ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu

"ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu" to pełen humoru i pożytecznych wskazówek przewodnik jak prowadzić udane życie z ADHD. Ukazuje jak rzeczywistość z ADHD bywa trudna i pełna wyzwań, pokazuje z życia wzięte przykłady, terapie, medytacje i inne triki, które ułatwią życie osobom z ADHD i ich bliskim. Mózg osoby z ADHD działa inaczej, ale nie trzeba z tym walczyć, tylko skupić się na wykorzystaniu swoich supermocy, takich jak kreatywność, zdolność hiperskupienia i mnóstwa energii. Książka jest napisana tak, aby była łatwo przyswajalna. Jest wypełniona anegdotami i zabawnymi rysunkami, które przyciągają i potrafią utrzymać uwagę osoby z ADHD. Książka jest pełna praktycznych wskazówek, jak lepiej zrozumieć swój mózg i czerpać z niego wyjątkowych talentów. Jak mierzyć się z wyzwaniami ADHD i odnajdywać równowagę w trudnych chwilach. Pokazuje techniki i strategie, które pozwalają poprawić związki z innymi oraz inaczej spojrzeć na nieneurotypowość. Zdecydowanie to obowiązkowa lektura dla wszystkich osób a ADHD.

izaaa_st Stefańska Izabela

Epic Girl

„Epic girl” Klidahi ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/6 - bardzo wciągająca i przyjemna książka - mi zajęła jeden dzień - można by powiedzieć, że typowy dark romance 18+, gdyby nie szczegół, że główna bohaterka sama ma 17 lat 😂 - trochę śmieszne, a trochę przerażające, ale przymknęłam na to oko - nie ukrywam, że w 3/4 książki byłam zakochana, bo właśnie teraz czegoś takiego potrzebowałam - odskoczni od tych kryminałów - później, ostatnie 60-80 stron było, jak dla mnie trochę naciągane - główna bohaterka Milly, jej mama, jej ojciec, Miles - oni wszyscy podejmowali według mnie jakieś dziwne decyzje, które raczej by się nie zdarzyły w prawdziwym życiu - nie będę też udawać, że podobało mi się zakończenie 😂 bo mi się nie podobało - oczekiwałam czegoś innego, ale i tak książkę oceniam wysoko (dobrze się przy niej bawiłam) i czekam na kolejną część - wybierając tą książkę, trzeba się liczyć z mocnymi spicy opisami zbliżeń - ostrzegam, bo nie każdy lubi taką literaturę (tutaj jest na serio grubo) - muszę jeszcze wspomnieć o przepięknych złoceniach na okładce - wydanie skradło moje serce (chociaż okładka jest zrobiona z takiego materiału, że po dwóch stronach są odbite miliony moich palców 😩😢 to strasznie wkurzające mieć teraz taką brudną książkę) - już dawno nie czytałam tego gatunku, więc moja ocena może być zaburzona, ale polecam każdemu, kto zna i lubi dark romance ❤️

Domilkaa Łęczycka Dominika

Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1

„Sklep dla samotnych serc” to pierwszy tom cyklu Riverside Lane. Książki, której byłam niezwykle ciekawa od momentu zobaczenia jej zapowiedzi. Opis niezwykle mnie zainteresował, a i okładka przyciągnęła mój wzrok. Z wielką chęcią zasiadłam do lektury, gdy książka już do mnie dotarła. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro co sprawia, że przez powieść się płynie i nim się obejrzymy przewracamy ostatnią stronę. Główni bohaterowie to dwie interesujące postaci, które zupełnie się różnią. Ich początki nie należą do najłatwiejszych. Nie da się jednak ukryć, że coś ich w tej drugiej osobie fascynuje i pociąga. Wspólnie spędzony czas, szczere rozmowy i wiszące w powietrzu przyciąganie sprawiają, że coraz trudniej ukrywać emocje jakie wzbudza w nich ta druga osoba. Każde z nich ma swoje plany i marzenia. Czy uda im się odnaleźć wspólne szczęście? „Sklep dla samotnych serc” to pochłaniająca, emocjonalna powieść, od której nie sposób się oderwać. Książka o rodzinie, przyjaźni, miłości. O poszukiwaniu siebie i swojego miejsca, godzeniu się z niektórymi wydarzeniami, podejmowaniu ryzyka i walce z własnymi słabościami. Historia o stracie, wyjeździe, uczuciach. O tym jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak ciężko podjąć odpowiednią decyzję. Jak ważna jest szczera rozmowa i wzajemnie wsparcie. „Sklep dla samotnych serc” to bardzo dobra książka, która zaskakuje, wzrusza i wywołuje uśmiech. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią popołudnie. Polecam!

Instagram.com/zaczytana_opisana Aleksandra Kuszczak

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Co tu dużo mówić, kocham książki Ludki! Tym razem dostajemy współpracę jej z Magdą, ale styl pisania nie różni się w porównaniu do reszty jej książek. Jedyną różnicą są przeplatające się rozdziały z dwóch perspektyw. Dzięki temu na bieżąco poznajmy emocje i intencje bohaterów. Jest to bardzo ciekawe urozmaicenie, które jest zdecydowanie ogromnym plusem tej historii. 🏋️‍♂️💪👩‍🎓🎙️ Akcja na czasie, z gestem w stronę gen Z. Mamy sporo młodzieżowych słów, tiktoka, nagrywanie filmów itp. Jestem też fanką "listy idiotycznych słodkich określeń, którymi uraczył mnie Cameron Payne". Różne słodkie słówka znakomicie urozmaicają historię i pozwalają nie raz się pośmiać. Pojawiały się również słodkie określonia z poprzednich książek, co zdecydowanie wywoływało uśmiech i przywróciło miłe wspomnienia. Muszę dodać, że jestem zazdrosna o ich pierwszy pocałunek. Ja też tak chcę! 👩‍❤️‍💋‍👨📸🎥📱 Udawanie pary przez nieszczęśliwy wypadek może spowodować wiele. Ta dwójka jest tym dobrym przykładem. Jesienna atmosfera, relaksacyjne szepty i inne dźwięki, cmentarny vibe oraz oczywiście wesoły i umięśniony facet mogą sprawić, że nawet najczarniejsza dusza bez serca odkryje inne kolory? Parker rozczulająco gorzka z swą mroczną duszą. Cameron czułe serce i mięśnie z stali. Ps. Podziwiam za cierpliwość do niej. Mieszkanka z pozoru wybuchowa, lecz kto wie może z czasem się policzy? Tego i wiele więcej dowiecie się w tej historii 🪦🕯️🖤💪 4,5/5✨

zaczy.tanaolka Maszenda Oliwia

Zaburzenia odżywiania. Jak wygrać z anoreksją, bulimią i kompulsywnym objadaniem się

Jestem psychologiem, skończyłam także studia podyplomowe z psychodietetyki. Byłam więc bardzo ciekawa, jakie treści zaproponuje Dorota Traczyk-Bednarek w swojej pozycji związanej z zaburzeniami odżywiania. Warto jednak podkreślić, że autorka jest dietetykiem i psychodietetykiem, nie ma w swoim bazowym wykształceniu psychologii - więc i podejście do tematu może być trochę inne niż byśmy się spodziewali. Przede wszystkim dla mnie "Zaburzenia odżywiania. Jak wygrać z anoreksją, bulimią i kompulsywnym objadaniem się" jest bardziej teoretycznym kompendium podstawowej wiedzy - jest tu wszystko przedstawione prosto, jasno, często z jakimiś przykładami, ale czy byłabym w stanie powiedzieć, że ten tytuł jest w stanie pomóc wygrać z jakimś zaburzeniem odżywiania? Cóż, moja odpowiedź będzie prosta: myślę, że niestety nie. Oczywiście "Zaburzenia odżywiania. Jak wygrać z anoreksją, bulimią i kompulsywnym objadaniem się" może pomóc dowiedzieć się, jak działają pewne mechanizmy, może nam trochę otworzyć oczy - ale według mnie przede wszystkim zapewnić to ma teoretyczne podstawy, aby potencjalny pacjent (lub jego najbliżsi) dowiedzieli się czegoś więcej o specyfice choroby i wariantach wychodzenia z niej. I w kwestii wyłożenia podstaw Dorota Traczyk-Bednarek nie zawiodła. Wyłożyła wszystko klarownie - na tyle, że przy wsparciu psychoterapeutycznym, a często także innych specjalistów (dietetyka, psychiatry czy psychodietetyka), okazuje się, że może to dać takiego kopa motywacyjnego potencjalnemu pacjentowi, aby ruszyć ze swoim życiem: i aby dowiedzieć się czegoś więcej (z konkretów, bo w oparciu o literaturę) o specyfice zaburzenia odżywiania. To też dosyć krótka pozycja: ma zaledwie ponad dwieście stron. Niemniej jednak jest tu cała kwintesencja związana z zaburzeniami odżywiania w ujęciu psychodietetycznym - także dużo łatwiej zakupić "Zaburzenia odżywiania. Jak wygrać z anoreksją, bulimią i kompulsywnym objadaniem się" niż znaleźć wszystkie te treści w internecie, chociaż oczywiście to także jest możliwe. Autorka prowadzi też podcast - gdzie myślę, że jest jeszcze więcej treści, które mogłyby pomóc osobie, która ma ochotę dowiedzieć się czegoś więcej z zakresu zaburzeń odżywiania. Nie mówię więc, że "Zaburzenia odżywiania. Jak wygrać z anoreksją, bulimią i kompulsywnym objadaniem się" to must have, must read, ale myślę, że jak komuś zależy na tym, żeby w jednym miejscu mieć wszystkie najważniejsze informacje podane bez zbędnego owijania w bawełnę, doceni pozycję, którą dzisiaj dla Was recenzuję. Uważam, że ten tytuł jest w stanie wzbogacić wiedzę teoretyczną, chociaż nie jest w stanie sprawić, że po przeczytaniu ktoś wyjdzie z anoreksji, bulimii czy kompulsywnego objadania się. Niemniej jednak jest to fajne wsparcie do pomocy specjalistycznej: bo bez wątpienia warto działać wielowymiarowo. Jeśli jednak podejrzewacie u siebie zaburzenia odżywiania, nie czekajcie - od razu kierujcie się po pomoc specjalistyczną, bo tego nikt nie jest Wam w stanie zastąpić, mimo że zwykle to cenowo wychodzi jednak dużo drożej niż kupno jednej książki...

Książkowir Gałęziowska Dominika