Recenzje
Pod maską kłamstw
To była ta książka, po którą warto sięgnąć, żeby się odstresować i wyluzować przy lekkiej i zabawnej historii! Choć motywy nie były zbyt oryginalne, mi to nie przeszkadzało. Poczułam się jak za czasów wattpada, gdy dopiero poznawałam motyw biurowych romansów i przepadałam w wysokich wieżowcach i mężczyznach w czarnych garniturach! 😅 Zdecydowanie podobały mi się docinki, którymi wymieniali się bohaterowie, ich „bitwy” obserwowałam z przyjemnością. Nie była to historia, która zostanie ze mną w pamięci na długo, ale to nic, bo zapewniła mi mnóstwo zabawy, gdy ją czytałam! Muszę przyznać, że lekko zdziwiła mnie prędkość, z jaką zaszła przemiana w bohaterach, jak dla mnie zdecydowanie za szybko. Czy przez to bawiłam się gorzej? Zdecydowanie nie! Żałuję jedynie, że tak szybko przestali sobie dogryzać. 😫 Cóż, nazwę tę książkę dobrym powrotem do przeszłości, bo tak się właśnie czułam, czytając ją. Przez jeden dzień byłam tą Klaudią sprzed kilku lat, która nie mogła się oderwać od biurowych romansów pośród wieżowców i miejskiego gmachu! Bardzo mi się podobała, absolutnie nie przeszkadzał mi fakt, że przewidziałam fabułę, dalej bawiłam się świetnie! Dla miłośników lekkich, zabawnych i romantycznych przygód idealna! 🩷
Good Decisions. Dylogia Complicated. Tom 2
„Łzy mi lecą za każdym razem, gdy piszę, że nie podoba mi się moje życie. Nie tak planowałam przyszłość. Mam pracę, do której nie chcę chodzić. Kocham mężczyznę, z którym nie mogę być.” Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, a gęsta sieć emocji, kłamstw, intryg, niebezpieczeństwa i miłości zaczyna sięgać punktu kulminacyjnego. Prawda w końcu ujrzy światło dzienne, dając nadzieje i szanse na szczęście. A może to tylko złudne uczucie? Ona chce się od niego odciąć. On walczy z uczuciami, rozterkami i żałobą, komplikując wszystko coraz bardziej. Chcąc ją chronić, tylko zadaje jej coraz większy ból. Losy Dominica i Alison śledziłam z zapartym tchem i przyjemnością. Nie mogłam się doczekać kontynuacji i finału tej historii, który właśnie nadszedł. Nie potrafiłam się od niej oderwać, ta historia dostarczała mi z każdą kolejną przeczytaną kartką coraz więcej emocji i zwrotów akcji. Ich relacja jest jak jazda rollercoasterem, a do tego skomplikowana. Niewypowiedziane słowa, napięcie, ból, walka, dystans mieszają się z nadzieją, miłością, namiętnością i strachem. Kiedy prawda wychodzi na jaw i wybuchają wszystkie emocje, ma się uczucie, że to jest ten moment, kiedy wszystko zacznie się układać. Nic bardziej mylnego, bo dalej w tle jest intryga, kłamstwa i szantaże. Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za swoje wybory? „Kochanie mężczyzny, który stanowczo stwierdził, że nic nie może się między nami wydarzyć, jest okropne.” Autorka balansuje na krawędzi romansu i dramatu, nie dając czytelnikowi chwili wytchnienia. Cały czas trzyma w napięciu i wzbudza ciekawość, co jeszcze się wydarzy, co jeszcze odkryjemy oraz czy możemy liczyć na szczęśliwe zakończenie. Emocje aż buzują i tylko czekają na moment uwolnienia. Tym jak wykreowała postacie, jacy są prawdziwi i wielowymiarowi, to z łatwością można się z nimi utożsamiać. Dialogi nie pozostawiają miejsca na niedopowiedzenia, jest w nich prawda nawet taka, która zadaje ból. Zakończenie o mało nie przyprawiło mnie o zawał i aż bałam się obrócić kartkę. Polecam każdemu tę dylogię, byście mogli intensywnie przeżywać każdą emocję, która będzie wam towarzyszyć przy jej czytaniu.
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Gdy przychodzi do nas złość, często chcemy ją zignorować, zbagatelizować czy szybko zastąpić innym uczuciem. Nie pozwalamy jej wybrzmieć ponieważ niesie za sobą uczucia, jakie trudno nam zaakceptować. Wychowani w narracji "nie złość się", "złość piękności szkodzi" czy innych "złotych myśli" lat 90.tych, jako rodzice musimy odrobić niezwykle ważna lekcję akceptacji i zrozumienia złości- naszej, naszych dzieci i uczyć je jak ją rozpoznawać, jak wyciągać z niej wnioski i akceptować, ponieważ jest ważna i potrzebna. Książek o złości na półkach znajdziecie wiele, ale gwarantuję Wam, że kolejny już tom przygód Pinka skradnie Wasze serca i sprawi, że wszystkie inne pójdą w kąt. Pewnie niektórych zezłości ten fakt, ale tak to właśnie jest - trzeba się z tym zmierzyć i zastanowić, co ta emocja robi ze mną, czemu się pojawia i czy mogę wynieść z niej jakąś lekcję? Może to tak na prawdę zazdrość a może rozczarowanie? Może zmęczenie albo reakcja na niepowodzenie? To już 6 tom, w którym Pink przy wsparciu dorosłych, wprowadza nasze dzieci w świat emocji, relacji, zrozumienia siebie. Najnowsza część to prawdziwe czytelnicze arcydzieło. Dialog, który Pink prowadzi z rodzicami jest kwintesencją tego jak dzieci postrzegają złość, często nie zdając sobie sprawy z tego, jakie uczucie w nich buzuje oraz przede wszystkim jak my, rodzice, możemy z szacunkiem i wsparciem być przy dziecku. Dziecięcy świat pełny jest złości - na kolegę, który oszukał w grze, na siebie gdy o czymś zapominamy, na reakcję dorosłych, na zmiany jakich nie jesteśmy w stanie zatrzymać a książka ta, która jednocześnie jest niezwykle wartościowym workbbookiem, pozwala odkryć prawdziwe, ważne i potrzebne oblicze tej emocji. Dla mnie, nie tylko jako rodzica, jest wspaniałym przewodnikiem, który pozwala znaleźć w sobie jeszcze więcej zrozumienia i cierpliwości, nie tylko w relacji z dziećmi ale również w związku, rodzinie czy wśród współpracowników. Książka daje wytchnienie, jest cennym drogowskazem i nieocenionym wsparciem. Nie wahajcie się zaprosić Pinka do Waszych domów!
Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1
Czasami życie pisze zupełnie inny scenariusz… Amber Green traci wszystko prestiżową pracę w Nowym Jorku i grunt pod nogami. Z pozoru dramatyczny upadek okazuje się jednak początkiem czegoś niezwykłego. Wyjazd do małej angielskiej wioski Cranbridge, do swojej chrzestnej Cathy, staje się dla niej nie tylko ucieczką od zgiełku miasta, ale i szansą na nowe życie. Muszę przyznać, że książka od pierwszych stron otula czytelnika spokojem i ciepłem. W kontraście do pędu i hałasu wielkiego miasta, Cranbridge jawi się jak bajkowe miejsce pełne uroku, tradycji i prostych radości. Amber, która na początku czuje się tam obco, powoli odnajduje w codzienności sens i zaczyna odkrywać, że szczęście może kryć się właśnie w drobnych rzeczach: rozmowie z sąsiadem, pracy w sklepie czy wspólnym działaniu dla dobra innych. To, co mnie najbardziej poruszyło, to motyw przemiany od zagubienia i poczucia porażki do odnalezienia nowej drogi. Amber to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić: wrażliwa, niepewna, ale pełna serca. Jej historia pokazuje, że czasami strata otwiera drzwi do czegoś znacznie piękniejszego. Czytając, miałam wrażenie, że przenoszę się do tego malowniczego miasteczka. Czułam zapach świeżego pieczywa w rodzinnym sklepie Cathy, słyszałam szum rzeki i śmiech mieszkańców spotykających się na Riverside Lane. To jedna z tych powieści, które wywołują uśmiech, wzruszenie i cudowne ciepło w sercu. Jeśli szukacie książki, która otuli Was w jesienne wieczory, doda nadziei i przypomni, że nowe początki mogą być piękniejsze, niż się spodziewamy „Sklep dla samotnych serc” to idealny wybór. 🍁
Venus
🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 Dzień dobry Kochani. Zapraszam Was dzisiaj na moją recenzję na temat książki @nelanevadaa pt. ,,Venus". Kendall Holland dorastała w sierocińcu, z przeświadczeniem że nie zasługuje na nic dobrego. Już jako dorosła kobieta ceni w swoim życiu tylko jedną najważniejszą dla niej osobę, dla której jest w stanie zrobić wszystko. Jest nią jej bratanek Alex. I to właśnie dla niego postanawia rozegrać partię pokera z samym diabłem. Aby uratować życie chłopcu zamierza okraść mężczyznę a że jest mistrzynią gry w pokera, wydaje jej się iż jest w stanie zrobić to z łatwością. Ale niestety, tylko tak się jej wydaje gdyż Nathaniel okaże się naprawdę godnym przeciwnikiem. A do tego naprawdę groźnym. O czym Kendall bardzo szybko się przekona. Jednak czy nie będzie za późno aby wycofać się z wcześniej zamierzonego celu? Czy ta partia pokera nie okaże się dla niej zgubną? Czy będzie w stanie ocalić jednocześnie życie bratanka ale także swoje ? Często staram się sięgać po debiuty, gdyż można wśród nich znaleźć naprawdę ciekawe oraz wciągające historię. ,,Venus” jest to książka, która przyciąga nie tylko ciekawą okładką ale też dość interesującą fabułą. I powiem wam że czyta się ją naprawdę dobrze, widać że autorka ma lekkie pióro, jednak zabrakło mi tutaj odrobiny tego pazura. Po przeczytaniu opisu że znajdę tam mistrzynie hazardu oraz przystojnego oraz niebezpiecznego Diabła, spodziewałam się większych fajerwerków, których niestety tutaj mi zabrakło. Nathaniel wydał mi się taki trochę jak ciepłe kluski a spodziewałam się mega bed Boya no i Kendall, która szybko zmieniała zdanie nie do końca wiedząc chyba co chce. Książka momentami wzrusza ale także złamie wam serce a łzy nie będą do zatrzymania😥 Jest to jednak książka, o której szybko nie zapomnicie.