Recenzje
MacPodręcznik
Wraz z rosnącym zainteresowaniem komputerami Apple, coraz częściej pojawia się pytanie, skąd czerpać wiedzę w początkowych etapach poznawania tej platformy. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie, na rynku pojawił się kolejny już podręcznik dla nowicjuszy. Wydawnictwo Helion opublikowało książkę Piotra Wróblewskiego pod tytułem „Mac Podręcznik”.
Książka w założeniu ma być podręcznikiem dla osób zupełnie niedoświadczonych, zresztą nie tylko w kwestii świata Apple. Dlatego też autor przeprowadza czytelnika w pierwszej części przez wszystkie etapy poznawania Maców i Mac OS X Leopard. Zaczyna od wyboru i zakupu odpowiedniej konfiguracji sprzętowej, dorzucając kilka informacji na temat serwisu i możliwości samodzielnej zmiany konfiguracji sprzętowej.
Potem przechodzi do podstawy obsługi systemu. Opisane zostały okna, organizacja danych na dysku i funkcje systemowe, takie jak Dashboard lub Exposé. Potem przechodzimy do bardziej zaawansowanych czynności, na przykład konfiguracji preferencji systemu. Kiedy i to mamy za sobą, przychodzi czas na bardziej praktyczne zastosowanie Maców.
Na początek cała część poświęcona Internetowi. Od samego podłączenia do sieci, przez obsługę przeglądarki i programu pocztowego, aż po usenet i komunikatory. Ciekawostką jest podrozdział omawiający różne rodzaje stron internetowych, na przykład strony bankowe, porównywarki cen lub serwisy aukcyjne. Z jednej strony oderwany trochę od tematu Mac OS X, ale z drugiej strony pomagający zapewne zrozumieć, czym w ogóle jest współczesny Internet.
Ostatnią część książki stanowią rozdziały, opisujące programy użytkowe dołączone do kupowanego Maca. Znajdziemy tu omówienie iPhoto, iTunes, iMovie, iSync, iCala, ale też cocoAspella i Gimpa.
W zasadzie mógłbym napisać, że jest to bardzo starannie przygotowany podręcznik dla każdego nowicjusza, ale to nie do końca prawda. Sposób pisania autora powoduje, że jest to książka dla switchera, który ma już obycie z systemem Windows. Twierdzenie to wynika z faktu, że w podręczniku zabrakło mi rygorystycznego przestrzegania słownictwa obowiązującego w Mac OS X.
A jest to szczególnie ważne wtedy, gdy książka ma służyć osobom tak zielonym, że trzeba im tłumaczyć, czym są serwisy społecznościowe, Wikipedia lub Google. W przypadku takich osób szczególnie należy przestrzegać jednolitego słownictwa, aby nie robić im mętliku w głowie. Nie może dochodzić do przypadków, gdy ten sam element interfejsu raz jest grupą, innym razem zakładką, a jeszcze innym - kartą lub panelem. Należy też rygorystycznie stosować słownictwo przyjęte w systemie, aby ułatwić korzystanie z systemowej pomocy. Żeby się o tym przekonać, wpiszcie w wyszukiwarce pomocy używane w książce określenie „folder domowy”. A teraz wpiszcie „katalog domowy”. Widzicie różnicę?
Dlatego „Mac Podręcznik” Piotra Wróblewskiego mogę z czystym sumieniem polecić każdemu switcherowi. Bez problemu odnajdzie się on w windowsowym słownictwie, a książka doskonale spełni swoje zadanie. Jednak osoby, dla których komputer Apple jest w ogóle pierwszym komputerem w życiu, będą miały utrudnione zadanie i powinny poczekać na drugie, mam nadzieję poprawione, wydanie.
Moje Jabłuszko Piotr Chyliński
Hakerskie łamigłówki
Wiadomo, że każdy system ma jakąś słabą stronę. Przyzwyczailiśmy się, że słowo ,,haker′′ oznacza osobę, która takie słabe strony znajduje i wykorzystuje. Za to osoby, które określa się jako ,,specjalistów od zabezpieczeń′′, robią wszystko, aby takie słabe strony znaleźć i wyeliminować. Dlatego często zdarza się, że muszą oni myśleć właśnie tak, jak potencjalny ,,haker′′.
Książka „Hakerskie łamigłówki” to ciekawa pozycja, która uczy właśnie takiego myślenia. Jest to zbiór zagadek, z którymi często spotykają się właśnie hakerzy. Całość jest podzielona na dwie części -- w pierwszej znajdują się łamigłówki, które bardzo często są ze sobą wzajemnie powiązane i tworzą krótkie historie. W drugiej części umieszczone są rozwiązania problemów oraz ich omówienia. Zagadki podzielone są na kilka działów, zależnie od tematyki: kryptoanaliza, ataki sieciowe, system Windows, kodowanie i szyfrowanie, programowanie, inżynieria wsteczna oraz inne ciekawostki. Autor ułożył łamigłówki w ten sposób, aby tworzyły one nie tylko krótkie historie -- są także ustawione w kolejności od najłatwiejszych do najtrudniejszych.
Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich, którzy interesują się szeroko pojętym bezpieczeństwem danych. Dla sieciowców, programistów i każdego, kto ma ochotę miło spędzić czas. Czemu? Bo książka ta to nie tylko masa informacji i ciekawostek -- to także spora ilość dobrego humoru i żartobliwych zagadek. Jedynym jej minusem jest chyba tylko fakt, że dostęp do niektórych kodów źródłowych (które można znaleźć na serwerze wydawnictwa Helion) może być nieco utrudniony, kiedy leży się na plaży lub w ogródku. Ale na szczęście (?) lato ma się już ku końcowi, dlatego książkę tę można potraktować jako idealną rozrywkę na długie jesiennie wieczory.
Zalety:
- ciekawe łamigłówki oraz jasne i obszerne wyjaśnienia,
- logiczny układ i podział,
- rosnący stopień trudności -- każdy znajdzie coś dla siebie,
- duża dawka poczucia humoru,
- niekonwencjonalne techniki obrony.
Dragonia Magazine Paulina Budzoń
Depresja. Lekarz rodzinny
WSZYSTKO O DEPRESJI
Coraz częściej słyszymy o depresji. I nic dziwnego, dotyka ona prawie 20 proc. ludzi żyjących w krajach rozwiniętych. Uważa się ją za chorobę współczesnego świata, chorobę cywilizacji. Dlatego warto wiedzieć o niej jak najwięcej - by zareagować na czas, gdy dotknie kogoś z naszego otoczenia lub nas samych. Wiadomości szukaj u najlepszych polecamy książkę z serii Lekarz rodzinny", autorstwa i doktor neuro-chemii.
Pani Domu
Diablica w pracy. Grzeczne dziewczynki chcą mieć dobrego szefa, niegrzeczne są szefami
Bądź diablicą!
Dziś co prawda nie Dzień Kobiet, ale im dedykowana jest książka Diablica w pracy. Grzeczne dziewczynki chcą dobrego szefa, niegrzeczne są szefami", a więc i... recenzja. Autorka Elizabeth Hilts w pełni solidaryzuje się z paniami, które odnoszą sukcesy, tym samym będąc odsądzanymi przez podwładnych i współpracowników od czci i wiary oraz posądzanym o kontakty z siłami nieczystymi. Elizabeth nie zamierza z tym mitem walczyć. Wręcz odwrotnie - namawia do zaprzyjaźnienia się ze swoją Wewnętrzną Diablica, prezentując szereg korzyści z tego układu wynikających. Krok pierwszy to możliwość rezygnacji z Toksycznej Grzeczności, na jaką każda kobieta jest narażona. Wszak pogodzona ze swym diabolicznym charakterem, nie musi już dogadzać innym; czy zabiegać o ich akceptację.
Nie musi już mówić "tak", gdy pragnie powiedzieć "nie", stwierdzać "nie ma sprawy", gdy trzeba komuś wygarnąć. Możesz wreszcie przyznać przez samą sobą, że jesteś ambitna, aktywnie dążyć do sukcesu, zajmować się w życiu tym, czym powinnaś i czego pragniesz. Książka została napisana bardzo błyskotliwie, z energią równe tej, do której wyzwolenia namawia czytelniczki. Ubarwiony cytatami, naszpikowany myślami, które już dawno diablicy" powinny przyjść do głowy - czyta się ten poradnik w jeden wieczór. Korzyści z lektury płynące powinny trwać całe życie...
Dziennik Łódzki Marek Niedźwiecki, 15/09/2008
Trudne życie synowej. Jak przetrwać w związku z teściową
JAK ŻYĆ Z TEŚCIOWĄ
Dla matki syn jest oczkiem w głowie. Najwspanialszy, najukochańszy. Nic zatem dziwnego, że kobieta, którą on wybiera na swoją życiową partnerkę, jest często traktowana przez jego mamę jak rywalka. Synowa z kolei też ma kłopot - musi liczyć się z tym, że to matka jej ukochanego jest najlepsza i najmądrzejsza. Sprawdź, jak sobie z tym poradzić.
Pani Domu