Recenzje
Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1
Ocena: 2/5 ⭐ Recenzja: Po opisie liczyłam na historię pełną emocji, namiętności i zaskoczeń. Miał być gorący romans z nutą luksusu i tajemniczości, a dostałam… coś, przez co naprawdę ciężko było mi przebrnąć. 😬 Macon Spade to typowy bohater, jakich w romansach było już setki - bogaty, przystojny, playboy, który nie wierzy w związki i bierze od życia to, czego zapragnie. Schemat prosty: on spotyka piękną, tajemniczą dziewczynę, która się nim nie interesuje, a to tylko podsyca jego obsesję. I tutaj mam problem, bo choć motyw mógłby wciągnąć, to w praktyce wyszło naprawdę słabo i zbyt przewidywalnie. Postacie są płaskie i mało autentyczne. Macon - jednowymiarowy i momentami wręcz irytujący. Bohaterka - początkowo zapowiadała się ciekawie, ale szybko stała się kolejnym słabym elementem tej historii. Zabrakło mi między nimi chemii i naturalności w relacji. Styl autorki również mnie nie porwał. Zamiast lekkiej, wciągającej narracji dostałam dialogi, które wydawały się wymuszone i sytuacje, które ciężko było traktować poważnie. Książka wcale nie czytała się szybko - wręcz przeciwnie, męczyłam ją i kilka razy miałam ochotę odłożyć na bok. „Na jedną noc” to historia, która może spodobać się osobom lubiącym bardzo schematyczne romanse z bogatym i niedostępnym bohaterem w tle, ale dla mnie okazała się nużąca i rozczarowująca. Niestety - nic w niej nie wyróżnia się na tle podobnych tytułów. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to dotychczas niestety najgorsza książka tego roku.
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Życzę sobie i Wam samych tak wspierających książek! Słyszałam o fenomenie serii książek o Pinku i zastanawiałam się o co chodzi. Na szczęście niedawno miałam okazję się przekonać. Szczerze żałuję, że dopiero teraz! Możesz mi wierzyć, że wszystkie zachwyty tą serią są prawdą 🤩. W naszej biblioteczce pojawiała się książka „Poznaj swoją złość, Pinku” @mlodula @aga_waligora @czytalisek_wydawnictwo @wydawnictwo_sensus - czy jest to jedna z najlepszych książek o złości jaką mamy? Oj tak, zdecydowanie! Znasz już Pinka? Jeśli nie to szybko Ci wyjaśnię, że jest to mały niebieski stworek, który ma jedno ucho okrągłe, a drugie trójkątne. A w serii znajdują się bestsellery i nominacje do nagród. Zasłużenie i słusznie 🏆🥇. „Poznaj swoją złość, Pinku” to zbiór 16 krótkich historii o różnych sytuacjach z codzienności stworka, dzięki którym ten poznaje bliżej swoją złość. Dowiaduje się, że złość jest normalna i każdy ją odczuwa, że warto zgłębić tą emocję, aby wiedzieć co wywołuje złość, a czasem są to naprawdę małe rzeczy, że dobrze jest zrobić sobie przerwę, że są sposoby na to, aby nie stracić kontroli nad sobą, że złość pomaga walczyć o siebie oraz dbać o swoje granice, że może być motywująca, że czasem kryje inne emocje. Dodatkowo Pink uczy się (i nas czytelników) czym jest empatia, strach, zazdrość oraz co sprawia mu radość. Opowiadania w formie dialogu sprawiają, że możemy wczuć się w role bohaterów. A treść wypowiedzi rodziców stworka są jak bliskościowy, wspierający skrypt dla nas - rodziców dzieci przeżywających złość, nie raz bardzo intensywnie. Szczerze mówiąc jeszcze nie miałam okazji czytać książki, która tak świetnie rozkłada złość na czynniki pierwsze. Plus poza opowiadaniami po każdym rozdziale jest przestrzeń na pracę nad sobą, swoje notatki, przemyślenia i chwilę uważności z emocjami. Polecam i nie mogę się doczekać aż przeczytam inne z serii 💙.
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
"Cameron Payne jest... Niemożliwy. Jest aroganckim dupkiem, którego niebiosa zesłały mi jako pokutę w odpowiedzi za żarliwe modlitwy mojej matki. Jest moim prywatnym piekłem za te wszystkie grzechy, jakich dopuściłam się w życiu. A przede wszystkim jest monstrualnym, perfidnym, absolutnym gnojkiem." Oboje różnią się niczym ogień I woda. ONA - jesieniara z czarnym poczuciem humoru, który nawet umarłego by rozbawił. ON - trener personalny o wesołym i pozytywnym usposobieniu. A wszystko zaczęło się od... Parker wraz z przyjaciółką zaczynają nowy etap w życiu. Wymarzone studia, praca, która daje satysfakcję i wspólne wynajęcie domu. Niestety w ostatniej chwili Jordie, najlepsza przyjaciółka Parker, wycofuje się z podpisania umowy najmu. Dlaczego? Nie chcąc zostawić przyjaciółki na lodzie, Jordie przedstawia jej Camerona. Pierwsze spotkanie nie wypada najlepiej za sprawą pewnego incydentu. Natomiast jak się później okaże owy współlokator okaże się być hałaśliwy i do tego irytujący ze swoim pogodnym podejściem w każdej kwestii. I tu pojawia się konflikt, gdyż Parker potrzebuje do pracy mieć absolutną ciszę, by móc nagrywać ukochane ASMR-y. Na domiar złego w wyniku nieszczęśliwego zdarzenia jakie ma miejsce, oboje zmuszeni są ukrywać przed innymi parę. Czy uda im się wyplątać z tak niewinnego kłamstewka? Zapewniam was, że jeszcze tak szalonego i zabawnego duetu autorek nie czytaliście. "THE ASMR" dostarcza tutaj wiele emocji, a to wszystko dzięki nietuzinkowym bohaterom, o różnych charakterach i podejściu do życia. Dodatkowym atutem jest fabuła i zachowania pobocznych postaci, którzy w mniejszym lub większym stopniu mieli ogromny wpływ na myślenie innych. Szczególnie mowa tu o matce Parker 🫣, którą odebrałam jako toksyczną osobę. Reasumując rewelacyjnie czytało mi się tę historię i bardzo gorąco polecam przeczytać "THE ASMR".
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Jeśli szukacie książki, która sprawi, że będziecie jednocześnie chichotać pod nosem, przewracać oczami z rozbawieniem oraz wzdychać do niepoprawnie uroczego współlokatora to w takim razie trafiliście idealnie! Nasza główna bohaterka - Parker to osoba z niezłym charakterkiem: introwertyczna, z mrocznym vibe’m, zakochana w cmentarnym klimacie oraz ASMR-ach. Wszystko musi iść zgodnie z planem… dopóki w jednej chwili się nie rozsypało. Jej nowym współlokatorem zostaje Cameron, który jest chodzącym słońcem, wesołkiem, hałaśliwym typem dodatkowo pełnym testosteronu. Czy to nie brzmi jak przepis na katastrofę? Jak dla mnie brzmi… Relacja w jaką wpadają Parker oraz Cameron to typowe enemies to lovers, z twistem w postaci udawanego związku, który jak możecie się domyślić, w pewnym momencie przestaje już być tak mocno udawany. Co według mnie wyróżnia tę historię? Zdecydowanie dość nietypowe położenie ASMR oraz kalisteniki, mrocznego klimatu oraz rozbrajającego humoru. Do tego wszystko osadzone w jesiennej aurze, która aż prosi o to byś czytał książkę pod kocykiem z gorącym kakao w ręce. Na plus: świetna dynamika między bohaterami, klimat, oryginalna główna bohaterka, humor, który faktycznie bawi. Nie mogło się jednak obyć bez minusów: momentami przerysowany humor, jeśli nie lubisz „udawanych par” oraz zderzenia przeciwieństw - uznasz to za wielki minus… The ASMR jest to idealna lektura na leniwe jesienne (chociaż nie tylko) wieczory. Niezobowiązująca, zabawna, z odrobiną pieprzu i toną klimatu. Dla fanów romantycznych komedii z charakterkiem ❤️
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Jeśli szukacie książki, która sprawi, że będziecie jednocześnie chichotać pod nosem, przewracać oczami z rozbawieniem oraz wzdychać do niepoprawnie uroczego współlokatora to w takim razie trafiliście idealnie! Nasza główna bohaterka - Parker to osoba z niezłym charakterkiem: introwertyczna, z mrocznym vibe’m, zakochana w cmentarnym klimacie oraz ASMR-ach. Wszystko musi iść zgodnie z planem… dopóki w jednej chwili się nie rozsypało. Jej nowym współlokatorem zostaje Cameron, który jest chodzącym słońcem, wesołkiem, hałaśliwym typem dodatkowo pełnym testosteronu. Czy to nie brzmi jak przepis na katastrofę? Jak dla mnie brzmi… Relacja w jaką wpadają Parker oraz Cameron to typowe enemies to lovers, z twistem w postaci udawanego związku, który jak możecie się domyślić, w pewnym momencie przestaje już być tak mocno udawany. Co według mnie wyróżnia tę historię? Zdecydowanie dość nietypowe położenie ASMR oraz kalisteniki, mrocznego klimatu oraz rozbrajającego humoru. Do tego wszystko osadzone w jesiennej aurze, która aż prosi o to byś czytał książkę pod kocykiem z gorącym kakao w ręce. Na plus: świetna dynamika między bohaterami, klimat, oryginalna główna bohaterka, humor, który faktycznie bawi. Nie mogło się jednak obyć bez minusów: momentami przerysowany humor, jeśli nie lubisz „udawanych par” oraz zderzenia przeciwieństw - uznasz to za wielki minus… The ASMR jest to idealna lektura na leniwe jesienne (chociaż nie tylko) wieczory. Niezobowiązująca, zabawna, z odrobiną pieprzu i toną klimatu. Dla fanów romantycznych komedii z charakterkiem ❤️