ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Echo potępienia

𝓔𝓬𝓱𝓸 𝓟𝓸𝓽𝓮𝓹𝓲𝓮𝓷𝓲𝓪 - 𝓚.𝓔. 𝓓𝓮𝓬𝓮𝓶𝓫𝓮𝓻 4/5 ⭐୨୧⋆。˚ ⋆𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪˚୨୧⋆。˚ ⋆ 🪽Po prostu W O W Biorąc tę książkę do ręki wiedziałam, że mi się spodoba ale nie spodziewałam się, że aż tak! wciągnęła mnie już dosłownie od pierwszych stron i podczas czytania nie było czasu na nudę. 🪽"Echo Potępienia" to książka, w której króluje mrok i tajemnice, pierwszy raz miałam do czynienia z fantastyką o aniołach i nie żałuję. Książka zaczęła się spokojnie ale to tylko pozory. Czytając ją miałam momenty, w których czułam lekki niepokój a nawet miałam ciarki. Czasem zachowanie Nathanaela było dla mnie irytujące, przez co pod koniec książki stałam się jednak team Samael. Trochę brakuje mi słów żeby opisać tę książkę, bo była naprawdę wspaniała i zostanie w mojej głowie na długo, kolejne części na 100% przeczytam, bo ta skończyła się tak, że ja po prostu muszę wiedzieć co dalej, bo inaczej oszaleję. 🪽Trochę nie pasował mi wątek Emily jako dziennikarki, miałam wrażenie, że było to trochę naciągane po to, żeby mogła zdobywać informacje, ale nie uważam żeby to było coś okropnego więc nie zniechęcajcie się przez to! Pod koniec książki działo się tyle rzeczy, że nie było opcji żebym odeszła od niej chociaż na chwilę. 🪽Jeśli jesteście fanami nie aż tak skomplikowanej fantastyki, która jest trochę nietypowa koniecznie musicie przeczytać "Echo potępienia"

Wicia.Czyta Szymańska Wiktoria

Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii

Są przewodniki, które przypominają spis praktycznych porad - gdzie spać, co zjeść, jak dojechać. I są takie, które stają się opowieścią - intymnym zaproszeniem do świata widzianego oczami autora. Książka Marty Jaroszyńskiej należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. „Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii” to nie tylko mapa i lista atrakcji, ale dziennik codziennych zachwytów. Autorka pisze o zapachu mchu po deszczu, o świetle, które maluje góry na złoto, i o ciszy, która uczy uważności. Z każdej strony bije autentyczność - widać, że to miejsca, w których autorka mieszka, wraca, przeżywa i odkrywa na nowo. Jednocześnie przewodnik jest niezwykle rzetelny. Znajdziemy tu szczegółowe informacje o trasach, szlakach i praktycznych aspektach podróży - od klimatu, przez dojazd, po wskazówki dotyczące parkowania w wioskach takich jak Henningsvær. Opisy nie są suche - to żywe obrazy, pełne lokalnych smaczków, jak historia boiska piłkarskiego uchodzącego za jedno z najpiękniej położonych na świecie, czy szczegółowe trasy prowadzące na szczyty z zapierającymi dech panoramami Lektura tej książki sprawia, że Lofoty stają się bliższe, bardziej dostępne, ale też bardziej magiczne. To przewodnik dla tych, którzy chcą nie tylko zobaczyć, ale też poczuć Norwegię. 📚 Jeśli marzycie o podróży na koniec świata - gdzie góry wyrastają wprost z morza, a czas płynie w rytmie natury - ta książka będzie Waszym najlepszym towarzyszem. 🌊⛰️ Polecam z całego serca!

Grupa Poszukiwania.pl Kruk Rafał

Rzeki i jeziora. Polska z pomysłem

Są takie książki, które nie tylko opisują miejsca, ale zabierają nas w podróż - pachną lasem, szumem wody i trzepotem skrzydeł ptaków nad taflą jeziora. Dokładnie tak działa przewodnik Magdaleny Dziadosz „Rzeki i jeziora. Polska z pomysłem”. To nie jest suchy katalog miejsc - to opowieść o Polsce widzianej z perspektywy nurtu rzeki i brzegu jeziora, pełna praktycznych wskazówek, historii i inspiracji na każdą porę roku. Autorka prowadzi czytelnika wodnym szlakiem - od królewskiej Wisły i rwącej Kwisy, przez malowniczą Brdę wijącą się wśród Borów Tucholskich, aż po pełne magii Jeziorka Duszatyńskie. Każdy rozdział to spotkanie z przyrodą, tradycją i kulturą. Na plus wyróżnia się język - barwny, obrazowy, a przy tym praktyczny. Każdy opis ma „stronę praktyczną”: gdzie najlepiej się zatrzymać, którędy poprowadzono szlaki, co warto zobaczyć w okolicy. Dzięki temu książka sprawdza się nie tylko jako inspiracja do marzeń, ale także jako bardzo konkretny przewodnik w plecaku. „Rzeki i jeziora. Polska z pomysłem” to świetna propozycja zarówno dla aktywnych - kajakarzy, rowerzystów czy pieszych turystów - jak i dla tych, którzy wolą spokojne plażowanie, birdwatching albo rodzinny wypad nad wodę. To też piękny hołd dla zrównoważonej turystyki i uważnego podróżowania - w rytmie rzeki i w szacunku do natury.

Grupa Poszukiwania.pl Kruk Rafał

Matka. O pierwszej, najważniejszej i nie zawsze łatwej relacji

Recenzja - „Matka. O pierwszej, najważniejszej i nie zawsze łatwej relacji” Izabeli O’Sullivan Dla mnie ta książka to mocne i szczere spojrzenie na relację z matką. Autorka zebrała opowieści dorosłych osób o ich doświadczeniach - czasem bolesnych, pełnych napięć, a czasem pokazujących wsparcie i bliskość. Najbardziej uderzył mnie sposób, w jaki opisane są te historie - bez ozdobników, wprost, tak jak ludzie je przeżywali. Dzięki temu miałam wrażenie, że czytam prawdziwe, niepodkoloryzowane życie, a nie ładnie wygładzone wspomnienia. To nie jest lekka książka „do poduszki”. Czytając, trzeba się przygotować na trudne emocje i pewną surowość języka. Ja miałam momenty, że musiałam odłożyć ją na chwilę, bo tematy były zbyt intensywne, ale właśnie to sprawiło, że lektura była dla mnie ważna. Dla mnie „Matka” to odważna próba zmierzenia się z tym, co w rodzinnych relacjach najtrudniejsze. Dzięki połączeniu osobistych historii i komentarzy psychologicznych łatwiej zrozumieć, dlaczego pewne schematy i rany z dzieciństwa wpływają na nas w dorosłym życiu. Podsumowując - to książka wymagająca, ale też dająca dużo do myślenia. Warto po nią sięgnąć, jeśli ktoś ma odwagę przyjrzeć się własnej relacji z matką i być może odnaleźć w niej odpowiedzi na własne pytania.

niezbędnik_pedagoga Patalong Marta

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Uwielbiam książki,które łączą błyskotliwy humor z gorącym romansem i tutaj otrzymałam to na co liczyłam. Twórczość Autorek znam, lubię i byłam ciekawa jak potoczy się ich wspólna przygoda, a wyszło całkiem nieźle. Mamy tu motyw grumpy& sunshine, ale tym razem to bohaterka była tą bardziej zamkniętą i pesymistyczną, a jej sąsiad emanował ciepłem i optymizmem. Relacja bohaterow rozwija się powoli,ale sama znajomość nie zaczęła od sympatii. Drobne złośliwości i docinki, przekształcily się w udawanie zwiazku, aż.. zaczeli odkrywać siebie nawzajem, a ich uczucia narastały. Książka podzieliłabym na dwie części - w pierwszej połowie jest spokojnie, niewiele się dzieje, za to druga... Nadrabia ze zdwojoną siłą. Dzięki dwutorowej narracji czytelnik ma okazję poznać zarówno punkt widzenia Parker, jak i Camerona, co sprawia, że łatwiej zrozumieć ich zachowania i decyzje. Warto zwrócić uwagę na balans pomiędzy lekkością a emocjami - z jednej strony pełno tu zabawnych scen i rozczulających momentów , a z drugiej nie zabrakło namiętności, dramatycznych zwrotów akcji i nuty niebezpieczeństwa. Dzięki temu historia nie jest przewidywalna, a to duży plus.„The ASMR” to idealna propozycja na jesienny wieczór - ciepła, zabawna, romantyczna, ale jednocześnie niepozbawiona głębi. Autorki w duecie stworzyły historię, która udowadnia, że czasem zza fasady ironii i chłodu kryje się ogromne serce. Ja ze swojej strony mogę tylko polecić i z niecierpliwością czekam na kolejne książki, szczególnie jeśli pojawi się w nich historia brata Camerona. "The ASMR” to historia w której otrzymujemy rozrywkę,ale też poznajemy bagaż doświadczeń bohaterów, co nadaje nuty dramatyzmu i realizmu.

@_agatablaszczyk Błaszczyk Agata