Recenzje
Mowa ciała. Praktyczne wprowadzenie
A ile razy doświadczyłeś fenomenu "chemii"? Spotkałeś kogoś, kto znalazł się w grupie nieznanych sobie ludzi, i w mgnieniu oka zdobył ich sympatię? Czy jest ktoś, kto bez konkretnego powodu doprowadza Cię do szału? Czy znasz kogoś, komu potrafisz godzinami wylewać żale?
Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to znaczy, że już przekonałeś się, jak potężnym narzędziem jest mowa ciała. Może warto poświęcić trochę czasu i wysiłku, aby ją poznać i opanować? Mógłbyś zjednywać sobie ludzi, przyciągać ich uwagę i sterować ich emocjami. Miałbyś równe szanse w starciu z tymi, którzy stosują mowę ciała przeciwko Tobie. Wiedziałbyś, co mówią ludzie, gdy milczą.
Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej autor omawia kolejne elementy mowy ciała - kontakt wzrokowy, wyraz twarzy, ruchy głowy, gesty, ruchy ciała, postawę i pozę, dystans, kontakt fizyczny, budowę ciała, wygląd zewnętrzny, wyczucie czasu, a także język mówiony. W drugiej części poznajemy wykorzystanie poszczególnych elementów komunikacji niewerbalnej w określonych sytuacjach - w pracy, w trakcie spotkań czy w relacjach intymnych. Nie zabrakło także rozdziału poświęconego mowie ciała w innych kulturach.
Poradnik jest napisany lekkim językiem, w sposób intuicyjny. Wnikliwe obserwacje dotyczące zachowań i gestów pozwalają spojrzeć na nowy wymiar komunikacji w inny sposób. Załączone ćwiczenia sprawią, że po lekturze tej książki zaczniesz na przykład dostrzegać wokół siebie różne spojrzenia: dłuższe, krótsze, zabójcze, pełne sympatii, fałszywe i znudzone. Potem sam zaczniesz stosować podobne gesty i sprawdzać, jak reagują na nie inni. Co z tego wyniknie? Po pierwsze, będziesz się dobrze bawić. Po drugie, zrozumiesz język gestów. Po trzecie, zaczniesz świadomie używać więcej niż jednej twarzy (a masz ich wiele).
Adobe Photoshop CS2. Wystarczy jedno kliknięcie!
Poza bardzo klarownym wykładem na temat technik pracy, nie sposób nie docenić płyty dołączonej do książki. Na niej znajdujemy ponad 900 narzędzi, które pozwolą pracować szybciej, a uzyskane efekty mogą być naprawdę niecodzienne. W czasie "papierowej" lektury poznajemy możliwości stylów warstw - od poprawienia wyglądu po ramki do grafik. Autor opisuje również zestaw stylów przeznaczonych specjalnie dla fotografii (np. postarzanie zdjęć), tekstu i kształtów (np. jak uzyskać efekt kamieni szlachetnych) i wiele innych przydatnych technik.
Jeśli więc Adobe Photoshop CS2 jest dla kogoś codziennym narzędziem pracy - ta pozycja przyda mu się na pewno!
Marketing perswazyjny. 25 niezmiennych praw skutecznej perswazji w tekstach marketingowych
Freakonomia. Świat od podszewki
Recenzje książek ekonomicznych, które mają zachęcić zarówno kadrę akademicką, jak i studentów do sięgnięcia po dany tytuł, zazwyczaj mają ustaloną strukturę i mniej więcej wiadomo, co recenzujący napisze. Prawdopodobnie książka będzie miała klarowną myśl przewodnią, odpowiadała na nurtujące współczesnych ekonomistów pytania oraz przedstawiała omawiane zjawisko w odniesieniu do globalizacji i postępującego rozwoju technologicznego. Autor recenzowanej książki spędził zapewne wiele czasu na zawiłych analizach, budując skomplikowane modele, które wiele wnoszą do dorobku ekonomii lub zarządzania oraz pozwalają autorowi formułować pewne wnioski dla praktyki i polityki gospodarczej, jakie należy zasugerować rządzącym polityką.
Taką strukturę przyjęłyby zapewne recenzje wielu książek z zakresu ekonomii, finansów czy zarządzania, jednakże nie recenzja wydanej w 2006 roku książki zatytułowanej "Freakonomia. Świat od podszewki", która już stała się bestsellerem w Stanach Zjednoczonych, która nie ma myśli przewodniej i której autorzy nie formułują wniosków dla polityki gospodarczej. Książka ta jest efektem współpracy wybitnego amerykańskiego ekonomisty młodego pokolenia Stevena Levitta (zupełnie nie wyobrażał on sobie jej napisania) oraz Stephena J. Dubnera dziennikarza "New York Times'a", którego zadaniem było przybliżenie łamiących ogólnie przyjęte kanony prac badawczych Levitta szerszej publiczności. Jak sugeruje tytuł, freakonomia (freak z ang. świr) to specyficzny nurt badań ekonomicznych zajmujących się wybranymi zjawiskami, przez niektórych naukowców w ogóle nieuznawany za część ekonomii. Krytycy zarzucają Freakonomii, że jest mało poważna, graniczy z banałem, a samemu Levittowi, iż nie jest intelektualistą. Levitt zgadza się ze wszystkimi tymi zarzutami. Tymczasem autorzy uzbrojeni w dwa wyjściowe przekonania, iż:
(...) moralność przedstawia świat takim, jakim chcieliby go widzieć ludzie, natomiast ekonomia pokazuje, jak ten świat działa naprawdę (s. 34) oraz bodźce są kamieniem węgielnym współczesnego świata (s. 35) prezentują zbiór różnych badań tłumaczących wybrane zagadnienia, których omówienia daremnie szukać podręcznikach z ekonomii. Autorzy, głosząc przekonanie, iż jeśli wiesz, co zmierzyć i jak zmierzyć, świat staje się o wiele mniej skomplikowany (s. 36), wykorzystują wiele danych oraz narzędzi statystycznych i matematycznych, by odpowiedzieć między innymi na następujące pytania:
- Dlaczego agenci nieruchomości wolą sprzedać dom klienta szybciej i za niższą cenę niż poczekać i zarobić wyższą prowizję?
- Dlaczego w latach 90. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych obserwowało się stały spadek przestępczości?
- Czy w sumo mamy do czynienia z korupcją?
- Kto częściej oszukuje na testach - uczniowie ściągając, czy nauczyciele po kryjomu poprawiając wyniki swoich uczniów?
- Co jest bardziej niebezpieczne dla dziecka: zabawa w domu kolegi, którego rodzice mają broń czy w domu koleżanki, której rodzice zbudowali basen na swoim terenie?
- Czy znając imię dziecka można przewidzieć, jaka czeka je przyszłość?
Ponieważ, jak zauważa Levitt, powszechne przekonanie jest błędne, odpowiedzi na postawione wyżej pytania wcale nie są łatwe czy oczywiste. Posługując się wieloma danymi, autorzy z detektywistyczną ciekawością dowodzą, iż agenci wolą sprzedać dom klienta szybciej i za niższą cenę, niż czekać na lepszą ofertę, bo niewiele wyższa prowizja nie rekompensuje im wysiłku za dłuższe szukanie lepszej oferty. Zdaniem autorów, przestępczość w USA spada od początku lat 90. XX wieku nie ze względu na większą liczbę policjantów czy lepsze techniki wykrywania przestępczości, ale w wyniku zliberalizowania prawa do aborcji w latach 70. Korzystając z dostępnych informacji autorzy wykazują, iż w sumo panuje korupcja w ostatniej rundzie spotkań, gdy toczą się losy dalszej przyszłości jednego z zawodników. Stosując algorytm matematyczny, Levitt udowodnił, iż część nauczycieli w Chicago poprawiała testy swoich uczniów, by wypaść lepiej w ocenie jakości swojego nauczania. Na podstawie innych danych Levitt stwierdza, że jeśli macie w domu broń, a za domem basen, to jest około 100 razy bardziej prawdopodobne, że dziecko utonie w basenie, niż zginie od strzału z pistoletu. Znając natomiast imię dziecka, można określić status materialny jego rodziców i przewidzieć, jaka czeka je przyszłość. W efekcie, freakonomia burzy wiele "oczywistych" poglądów oraz pokazuje, że boimy się nie tego, co rzeczywiście nam zagraża. Dodatkowo, wiele podejmowanych działań nie przekłada się na zamierzone efekty (czytanie dzieciom nie wpływa na ich lepsze wyniki w szkole).
Niewątpliwą zaletą projektów z nurtu freakonomii jest całkowicie akademickie podejście do prowadzonych badań - autorzy nie wartościują otrzymanych wyników, ani nie podejmują żadnej próby formułowania rad, sugestii czy rekomendacji dla polityków. Jak zauważa w swoim artykule Jacek Żakowski, rolą ekonomisty działającego zgodnie z zasadami freakonomii jest jedynie zdobywanie wiedzy i przedstawianie jej opinii publicznej. W tym rozumieniu freakonomia ma być przede wszystkim perfekcyjną metodologicznie nauką społeczną uzupełniającą wynikające ze spekulatywnej, wartościującej tradycji braki psychologii, socjologii czy nawet filozofii, a nie narzędziem skutecznej polityki.
W swojej pasjonującej książce autorzy stawiają także pytanie zawarte w tytule niniejszej recenzji, czyli dlaczego dealerzy cracku mieszkają z matkami. Ale na to pytanie nie padnie tu odpowiedź. Skoro, jak twierdzi Levitt, bodźce rządzą światem, to może więcej osób sięgnie po tę książkę, by znaleźć rozwiązanie tej zagadki.
Harvard Business Review. Zarządzanie wiedzą
Prezentowane treści mają niezwykle inspirujący charakter. Autorzy, tacy jak P. Drucker czy I. Nonaka, nakreślają wizję organizacji przyszłości, wskazując na pewne wyznaczniki nowoczesnych organizacji, jak choćby marginalizacja roli kierownictwa średniego szczebla, odejście od tradycyjnych struktur organizacyjnych. Peter Drucker przekonuje, że aby zachować konkurencyjność - a może nawet utrzymać się na rynku - przedsiębiorstwa będą musiały przekształcić się w organizacje złożone z fachowców.
Poglądy i myśli autorów artykułów mogli poznać czytelnicy "Harvard Business Review", jako że zostały one już wcześniej opublikowane na łamach pisma. Choć książka może być dla przeciętnego odbiorcy nowatorska i inspirująca w swej treści, to wytrawnym czytelnikom, śledzącym na bieżąco literaturę biznesową, najnowsze trendy w niej prezentowane są z pewnością znane (np. idea odwróconej organizacji, o której piszą Quinn, Anderson i Finkelstein w kontekście zarządzania potencjałem intelektualnym).
Zasadniczą różnicą pomiędzy pozycją sygnowaną przez "Harvard Business Review" a podręcznikiem PWE jest sposób prezentowania tematyki zarządzania wiedzą - autorzy HBR w swoich artykułach opisują zasady rozwiązywania problemów w organizacjach, definiując nowe sposoby myślenia, wyciągania wniosków, z uwzględnieniem zmian zachodzących w gospodarce i rozwoju społeczeństwa.
Ashok Jashapara z kolei prezentuje w dość szczegółowy sposób różnorakie systemy wspomagające zarządzanie wiedzą czy wręcz opisuje poszczególne narzędzia (głównie technologiczne). Publikacja ta może być przydatna dla studentów czy menedżerów, starających się poznać konkretne narzędzia zarządzania wiedzą. Trudno tu jednak szukać przełomowego podejścia, nowatorskiego spojrzenia czy inspirujących wniosków. Ta książka to raczej odzwierciedlenie dotychczasowego dorobku takich autorów, jak choćby Zack, Nonaka, Senge, Nohira&Hansen, Mintzberg, Polanyi i inni. Wydaje się, iż autor - być może ze względu na swą specjalizację naukową - dużo szerzej i bardziej przystępnie prezentuje aspekty (rozwiązania) technologiczne w zarządzaniu wiedzą. Analizując zaś strukturę książki, czytelnik może odnieść wrażenie, że zarządzanie wiedzą jest tu tylko pretekstem do ogólnego przedstawienia tematyki zarządzania strategicznego, kultury organizacyjnej, zarządzania zmianą, organizacji uczącej się, kapitału intelektualnego czy systemów informacyjnych. I po przeczytaniu całej książki utwierdza się w tym przekonaniu, gdyż problematyka zarządzania wiedzą prezentowana jest tylko w postaci wątków, treści uzupełniających wymienione powyżej tematy.
Drogi Czytelniku, jeśli zatem odczuwasz potrzebę inspiracji bądź poszukujesz wskazówek pomocnych w rozwiązaniu problemów charakterystycznych dla nowoczesnej organizacji, z pełną odpowiedzialnością możemy polecić lekturę książki "Harvard Business Review". Ashok Jashapara z kolei pomoże Tobie lepiej poznać podstawowe technologie wspierające zarządzanie wiedzą.