Recenzje
Warszawa. Nieprzewodnik dla turystów i mieszkańców
Warszawa to miasto, o którym można rozmawiać godzinami. Dla osób mieszkających tu od urodzenia, ma się poczucie, że dzieje się tu wszystko, że to centrum wszechświata. W końcu to tu znajduje się Sejm, tu odbywają się najważniejsze wydarzenia kulturalne, społeczne i polityczne. Jednak Warszawa to również miasto pośpiechu. Jej tempo życia i szybki rozwój mogą czasami przytłaczać, a człowiek potrzebuje oddechu, by choć na chwilę uciec od zgiełku stolicy. I właśnie w tym pomaga „Nieprzewodnik po Warszawie” Hanny Dzielińskiej. Autorka w fascynujący sposób opowiada o historii miasta, pokazując miejsca mniej oczywiste, często pomijane w tradycyjnych przewodnikach. Dzięki książce dowiemy się między innymi, czym był nieistniejący już Kercelak, gdzie znajdują się najpiękniejsze ogrody Warszawy oraz które zakątki miasta są ściśle związane z Powstaniem Warszawskim. Największą zaletą tej publikacji jest ton narracji - czytając ją, ma się wrażenie, że przewodniczka stoi obok i opowiada wszystko swobodnie, z pasją i humorem. Świetnie przemyślany podział rozdziałów sprawia, że lektura jest przyjemna i przejrzysta, a mnóstwo nieoczywistych ciekawostek doskonale łączy się z historią miasta. Do minusów można zaliczyć brak zdjęć i mapek, które mogłyby jeszcze bardziej ułatwić orientację w opisywanych miejscach. Mimo to książka jest przygotowana bardzo starannie. Nie jest to nudne „lanie wody”, lecz pełne pasji opowiadanie o Warszawie, w którym każdy szczegół - od nazwisk po mało znane wydarzenia - jest znaczący i wciągający. „Nieprzewodnik po Warszawie” to pozycja obowiązkowa zarówno dla mieszkańców stolicy, którzy chcą spojrzeć na swoje miasto z innej perspektywy, jak i dla turystów pragnących odkryć Warszawę poza utartymi szlakami. Jako rodowita warszawianka odkryłam dzięki tej książce kilka miejsc, o których wcześniej nie miałam pojęcia - teraz mam listę zakątków, które z pewnością odwiedzę w najbliższym czasie
Good Decisions. Dylogia Complicated. Tom 2
Good Decisions to romans obyczajowy, który zamyka historię pełną napięć, sekretów i trudnych wyborów. Autorka, znana z zamiłowania do emocjonalnych, intensywnych fabuł, ponownie wprowadza czytelnika w świat skomplikowanych relacji i miłości, która nie ma nic wspólnego z prostymi rozwiązaniami. To powieść utrzymana w konwencji współczesnego romansu, z mocnym akcentem na dramatyzm i psychologię bohaterów. Fabuła koncentruje się na Alison, która próbuje odciąć się od związku z Dominicem, swoim szefem, człowiekiem uwikłanym w tajemnice i zobowiązania, których nie sposób łatwo porzucić. Ich relacja, pełna sprzeczności, emocjonalnych napięć i niedopowiedzeń, staje się osią wydarzeń, wokół której krążą intrygi, szantaże i nieoczekiwane wyznania. Alison to bohaterka wrażliwa, ale jednocześnie dążąca do niezależności, rozdarta między sercem a rozsądkiem. Dominic z kolei to mężczyzna charyzmatyczny, lecz targany własnymi demonami, próbujący pogodzić obowiązki i uczucia. Tematyka książki oscyluje wokół miłości, zdrady, lojalności i konieczności podejmowania decyzji, które zawsze pociągają za sobą konsekwencje. To również opowieść o próbie pogodzenia się z przeszłością, o żałobie i o tym, jak brak szczerości potrafi zatruwać relacje. Autorka nie stroni od pokazania, jak cienka bywa granica między namiętnością a destrukcją. Styl Zuzanny jest prosty, dynamiczny i przystępny. Narracja skupia się głównie na emocjach i dialogach, co nadaje całości lekkości, a jednocześnie pozwala szybko wciągnąć się w akcję. Momentami jednak miałam wrażenie, że język mógłby być bardziej zróżnicowany, a opisy głębsze, szczególnie wtedy, gdy chodziło o oddanie skomplikowanych uczuć bohaterów. Za najmocniejszy punkt powieści uważam umiejętność budowania napięcia, historia wciąga i trudno się od niej oderwać. Podobała mi się też chemia między bohaterami, która choć momentami trudna i toksyczna, była poprowadzona wiarygodnie. Słabszą stroną jest przewidywalność niektórych zwrotów akcji i schematyczność pewnych rozwiązań, przez co wrażenie nowości nie zawsze było obecne. Dla mnie Good Decisions była lekturą przyjemną, ale nierówną. Z jednej strony emocjonalnie zaangażowała mnie w losy Alison i Dominica, z drugiej, niektóre fragmenty nużyły powtarzalnością. Zapamiętam ją jako zamknięcie historii, które dało satysfakcję, ale nie do końca poruszyło tak, jak mogłoby.
Włochy południowe. Rzym, Neapol, Bari. Travelbook. Wydanie 2
Spełniacie swoje marzenia? Myślę, że większość z wam - TAK. Ja również. W tym roku nie było mi dane wyjechać na upragnione wakacje, ale w przyszłym roku mam nadzieję, że uda mi się wyjechać i zwiedzić moje upragnione od kilku lat Włochy, a w szczególności południową część. W tym celu zapatrzyłam się w nieduży przewodnik pt. ”Włochy południowe. Rzym, Neapol, Bari. Travelbook. Wydanie 2 - jest to praca zbiorowa. Już sobie wyobrażam cieplutkie dni, widoki, dobre włoskie jedzenie i spacery po pięknych i zabytkowych miasteczkach. Ten przewodnik wskazuje 3 miasta jakie warto zwiedzić i my mamy taki zamiar. Jest to oczywiście Rzym, Neapol i Bari. Te miejsca to prawdziwa esencja kultury, stylu, architektury i tej magii jakiej się podobno nigdy nie zapomina. Podpowiedziane liczne zabytki są tak fascynujące, że nawet podczas wyjazdu człowiek chce czerpać wiedzę na ich temat. Przewodnik daje wiele możliwości zwiedzania i odpoczynku. Liczne muzea, bazyliki, miejsca zielone za głównymi miastami dają nam tak wiele, że trudno ułożyć sobie dobry grafik by móc wszystko zobaczyć. Mnie najbardziej ciekawi Rzym i Watykan, Plac Św. Piotra, Plac Wenecki i smak prawdziwej włoskiej pizzy. Na pewno będziemy się nią zajadać w wielu miejscach i porównywać smaki. Pokazany travelbook jest nie dużych rozmiarów, a zawarte w nim informacje są cenne i dają obraz kiludziesięciu atrakcji jakie warto zaliczyć. Barwne i okazałe zdjęcia kuszą mocno bo widzimy na nich namiastkę całkiem innego krajobrazu niż u nas w Polsce. Opisy są wyczerpujące. Znajdziemy także namiary na noclegi, dojazdy do różnych miejsc. Przewodnik warto jest zabrać ze sobą do plecaka kiedy zaczynamy zwiedzanie. Telefon komórkowy nie daje tyle co stronice na jakich od razu mamy wyszczególnione najważniejsze miejsca do jakich warto jest się udać.
Urząd do Spraw Dziwnych
Mam ogromny sentyment do tej serii i uwielbiam do niej wracać - szczególnie jesienią, gdy staromiejskie uliczki na krakowskim Rynku otula gęsta mgła i zapach zbliżającej się zimy. Historia Sary Kos jest pełna tajemnic, niedopowiedzeń, urwanych śladów i przejmującego bólu. Trudno wyobrazić sobie nastolatkę, która po zaginięciu matki musi uciekać przed ojcem tyranem i trafia do świata tak abstrakcyjnego, że trudno objąć go nawet rozumem. Czytam sporo fantastyki, jednak rzadko trafiam na fantasy z wątkiem kryminalnym. Z prostej przyczyny - ja po prostu nie lubię kryminałów i horrorów, unikam ich jak ognia. A jednak trylogia autorstwa Mateusza Cieślika wciągnęła mnie bez reszty. Nie będę ukrywała, na początku było trudno. Wykreowany świat jest bardzo oryginalny, a magia w nim panująca - skomplikowana. Jednak, kiedy wgryziemy się już w to niezwykłe uniwersum, nasz uwagę przykuwają relacje i te moim zdaniem zostały zbudowane fenomenalnie. Ogromne brawa również za metafory, odzwierciedlające szereg problemów dzisiejszego świata. Czytając "Urząd do spraw dziwnych" stajesz się jednym z detektywów, członkiem elitarnego świata animów. Odkrywasz po kolei elementy układanki, która może doprowadzić do zguby, ponieważ zniknięcie matki Sary to tylko niewielki kawałek zatrważającej intrygi... Polecam gorąco, jeśli lubicie takie klimaty!
Whispers on Ice
Uwaga, uwaga! Ja. Miłośniczka fantastyki: potężnych magów, smoków i epickich przygód, zdecydowałam się przeczytać coś pozbawionego tych wszystkich baśniowych stworów. Niczego nie żałuję. Być może potrzebowałam właśnie takiej spokojnej powieści romantycznej z wątkiem rodzicielskim oraz hokejem w tle. Zakochałam się mimo, że wcześniej nie obcowałam z pierwszym tomem z tego uniwersum. Zacznę od tego, że okładka jest cudowna, a autorka zamieściła w książce playlistę, która towarzyszyła mi w trakcie czytania. Świetnie skomponowaną, bo moim zdaniem idealnie pasującą do bohaterów! Skoro o bohaterach mowa. Główna heroina, Hope nie ma w życiu lekko. Opiekuje się schorowaną mamą i stara się połączyć koniec z końcem. Leki niestety kosztują, a na pomoc ojca, który je porzucił nie ma co liczyć. I tutaj zatrzymam się na moment, ponieważ chylę czoła przed kreacją tej bohaterki. Nie mamy tutaj rzucania się pod stopy głównego love interesta - od pierwszych stron. Wręcz przeciwnie. Mimo, że nie jest to skrajny slow burn, relacja Hope i Logana rozwija się naprawdę w sposób zdrowy. Skoro wspomniałam już o Loganie. Samotny ojciec i gwiazda boiska hokejowego. Dziwne połączenie? Możliwe, ale działa. Jest to facet napisany tak dobrze, że sama prawdopodobnie straciłabym dla niego głowę. Oddany opiece nad swoją córeczką, Ruby, uroczy i z sercem na dłoni. Tylko jak pogodzić ukochany sport i opiekę nad córą? Losy tej dwójki śledziłam z zapartym tchem i przyznaję, że jeżeli pojawi się kolejna książka z tego uniwersum na pewno po nią sięgnę!