ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Erystyka. Sztuka prowadzenia sporów

"Erystyka - sztuka prowadzenia sporów" Artura Schopenhauera to książeczka zawierająca wykład i zarazem "bryk" spierania się rozmówców. Ten tekst czytany jest od blisko 180 lat z niesłabnącym zainteresowaniem. Autor poleca swoją prackę osobom, które chcą zwyciężać w każdej debacie (nawet przy braku skutecznych argumentów!).

Z trudem akceptuję nadrzędną tezę Schopenhauera: "Racja zawsze po naszej stronie -- nigdy po stronie oponenta!" Debata przyrównana do nieustanne doskonalonej sztuki fechtunku (szermierki) jest fascynująca. Autor przytacza i objaśnia 38 przydatnych forteli -- "pchnięć", których kombinacje są "alfabetem" sukcesu.

Czytelnika zaskakuje stwierdzenie:
[...] Jedna osoba na sto jest warta tego, by z nią wieść spór!
A MOC MILCZENIA podkreśla arabskie przysłowie:
[...] Na drzewie milczenia pokój zawiesza swój owoc!

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 11/2007

Myślenie lateralne. Idee na przekór schematom

Wszystkie publikacje i prelekcje Edwarda de Bono opierają się na fundamentalnej tezie, że skuteczne, sprawne i produktywne działanie poprzedzone być powinno refleksyjnym -- świadomym myśleniem. Zdaniem autora "Myślenia lateralnego" myślenie to umiejętność, którą należy i można doskonalić.

Książka dostarcza czytelnikowi możliwość poznania technik i heurystyk myślenia pomocnych przy praktykowaniu -- ćwiczeniu coraz sprawniejszego ("przydatniejszego") myślenia. Przysłowie "wiara czyni cuda!" w interpretacji Edwarda de Bono można przekształcić w "pięć kroków":

  • musisz chcieć myśleć !
  • musisz skupić (skoncentrować) się na myśleniu !!
  • musisz mieć czas na myślenie (myśleć refleksyjnie )!!!
  • musisz znać kilka technik (heurystyk) myślenia !!!!
  • musisz ćwiczyć (praktykować) myślenie !!!!!
Nieznającego autora czytelnika najpewniej zaskoczy teza, że człowiek inteligentny ("sprytny") przeważnie nie jest człowiekiem MYŚLĄCYM. Jest NIEDOTRENOWANY (niedouczony) w myśleniu. Zdaniem de Bono dobrze ten problem ilustruje "analogia automobilowa":
[...] Wrodzona inteligencja odpowiada mocy silnika i jakości zawieszenia. Umiejętność myślenia odpowiada zdolnościom kierowcy.

Książka napisana przez de Bono w 1967 roku nie zestarzała się i chętnie do niej powracam. W moim podręcznym księgozbiorze należy do publikacji "zaczytanych".

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 11/2007

Aplikacje w Visual C++ 2005. Przykłady

Książka adresowana do osób pragnących programować z wykorzystaniem środowiska Visual C++ 2005 Express Edition. Z książki dowiadujemy się skąd pobrać środowisko, zapoznajemy z podstawami obsługi tego środowiska oraz strukturą projektu. Aby nauczyć się programować, należy programować, a kolejny rozdział tworzenie pierwszej aplikacji wyposażonej w Okno, zapoznaje się z poszczególnymi właściwościami poszczególnych obiektów/komponentów oraz przycisków, etykiet itd.

Jak to zawsze bywa, im dalej, tym coraz bardziej zaawansowane aspekty, czyli dowiadujemy się jak wprowadzać dane do aplikacji, dokonywać konwersji liczb na łańcuchy znakowe itd. Tablice, uchwyty i dynamiczne tworzenie obiektów, komunikacja aplikacji z plikami, okna dialogowe, edycja tekstu, wykorzystanie metod związanych z czasem, grafika w aplikacjach, aplikacje wielowątkowe, połączenia aplikacji z siecią internet, dynamiczne tworzenie okien i komponentów -- z tym wszystkim zapoznamy się dzięki tej pozycji.

Pomimo że pewne sprawy wydają się być bardzo skomplikowane i zawiłe, gdy zapoznamy się z poszczególnymi rozdziałami książki okazuje się, że niekoniecznie takie są. Dodatkowo możemy przeczytać o podstawowych dyrektywnych, typach zmiennych, operatorach, wskaźnikach, tablicach, instrukcjach warunkowych, instrukcjach iteracji, funkcjach, przeciążeniach funkcji, strukturach i uniach, klasach, konstruktorach i destruktorach, dziedziczeniem, przeciążaniem operatorów, innymi słowy, ze wszystkim tym, co programista powinien wiedzieć chcąc tworzyć swoje programy z wykorzystaniem środowiska Visual C++2005.

Podsumowując, polecam każdemu kto nie zna tego środowiska, a chciałby się z nim zapoznać.

Software Developers Journal Grzegorz Respondek; 12/2007

Psychologia zmiany. Rzecz dla wściekniętych

Autor i wydawnictwo zastrzegają się, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. To brzmi jak reklama -- dostajecie do rąk pocisk. Wyniesie was na orbitę -- patrz okładka -- albo wybuchnie w rękach.

Zaryzykowałem i przeczytałem. "Psychologia zmiany" -- Marka Skały jest książką podstępną. Gdy się ją czyta, zarządzanie wydaje się proste, wręcz oczywiste, ale kto kiedykolwiek próbował wprowadzić dobre rady w życie, ten wie, że łatwo nie jest. -- A kto obiecywał, że będzie -- ripostuje Marek (w tej branży wszyscy mówią do siebie po imieniu, co jeszcze wcale nie oznacza zażyłości).

Wiadomo już, że złe zarządzanie generuje koszty -- i to nie tylko złe samopoczucie czy stratę czasu. Realne koszty, czyli stracone pieniądze, lub co gorsza niezarobione pieniądze. Stąd takie powodzenie szkoleń, odczytów i książek pisanych przez światowe autorytety. Polska nie leży już na peryferiach -- odwiedzają nas guru, ale jeżeli już przyjechali, to rzecz pewna, że Marek Skała spotka się z nimi. Są na to dowody: wspólne fotografie, dedykacje, korespondencja: Robert Cialdini, William Ury, Brian Tracy, to tylko niektóre z postaci pojawiających się w książce.

Koszt uczestnictwa w wykładach guru z zagranicy to grube tysiące; Marek publikuje ich rady i dodaje własny komentarz. Nawet pisząc o zasadach Roberta Cialdiniego, uzupełnia je dwoma akapitami: Jak się bronić? Jak korzystać? A są to uwagi praktyka!

Przyznam, że czasami mnie denerwuje tymi mądrościami. Zachęta, by analizować film "Gladiator" z Russellem Crow i traktować niemal jak przewodnik w życiu: "Bo każdy z nas ma własną misję do spełnienia", jest przesadą. Pokazuje jednak, że to proste prawdy decydują o powodzeniu. Trzeba je jednak stosować! Zaplanuj i zrób" -- to inna rada -- sprowadza się do konsekwencji i organizacji życia -- niby proste, ale jak wkurzające.

Guru zarządzania tworzą dystans -- Marek Skała świadomie z tego rezygnuje, odsłania tajemnice, nawet te najbardziej osobiste. Poznajemy jego rodzinę -- córki, i przyjaciół. Relacje między trenerami -- bez wstydu i otwarcie opowiada, co od kogo zapożyczył. Bo to udowadnia, że uczy się i umie obserwować.

Marek wie, że nie wolno mu nudzić, wie, że wiedzę należy podawać w sposób uporządkowany (na czerwono i kursywą)... wie też, jak silnie przemawiają obrazki -- a rysunki Andrzeja Mleczki w szczególności. Są satyrycznym komentarzem do każdego z tekstów -- stąd właściwie otrzymujemy twórcze połączenie autorskiego albumu rysownika z pracą o zarządzaniu.

Dodatkowo -- a to jest wyczyn i przykład chwalebnego samoograniczenia (kto zna elokwencję Marka, wie, jakie to poświęcenie) -- każdy tekst mieści się na jednej stronie!

Książka Marka Skały jest przykładem dążenia do efektu "WOW". Chris Daffy, angielski autorytet w dziedzinie obsługi klienta, nazywa tak techniki wywołujące zachwyt. To sposób na sprawienie, by klient -- czytelnik był zadowolony. Czekał z niecierpliwością na kolejną książkę. Która też będzie WOW książką.

Wieczna erekcja to MIT! Więc nie oczekuj od siebie, że będziesz efektywny 12 godzin na dobę. Rytm pracy, ale i rytm odpoczynku (!) muszą być w równowadze. Inaczej się wypalisz. Więc musisz wiedzieć, co możesz sobie odpuścić. I odpuść… z "Megalitycznego Dekalogu Biznesowego Marka Skały".

Nasz Rynek Kapitałowy Andrzej Stawiarski; 12/2007

SQL. Sztuka programowania

Książka utrzymana jest w klimacie prowadzenia kampanii przeciwko niewydajnie zaprojektowanym i napisanym aplikacjom bazodanowych. Zaczynamy od planu strategicznego czyli zapoznania się z zasadami projektowania wydajnych baz danych. Już w drugim rozdziale przystępujemy do wojny, czyli jak wydajnie korzystać z baz danych. Aby mimo wszystko nie polec na polu bitwy, dowiadujemy się o działaniach taktycznych czyli o indeksowaniu, aby szybko znaleźć istotne dane.

Na tym oczywiście nie koniec, gdyż nawet gdy mamy już szybki dostęp do danych nas interesujących to musimy umieć nimi manewrować, inaczej nauczyć się projektować zapytania SQL (ang. Structured Ouery Language). I tu znowu nie można się zatrzymać tylko poznać ukształtowanie terenu, co należy rozumieć jako poznanie implementacji fizycznej, dokładniej poznać jak implementacja fizyczna wpływa na wydajność baz danych.

Dowiadujemy się jak monitorować wydajność. Autorzy wykazują się bogatą wiedzą związaną z projektowaniem baz danych, a całość przygotowano w sposób ułatwiający zrozumienie prezentowanych treści. Sposób w jaki wszystkie aspekty są opisane sprawia, że chcemy, aby bazy danych z jakich korzystamy stały się coraz bardziej wydajne. Jeśli ktoś chce sprawić, aby bazy danych, z których korzysta stały się wydajniejsze, zdecydowanie powinien zapoznać się z prezentowaną pozycją.

Jeśli chcesz, aby bazy danych, które tworzysz były wydajne to ta pozycja jest dla Ciebie. Podsumowując, "Sztuka programowania SQL" opisuje jak projektować wydajne bazy danych, stosować optymalne zapytania SQL, monitorować wydajność i wiele innych spraw związanych z bazami danych.

Software Developers Journal Grzegorz Respondek; 12/2007