Recenzje
SQL. Receptury
Czy zdarza Ci się czasem łamać głowę nad dostosowaniem zapytania pisanego dla jakiegoś systemu do innego RDBMS? Jeśli tak. to ta książka może zaoszczędzić Ci wielu nowych siwych włosów.
"SQL. Receptury" to zbiór gotowych rozwiązań dla wielu zadań często spotykanych w pracy z bazami danych. Rozpiętość problemowa jest bardzo szeroka - znajdziemy tutaj zarówno najbardziej trywialne zapytania o wszystkie wiersze z podanej tabeli jak i wielopoziomowe podzapytania zagnieżdżone wykorzystujące niedawno dodane do SQL funkcje okienkowania. Większość opisanych zagadnień to zadania faktycznie wymagające chwili zastanowienia.
W sumie autor prezentuje ponad 160 problemów z pełnym omówieniem i gotowym rozwiązaniem, pogrupowanych tematycznie w rozdziały (np. praca z łańcuchami, praca z liczbami, działania na datach, zaawansowane przeszukiwanie czy raportowanie i magazynowanie danych). Sposób prezentacji rozwiązań stanowi właśnie najmocniejszą stronę tej książki - każde zapytanie prezentowane jest w kilku wersjach, dla pięciu różnych systemów baz danych, mianowicie: DB2, SQL Server, Oracle, MySQL oraz PostgreSQL. Opisy są zwięzłe, ale w większości przypadków wystarczająco jasno wyjaśniają dlaczego dane zapytanie zbudowane jest właśnie w taki sposób.
Na koniec odrobina krytyki. Autor zdecydowanie zbyt wiele miejsca poświęcił omawianiu zagadnień całkowicie trywialnych. Około 10% przedstawionych rozwiązań dotyczy zadań, które tylko osoby po raz pierwszy stykające się z językiem SQL mogłyby uznać za trudne. Ponadto dla wszystkich spośród uwzględnionych w książce systemów baz danych rozwiązania tych trywialnych zadań wyglądają identycznie, więc i pod tym względem nie wnoszą one nic interesującego do ogólnej treści.
Thinking in Java. Edycja polska. Wydanie IV
Według autora, celem omawianej książki jest zaprezentowanie materiału w wystarczająco prosty sposób, by każde zagadnienie dało się łatwo zgłębić przed dalszą lektur. Moje doświadczenie z książką potwierdza, że ten cel został osiągnięty. Starannie dobrana kolejność prezentowanych zagadnień bardzo łagodnie wprowadza do świata Javy nawet osoby, które wcześniej miały tylko luźne związki z programowaniem.
Pierwszy rozdział poświęcony został całkowicie teoretycznemu zapoznaniu czytelnika z pojęciami oraz ogólnymi koncepcjami związanymi z programowaniem obiektowym. Kolejnych 21 rozdziałów krok po kroku rozszerza nasz wiedzę o języku o coraz bardziej zaawansowane elementy, jednak idealnie dobrane tempo dozowania informacji sprawia, że nigdy nie czujemy się przytoczeni zbyt dużą dawką nowości w zbyt krótkim czasie. Umieszczone w odpowiednich punktach tekstu ćwiczenia praktyczne pozwalają na bieżąco utrwalać zdobywaną wiedzę.
Od strony merytorycznej książka prezentuje się doskonale. Zaczynając od podstaw, jak składnia języka, poprzez zasady budowania klas i obsługi wyjątków, po zaawansowane opisy elementów biblioteki standardowej Javy i wprowadzenie typów generycznych. Ponad 150 stronicowy rozdział poświęcony został programowaniu współbieżnemu - wiedza bardzo cenna w erze procesorów dwu- i czterordzeniowych jeśli pragniemy w pełni wykorzystać możliwości obecnych i przyszłych komputerów.
Książce "Thinking In Java" daleko do bycia kompendium wiedzy o języku. Stanowi jednak świetny materiał dydaktyczny do nauki tego języka całkowicie od podstaw i w tej roli spisuje się na piątkę.
Rewolucyjne pomysły. Zasady marketingu nowych produktów i usług
W "Rewolucyjnych pomysłach..." autor krok po kroku przedstawia wszystko, co wiąże się z wprowadzaniem na rynek innowacyjnych produktów. Punktem wyjścia jest zerwanie z krępującymi stereotypami, tradycyjnymi zasadami uważanymi za niezmienne reguły biznesowe. Nabywane w ciągu życia, z czasem uznawane są za własne (w socjologii określa się to mianem internalizacji). Zasady te nie są złe z założenia (w końcu w przeszłości przyczyniły się do wielu sukcesów), jednak obecny superkonkurencyjny rynek zmienia się tak szybko, że utarte schematy, działające przez ostatnich kilkadziesiąt lat, błyskawicznie tracą aktualność. Na dowód Kawasaki przytacza własne słowa (dystans do samego siebie godny szacunku), kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych -- w latach startu jednego z największych serwisów internetowych, Yahoo.com -- zapytany, czy chciałby ubiegać się o stanowisko dyrektora zarządzającego, odpowiedział: To za daleko, żebym dojeżdżał, a w ogóle to jak można zarobić na wyszukiwarce internetowej?
Innowacyjna wizja to dopiero początek drogi. Kolejne, mniej spektakularne fazy decydują o sukcesie produktu (por. A.Kisiel, Wielki Brat wciąż patrzy, "MpK-T", nr 157, 1-02-2007). Kawasaki opisuje kwestie kompletowania zespołu pracowników, ustalania trybu pracy nad nowymi koncepcjami, a nawet podejście do wszelkiej maści ekspertów i malkontentów (badacze rynku, eksperci z zewnątrz, pracownicy własnej firmy, konkurencja) osłabiających morale zespołu. Porusza również temat najczęstszych błędów, tzw. czarnych dziur, popełnianych przez marketerów w fazie wprowadzania produktu -- mogą one błyskawicznie pochłonąć cały projekt.
Rady zawarte w omawianej książce, choć trafne i efektowne, rażą wtórnością. Przykładem może być rozdział "Rządź jak król" i koncepcja apostolstwa. Apostolstwo to przekonywanie ludzi, aby nie tylko kupili produkt, ale także w niego uwierzyli. Kawasaki przedstawia drogę apostolstwa za pomocą matematyki. Zgodnie z jej regułami sukces można przedstawić za pomocą ułamka: licznik to fakty plus emocje, mianownikiem jest cena.
Brzmi frapująco, tymczasem to nic innego, jak podstawowe założenie brandingu: marka ma zawierać w sobie emocje i zaspokajać tzw. potrzeby tożsamościowe odbiorców. Im wyższa cena, czyli mianownik, tym silniejszy musi być wizerunek brandu w umysłach konsumentów.
W innym miejscu pojawia się rada, aby unikać "dyktatury budżetu": Kiedy firmą rządzili dobrzy przywódcy, budżet się zmieniał w zależności od sytuacji i możliwości. Kiedy ich zabrakło, za sterami firmy stanął właśnie budżet. Mówiło się o nim, jakby był człowiekiem: budżet zdecydował, że tego nie zrobimy [s.136]. Tego typu opinie znaleźć można u wielu klasyków współczesnego marketingu (por. m. in. Jack Trout, "Wielkie marki, wielki kłopot", Kraków 2002, zob. J.Szlak, Czego uczą nas wielkie porażki, "MpK-T", nr 128, 26-05-2006). Z drugiej strony oczywiste zasady biznesowe są nagminnie lekceważone, stąd wiele firm ponosi spektakularne porażki.
Jeśli chodzi o język, stykamy się w tej pracy z typowo amerykańskimi skrajnościami. Zgodnie z zasadą funkcjonującą za oceanem - jeśli coś jest mądre, to musi być napisane w sposób jak najbardziej bezpośredni i przystępny. Skomplikowany i sformalizowany język jest dowodem niekompetencji autora. Kawasaki, wpisując się w ten nurt, momentami wpada w tony, jakich nie powstydziłby się kaznodzieja radykalnych grup chrześcijańskich z południa USA, np.: Będziesz prawdziwym szczęściarzem jeśli trafią Ci się tacy apostołowie, jakich my mieliśmy. Dzięki nim będziesz mógł zmienić świat [s. 118].
"Rewolucyjne pomysły..." imponują ogromną liczbą przykładów, studiów przypadków, odniesień do stron internetowych -- przygotowanie ich wymagało na pewno gigantycznego nakładu pracy i czasu. Z drugiej strony ta obfitość utrudnia odbiór pracy -- po przeczytaniu trzydziestego przykładu czytelnik może nie tylko stracić rozeznanie wśród wszystkich poprzednich, ale i wręcz zapomnieć, do jakiego zjawiska się one odnosiły.
Książkę Kawasakiego warto poznać, choć jednocześnie trzeba pamiętać, że za sukcesem rzadko kiedy stoi rewolucyjna wizja. Piszący poradniki guru biznesu najczęściej koloryzują przeszłość, wspominając pomysły i plany na życie i karierę uformowane rzekomo już w 12. roku życia. Tymczasem na powodzenie przedsięwzięcia wpływa zbiór wielu czynników, w tym tak banalnych jak ciężka praca i łut szczęścia.
Harvard Business Review. Kobiety i biznes
Adobe Creative Suite 2/2 PL. Oficjalny podręcznik
Książka zorganizowana jest podług projektów, które wymagają użycia odmiennych programów. Na początku przyjdzie nam się zapoznać z rozdziałem omawiającym konfigurację aplikacji; zaraz potem rozpoczynamy pracę z projektami. Okładka CD to pierwsze zadanie. W ruch idzie InDesign i Photoshop. Dalej realizujemy projekt opakowań, w tym przypadku Ilustrator przejmuje pałeczkę. Biuletyn informacyjny to nasze trzecie wyzwanie, nacisk położony jest na pracę z InDesignem. Wreszcie projekt strony internetowej i GoLive przy współudziale Ilustratora oraz Photoshopa. Animacja to bardzo ciekawe wyzwanie i znowu odwołujemy się do wspomnianych programów tym razem z uwzględnieniem ImageReady.
Znajdziemy również tematyczne rozdziały, przykładowo problematyka publikacji na potrzeby druku i Internetu. Tworzenie prezentacji, głównie przy współudziale InDesigna. Zostaną także omówione procesy transferu projektów do weryfikacji i co najważniejsze środowisko Version Cue. Oprócz zagadnień projektów znajdziemy masę pożytecznych informacji rozrzuconych po całym podręczniku w formie osobnych ramek. Poza tym autorzy wpletli krótkie sekcje poświęcone podsumowaniu i pytaniom kontrolnym. Na końcu warto podkreślić, że skład książki jest bardzo przejrzysty i czyta się ją z prawdziwą przyjemnością.
Najważniejszym elementem podręcznika jest uświadomienie czytelnikowi, że każdy projekt, może być edytowany na wiele sposobów wewnątrz poszczególnych programów. Co więcej, uzmysławia nam ogromną ilość pomostów między aplikacjami Adobe.