ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Echo zapomnienia

Emily odnajduje na swoim ciele znamię, które sprawia, że dziewczyna zostaje wciągnięta w konflikt w świecie aniołów. Przez to bierze udział w wydarzeniach, które mogą doprowadzić do zagłady zarówno Nieba, jak i Ziemi. Przez lata w walce nie zginął żaden anioł, jednak wszystko zmieniło się kiedy Emily sięgnęła po broń i dokonała czegoś, co wydawało się niemożliwe. Szybko okazuje się, że to co zrobiło niesie za sobą wiele konsekwencji i niewielkie miasteczko Rootsville zaczyna się zapełniać się zastępami aniołów. Jej sprzymierzeniec Samuel, tym razem też zostaje przy jej boku. Nie potrafi wymyśleć, dlaczego tak silnie ciągnie go do Emily. Wie, że za wszelką cenę chce być obok niej. Pierwszą część, czyli "Echo potępienia", czytałam rok temu, w trakcie mojej fazy na  romantasy. Drugi tom pojawił się niedawno, kiedy po ten gatunek sięgam coraz rzadziej, ale mimo wszystko musiałam przeczytać "Echo zapomnienia". W tej części działo się zdecydowanie więcej, i to nie tylko jeśli chodzi o wątek romantyczny. Tak jak poprzednio bardzo podobało mi się połączenie świata ludzi i aniołów. Tym razem jednak bardziej niż Emily zainteresował mnie Samuel, którego postać od początku wydawała mi się tajemnicza i intrygująca. "Echo zapomnienia" to walka, tajemnice, emocje i świetnie wykreowany, fantastyczny świat. Pierwsza część przypadła mi do gustu, a druga wciągnęła od samego początku.

https://www.instagram.com/karkareads/ Karolina Habernal

Nieplanowany układ

To tylko układ. Co może pójść nie tak..?🤭 Camillę i Bryana łączył kiedyś  przelotny romans. Niestety w pewnym momencie Bryan wyjechał z miasta. Pół roku później wraca na ślub swojej siostry i… znowu staje na drodze Camilli. Bryan to typ lekkoducha, który na samo słowo „zobowiązanie” prawdopodobnie dostaje alergii. Camilla natomiast właśnie dochodzi do wniosku, że choć zawodowo osiągnęła naprawdę dużo, to w jej życiu czegoś brakuje. Przez lata była skupiona na karierze prawniczki, a teraz zaczyna marzyć o czymś zupełnie innym. Marzy o stałym związku, rodzinie i dziecku. Problem? Nie ma stałego partnera. A kiedy postanawia kogoś sobie znaleźć żadne z jej dotychczasowych randkowych spotkań nie doprowadza jej nawet w pobliże potencjalnego kandydata. 😅 I wtedy pojawia się Bryan z propozycją pewnego układu… Oczywiście wszyscy wiemy, że w książkach „to tylko układ” nigdy nie oznacza tylko układu. 😂 A kiedy w grę wchodzą uczucia, wspólna przeszłość i dwoje ludzi, którzy zdecydowanie mają inne plany na życie, robi się naprawdę ciekawie. Najbardziej podobało mi się w tej historii poczucie humoru. Dialogi potrafiły mnie naprawdę rozbawić, a relacja Camilli i Bryana miała w sobie tę przyjemną lekkość i chemię, dzięki której kolejne strony same się przewracały. A Bryan? Cóż… pan „nie chcę żadnych zobowiązań” jak zwykle nie zdaje sobie sprawy, w co właśnie się pakuje. 😂 To była dla mnie bardzo przyjemna, lekka i zabawna lektura. Idealna, jeśli macie ochotę na romans z dużą dawką humoru, chemią między bohaterami i oczywiście układem, który od początku prosi się o katastrofę. Podobało mi się też to, że pod całą zabawną otoczką znalazł się temat samotności i tego momentu, kiedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czego właściwie chce od życia. Wzruszyły mnie też momenty, w których został poruszony temat posiadania dzieci, czy też samych prób i starań o własne pociechy różnych bohaterek tej książki, choć było to tylko wspomniane pobocznie.

book_ish_witch Kminikowska Dagmara

Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1

❔Co powiesz na romans mafijny? Jak sądzisz, czy można zbudować uczucie na fundamencie zdrady, strachu i przymusu?🌹 „Sprzedana diabłu” Michelle Heard to romans mafijny, po który sięgnęłam z nadzieją na historię pełną mroku, niebezpieczeństwa i napięcia. I choć dostałam tutaj kilka elementów, które naprawdę mnie zainteresowały, to jednak nie mogę powiedzieć, że książka w pełni spełniła moje oczekiwania. Jednak zacznijmy od początku. 🌹 Vittoria Romano nie ma łatwego życia. Po śmierci rodziców zostaje pod opieką przybranego brata Giorgia, który zamiast dać jej poczucie bezpieczeństwa, staje się źródłem przemocy. Dziewczyna nauczyła się więc przede wszystkim przetrwać, nie wychylać się i nie prowokować kolejnego wybuchu gniewu. Wszystko zmienia się podczas przyjęcia w rezydencji Angela Rizzo. Vittoria szybko odkrywa, że nie przyszła tam jako zwykły gość. Została oddana w ramach spłaty długu, a jej „nagrodą” dla wierzyciela ma być małżeństwo z bezwzględnym bossem nowojorskiej Cosa Nostry. 🌹 Brzmi jak początek naprawdę mocnego, mafijnego romansu, prawda? Ale właśnie tutaj pojawiło się moje pierwsze „ale”. 🌹 Sam pomysł bardzo mi się podobał. Aranżowane małżeństwo, mafijny świat, bohaterka oddana mężczyźnie, którego powinna się bać i który z założenia miał być jej największym zagrożeniem - to wszystko miało ogromny potencjał. Jednak z każdą kolejną stroną coraz bardziej zaczynało mi wszystko zgrzytać. 🌹 Relacja Vittorii i Angela była dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki. Z czasem między nimi zaczyna pojawiać się coś więcej, a Angelo pokazuje zupełnie inne oblicze. Problem w tym, że… momentami było mi tutaj zdecydowanie zbyt słodko. 🌹 Spodziewałam się mafijnego bossa z krwi i kości - człowieka, którego samo pojawienie się wywołuje napięcie i respekt. I rzeczywiście, w świecie interesów Angelo jest bezwzględny. Jednak wobec Vittorii bardzo szybko staje się opiekuńczy, cierpliwy i delikatny. Z jednej strony rozumiałam jego zachowanie i nawet momentami mi się ono podobało, ale z drugiej - gdzieś po drodze zgubiła mi się ta mroczna atmosfera, na którą tak bardzo liczyłam. 🌹 Podobnie miałam z Vittorią. Jej uległość początkowo była dla mnie zrozumiała. Dziewczyna przez lata doświadczała przemocy i nauczyła się, że posłuszeństwo może być sposobem na uniknięcie kolejnego cierpienia. Trudno więc oczekiwać, żeby nagle stała się pewną siebie, waleczną kobietą. Mimo wszystko czasami brakowało mi w niej większego charakteru i własnego zdania. 🌹 Największy niedosyt pozostawił jednak u mnie sam mafijny świat. Jak na historię, która miała zabrać mnie do pełnej przemocy, zasad, układów i niebezpieczeństw Cosa Nostry, chciałam zdecydowanie więcej mafii w mafii. Więcej napięcia, konfliktów, konsekwencji i poczucia, że bohaterowie naprawdę funkcjonują w świecie, w którym jeden zły ruch może wiele kosztować. 🌹 Jednocześnie nie mogę powiedzieć, że źle spędziłam z tą książką czas. „Sprzedana diabłu” czytało mi się szybko i lekko. Fabuła jest dość prosta, momentami przewidywalna, ale jeśli szukasz romansu mafijnego, który ma przede wszystkim dostarczyć Ci rozrywki, może być to całkiem przyjemna propozycja. 🌹 I jeszcze jedna rzecz, której nie mogę pominąć - wydanie jest naprawdę piękne! 😍 Barwione brzegi robią świetne wrażenie i zdecydowanie przyciągają wzrok. Jeśli tak jak ja lubisz książki, które oprócz historii cieszą również oko, tutaj zdecydowanie jest na czym zawiesić wzrok. ⚠ Ważne: „Sprzedana diabłu” jest książką przeznaczoną dla czytelników 18+. To romans zawierający sceny erotyczne oraz trudne motywy związane z przemocą, przymusem i relacją opartą na dużej nierówności sił. 🌹 Ostatecznie jestem trochę rozdarta po lekturze i pierwszy raz od dawna trudno mi ocenić książkę. Był tutaj pomysł, który naprawdę mógł mnie porwać, byli bohaterowie, których dało się polubić i relacja, której rozwój obserwowałam z zainteresowaniem. Zabrakło mi jednak większej dawki mroku, mocniejszego mafijnego klimatu i nieco bardziej rozbudowanej warstwy psychologicznej. 🌹 Mimo wszystko jest to dopiero pierwszy tom serii „Królowie mafii”, dlatego jestem ciekawa, co Michelle Heard przygotowała w kolejnych częściach. Czy dam autorce jeszcze szansę? Zdecydowanie. Moja ocena: 6/10 ⭐ 

k.tomzynska Tomżyńska Karolina

Szef na jedną noc

7,5/10 Muszę przyznać, że w tej książce bardzo mocno widać rozwój autorki. Styl jest zdecydowanie bardziej dopracowany, dojrzalszy, a całość czyta się po prostu dużo lepiej. Osobiście bardzo lubię Adę jako osobę, a jej historie zawsze potrafiły mnie wciągnąć, ale tym razem mogę już całkiem serio powiedzieć, że „Szef na jedną noc” to historia, która spokojnie może stanąć na półce obok książek innych autorek tego gatunku i wcale nie będzie miała się czego wstydzić. Widać ten poprawiony szlif. Dopracowane detale, przemyślaną fabułę , brak większych błędów logicznych, a przede wszystkim historia, która sama się broni.To jedna z tych książek, które są po prostu fajną odskocznią od codzienności. A jak na romans przystało? Jest tak, jak powinno być. Ale żeby nie było za kolorowo… Ze względu na moją sympatię do Ady muszę się jednak do czegoś przyczepić. A co mi tam, wybaczy mi! Zakończenie. Dla mnie zdecydowanie za szybkie i za proste. 🙈 Po całej historii miałam ochotę jeszcze trochę w niej pobyć, dostać więcej emocji i przede wszystkim… przeciągnąć to zakończenie jeszcze odrobinę. No po prostu chciało się więcej! I to właściwie jedyny mój zarzut. Polecam na luźny wieczór najlepiej z lampką wina, tabliczką czekolady i kilkoma godzinami tylko dla siebie! Ado kochanie, widać progres. I zdecydowanie chcę więcej. ❤ Polecam!

AngieandIgor Chmielewska Angelika

The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)

Hej Hej🧪🧯 Tytuł: „𝐓𝐡𝐞 𝐒𝐭𝐞𝐦” Autor: 𝐋𝐮𝐝𝐤𝐚 𝐒𝐤𝐫𝐳𝐲𝐝𝐥𝐞𝐰𝐬𝐤𝐚, 𝐌𝐚𝐠𝐝𝐚𝐥𝐞𝐧𝐚 𝐒𝐳𝐩𝐨𝐧𝐚𝐫 Ocena: 𝟒,𝟓/𝟓⭐ Współpraca reklamowa Recenzja: „The Stem” jest to kolejna książka napisana przez dwie autorki. Pewnie znacie to duo z poprzedniej ich książki czyli „The ASMR”. Była to historia lekka, komfortowa, rozśmieszają jak i bardzo przyjemna w czytaniu. Podchodząc do niej nie miałam jakiś specjalnych oczekiwań mimo tego że opis i motywy bardzo mi się podobały to nadal miałam czystą głowę co do niej. I szczerze nie sądziłam że aż tak bardzo wkręcę się w ich historię serio. Nie wiem czy czytałam coś z wątkiem strażaka ale tutaj zakochałam się w tym i chce więcej, chociaż mogło być jeszcze więcej momentów z jego pracy bo czuje niedosyt. Również wątek naukowczyni był bardzo ale to bardzo ciekawy. Czytając momenty z jej pracy i tego jak jest wkręcona w badanie tego było serio ciekawe. Kocham to jak w książkach są osoby które próbują zeswatać dwoje bohaterów i tutaj również tego nie zabraknie. Mamy naszych bohaterów robią dosłownie wszystko żeby tylko oni byli razem no nie zliczę ile razy się śmiałam na tych fragmentach. Kocham relacje Jordan z jego córka, była ona bardzo naturalna i ona nie próbowała w żaden sposób zastąpić mamy tylko była dobrą ciocią. Słodkie było to jak one rozumiały się bez słów. Serio czytało się to tak bardzo komfortowo bo nic nie było narzucane. C.D. W komentarzu🧪 [tags:  Pióro autorek bo są to dwie co jest fajnym zabiegiem bo osobiście dla mnie było to ciekawe pod tym względem jak będzie połączona książka i czy da się to jakoś odróżnić. Ale pióro Magdy znam z jej mroczniejsze odsłony i byłam ciekawa jak będzie mi się czytać jej książke w formie romansu i musze powiedzieć że jestem bardzo zadowolona i koniecznie muszę nadrobić jej inne książki. Za to z piórem Ludki miałam pierwszą styczności i jest ona bardzo pozytywna. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Nie chciałam od niej odchodzić bo byłam zaintrygowana tym co może się dalej podziwiać.  Ich relacja tworzy się w idealnym tempie bo nic nie jest robione na siłe tylko tak stopniowo. Mimo że jakieś uczucia były kiedyś to teraz są one jeszcze silniejsze i piękne. Oboje są bardzo oddani sobie, wspierają się w najgorszych momentach. Czasami zachowywali się jak nastolatkowie i to było świetnie napisane.  Jordan jest chodzącym chaosem jak i katastrofą ale w tym jest ultra urocza. Mimo tego jak wielki posiada umysł to w tym troszkę jest niepewna przez jedną sytuacje. Napewno jest to bohaterka która musi poradzić sobie z trudnymi decyzjami.  Cassidy jest samotnym ojcem i chodzącą zieloną flagą. Rozczulałam się na momentach z jego córka. Jest on takim naturalnym bohaterem bo potrafi przyznać sie do błędu. No chłop jest serio genialny.  Koniecznie musze nadrobić pierwszy tom bo czuje że będzie tak świetny jak ten.  Do następnej🧪🧯 

weronikamercik_ Mercik Weronika