ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

Jest to przejmująca historia o stracie, żalu i drugiej szansie, ale przede wszystkim o miłości, która potrafi uleczyć nawet najgłębsze rany. Relacja między głównymi bohaterami rozwija się powoli i naturalnie, z nieśmiałości i nieufności rodzi się coś prawdziwego i głębokiego. Autorka pięknie pokazuje, że miłość to nie tylko namiętność, ale też wsparcie, zrozumienie i akceptacja drugiego człowieka takim, jakim jest. To uczucie, które pomaga im zbudować nowe życie mimo bólu przeszłości. Książka jest pełna emocji, chwil wzruszenia i ciepła, a historia bohaterów na długo zostaje w sercu.

nala.wie Wiencek Natalia

Puck Off

🏒💔 „Puck Off” - kiedy lód pod stopami topnieje szybciej niż serce bad boya… 🔥❄ Czy można grać niebezpiecznie nie tylko na lodowisku, ale i w miłości? 😏 Ludka Skrzydlewska znowu to zrobiła - stworzyła historię, od której nie sposób się oderwać! 📖❤ On - gwiazda hokeja z ciętym językiem. Ona - dziewczyna, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Chemia? 🔥. Napięcie? 💥. Dialogi? Petarda! 💬💣 Jeśli kochasz enemies-to-lovers, sarkazm i emocje większe niż finały NHL - ta książka to strzał w dziesiątkę! 🥅🏆 📚 Czytaj tylko na własne ryzyko - rozkocha Cię jak szalony gol w ostatniej sekundzie! 💘⏱ 

_madzikp Pasek Magdalena

The Darkside Of Death

„Nic oprócz krwi i mroku nie miało dla mnie znaczenia” Zapraszam na recenzję książki „The Darkside of Death” Wiktorii Nowak Przyznam się szczerze, że na co dzień gustuję w lżejszych romansach, zaś sięgnięcie po książkę z kategorii dark romans jest zawsze dla mnie wyzwaniem. Przy tej pozycji zaciekawiły mnie w szczególności motywy; bowiem nigdy nie spotkałam się z „pięcioma pokutami”, a sam w sobie opis książki pozostawiał uczucie ciekawości. * Emily Rose poznajemy w momencie, w którym po dwóch latach próby ułożenia sobie życia po horrorze, jaki przeżyła w Las Vegas, zaczyna wychodzić na prostą. Wymarzone studia i przyjaciele u boku. Jednak przeszłość jest jak pajęcza sieć z ukrytym właścicielem. Raz niezniszczona porządnie, będzie powracać, a na samą Emily czeka już ktoś, komu bardzo mocno zaszła za skórę. * Pierwsze kartki dały uczucie chłodu, mroku oraz tego, czym była promowana książka. Powrót Cadena sprawił, że ciarki przeszły przez moje plecy, bowiem czułam, że miał w zanadrzu plan, jak uprzykrzyć życie Rose, ale w tak dotkliwy sposób, by go popamiętała. I tutaj pojawia się problem, bo od słów do czynów daleka droga. W momencie, gdy „plan” Cadena zaczął się realizować, czuć było pogardę, niechęć oraz pragnienie zemsty. Jednak im w głąb, tym odnosiłam wrażenie, że tego mroku ubywa, podobnie jak obywało opisów. W momentach stricte ekstremalnych brakowało mi szerszego opisania uczuć wewnętrznych Emily lub dostawałam perspektywę Cadena, gdzie zdecydowanie potrzebowałam „oczu” tej „dręczonej” strony. Im dalej w historię, tym wyczuwałam w głównym bohaterze wycofanie oraz niepewność, a wydaję mi się, że po działaniach Emily, niechęć Cadena powinna zostać wzmożona. Zwłaszcza na etapie tych „pięciu pokut”. Stąd tak naprawdę mam mieszane uczucia. * Zaś z drugiej strony rozumiałam zabieg, jakoby Emily miała być bohaterką silną, nie pokazującą emocji swojemu przeciwnikowi. Przeszła przez prawdziwe piekło i na pewne działania czy zachowania uodporniła się. Bardzo zaciekawiła mnie postać Sylvie, która wprowadzała do tej książki coś jeszcze bardziej ekscytującego. Zaś pozostali bohaterowie byli mi mniej bliscy lub pozostali bez większego zapamiętania. Mimo wszystko, uważam, że jak na „drugi” debiut Wiktorii, to jest on całkiem udany. Autorka zrobiła znaczny progres, zarówno pod względem stylu jak i poprawności, choć nie zabrakło w tej pozycji błędów, które mam nadzieję na dalszym etapie będą eliminowane. Ode mnie 4/5
kari_czyta Charchut Karina

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

📚"Dzieci z Kurim" pióra Kamili Morzy, w Internecie jako @fabrykagrozy , to wstrząsający reportaż o chłopcach Ondreiu oraz Jakubie z małej czeskiej wioski Kurim, która stała się miejscem kaźni rodzeństwa. Katem okazała się być ich matka, Klara Mauerova, która najprawdopodobniej funkcjonowała w szponach sekty. Jej własna siostra, Katherina, zmanipulowała ją na tyle, że kobieta uwierzyła, iż znęcanie się nad synami ma uchronić ich przed zejściem na złą drogę. Ta sama siostra pewnego dnia przyprowadziła ze sobą 13-letnią autystyczną dziewczynkę z prośbą o przygarnięcie, ponieważ w domu rodzinnym była maltretowana. W toku późniejszego śledztwa 13-letnia Aniczka okazała się być 32-letnią Barborą, koleżanką z pracy Katheriny i byłą wychowawczynią z przedszkola, do którego uczeszczali bracia. Gdyby nie przypadek, ciężko sobie wyobrazić co mogłoby się stać z rodzeństwem. Jedno jest pewne - nikt nigdy nie odkryłby tego dramatu. 📚Muszę przyznać, że nie znałam tej sprawy, która nosi miano jednej z najbardziej wstrząsających historii, które wydarzyły się w Europie. Kojarzyłam tylko motyw dorosłej kobiety udającej dziecko, który to został zekranizowany w filmie "Orphan". 📚Od kiedy zapoznałam się z kulisami koszmaru z miasteczka Kurim, ciężko mi przestać wracać do niej myślami. Matka, która powinna kochać i zapewniać bezpieczeństwo po przeprowadzce przechodzi transformację w potwora, który więzi, bije i torturuje własne dzieci. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić co musiało dziać się wtedy w głowach tych chłopców, nie wiem czy ktokolwiek kiedykolwiek mógłby się z tego otrząsnąć. Poza tym ten niepokojący motyw z dorosłą kobietą udającą dziecko...samo to zdanie mnie przeraża. 📚Autorka wykonała kawał dobrej dziennikarskiej roboty docierając do wielu materiałów związanych z tą historią oraz z samym śledztwem. Z tego też powodu gorąco polecam ten reportaż wszystkim pełnoletnim fanom true crime.
buena1989 Siermińska Milena

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

„Za zamkniętymi drzwiami często kryją się historie, o których nie chcemy wiedzieć. Ale czasem musimy je poznać, by zrozumieć, jak cienka jest granica między normalnością a koszmarem.” Sprawa „Dzieci z Kurim” nie była mi wcześniej znana. Sama jestem matką i czułam się w obowiązku sięgnąć po tą pozycję. Punktem wyjścia jest prawdziwa historia, która wydarzyła się u naszych czeskich sąsiadów. W małym miasteczku Kuřim przypadkiem odkryto siedmioletniego chłopca więzionego w piwnicy – wychudzonego, z widocznymi śladami przemocy. W domu znajdowała się matka, ciotka, brat i przyrodnia siostra. Historia mogłaby uchodzić za fabułę thrillera, gdyby nie fakt, że wydarzyła się naprawdę… A wszystko to ujrzało światło dzienne za sprawą awarii pewnej niani elektronicznej jednego z pobliskich sąsiadów. Autorka rekonstruuje tę sprawę z niesamowitą dokładnością. Warto wspomnieć, że akta sprawy liczyły aż 6 tysięcy stron. Kamila Morzy nie narzuca interpretacji, nie ocenia, nie szuka sensasji. Zamiast tego z dystansem, ale i empatią, prowadzi czytelnika przez sieć manipulacji, fanatyzmu i psychicznego zniewolenia, które doprowadziły do jednej z najbardziej przerażających zbrodni To nie jest książka łatwa. Jest przerażająca, poruszająca, ale też niezwykle potrzebna. Z uwagi na opisy tortur, cierpienia dzieci, to nie jest również książka dla każdego. Jako matka, nie mogę pogodzić się z tym, co spotkało te dzieci i przeraża mnie fakt, że takie tragedie mają miejsce. Uważam jednak, że nagłośnienie ich jest niezwykle ważne, bo nigdy nie wiemy, co dzieję się za zamkniętymi drzwiami…
bujonetka Izdebska Aneta