Recenzje
Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń
Marzycie o podróży do Włoszech? Z tą książką stanie się to dużo prostsze. Ta książka to nie tylko przewodnik turystyczny , to zaproszenie do 'dolce vita' w tym pięknym kraju. Wenecja, Rzym , Florencja ? A może coś mniej oczywistego jak - Triest , Trapani lub Pescara ? Autorzy przybliżają nam miejsca znane i te mniej znane. Pescara przyciągnie miłośników plażowania, Triest - mały Wiedeń nad Adriatykiem , na granicy Włoch i Słowenii, miasto pełne kontrastów. Trapani - zachodnia brama Sycylii , złote plaże i błękitne wody, urzeka autentycznością. Książka urzeka pięknymi zdjęciami, które zachęcają do zwiedzania danego miejsca. To co najbardziej podoba mi się w tej książce to praktyczne wskazówki. Gdzie spać , popularne potrawy w danym miejscu, gdzie zjeść i jak wygląda komunikacja na miejscu. Przewodnik dzięki, któremu podróż na własną rękę stanie się łatwa i przyjemna. Idealna pozycja dla osób, które lubią spontaniczne wyjazdy na własną rękę. Uwielbiam takie przewodniki . Polecam
Echo potępienia
Zanurzcie się w historii o upadłych aniołach, która łączy ze sobą elementy thrillera i romantasy. Książka skrywa w sobie dużo tajemnic i mroku, które tylko podsycają naszą ciekawość i chęć sięgnięcia po kolejny tom. Młoda dziennikarka Emily odkrywa, że na jej ciele pojawiło się dziwne znamię, a zaraz po tym zaczynają nawiedzać ją głosy powtarzające słowo: Potępiona. Okazuje się, że znamię jest powiązane z serią tragicznych śmierci a jej życie zagrożone. Czy rodzina Emily jest przeklęta? Cieszę się, że główna bohaterka przeżywa wszystko jak każdy normalny człowiek. Jej emocje są wiarygodne, czasem nawet absurdalne ale kto z nas nie zachowuje się irracjonalnie w sytuacjach, które nas przerastają. A tutaj takich momentów nie brakuje. Każdy z bohaterów otoczony jest aurą tajemniczości, w szczególności anioły i wszystko co z nimi związane: od klątwy,po zagadki, trzęsienia ziemi i inne anomalie. W trakcie tego wszystkiego rodzi się romans pomiędzy główną bohaterką a jednym z aniołów: Nate'a. Choć ja widzę tutaj szanse na miłosny trójkąt. A to za sprawą tajemniczego Samaela, któremu nie brak charakteru i moim zdaniem jest zdecydowanie ciekawszy niż wybranek Emily. Można się domyślać, że w kolejnych tomach wątek miłosny oraz fabuła przybierze jeszcze bardziej zaskakujący obrót. Bohaterowie drugoplanowi nie raz zadziwią swoimi decyzjami, a nawet wróg okaże się kimś zupełnie innym, niż mogłoby się początkowo wydawać. Motyw klątwy oraz zakonu, podjęty w tej książce, to coś świeżego i odmiennego. Dawno nie miałam okazji spotkać się z takim wątkiem w książkach po które sięgałam. Napięcie budowane jest stopniowo by na końcu zaskoczyć. Największe wrażenie i prawdziwy efekt wow wywołuje starcie aniołów, scena o której mogłabym czytać bez końca! Książka pochłonęła mnie tak szybko, że pozostał mi niedosyt… Echo potępienia to obiecujący początek trylogii, który wciąga w atmosferą mroku i emocji. Autorka potrafi zostawić czytelnika z poczuciem niedosytu. Teraz pozostaje tylko cierpliwie czekać na kolejne tomy.
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Są takie książki, które wchodzą w życie dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Po „Poznaj swoją złość, Pinku!” sięgnęliśmy w momencie, gdy… to ja sama czułam ogromną złość. I muszę przyznać, że książka okazała się wręcz terapeutyczna - nawet dla dorosłej osoby. Dzięki Pinkowi przekonałam się, że złość nie jest wrogiem, którego trzeba natychmiast zdusić i schować pod dywan. To emocja, która niesie ze sobą ważną informację - że coś jest nie tak, że ktoś przekroczył granicę, że potrzebuję zatrzymać się i posłuchać samej siebie. A fakt, że dzieci od najmłodszych lat mogą usłyszeć: „masz prawo się złościć” - to dla mnie ogromny powód do radości. Autorka, Urszula Młodnicka, w dialogach Pinka z opiekunem prowadzi nas przez wszystkie odcienie złości: 👉 skąd się bierze, 👉 po czym poznać, że nadchodzi, 👉 jak przejąć nad nią stery, 👉 co zrobić, kiedy złościmy się na innych albo… na siebie. Nie ma tu moralizowania ani „dobrych rad w punktach”. Jest rozmowa, są pytania, są ćwiczenia, które pomagają dzieciom (i rodzicom!) zatrzymać się, nazwać emocje i znaleźć swoje sposoby na ich okiełznanie. Ogromnym atutem książki są też ilustracje Agnieszki Waligóry - ciepłe, pełne charakteru, a przy tym świetnie współgrające z tekstem. Ta część serii o Pinku to nie tylko lektura dla dzieci 6+, ale prawdziwy przewodnik po emocjach dla całej rodziny. Dla mnie - totalny must have w biblioteczce. Miłego czytania !
Gdy emocje ranią ciało. O psychosomatycznych źródłach chorób
Gdy emocje ranią ciało 🩷 Czujesz lęk? Boli Cię brzuch z nerwów? A może masz inne dolegliwości psychosomatyczne? ______ Już dzisiaj uwolnij swoje ciało! Ciało jest Twoim największą sprzymierzeńcem. Wysyła do ciebie sygnały. Nie po to żeby sprawić Ci ból ale żeby przekierować twoją uważność na to co w tym momencie jest najistotniejsze. Twoje ciało cię kocha. Kiedy ciało boli sztywnieje lub traci energię to jest dla ciebie sygnał. Czas wrócić do siebie. Czas o siebie zadbać. _______ Książka w prosty sposób pokazuje jakie dolegliwości psychosomatyczne w jaki sposób możemy zniwelować. Jak możemy poprzez ruch czy oddech uwolnić swoje emocje. Co zrobić gdy nagle pojawiły się zawroty głowy lub czujesz mgłę mózgową? Albo boli cię gardło? To wszystko mogą być objawy psychosomatyczne. Twoje ciało prosi cię o pomoc i pokazuje że kumulujesz w sobie jakieś emocje. Książka oczywiście w żaden sposób nie neguje medycyny zachodniej jeżeli masz jakieś problemy zdrowotne koniecznie z kontaktuj się z lekarzem. Polecam z czego serducha! To może być dla was prawdziwy odkrycie ❤️
Żyj bez maski! Nowe spojrzenie na ADHD, autyzm i neuroodmienność
Macie czasem wrażenie, że żyjecie w świecie, gdzie wszyscy mają instrukcję obsługi życia… tylko nie Wy? Jeśli tak, to Ellie Middleton przychodzi z książką, która jest jak szczera, otwierająca oczy i dająca odwagę, żeby wreszcie przestać udawać kogoś, kim nie jesteśmy. „Żyj bez maski!” to nie poradnik w stylu „pięć kroków do szczęścia”. To bardziej rozmowa z dobrą znajomą, która mówi: hej, wiem jak to jest, też przez to przeszłam. Autorka zabiera nas w podróż przez ADHD, autyzm i neuroodmienności. Pokazuje, jak często tkwimy w roli „normalnych”, tłumiąc swoje prawdziwe potrzeby. I jak bardzo męczące - a czasem wręcz wyniszczające - potrafi być to maskowanie. Nie jest jednak tylko o trudnościach. Middleton rzuca sporo światełek nadziei: o tym, jak budować życie bardziej swoje, mniej „na pokaz”, jak szukać ludzi, którzy widzą w nas potencjał, a nie „problemy”, jak polubić własny chaos, wrażliwość czy niekonwencjonalne pomysły. Czyta się to szybko, bo język jest prosty, a ton - lekko buntowniczy, ale też pełen ciepła. Nie znajdziecie tu naukowych tabelek ani hermetycznych definicji. Znajdziecie za to sporo momentów w stylu: o kurczę, to przecież ja! albo tak, dokładnie to czuję. To książka, która zamiast narzucać ramy, daje przestrzeń. Dla kogo to lektura? - Dla osób, które podejrzewają u siebie ADHD czy autyzm i szukają pierwszego, ludzkiego przewodnika. - Dla tych, którzy czują, że całe życie grają rolę i chcą wreszcie odetchnąć. - Dla rodzin, przyjaciół i nauczycieli, żeby lepiej zrozumieli swoich bliskich. Czy jest idealna? Nie. Momentami można odczuć, że autorka za szybko przeskakuje z osobistych wątków do ogólnych refleksji. Ale to w sumie dodaje jej autentyczności - jakbyśmy rozmawiali z kimś, kto dopiero układa swoje doświadczenia w całość. „Żyj bez maski!” to książka, która nie moralizuje, ale daje przyzwolenie. Na bycie sobą, na luz, na „odpięcie guzików” tam, gdzie przez lata były zapięte pod szyję. To nie jest ciężka psychologiczna cegła - to raczej lekka, ale ważna iskra, od której może zapalić się zmiana.