ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Alchemia manipulacji

Bandler i La Valle to guru neurolingwistycznego programowania, dla wielu jeszcze tajemniczego, ale zyskującego rozgłos w Polsce NLP.

Wszystko zaczęło się od Freuda, ale NLP daleko odeszło od powszechnie teraz negowanej freudowskiej psychoanalizy. Neurolingwistyka to nie socjotechnika manipulacji. Bardziej już jej zaprzeczenie. Jest to umiejętność zrozumienia potrzeb klienta, które on sam nie bardzo sobie uzmysławia, a kotwiczenie to metoda polegająca na nawiązaniu z nim psychicznego kontaktu.

Obaj autorzy od wielu lat szkolą menedżerów najsłynniejszych korporacji. Bandler napisał 25 książek przetłumaczonych na 40 języków. Wielokrotnie zmieniał się w zwykłego sprzedawcę, by sprawdzić swą skuteczność. W okresach dekoniunktury na samochody czy nieruchomości zadziwiał sprzedawców bezradnie rozkładających ręce. Nie handlował fioletowymi krowami, ale produktami, których świetność z pozoru minęła nawet bezpowrotnie.

To najbardziej przyjazna w lekturze ze znanych mi książek o wykorzystaniu NLP w biznesie.

CEO 04/2006

Delphi. Szybki start

Delphi jest środowiskiem programistycznym, którego korzenie sięgają Pascala -- w czasach raczkującego Windowsa -- popularnego języka programowania. Teraz piszący aplikacje mają do dyspozycji graficzny interfejs oraz budowanie z gotowych komponentów. Najnowsza wersja współpracuje już z platformą .NET i ma możliwość korzystania z języków rodziny C#. Te możliwości czynią z Delphi środowisko warte poznania przez każdego programistę. Dzięki książce wydawnictwa Helion "Delphi. Szybki start", której autorem jest Maciej Szmit, nie zajmie to dużo czasu.

Autor rozpoczyna naukę od przybliżenia interfejsu aplikacji oraz techniki programowania. Następnie zostały omówione elementy nieobiektowe języka, by w kolejnym rozdziale wprowadzić techniki obiektowe oraz zasady programowania wizualnego. Całość uzupełniają praktyczne dodatki m.in. ze słowami kluczowymi i symbolami specjalnymi. Krótko mówiąc -- dobry trening dla początkujących programistów.

Dziennik Łódzki pio; 10/05/06

Fioletowa Krowa. Zmień się i bądź rozpoznawalny

Trzeba być oryginalnym, aby zaciekawić. Seth Godin pozostaje sobie wierny w poszukiwaniu oryginalności, więc własne wyobrażenia o marketingu opisał kontrowersyjnie.

Jakie to amerykańskie: gdy Godin i jego rodzina podróżowali po Francji, byli zachwyceni widokiem setek krów przy autostradzie, do czego nie przywykli. Zachwytu starczyło na dwadzieścia minut, bo kolejne krowy okazały się do siebie podobne. Stąd pomysł, że aby się wyróżniać, krowa powinna być fioletowa.

Umarł dobrze znany nam marketing, ten z kompleksu telewizyjno-przemysłowego, gdy trzeba było znaleźć rynkową niszę, zbudować zakład przemysłowy i wykupić mnóstwo reklam telewizyjnych. Reklama zwiększała sprzedaż i zyski, które trzeba było przeznaczać na nowe reklamy. Wszystko wedle zasady: stwórz tradycyjne, bezpieczne produkty i połącz je z doskonałymi działaniami marketingowymi. Nowa zasada to: stwórz niezwykłe produkty, poszukiwane przez odpowiednich ludzi. W erze telewizyjno-przemysłowej reklamy kierowano do wszystkich. Dla ery posttelewizyjnej odpowiedni ludzie, do których powinni zwracać się marketerzy, to wcześni naśladowcy, oni wywierają wpływ na otoczenie, a dotąd zwykle byli ignorowani przez reklamę.

Godina irytuje The Wall Street Journal. Jest dla niego symbolem marketingowego zacofania, gdyż na jego łamach codziennie ukazują się reklamy o wartości ponad miliona USD, utwierdzając konserwatywnych marketerów w przekonaniu, że stare metody wciąż jeszcze mają sens.

Lalka Barbie, McDonald's, Marlboro są produktami z przeszłości. Produkty spod znaku fioletowej krowy to: Linux, MP3, Prozac. To także windy firmy Schindler Elevator, telewizja HBO i Google, a dlaczego -- o tym w licznych studiach przypadku. I niech żyje nowy marketing -- krzyczy niemal z każdej strony S.Godin.

"Ponieważ umiejętność zaprezentowania czegoś niezwykłego nabiera niezwykłej wartości, potęgują się korzyści z hodowli fioletowej krowy".

CEO 04/2006

MS Project 2003. Zarządzanie projektami. Edycja limitowana

Aplikacja Project nie jest może tak popularna jak Word czy Excel, ale dla zarządzających projektami równie ważna, jak inne programy Microsoftu. Na pewno jej znajomość przyda się tym, którzy chcieliby usprawnić w swojej firmie procesy związane z projektami. Dobrym wstępem do zawarcia "znajomości" może być książka "MS Project 2003. Zarządzanie projektami. Edycja limitowana" Sebastiana Wilczewskiego.

Zwłaszcza że, by zasiąść do lektury, nie trzeba mieć żadnego doświadczenia, ani nawet... opisywanej aplikacji. Na dołączonej płycie jest jej wersja próbna. Autor rozpoczyna opis aplikacji od jej interfejsu, by przejść do tworzenia projektów, zarządzania zadaniami i zasobami, ustalania czasu pracy, a także kosztów projektu. Poznajemy możliwości analityczne programu, problemy raportowania i wymiany danych. Bardzo przydatne są końcowe rozdziały, dotyczące pracy zespołowej i metodyki zarządzania projektami.

Dziennik Łódzki pio; 17/05/06

Perl. Najlepsze rozwiązania

Jeśli zapytać bardziej już zaawansowanego programistę, który z języków ma najmniej elegancki kod źródłowy, w większości przypadków odpowiedź będzie brzmiała -- Perl. Dlatego tak ważne podczas grupowej pracy z tym językiem jest wypracowanie wspólnych standardów, by uniknąć niepotrzebnych nieporozumień i straty czasu. Pomocna może w tym być książka wydawnictwa Helion "Perl. Najlepsze rozwiązania" Damiana Conway′a.

Autor pomaga w tworzeniu przejrzystego kodu i jego dokumentacji, a także ułatwia późniejsze usuwanie błędów. Wskazówki dotyczą także wielu innych tematów, jak: układ kodu, konwencje nazewnicze, wartości i wyrażenia, zmienne, struktury sterujące, dokumentacja, funkcje wbudowane, procedury czy operacje wejścia-wyjścia. Wszystko to prezentowane jest w przystępnej i przejrzystej formie. Widać lata doświadczeń programistycznych autora...

Dziennik Łódzki pio; 17/05/06