Recenzje
Dark desires
Dark Desires, książka debiutancka Leny Serkowskiej, to udany start czy niewypał? Lena Serkowska, znana w Bookmediach pod pseudonimem Axo, przewijała się przez moje dla ciebie wiele razy. Szczególnie zwróciłam uwagę, kiedy zaczęła promować swoją książkę. Historia bardzo mnie zainteresowała, dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam premiery. W końcu Dark Desires zagościło u mnie w domu, dając mi szansę na poznanie historii Zandera Wooda, jego braci oraz Neventhi. Akcja dzieje się w Kolorado. Zander Wood pragnie uznania ojca i chce udowodnić, że jest lepszy od swoich braci. Jest gotów poświęcić wiele, by zdobyć akceptację rodzica. Na jego drodze staje przyjaciółka brata Nathana — Neventhi, która uratowała Zanderowi życie, kiedy byli dziećmi. W miarę dorastania ich relacje stają się coraz bardziej napięte. Nagle dochodzi do tragedii: brutalnie ginie najlepszy przyjaciel Neventhi, Rio. Przy jego ciele zostaje znaleziona drewniana laleczka z wypaloną literą „I”. Śmierć Rio uruchamia grę, w której muszą wziąć udział Nev i bracia Wood. Czy nienawiść między Zanderem a Neventhi pogłębi się, czy ulegnie zmianie? Kto prowadzi tę grę? Zander Wood jest spragniony uznania ojca do tego stopnia, że gotów jest poświęcić naprawdę wiele. Jest brutalny, cichy, doświadczony w sztukach walki i zabijaniu. To zamknięty bohater, którego trzeba poznać, by odkryć, co w nim drzemie. Nie wiadomo, czy jego osobowość to maska dla ojca, czy prawdziwe „ja”. Neventhi to postać inteligentna, przebiegła i pewna siebie. Jest samodzielna i niezależna — nie polega na nikim i podejmuje świadome decyzje. Nev jest zmysłowa i charyzmatyczna, a jej obecność wprowadza do historii psychologiczne napięcie i nieprzewidywalność. Podoba mi się jej umiejętność czytania ludzi i manipulowania sytuacjami, ale jednocześnie ma swoje granice moralne i potrafi wspierać tych, którym ufa. Śledzenie jej poczynań w książce było prawdziwą przyjemnością. Styl pisania Leny Serkowskiej jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się płynnie. Napięcie i tajemnice są budowane skutecznie, a historia wciąga od pierwszych stron. Dark Desires ma około dwustu stron, więc idealnie nadaje się na jeden wieczór. Fabuła jest dobrze rozpisana, choć przez niedużą liczbę stron trudno było mi w pełni zżyć się z bohaterami. Nie traktuję tego jednak jako wady — historia została poprowadzona bardzo dobrze. Na koniec chcę szczególnie pochwalić autorkę za sposób, w jaki przedstawiła Zandera. Relacja Nev i Zandera jest opisana tak, że przez kartki czułam ich nienawiść i emocje były bardzo wyraźne. Zander jest brutalny i zamknięty w sobie, ale autorka świetnie pokazała jego charakter, pozwalając czytelnikowi zrozumieć, kim naprawdę jest. To bardzo dobrze rozpisany bohater, za co chcę serdecznie pogratulować i docenić Lenę Serkowską. Bardzo polecam Dark Desires — uważam, że jest warta przeczytania i zachęcam was do sięgnięcia po tę pozycję.
Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Co złości wasze dzieci? Rozwalona wieża z klocków budowana od godziny czy brak ulubionych smakołyków w domu, a może wasze dziecko to oaza spokoju i ciężko wyprowadzić je z równowagi? Niezależnie od tego, jaka jest wasza odpowiedź, warto rozmawiać z najmłodszymi o emocjach, również o tych negatywnych jak złość. Książki o emocjach są bardzo potrzebne, w tej poznajemy Pinka, jednak kiedy ma się on przedstawić, czuje się zdenerwowany, tylko sam nie wie czym. Wiele dzieci oraz dorosłych tak ma, czasami przejmujemy się czymś niepotrzebnie, a to powoduje złe samopoczucie i stres, który przeradza się często mechanizmem obronnym w złość. Pink pomaga dzieciom zrozumieć, w jakich sytuacjach odczuwają jakie emocje i daje siebie za przykład, że jemu też się to zdarza, dzięki temu dzieci widzą, że nie są w tym same. Mamy tutaj wiele ćwiczeń, które ułatwiają nam poznanie swoich emocji oraz zobaczenie, jakie sytuacje wywołują w nas stres i złość. Opisane są tutaj historie, na podstawie których możemy zobaczyć, jak dane sytuacje na nas wpływają, a po każdej z nich ćwiczenia, które pomagają lepiej ją zrozumieć i wyciągnąć z niej jakąś życiową lekcję. Jest to już kolejna część o wspaniałym bohaterze Pinku, przeżywa on wiele sytuacji, które zdarzają się również dzieciom, dzięki czemu mogą one zobaczyć, jak prawidłowo reagować, gdy takie coś im się przytrafi, a rodzice będą wiedzieli jak wesprzeć swoją pociechę w trudnych chwilach. Złość to coś negatywnego jednak każdemu zdarza się przez coś złościć, czasami jest to błahostka, a czasami sytuacja, na którą i tak nie mamy wpływu, jednak nie zawsze łatwo się jej nam pozbyć. Dzieci mają jeszcze trudniej, ponieważ one dopiero się wszystkiego uczą i czasami same nie wiedzą, jak reagować, więc warto wtedy przy nich być i im pomóc. Moim zdaniem tekst w tej książce napisany jest bardzo przystępnie, dzięki czemu będzie ona idealna dla tych młodszych dzieci, jak i starszych oraz oczywiście rodziców. Warto zapoznać się z tą publikacją i ujarzmić złość, żeby nigdy nie przejmowała nad nami kontroli.
Puck Off
Jak ja kocham tą serię!! To jest po prostu niesamowite, że trzy książki są tak samo świetne! Pokochałam tom pierwszy i drugi, i cieszyłam się jak dziecko, że dostanę do recenzji tom trzeci. Dopiero parę dni temu nadrabiałam jeden tom, bo trochę nie po kolei czytałam. Nieważne! Dwa tomy dostały ode mnie najwyższe noty, więc jak sięgałam po tom trzeci to czułam już, że nie ma opcji, nic tu mnie nie zaskoczy, to po prostu będzie kolejny tom z uroczą historią miłosną, a ja ponownie będę się rozpływała! Wiedziałam, że będzie wspaniała i była. Jest jednak coś co mnie zaskoczyło, ale o tym zaraz. Wracamy do świata naszych hokeistów i nie wiem jak Wy ja poczułam się jakbym wracała do domu. Nazwiska już kojarzy się z poprzednich części, więc pozostaje czekać na kolejną niesamowitą miłosną historię. Tylko, że w tej części ku mojemu zaskoczeniu, zaczyna się z przytupem. Tu nie ma powolnie rozwijającego się romansu, który dopiero z czasem nabiera rumieńców. Główni bohaterowie tej książki poznają się w trakcie lotu i od razu idą na całość. Spędzają ze sobą noc nie wiedząc jeszcze, że los ich niebawem zwiąże i to zawodowo. Matt jest hokeistą, Rosie to specjalistka od public relations w drużynie, do której dołączył właśnie Matt. Książka chociaż słodka i urocza jak poprzednie, jednak ma więcej ognia w sobie! Osobiście nie narzekam! Zachwycona byłam poprzednimi tomami, ale co jak co, narzekać nie będę, że tu jest trochę bardziej gorąco! Zdecydowanie Matt jest moim ulubionym hokeistą z tej serii, bo chociaż jest tak samo słodki jak pozostali dwaj to jednak ma w sobie trochę zadziorności, którą wielbię. Nigdy nie ukrywałam, że najbardziej ciągnie mnie do tych określanych przez jakiś czas mianem "dupka", którzy potrafią doprowadzić do szału, a jednocześnie rozczulają każdym kolejnym gestem. Może nie marzyłam o mężu hokeiście, ale tego chcę! Uśmiałam się przy tej książce, ale i łzy poleciały. Oj emocje tutaj były skrajne, nie było tu lekko cały czas i wesoło, ale było mega prawdziwie i tak totalnie wzruszająco. Ja jestem ponownie oczarowana. Naprawdę zachwycona jestem całą serią.
Whispers on Ice
Logan zostaje samotnym ojcem małej Ruby po tym, jak matka dziewczynki ją zostawiła. Mężczyzna próbuje połączyć opiekę nad dzieckiem i treningi hokejowe w Dallas Stars, co nie jest wcale proste. Z tego powodu poszukuje opiekunki do małej Ruby, ale żadna kandydatka mu nie odpowiada. Do momentu, aż poznaje Hope. Problem pojawia się wtedy, gdy dziewczyna zaczyna mu się podobać, a i on też nie jest jej obojętny. Nie czytałam pierwszej części, jednak na spokojnie można się bez tego obejść, bo nie wpływa jakoś bardzo na fabułę drugiej. Można powiedzieć, że książka to typowy romans, gdzie samotny tata zakochuje się w niani dziecka. Od początku jest ten sam powtarzalny schemat, czyli on daje jej pracę, a potem oni zbliżają się do siebie i są ze sobą mimo "przeciwności". Ogólnie autorka posługuje się prostym i lekkim językiem, więc nim się obejrzałam, miałam ją już za sobą. Spodziewałam się więcej hokeja, jak to bywa w takich książkach, dlatego miłym zaskoczeniem było to, że ten motyw bardziej był tłem niż przewodnim. Jeśli szukacie czegoś lekkiego i niewymagającego - to ta pozycja sprawdzi się idealnie. Ocena: 3/5