ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

Bez nadziei" to 5 częśc serii Chestnut Springs @Elsie Silver - a ja mam wrażenie, że każdy tom jest lepszy od poprzedniego. Ta część jest poświęcona Beau- byłemu żołnierzowi, ze stresem pourazowym. Mieszkańcy traktują go jak bohatera- był jeńcem wojennym, uratował człowieka. A on czuje się jak ostatni przegryw... Jest i ona - Bailey, dziewczyna, której rodziny nikt nie szanuje. Mieszkańcy mają swoje powody, ale nie widzą, że pracowita barmanka jest inna niż jej bracia i ojciec. Bailey zbiera pieniądze na studia, ale ciężko jej to idzie, zwlaszcza, że często jest okr(a)dana przez braci. Spotkanie tych dwojga to zderzenie dwóch światów- tego idealnego, Eatonów, i tego, do którego nikt dobrowolnie by nie wszedł- Jansenów. Bailey jest przekonana, że nazwisko Beau ułatwia życie i daje ogromne możliwości, więc zakładają się i postanawiają udawać narzeczonych. Nic nie jest jednak takie, jak się wydaje. Czy tych dwoje jest w stanie się uratować? Czy jednak przepaść między światami i ich doświadczeniami jest nie do pokonania? Autorka, w swojej historii, porusza bardzo ważne tematy - społeczny ostracyzm, wpływ pa(to)logicznej rodziny, problem radzenia sobie z łatką bohatera i stresem pourazowym. Robi to jednak w tak subtelny sposób, że czytelnik nie czuje moralizatorskiego tonu - wręcz przeciwnie. Pisarka żongluje humorem, ciętą ripostą, subtelnym i bardziej dosadnym spicy humorem, że trudno się oderwać od tej książki. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam przy czytaniu. Jednym słowem, jeśli szukacie książki, która poprawi wam humor, to właśnie podaję ją wam na tacy :D

Literatura_moja_pasja Zarębska Agnieszka

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

Czytamy bardzo dużo dziecięcych książeczek, ale na wieczór najbardziej lubimy już te przygotowujące do snu. Mamy kilka ulubionych tytułów, a Dobranoc, kocham cię, trafiło praktycznie od razu na szczyt tej listy. Jest to bardzo wyciszająca książeczka, z piękną treścią o tym, jak Pszczółka nie chce spać, choć tak naprawdę potrzebuje utulenia swojej mamy. Spodobało mi się to, że w tekście nie tylko mamusie usypiają swoje dzieci, ale również tatusiowie. To bardzo ważne! Ilustracje są śliczne. Bardzo stonowane, idealne przed snem. Sama treść jest urocza, wzruszająca (szczególnie czytającego rodzica). Nie jest za długa, ale nie jest też bardzo krótka, liczy 30 stron, więc dla takiego malucha jak Tymon (dwa latka) jest idealna, bo pod koniec faktycznie jest senny. Polecamy!

biblioteczka.agi Leisner Agnieszka

The Darkside Of Death

Już sam opis tej książki zapowiada historię pełną mroku, tajemnic i emocji. Poznajemy Emily Rose, dziewczynę, która po traumatycznych wydarzeniach w Las Vegas próbuje zacząć nowe życie w San Francisco. Chce odzyskać równowagę, wrócić do normalności i skupić się na studiach. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć - koszmary wracają, a wraz z nimi ktoś, kto był częścią jej najgorszych wspomnień. Sięgając po tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. A jednak już od pierwszych stron wciągnęła mnie całkowicie. Autorka potrafi świetnie budować napięcie z każdą kolejną stroną czułam coraz większy niepokój i ciekawość. To nie jest lekka historia, ale właśnie to w niej najbardziej urzeka. Jest w niej mrok, ból, ale też iskra nadziei i walki o siebie. Podobało mi się, jak autorka pokazuje emocje bohaterów są prawdziwe, skomplikowane i nieidealne. Emily to postać, której łatwo współczuć, ale jeszcze łatwiej ją podziwiać za siłę, jaką w sobie odnajduje. „The Darkside of Death” to opowieść o winie, strachu i przebaczeniu, ale też o tym, że nawet po największej ciemności można odnaleźć światło. Jeśli lubicie książki z niepokojącym klimatem i psychologiczną głębią, ta historia na pewno Was poruszy. 

Zaczytana1001_ Grudzinska Paulina

Puck Off

Ta książka totalnie mnie wciągnęła! Od pierwszych stron czuć chemię między bohaterami i aż chce się czytać dalej, żeby zobaczyć, jak potoczy się ich historia. Rosie i Matt to duet, który skradł mi serce. Rosie jest silna, niezależna, ale też bardzo prawdziwa - ma swoje problemy i emocje, z którymi każdy może się utożsamić. A Matt… no po prostu ideał. 🥹 Kocham to, jaki jest delikatny, troskliwy i jak bardzo dba o Rosie, ale jednocześnie nie próbuje jej „naprawiać” czy kontrolować. Ich relacja jest tak ciepła i naturalna, że trudno się od niej oderwać. Uwielbiam styl Ludki Skrzydlewskiej - pisze lekko, z humorem, ale potrafi też wzruszyć i złapać za serce. „Puck Off” to idealna książka na wieczór - pełna emocji, śmiechu i miłości. Jeśli lubicie romanse z fajną fabułą i bohaterami, których da się pokochać - koniecznie przeczytajcie! 💕

Tiktok Brodziak Dominika

Puck Off

Ludka to autorka do której mam zaufanie. Po prostu ufam że trafię na dobrą lub genialną historię. Nie będę sztucznie słodzić, bo są tytuły od Ludki co aż tak nie zachwycają, ale zawsze są to książki na wysokim poziomie! Jednak ”Puck Off” jest cudowne! Sięgając po ”Puck Off” bałam się, że opadnie poziom lektury jakie dały mi poprzednie dwie części. Bałam się też powlekanych schematów, które czułam że może mieć ten tom po przeczytaniu opisu książki. Proszę państwa - nic bardziej mylnego! Jest to z pewnością lepszy tom od pierwszego, a ciut gorszy od drugiego. Bardzo polubiłam się z bohaterami, bo są bogato ukazani. Mówiąc bogato mam na myśli, że znamy bardzo dobrze postacie, dużo ważnych cech dostarcza nam autorka + mamy dużo drobnostek, które wpływają na radość z czytania. My czytelnicy mamy prawo kibicować im w ich relacji, mamy dodatkowo dużą ilość ciepłych wibracji, które wypływają z treści książki i uderzają nas prosto w twarz! :D To jak cała relacja ich przebiega to coś cudownego, czuć jak z czasem akcji książki zmieniają się im uczucia względem siebie nawzajem. Podobał mi się balans między uroczymi scenami a smutnymi momentami, które autorka dała nam w tym tomie. A Matt to postać spod pióra Ludki, która rozczula mnie swoją kreacją. Jednak i Rosie jest naprawdę dobrze przedstawiona, bo mogę zdradzić, że nie wkurzała mnie nawet przez chwilę, a z tym różnie u mnie. Polubiłam się z nią, uważam że większość czytelników, którzy lubią książki autorki i tą postać kobiecą ocenią pozytywnie! Bo sama nie spotkałam jeszcze w książkach L. Skrzydlewskiej bardzo irytujących bohaterek. Na koniec dodam, że bałam się, że powtarzających zagrań. Czytając opis miałam takie ”oby nie było to coś co już powstało u innych autorów” - na szczęście jest dobrze! Książka wyróżniła się w moich oczach. No i Frod! Cudowny detal dodany do akcji książki! Duże i mocne polecenie ode mnie do każdej zakochanej w twórczości autorki ROMANSIARY. Z pewnością polubicie i trzeci tom Nafciarzy!

index.book Kolasińska Magdalena