Recenzje
Docenić siebie i własną wartość
Akcja książki zaczyna się w dniu 30. urodzin jej autora Adama Easona. Akcja" - ponieważ poradnik Docenić siebie i własną wartość" nie jest jedynie spisem dobrych rad. Ważną rolę odgrywają w niej wątki osobiste. Ubarwiają wykład na temat poczucia wartości i jego znaczenia na każdym etapie życia, od dziecka począwszy. Kolejne rozdziały to 21 dni, w czasie których pracujemy nad swą psychiką, by pozbyć się kompleksów oraz zahamowań i odważnie, z nową dozą pewnością we własne umiejętności- wkroczyć w przyszłość.
Dziennik Łódzki Marek Niedźwiecki
Dziecko w sieci
Książka autorstwa Bartosza Danowskiego i Alicji Krupińskiej to interesujący przewodnik podpowiadający, jak wprowadzić na komputerze ochronę rodzicielską, a także informujący o zagrożeniach związanych z Internetem.
CHIP 03/2008
Siła kreacji w reklamie. Marka soczysta jak pomarańcza
Pat Fallon i Fred Senn na początku lat 80-tych zatożyli agencję reklamową Fallon Worldwide. Pomimo tego, że zaczynali jako mała agencja, w dosyć krótkim czasie zdobyli uznanie klientów. Dziś to międzynarodowa agencja reklamowa. Książka dwójki autorów Siła kreacji w reklamie. Marka soczysta jak pomarańcza" jest wynikiem 25 lat ich doświadczeń na rynku reklamowym. Skąd tytuł Podstawowym wyróżnikiem podejścia autorów do budowania kampanii reklamowych jest wykorzystanie dźwigni kreatywności. Według nich pozwala ona dotrzeć do klienta w niestandardowy sposób, a przede wszystkim wycisnąć jak sok z pomarańczy" wartości, które dana marka reprezentuje - podstawową jej esencję. Podejście to w ciekawy sposób ilustrują ich analizy case′ów kampanii, które sami organizowali dla różnych klientów i marek. Zaczynając od Citibanku, poprzez United Airlines, Skodę, Lee Jeans i BMW, szczegółowo opisują, w jaki sposób badali podejście konsumentów do tych marek, jak poszukiwali form kreacji wyróżniających klientów w swojej branży. Dysponując również małymi, jak na tak duże marki budżetami, potrafili trafić do klientów z przekazem reklamowym, który pozwolił na zwiększenie sprzedaży. W niektórych przypadkach marka identyfikowana była z negatywnymi cechami, i celem kampanii była m.in. zmiana jej postrzegania w sposób bardzo kompleksowy. Fallon i Senn opisują nie tylko sukcesy, ale również te kampanie, które nie spełniły zakładanych oczekiwań i wskazują na błędy, które popełnili. Opisują też swoje początki związane z tworzeniem reklam dla... salonu fryzjerskiego. Cała książka jest napisana jasno i prosto. Naturalnie zapoznajemy się z kwestiami związanymi z filozofią firmy, podejściem do klienta i budowaniem z nim relacji. Autorzy dzielą się w tej książce nawet takimi doświadczeniami, jak przekonywanie konkretnych klientów do nawiązania współpracy. Opisują jak przebiegał proces ich zdobywania i co w końcu decydowało o ich sukcesie w tym względzie. Poznajemy więc pracę agencji reklamowej naprawdę od podszewki!
Marketing w Praktyce 2008-02-01
Jak wprowadzić klienta w trans kupowania. Nowa psychologia sprzedaży i marketingu
Wiele książek o sprzedaży wydano od czasu upadku ustroju, gdzie sprzedaż była banalnie prosta, ponieważ wszystkiego brakowało... Niemal wszyscy wówczas znajdowali się w transie kupowania. Polska Ludowa była jednym wielkim spragnionym - nie tyle dobrych, ale nawet jakichkolwiek produktów i usług - rynkiem. W tych czasach nie kupowano kilku rolek papieru toaletowego, ale cały ich sznur, który potem zadowolony klient przewieszał sobie przez ramię i paradował z takim „skarbem” przez ulice. Kupowano, tyle, ile się dało, bo przecież mogło zaraz zabraknąć. Często kupowano spod lady. W sklepie to sprzedawca był panem. Po kolorowe tygodniki stało się w kolejce przed szóstą rano zanim otwarto kiosk; po mięso i wędliny robiono niemal zapisy w kolejkach; by kupić mieszkanie trzeba było odczekać swoje 10-15 lat; a po sprzęty AGD ustawiały się kolejki z zapisami i nocnymi dyżurami. Taka była rzeczywistość Polski w czasach, kiedy wszystkiego brakowało. A „profesjonalnym sprzedawcą” (w cudzysłowiu) mógł zostać nawet niezbyt rozgarnięty i wymowny cieć. Dziś jest zupełnie inaczej. Sytuacja diametralnie się zmieniła. Wszystkiego jest pod dostatkiem. Cała sztuka polega obecnie na tym, by klient chciał kupić akurat od nas, a nie od konkurencji. Robimy więc wszystko, by być o krok przed innymi. Nigdy przecież ani na chwilę nie zapominamy o tym, że nie jesteśmy jedyni na szeroko rozumianym rynku. Że oprócz nas są tysiące ludzi, którzy także bardzo chcą pracować tam, gdzie obecnie my mamy zaszczyt przebywać; że są tysiące innych przedsiębiorstw i sprzedawców pukających każdego dnia do drzwi naszych klientów, których budżet też jest ograniczony. Dlatego profesjonalny sprzedawca jest coraz bardziej ceniony i coraz lepiej opłacany. Firmy headhunterskie wyszukują i, jeśli się da, podkupują najlepszych sprzedawców. Które bowiem rozwijające się przedsiębiorstwo nie chciałoby mieć w swoich szeregach tych najlepszych? Taki - nazwijmy go tak, jak na to zasługuje - artysta sprzedaży nie generuje żadnych strat, ale wręcz przeciwnie - przynosi krociowe zyski. Jest prawdziwym aktywem dla każdego przedsiębiorstwa na całym świecie. A jakie normalne przedsiębiorstwo pozbywa się swoich aktywów?
Czym jednak charakteryzuje się taki profesjonalny sprzedawca?
Przede wszystkim tym, że skutecznie potrafi dotrzeć do decydenta - nie tylko fizycznie, ale także na planie duchowym - potrafi go wprowadzić w trans kupowania. Staje się jednak przyjacielem swojego klienta. Tak jak dobry lekarz dla swojego pacjenta. Jest jego doradcą, a nie manipulatorem nastawionym wyłącznie na jednostronny zysk. Zapewne każdy też sprzedawca chciałby posiąść tę umiejętność, tj. zdolność wprowadzania klientów w trans kupowania. Taką umiejętność chciałby też posiąść każdy przedsiębiorca, którego powodzenie i dobrobyt zależy od chęci kupowania jego produktów i usług przez coraz większą ilość klientów. To jest m.in. dziedzina nowej psychologii sprzedaży i marketingu, którą od wielu już lat zajmuje się dr Joe Vitale - prawdziwy spec od marketingu i sprzedaży. Człowiek, który w swoim umyśle zgromadził wiedzę i doświadczenia tysięcy handlowców i przedsiębiorstw z całego świata - na przestrzeni kilkuset lat. Doprawdy od takiego człowieka można się wiele nauczyć!
W swej najnowszej książce pt. „Jak wprowadzić klienta w trans kupowania. Nowa psychologia sprzedaży i marketingu”, Joe Vitale uczy nas owej nowej psychologii. Autor zdaje sobie doskonale sprawę z tempa, w jakim żyjemy na co dzień. Wie, że „ludzie są zajęci swoimi problemami i marzeniami. Nie myślą o tobie i o tym, co chcesz im sprzedać”. Dlatego radzi, by „spotkać się z nimi w ich aktualnym transie, a następnie zaprowadzić ich w miejsce, w którym będą mogli skupić się na twoim produkcie lub usłudze. Jeżeli nie spotkasz się z nimi tam, gdzie obecnie się znajdują w swoich myślach, nie usłyszą cię, a co za tym idzie, niczego od ciebie nie kupią”. Brzmi to nieco ezoterycznie, bo chodzi przecież o wprowadzenie zasad hipnozy w sprzedaży, które mają pomóc wprawić klienta w trans kupowania. Jest to jednak prawdziwy konik Joe’go Vitale’go, który przyniósł mu międzynarodową sławę, niebagatelne pieniądze i uznanie na całym świecie.
Z umiejętnością wprawiania klienta w hipnotyczny trans kupowania jednak nie można się urodzić, ale trzeba się tego nauczyć. Jak obiecuje Vitale „umiejętność tę posiądziesz, gdy przeczytasz tę książkę - pierwszą pozycję mówiącą o tej nowej psychologii sprzedaży i marketingu”.
Twierdzisz, że wszystko już wiesz o sprzedawaniu? Cóż wyłącznie ignoranci jedyne co czytają to gazety, twierdząc, że takie książki im nie są potrzebne, bo wszystko o swojej pracy już wiedzą. Nie wierzę byś był jednym z nich. Dlatego pozostaje mi tylko zachęcić Cię do tej fascynującej lektury. I radzę Ci: lepiej odłóż tę gazetę, której czytanie wcale nie uczyni Cię bogatszym, i sięgnij po książkę, która nauczy Cię praktycznej umiejętności na co dzień, i jakiej jeszcze zapewne dotąd nie posiadłeś, zwielokrotniania dochodów według wskazówek niezrównanego, hipnotycznego marketingowca, Joego Vitale.
Salesman Polska Wojciech Rudny
Jak wprowadzić klienta w trans kupowania. Nowa psychologia sprzedaży i marketingu
Wiele książek o sprzedaży wydano od czasu upadku ustroju, gdzie sprzedaż była banalnie prosta, ponieważ wszystkiego brakowało... Niemal wszyscy wówczas znajdowali się w transie kupowania. Polska Ludowa była jednym wielkim spragnionym - nie tyle dobrych, ale nawet jakichkolwiek produktów i usług - rynkiem. W tych czasach nie kupowano kilku rolek papieru toaletowego, ale cały ich sznur, który potem zadowolony klient przewieszał sobie przez ramię i paradował z takim „skarbem” przez ulice. Kupowano, tyle, ile się dało, bo przecież mogło zaraz zabraknąć. Często kupowano spod lady. W sklepie to sprzedawca był panem. Po kolorowe tygodniki stało się w kolejce przed szóstą rano zanim otwarto kiosk; po mięso i wędliny robiono niemal zapisy w kolejkach; by kupić mieszkanie trzeba było odczekać swoje 10-15 lat; a po sprzęty AGD ustawiały się kolejki z zapisami i nocnymi dyżurami. Taka była rzeczywistość Polski w czasach, kiedy wszystkiego brakowało. A „profesjonalnym sprzedawcą” (w cudzysłowiu) mógł zostać nawet niezbyt rozgarnięty i wymowny cieć. Dziś jest zupełnie inaczej. Sytuacja diametralnie się zmieniła. Wszystkiego jest pod dostatkiem. Cała sztuka polega obecnie na tym, by klient chciał kupić akurat od nas, a nie od konkurencji. Robimy więc wszystko, by być o krok przed innymi. Nigdy przecież ani na chwilę nie zapominamy o tym, że nie jesteśmy jedyni na szeroko rozumianym rynku. Że oprócz nas są tysiące ludzi, którzy także bardzo chcą pracować tam, gdzie obecnie my mamy zaszczyt przebywać; że są tysiące innych przedsiębiorstw i sprzedawców pukających każdego dnia do drzwi naszych klientów, których budżet też jest ograniczony. Dlatego profesjonalny sprzedawca jest coraz bardziej ceniony i coraz lepiej opłacany. Firmy headhunterskie wyszukują i, jeśli się da, podkupują najlepszych sprzedawców. Które bowiem rozwijające się przedsiębiorstwo nie chciałoby mieć w swoich szeregach tych najlepszych? Taki - nazwijmy go tak, jak na to zasługuje - artysta sprzedaży nie generuje żadnych strat, ale wręcz przeciwnie - przynosi krociowe zyski. Jest prawdziwym aktywem dla każdego przedsiębiorstwa na całym świecie. A jakie normalne przedsiębiorstwo pozbywa się swoich aktywów?
Czym jednak charakteryzuje się taki profesjonalny sprzedawca?
Przede wszystkim tym, że skutecznie potrafi dotrzeć do decydenta - nie tylko fizycznie, ale także na planie duchowym - potrafi go wprowadzić w trans kupowania. Staje się jednak przyjacielem swojego klienta. Tak jak dobry lekarz dla swojego pacjenta. Jest jego doradcą, a nie manipulatorem nastawionym wyłącznie na jednostronny zysk. Zapewne każdy też sprzedawca chciałby posiąść tę umiejętność, tj. zdolność wprowadzania klientów w trans kupowania. Taką umiejętność chciałby też posiąść każdy przedsiębiorca, którego powodzenie i dobrobyt zależy od chęci kupowania jego produktów i usług przez coraz większą ilość klientów. To jest m.in. dziedzina nowej psychologii sprzedaży i marketingu, którą od wielu już lat zajmuje się dr Joe Vitale - prawdziwy spec od marketingu i sprzedaży. Człowiek, który w swoim umyśle zgromadził wiedzę i doświadczenia tysięcy handlowców i przedsiębiorstw z całego świata - na przestrzeni kilkuset lat. Doprawdy od takiego człowieka można się wiele nauczyć!
W swej najnowszej książce pt. „Jak wprowadzić klienta w trans kupowania. Nowa psychologia sprzedaży i marketingu”, Joe Vitale uczy nas owej nowej psychologii. Autor zdaje sobie doskonale sprawę z tempa, w jakim żyjemy na co dzień. Wie, że „ludzie są zajęci swoimi problemami i marzeniami. Nie myślą o tobie i o tym, co chcesz im sprzedać”. Dlatego radzi, by „spotkać się z nimi w ich aktualnym transie, a następnie zaprowadzić ich w miejsce, w którym będą mogli skupić się na twoim produkcie lub usłudze. Jeżeli nie spotkasz się z nimi tam, gdzie obecnie się znajdują w swoich myślach, nie usłyszą cię, a co za tym idzie, niczego od ciebie nie kupią”. Brzmi to nieco ezoterycznie, bo chodzi przecież o wprowadzenie zasad hipnozy w sprzedaży, które mają pomóc wprawić klienta w trans kupowania. Jest to jednak prawdziwy konik Joe’go Vitale’go, który przyniósł mu międzynarodową sławę, niebagatelne pieniądze i uznanie na całym świecie.
Z umiejętnością wprawiania klienta w hipnotyczny trans kupowania jednak nie można się urodzić, ale trzeba się tego nauczyć. Jak obiecuje Vitale „umiejętność tę posiądziesz, gdy przeczytasz tę książkę - pierwszą pozycję mówiącą o tej nowej psychologii sprzedaży i marketingu”.
Twierdzisz, że wszystko już wiesz o sprzedawaniu? Cóż wyłącznie ignoranci jedyne co czytają to gazety, twierdząc, że takie książki im nie są potrzebne, bo wszystko o swojej pracy już wiedzą. Nie wierzę byś był jednym z nich. Dlatego pozostaje mi tylko zachęcić Cię do tej fascynującej lektury. I radzę Ci: lepiej odłóż tę gazetę, której czytanie wcale nie uczyni Cię bogatszym, i sięgnij po książkę, która nauczy Cię praktycznej umiejętności na co dzień, i jakiej jeszcze zapewne dotąd nie posiadłeś, zwielokrotniania dochodów według wskazówek niezrównanego, hipnotycznego marketingowca, Joego Vitale.
Salesman Polska Wojciech Rudny
Wikipedia
Wikipedia zweryfikowana.
Niewielu jest internautów, którzy nie trafili w poszukiwaniu wiedzy na Wikipedię - największą wolną encyklopedię regularnie redagowaną przez setki tysięcy autorów na całym świecie. Co ciekawe, Polacy bardzo zaangażowali się w to niecodzienne dzieło informacyjne, tworząc w ciągu kilku lat jeden z największych tego typu zasobów na świecie. Z drugiej strony chętnie korzystają z niego jako odbiorcy.
Nic więc dziwnego, że największe polskie wydawnictwo informatyczne Helion w końcu zainteresowało się tym naturalnym tworem, przenosząc go na krążek DVD. Oczywiście, niebezkrytycznie… „Wikipedia. Wolna encyklopedia” wydana przez gliwicką firmę to największa polska encyklopedia w bardzo poręcznej formie, przeznaczona po pierwsze - do tych, którzy nie mają dostępu do Internetu, dysponując czytnikiem DVD. Po drugie - nie chcą ryzykować tego, że ktoś popełnił błąd lub też wprowadził celowo błędne dane.
Bowiem podstawowa zaleta Wikipedii na DVD jest to, że wszystkie zamieszczone informacje zostały dokładne przejrzane i zweryfikowane.
Otrzymaliśmy „krążek” zawierający 238 tys. haseł, uporządkowanych według 11 tys. kategorii, wzbogaconych o 59 tys. zdjęć i grafik.
Oczywiście wczoraj, a tym bardziej dziś niektóre mogłyby być jeszcze bardziej aktualne niż w chwili wydania DVD. Ale - coś za coś.
Papierowa encyklopedia tym bardziej nie nadąża… (n)
Dziennik Łódzki 2008-02-27