Recenzje
Sztuka wojny dla kobiet
Mężczyźni są jak ryby. Jak złowić faceta. Wydanie II
Elementarz kobiety bezpiecznej
Oświetlenie. Warsztaty fotograficzne
Mathcad. Ćwiczenia. Wydanie II
Dziś postanowiłem przyjrzeć się bliżej niewielkiej książce mającej co prawda w tytule magiczny skrót "CAD", lecz nie poświęconej bezpośrednio środowisku CAD-owskiemu w klasycznym tego słowa rozumieniu. Bo Mathcad do projektowania zdecydowanie się nie nadaje, choć - co będzie dla niektórych zaskoczeniem - niejednemu inżynierowi bardzo może się w pracy przydać. W końcu skomplikowane obliczenia matematyczne to zwykle szalenie ważny etap tworzenia każdej pewnej i bezpiecznej konstrukcji czy urządzenia.
Książkę Jacka Pietraszka pod tytułem Mathcad. Ćwiczenia. Wydanie II wziąłem do rąk z dość mieszanymi uczuciami. Nie miałem okazji przeczytać pierwszej edycji ćwiczeń, a dość świeże w mej pamięci są jeszcze laboratoria z Modelowania Cyfrowego i stres związany z koniecznością szybkiego opanowania znienawidzonego przez większość studentów Mathcada. Było, minęło, czas spojrzeć na sprawę z dystansu i przekonać się, czy środowisko faktycznie jest tak nieprzystępne, a korzystanie z niego tak trudne, jak się to kiedyś wydawało. Bez uprzedzeń zaglądam zatem w treść publikacji...
I tu spotyka mnie miła niespodzianka. Książka - w zamyśle przecież praktyczna - w naprawdę prosty sposób przedstawia podstawowe elementy interfejsu aplikacji i metody korzystania z nich w codziennej pracy. Brak tu teoretycznych wstępów i szczegółowych opisów używanych mechanizmów matematycznych, Autor skupia się raczej na tym, jak poradzić sobie z różnego rodzaju problemami, do rozwiązywania których Mathcad został stworzony. Próżno jednak szukać w ćwiczeniach podstaw algebry zbiorów czy prezentacji sposobów obliczania układów równań. Osoba nie wiedząca, co to macierz, również powinna najpierw dokształcić się, korzystając z innego podręcznika.
Są za to praktyczne przykłady rozwiązań różnego typu zadań. Autor zaczyna od przedstawienia metod wykonywania obliczeń skalarnych, a więc definiowania i korzystania z różnego rodzaju funkcji, by przejść następnie do obliczeń wektorowych i macierzowych. Kolejne dwa rozdziały poświęcone są opracowywaniu dwu- i trójwymiarowych wykresów, zaś następne - rozwiązywaniu równań i układów równań algebraicznych oraz analizie matematycznej. Po krótkiej prezentacji możliwości statystycznych, Autor kończy książkę rozdziałem wprowadzającym Czytelnika w zagadnienia tworzenia makr. Krótko, praktycznie i na temat.
Z perspektywy - i dzięki opisywanej książce - widzę, że Mathcad "nie taki był straszny, jak go nam malowano". Co więcej, jest bardzo interesującym narzędziem o sporych możliwościach obliczeniowych i naprawdę ciekawych zastosowaniach, zarówno tych inżynierskich, jak i tych nieco bardziej naukowych. Szkoda tylko, że podczas studiów jakoś trudno mi było w to uwierzyć... I że nie było jeszcze wówczas ćwiczeń, które tak bardzo mogłyby to ułatwić.