ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Fever Dream (Emerald Lake #1)

𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝐅𝐞𝐯𝐞𝐫 𝐝𝐫𝐞𝐚𝐦 - 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 𝐒𝐢𝐥𝐯𝐞𝐫 🤠🎥 𝐊𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐚: 𝟏𝟖+ Mogę określić tę książkę kilkoma słowami. Idealna komedia romantyczna. Znajdziecie w niej gorącego kowboja, który jest jednym z największych simpów w historii ostatnich lat, reality show i dobrą dozę humoru. A to tworzy historię, którą zdecydowanie powinniście przeczytać tego lata. Zupełnie nie spodziewałam się tego jak dobry okaże się ten tytuł. Było to moja pierwsza styczność z autorką, i śmiało mogę stwierdzić, że nie ostatnia. Główny bohater Emmet, jest ujeżdżaczem byków. Takim, który osiaga naprawdę wysokie wyniki i jest rozchwytywany. Więc kiedy tylko pojawia się oferta udziału w programie, który może pomóc w sytuacji finansowej jego rodzinnej farmy, zgadza się. Oczywiście po wcześniejszych skonsultowaniem tego z bliskimi, bo sa oni dla niego najważniejsi. I to już na tym etapie zakochałam się w naszym kowboju. Bo ku zaskoczeniu wszystkich, produkcji, Julii czy nawet mnie, Emmett zupełnie odstaje od typu człowieka, jakim go uważano. Nie ma w nim prawie nic z flirciarakiego dupka, który skacze z kwiatka na kwiatek. Dostajemy mężczyznę, który za swoją rodzinę oddałby wszystko, a za kobietę, którą kocha zabiłby. Nasza główna para znała się jednak wcześniej. Oprócz tego, że Julia jest młodszą siostrą największego rywala Emmetta, to mają oni za sobą pewną historię. Jedną noc. Ale nie w takim sensie, jak moglibyście sądzić. Ten wątek jest kolejnym, który spowodował, że przepadłam na tego mężczyzny. Bo w porównaniu do wielu innych książkowych postaci, Elsie Silver udowadnia, że da się napisać odpowiedzialnego, mądrego, dojrzałego I wrażliwego bohatera, który w oczach czytelnika nie zostanie uznany za kogoś słabego. Reality show trwa, nasz kowboj musi wybrać jedną z dziesięciu dziewczyn. Dziesięć tygodni. Randki, wspólnie spędzone chwile, aktywności, dramy. To wszystko jednak dzieje się wokół, bo jedyne co go interesuje to nasza specjalistka do spraw lokalizacji. Emmett na planie nie może oderwać od Julii ani myśli, ani wzroku. I nie byłby to problem, gdyby produkcja również tego nie wyłapała. A niestety obowiązują go kontrakty, które zdecydowanie zakazują romansów poza programem. Cóż, zasady są po to by je łamać, prawda? I takim sposobem dostałam historię, która na długo zagości w mojej głowie. Bo było niesamowicie uroczo, z umiarkowaną ilością spicy scen. Dobrze wyważoną, co jeszcze bardziej mnie do siebie przekonało. Z wielką chęcią będę kontynuować serię Emerald Lake i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, licząc, że będą równie dobre jak ten. ocena: 5/5 ✨

majestatycznaa Hybsz Amelia

Fever Dream (Emerald Lake #1)

"Fever Dream" Emerald Lake # 1 - Elsie Silver 5/5 ⭐🤠 "- Jules, przerażasz mnie. To, że potrzebuję cię w ten sposób... To mnie przeraża. Moje serce się ściska. - Wiem - wyznaję niskim głosem. Bo naprawdę wiem." On, gwiazda rodeo, który nie angażuje się w związki.. I ona, siostra jego największego rywala, która skrada jego serce kawałek po kawałku..  A w tym wszystkim reality show, które ma pomóc jego farmie, ale przeszkadza jemu..  Julia i Emmett 🤍 Jestem absolutnie zakochana w piórze Elsie Silver i teraz już rozumiem ten zachwyt nad jej książkami, bo jeśli reszta jest tak dobra jak to..  To ta kobieta bezapelacyjnie zostanie moją królową kowbojskich romansów! 🤠 Mamy tu wszystko, czego można chcieć od tego typu książki - szaloną, wspierającą się rodzinkę, małomiasteczkowy, ranczerski klimacik, uczucie między bohaterami, którego nie powinno być i..  JEST TEŻ EMMETT 😭🤍 Emmetta tak naprawdę nie zna nikt, poza rodzeństwem i dziadkami. Ludzie mają go za zapatrzonego w siebie dupka, który jest gburem.. ale to są pozory. Nie widzą, jakim uczuciem ten słodki drań darzy swoją rodzinę, jak kocha rodzeństwo, jak zrobiłby wszystko, o co poprosiłaby go babcia..  Nie wiedzą, że dwa lata temu uratował siostrę swojego największego wroga, która gdyby nie on, skończyłaby bardzo źle..  Julia Silva ewidentnie namieszała mu w głowie i sercu już wtedy, chociaż jeszcze o tym nie wiedział..  A potem znów się spotykają. Przy produkcji "Ranczo Romans", czyli reality show, które ma uratować rodzinną farmę Emmetta przez bankructwem.  Tylko, że Julia nie jest jedną z uczestniczek, która miałaby skraść serce ranczera. Ona należy do produkcji, a dokładniej jest nowo zatrudnioną konsultantką do spraw lokalizacji. A to oznacza, że dostaniemy skradzione pocałunki, schadzki z dala od wścibskich kamer, moralne dylematy i napięcie tak potężne, że czuć je aż pod skórą.. To, że pokocham głównego bohatera było więcej niż pewne. W końcu.. ja zawsze się w nich zakochuję. Ale Julia.. Julia okazała się tą bohaterką, dla której przepadłam. Tą, której kibicowałam, odkąd tylko ją poznałam, którą chciałam wielokrotnie mocno przytulić, która wywoływała uśmiech na mojej twarzy. I przez całą książkę myślałam sobie "go girl, możesz podbić cały świat!" 🤍 Julia jest szczerą, dążącą do swoich celów, empatyczną kobietą. Ma wielkie marzenia i nie boi się po nie sięgać, mimo, że.. wydarzenia sprzed dwóch lat odcisnęły na niej ogromne piętno. To przez to, co stało się na jachcie, gdy Emmett ją uratował, Julia boi się spotkań z mężczyznami, a traumę przekuła w produktywność, która doprowadziła ją do programu "Ranczo Romans". I chociaż ten program nie jest spełnieniem jej marzeń, to jest wielkim krokiem w kierunku ich spełnienia.. Było mi okrutnie żal tej słodkiej dziewczyny. Przeżyła to co ją spotkało bardziej, niż chciałaby przyznać i wcale się jej nie dziwię. I chociaż w pewien sposób zaczęła się zamykać na świat wokół, to Emmett stał się jej podporą, dzięki której znów zaczęła się otwierać..  Uwielbiam ich relację. To, jak swobodnie się ona rozwija, a gdy oboje otwierają się przed sobą coraz bardziej i bardziej, wtedy zaczynają się nie tylko pragnąć..  Oni po prostu potrzebują siebie nawzajem.. I chociaż między nimi rzadko kiedy robi się ckliwie, to kiedy już tak jest, rozładowują napięcie humorem, jakby znali się od zawsze. Oni jakby.. są tymi dwiema połówkami, które się odnalazły 🤍 A ich przekomarzanki? UWIELBIAM! "- Nie lubisz mojego brata. Mój brat nie lubi ciebie. Ale mnie to nie obchodzi. Ciągle się na siebie rzucacie jak mali chłopcy na placu zabaw. To wyczerpujące. Możecie sobie isć mierzyć fity, albo co tam lubicie ze sobą robić, później. Kiedy mnie nie będzie w pobliżu. [...] - Nigdy nie mierzylibyśmy fitów. On już wie, że ma mniejszego." Zakończenie jest takie.. bardzo cukierkowe i słodkopierdzące, ale wiecie co? Mega to tutaj pasuje. Nawet, jak zęby bolały mnie od ilości słodyczy, to i tak uśmiechałam się jak głupia, a moje serce romansiary skakało z radości.  To było absolutnie genialne i zostałam wielką fanką Elsie Silver, a to dopiero jej pierwsza książka jaką przeczytałam. Aż boję się myśleć, jakiej obsesji dostanę, kiedy poznam resztę..  No i czekam na kolejne tomy z tej serii, bo reszta rodzeństwa Brandt również skradła tutaj moje serducho. No i dziadkowie.. Biegająca nago babcia była strzałem w dziesiątkę XD CZYTAJCIE ELSIE!!! 🤍 "Nie wiem, co myśleć o tym, jak na mnie patrzy. Wiem tylko, że to mi się podoba."

zapiski_mola Hućko Nikola

Czarne dziury. Klucz do zrozumienia Wszechświata

Na początek kilka słów o autorce. Becky Smethurst, znana w mediach jako „Dr. Becky” (warto zajrzeć na jej kanał na YouTube), jest brytyjską astrofizyczką. Jest młoda, ambitna i bardzo aktywna zarówno w świecie naukowym, jak też popularyzatorskim. W bardzo ciekawy sposób dzieli się wiedzą o bardzo trudnej tematyce, przedstawiając skomplikowane kwestie w sposób, który trafia do wszystkich. Recenzowana książka jest napisana bardzo żywym językiem, nie epatuje naukowymi sformułowaniami, dlatego jestem pewien, że zrozumie ją praktycznie każdy. Dodam, że jest naprawdę wciągająca. Ktoś po przeczytaniu mógłby zauważyć: no chwila, książka niby traktuje o czarnych dziurach, a opowieść o nich w zasadzie zaczyna się w połowie. Ano właśnie – dlatego tak mi się spodobała. Nim zajmiemy się naprawdę trudnym tematem, warto się przygotować. Nikt nie gra koncertu fortepianowego Czajkowskiego, nie przećwiczywszy nut, gam, akordów i pasaży. Autorka bardzo sensownie zaczyna właśnie od astrofizycznych nut i gam. W pierwszych rozdziałach opisuje szczegółowo i bardzo interesująco tematy czysto fizyczne – jak się bada widma światła, na czym polega wszechobecna w analizach astrofizyków spektroskopia. Sporo dowiemy się np. o pracach Josepha Fraunhofera, wybitnego fizyka i astronoma z XIX w., wynalazcy spektroskopu i pierwszego człowieka, który badał widma gwiazd. Jego nazwisko uwieczniono w liniach absorpcyjnych znanych dziś jako linie Fraunhofera. Są to swoiste kosmiczne odciski palców, ujawniające pierwiastki obecne w dalekich obiektach. I tu można się uśmiechnąć, wspominając wielkiego francuskiego filozofa, Augusta Comte’a, który dokładnie w tym samym czasie pisał, że możemy podziwiać gwiazdy, ale nigdy nie poznamy ich składu chemicznego ani struktury. No cóż, są rzeczy na niebie i Ziemi, o których się filozofom nie śniło, parafrazując nieco to, co pisał 200 lat wcześniej Szekspir w „Hamlecie”. Po opisie podstaw autorka w skrócie opowiada o tym, jak jest badane niebo i jak astronomowie, a szczególnie astrofizycy, zbierają dane, które potem wykorzystują do tworzenia i późniejszej weryfikacji modeli zjawisk kosmicznych. Są to trudne tematy, ale tutaj wszystko jest przedstawione bardzo klarownie, często z humorem, bez wchodzenia w niepotrzebne szczegóły. Mając już dość solidne podstawy fizyczne, można się wreszcie zanurzyć w tajemniczy świat czarnych dziur. Tu autorka porusza się dokładnie w swojej tematyce. Przedstawia koncepcję czarnych dziur – od rozważań czysto teoretycznych do współczesnych badań astrofizycznych, w których dr Becky bierze udział. Prostuje niektóre mity o czarnych dziurach, uparcie krążące w mediach. Bardzo ciekawie opisuje wymykające się ludzkiej wyobraźni supermasywne czarne dziury – mają one masy nawet milionów (a być może miliardów) naszych Słońc, ale ich gęstość jest mniejsza niż gęstość wody(!). Bardzo obrazowo opowiada o tym, co by się stało, gdyby człowiek znalazł się w pobliżu czarnej dziury (słynna spaghettizacja). Opisuje też kosmiczne efekty zderzeń czarnych dziur, które skutkują powstawaniem fal grawitacyjnych. Ich istnienie przewidywał już Einstein, ale zostały odkryte doświadczalnie dopiero w XXI wieku. Niesamowicie ciekawe tematy przedstawione w bardzo przystępny sposób. Dla porządku chciałbym tylko zwrócić uwagę na drobne nieścisłości, które napotkałem w tekście. „Te ciemne nazywa się liniami metali, ponieważ astronomowie klasyfikują każdy pierwiastek cięższy od wodoru jako „metal”, ku wielkiemu rozgoryczeniu chemików”. No nie, oprócz wodoru hel też jest w astronomii niemetalem. Podpis pod diagramem Hertzsprunga-Russela: „Gwiazdy ciągu głównego – czyli te, w których zachodzi synteza wodoru”. Nieco dziwnie to brzmi, ponieważ chodzi o syntezę jąder helu z wodoru, a nie syntezę wodoru. Mówimy przecież np. o syntezie amoniaku z wodoru i azotu – syntetyzujemy produkt, a nie substrat. „Promieniowanie alfa składa się z cząstek o ładunku dwukrotnie większym niż ładunek atomu wodoru”. Nieprecyzyjne, ponieważ atom wodoru jest elektrycznie obojętny, ładunek ma jądro wodoru, czyli proton. „Po pozostawieniu na kliszy fotograficznej dwóch monet spostrzegł, że pojawiły się na niej dwa ciemne okręgi”. Wydaje się, że raczej chodzi o koła – okrąg to tylko brzeg koła. „Znając prędkość światła, można obliczyć odległość, jaką przebył laser w obie strony”. Laser się nie porusza, tu chodzi o promień światła lasera. Podkreślam, że to tylko kilka drobiazgów. Książka jest przełożona naprawdę doskonale (tłumaczka: Amata Jo Papaj), a trzeba pamiętać, że tematyka ta nie należy do najłatwiejszych. I jeszcze taka uwaga na marginesie. W wielu miejscach znajdziemy odniesienia autorki do Taylor Swift, bardzo popularnej piosenkarki młodego pokolenia. Od razu przyznam – kompletnie nie znam jej twórczości, jestem o kilka dekad starszy. Gdyby były jakieś cytaty z Leonarda Cohena, Beatlesów czy Procol Harum, pewnie bym je od razu wyłapał. No cóż… Ale są też cytaty z genialnych książek Douglasa Adamsa, którego uwielbiam. W sumie dość naturalnie brzmią one w tekście astrofizyczki. Któż tak doskonale jak Adams opisywał wielkość Kosmosu? Reasumując: książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, szczególnie miłośnikom astronomii. Po lekturze zupełnie inaczej spojrzą na niezwykłe zjawisko, jakim są czarne dziury.
portal popularnonaukowy Dworniczak Mirosław

Wyprawy z psem po Polsce

Moja Tina jest dopiero początkującym podróżnikiem, ale jak na razie idzie jej dobrze 😉 Dlatego też chętnie sięgnęłam po książkę @wyprawyzpsem @wydawnictwo_bezdroza Po pierwsze jest naprawdę pięknie wydana. Są obszerne opisy oraz zdjęcia z polecanych miejsc. Dużym plusem jest to, że autorki naprawdę tam były i czerpią ze swoich doświadczeń z podróży z psami. Świetny jest również wstęp o tym, jak przygotować się na wyprawę z czworonożnym przyjacielem. Książka podzielona jest na rozdziały o miejscach kultury czy zamkach, parkach narodowych, a także o nadmorskich miejscowościach i o górach. Tą ostatnią część przeglądałam teraz najbardziej, bo właśnie jesteśmy z Tiną w Beskidzie Śląskim 😄 Mam nadzieję skorzystać ze wskazówek i zdobyć jakiś szczyt, jeśli pogoda dopisze! Według mnie jedyny minus to brak mapki, ale z drugiej strony to miejsca w Polsce. Myślę, że większość wie gdzie one są 😉

Książkowy Bajzel Szneider Karolina

Echo zapomnienia

Ocena: 5/⭐⭐⭐⭐⭐ Ta książka to kontynuacja książki Echo o potępienia. Pierwszy tom skradł moje serce, więc moje wymagania co do drugiego tomu były bardzo wysokie. „Echo zapomnienia” to bardzo dobra kontynuacja serii. Od pierwszych stron dużo się dzieje i trudno odłożyć książkę. Historia Emily i Samaela wciąga jeszcze bardziej niż wcześniej, a napięcie rośnie z każdym rozdziałem. Podobało mi się połączenie tajemnic, akcji i emocji. Bohaterowie są ciekawi i łatwo ich polubić. Książka była pełna konkretów i szczegółów. Nie skupiła się wyłącznie na relacji miłosnej, ale również rodzinnej, przyjaciół i przede wszystkim akcji. Fabuła stała się jeszcze bardziej ciekawsza niż w pierwszym tomie i działo się znacznie więcej, a każdy wątek w książce wydawał się potrzebny i naprawdę dobrze rozwinięty, co sprawiło, że wszystko zgrywało się jeszcze lepiej. Przez różne istoty postrzeganie świata było zupełnie inne, co tylko wzbudzało większe zainteresowanie. Polecam wszystkim, którzy lubią fantastykę z aniołami, sekretami i odrobiną romansu. #recenzja #ksiazkoholizm #literatura #bookstagrampl #booktok

Mustelshie Czyż Marzena
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL