno jest przydatny w poznawaniu tego bardzo ciekawego obszaru bratniego, popularnego u nas jako cel wyjazdów wypoczynkowych oraz turystycznych, słowiańskiego kraju.
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 01/08/2009

FreeBSD. Podstawy administracji systemem. Wydanie II

Na wstępie brawa dla autora za lekkie pióro i umiejętność prostego wyjaśniania trudnych zagadnień. Brawa należą się również tłumaczowi za niezłe tłumaczenie. Książka to nie tylko świetnie napisany podręcznik, ale także coś więcej, coś co bardzo rzadko się spotyka: historia, którą każdy powinien znać oraz filozofia nurtu open source. Ponadto autor zachęca czytelników by aktywnie wspierali rozwój FreeBSD, bo jak się okazuje - każdy może pomóc, o ile chce. Pochwalę jeszcze raz autora za umiejętność napisania książki dla ,,zielonych′′ - przyszłych użytkowników FreeBSD jak i dla bardziej doświadczonych, tak by czytając ten sam rozdział każdy z nich się czegoś dowiedział. W książce opisano wersję 7.1, więc dla bieżącej wersji 7.2 jest wciąż aktualna. Zresztą nie w numerkach siła, a w zrozumieniu. Co w książce? Rozdział pierwszy - nietypowo - o poszukiwaniu pomocy, gdy książka nie wystarczy. Kolejny rozdział to przejrzysty opis instalacji systemu FreeBSD. W dalszej części znajdziemy również opis tworzenia macierzy programowej RAID. Po zainstalowaniu mamy opis rozruchu systemu i objaśnienia podstawowych plików konfiguracyjnych i katalogów, a także opis jak skonfigurować i skompilować własny kernel. Sieć została wyjaśniona od podstaw, od adresu IP, przez warstwy sieciowe, aż po optymalizację wydajności sieci. W książce znajdziemy nie tylko opis jak zabezpieczyć system ale i po co. Autor nie stroni od bardziej zaawansowanych technik jak filtr pakietów czy jail. O systemach plików przeczytamy prosto, dokładnie, po ludzku i z przykładami, np. przeniesienia systemu na inny dysk czy tworzenie macierzy dyskowych. Oddzielny rozdział dotyczy zarządzanie oprogramowaniem, portów i aktualizacji systemu. O zarządzaniu podstawowymi usługami sieciowymi, takimi jaki: smtp, pop3/imap, dns, ssh, ntp, inetd, dhcp, http, mamy trzy rozdziały. Jak na podstawy administracji, to jest zbyt mało informacji o drukowaniu, sambie i ftp. Nie znajdziemy inforamcji o NIS/YP, CVS/SVN, VPN, ale to już chyba nie należy do podstaw administracji. Jak na książkę dla administratorów przystało, możemy przeczytać o wydajności systemu i jego monitorowaniu, a także o logach czy snmp. Ponadto znajdziemy rozdział o awariach systemu i jak z nimi sobie radzić. Opis stacji bezdyskowych, LiveCD z FreeBSD czy nanoBSD to już nie poziom podstawowy, ale daje pogląd, że to wcale nie jest takie trudne jak by się wydawało. Nieodłącznym elementem książki są tzw. dobre praktyki, jak np. wykorzystanie z RCS jako systemu kontroli wersji dla plików konfiguracyjnych. Tyle pokrótce o poruszonych tematach w książce FreeBSD. Podstawy administracji systemem. Po lekturze ,,cegły′′ i własnych próbach będziemy nieźle przeszkoleni, a zaraz potem zaczniemy odczuwać, że z FreeBSD można wycisnąć dużo więcej. Bo można! Książka, według mnie, przeznaczona jest nie tylko dla użytkowników Free-BSD, ale również Linuksa i powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich, bo każdy znajdzie w niej coś, co go zainteresuje. Szkoda, że nie przeczytałem jej wcześniej... Na koniec zaś przestroga dla czytelników: książka zachęca do FreeBSD tak skutecznie, że można we FreeBSD wsiąknąć na stałe. Jedyny minus to oprawa - 900 stron w miekkiej oprawie sprawia, że obawiam się, że mój egzemplarz niedługo się rozpadnie. Na koniec brawa dla Heliona, za wydanie tak sympatycznej i przydatnej książki.
Dragonia Magazine Tomasz Łuczak