Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Zaciekawiona pięknym wydaniem skusiłam się na rozpoczęcie tej przygody i kiedy dostałam powiadomienie, że dostanę drugą część do recenzji ucieszyłam się jak nigdy. Drugi tom to bezpośrednia kontynuacja, więc w tym przypadku zdecydowanie trzeba znać treść poprzedniej. Idealnie było przeczytać obie książki jedna po drugiej bo po dłuższej przerwie mogłabym inaczej podejść do tej historii. To nie będzie książka dla każdego. Nasi bohaterze przyciągają się i odpychają od siebie co kilka stron na zmianę. Natomiast fanki nieskomplikowanych mocniejszych historii na pewno znajdą tu coś dla siebie. W „O krok bliżej światła” nasi ukochani coraz bardziej zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że nie są sobie tacy obojętni jak pewnie chcieliby. W grę zaczynają zaplątywać się uczucia a to - zwłaszcza dla Rei’a - coś czego można się wystraszyć. Dwie zagubione, zbyt uparte duszę potrzebują bodźców takich jak strach i rozłąka by móc w końcu szczerze określić swoje uczucie. Między naszymi głównymi bohaterami przeplątuje się „wujek” Keller, którego dobrze możemy poznać w innej serii autorki i jego obecność tutaj to trochę miód na moje serce bo mam do tego bohatera słabość (o zgrozo). Jednak poza tymi przyjemnymi sprawami jest tutaj kilka kwestii, które zdecydowanie psuły ogólne wrażenia. Moim zdaniem ta historia jest po prostu zbyt długa i miałam wrażenie, że kilka scen zdecydowanie można było wyciąć. Te przekomarzania między naszą dwójką też trochę wymykały się spod kontroli. Dodatkowo określenie, którym czule nazywał Rei dziewczynę doprowadzało mnie do szału. Nie mogę wyobrazić sobie jak ktoś kto swoim zdrowiem psychicznym momentami sięgał takiego dna i generalnie nie był zbyt pozytywnie nastawiony do życia postanowił mówić na swoją przyjaciółkę z korzyściami MANDARYNECZKO. Nie wiem dlaczego autorki prześcigają się ostatnio w co dziwniejszych określeniach, ale błagam - przestańcie. Moim największym zarzutem jest fakt, że nasza bohaterka za każdym razem, gdy tylko oddalała się ktoś ją atakował tylko po to by rozdział dalej o tym totalnie zapomnieć. Vedia dziwnym trafem sprawiała, że wystarczyło na kogoś spojrzeć a ta osoba już dostawała na jej punkcie obsesji. Całą dylogię Addiction oceniłam na 3,5 gwiazdki. Bywały momenty, które sprawiały, że nie mogłam oderwać się od lektury, ale jednak tych gorszych wtop było na tyle, że nie można o nich nie wspomnieć. To co najbardziej doceniam to przepiękne rysunki, które są dziełem samej autorki. Jeśli lubicie książki, które mają być dla Was lekką rozrywką, przepełnione intrygą, tajemnicami, pikantnymi scenami i dwójką bohaterów, którzy zrobią dla siebie wszystko to dylogia „Addiction” będzie w punkt.
Domowe lekcje matematyki. Klasy 4-6. Wydanie II
Domowe lekcje matematyki to dwuczęściowa książka podzielona na klasy 4-6 oraz 7-8. Stworzona przez wieloletnią nauczycielkę tego przedmiotu. Pani Danuta dzieli się z nami swoimi pomysłami na prowadzenie zajęć, na omawianie pojęć. W każdym temacie przed typowymi zadaniami znajdziemy wskazówki jak taką lekcję poprowadzić. Na co zwrócić dzieciom uwagę a nawet jakie pytania zadawać. Ostatnio trafiam na same perełki matematyczne. Jestem pozytywnie zaskoczona tą książką i sposobem jej prowadzenia przez autorkę. Zapoznając się z konkretną lekcją miałam wrażenie, że autorka stoi koło mnie i delikatnie prowadzi mnie krok po kroku co powinnam zrobić, co powiedzieć, aby jak najlepiej trafić do umysłu dziecka. Nie znajdziemy tak definicji napisanych słownictwem trudnym i skomplikowanym. Autorka stara się pisać bardzo swobodnie i w sposób jak najprostszy. Omawia dlaczego akurat tego dziecko powinno się nauczyć i kiedy mu się to przyda. Zadania są stworzone w zgodzie z zasadą stopniowania trudności. I choć przeglądanie książki może trochę przerazić nas bo są to praktycznie całe zapisane strony z pojedynczymi rysunkami (w działach dotyczących geometrii) to po zapoznaniu się z pierwszymi tematami zrozumiemy, że to jest dodatkowy plus. Nie ma nic co mogłoby nas za bardzo dekoncentrować. Ta książka ma być dla nas drogowskazem jak iść przez lekcje matematyki wraz z dzieckiem by droga była łatwa a nawet przyjemna.
Nate. Aussie Brothers #2
Biurowy romans pełen gorących scen i niespodziewanej akcji. Ella Greenfield z dnia na dzień zostaje przybraną mamą po śmierci swojej kuzynki. Pięcioletni Cooper staje się jej oczkiem w głowie, więc gdy pewnego dnia widzi, jak obcy mężczyzna prowadzi gdzieś chłopca za rękę, oskarża go o porwanie. Sprawa kończy się na policji. Ella potrzebuje pracy, a przyjaciółka poleca jej firmę Harris & Smith. Pierwszego dnia pracy odkrywa, że jej nowym szefem jest Nate Harris - „porywacz” jej dziecka. Ich pierwsze spotkanie nie było udane, ale przyciąganie między nimi szybko zaczyna mieszać w ich życiu zawodowym. Nathan to oschły, uparty prezes, który nie wierzy w związki, a relacje traktuje wyłącznie jako przelotną zabawę. Z Ellą wikła się w układ oparty na namiętności, mimo że jest jej przełożonym. Bardzo podobała mi się relacja Coopera z Natem. Chłopiec znalazł w nim wsparcie, a Nate okazał się kimś, na kogo zawsze mógł liczyć. Przyznaję, Nate wywoływał u mnie huśtawkę emocjonalną - potrafił być czuły, by po chwili zamknąć się w sobie i odpychać Ellę. Często irytował mnie swoją upartością i potrzebą dominacji. Ellę z kolei podziwiam za poświęcenie i miłość do chłopca. To bohaterka mądra, empatyczna, choć czasami trochę naiwna - zawsze chciała dla innych jak najlepiej. Nie do końca podobało mi się to, że niektóre rozdziały urywały się nagle i przeskakiwały do kolejnych wydarzeń - chwilami trudno było się połapać. Przyjaciele Nate’a też mnie irytowali i uważam, że mógł szybciej zareagować na ich zachowanie. Styl autorki jest jednak przyjemny i lekki, więc mimo objętości książkę czytało się dobrze. Jeśli szukacie historii, która was nie znudzi, a bohaterowie rozgrzeją was do czerwoności ta książka jest strzałem w dziesiątkę.
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Czy widzisz słowo klucz w tytule tej książki? POZNAJ. Nie znajdziesz tu ani słowa o tym, że złość, czy jakakolwiek inna emocja jest zła. Gdy pytam dzieci, jaką emocją jest ZŁOŚĆ, odpowiadają: -Złą… Jakież jest potem ich zdziwienie, gdy dowiadują się, że złość jest OK! I powoli docieramy do sedna, że złość to potrzebna emocja, jedynie jej przejawy mogą być nie ok, mogą ranić. W książce znajdziesz 16 opowiadań, które pomogą Twojemu dziecku lub uczniowi, zrozumieć złość. Pinka uwielbiam za to, że to gotowe narzędzie do rozmów z dziećmi! Opowiadanie jest wprowadzeniem tematu. Później mamy całą serię fantastycznych ćwiczeń. Brawo za to, że jest tu miejsce na refleksje na temat potrzeb i zatrzymanie się nad tym, w jakich sytuacjach odczuwamy złość i jaka potrzeba za tym stoi. Opowiadania dotykają tematów, które mogą wywołać złość, np.: ktoś mówi na Twój temat nieprawdziwe rzeczy, gdy masz poczucie niesprawiedliwego traktowania, gdy ktoś ignoruje Twój pomysł, małe rzeczy, gdy ktoś specjalnie chce Cię zdenerwować i czerpie z tego satysfakcję, gdy nie masz na coś wpływu. Gdybym mogła podkreślić ważne myśli, jakie padają w tej książce, musiałabym zaznaczyć chyba wszystkie😊 Pełno tu złotych myśli i dobrych rad! Pink przeżywa sytuacje, które z pewnością zna każde dziecko i dorosły. Gorąco polecam, bo to wspaniały workbook dla dziecka i skarbnica tematów do rozmów, refleksji. Całość, zamknięta jak zawsze w rewelacyjnej szacie graficznej.
Whispers on Ice
Whispers on Ice to piękna i wzruszająca historia o miłości, poświęceniu i sile rodziny. Bardzo polubiłam Hope - mimo trudnego życia zawsze stawia innych ponad siebie, a jej wsparcie dla Logana w ciężkich chwilach jest naprawdę poruszające. Logan ujął mnie swoją troską o córeczkę Ruby, która jest prawdziwym sercem tej opowieści. Podobało mi się też to, że fabuła ma idealne tempo - nie jest ani za szybka, ani za wolna. Najbardziej wzruszył mnie moment, gdy Hope naraża własne życie, by uratować Logana i jego córkę, a on później całkowicie się jej oddaje. Zakończenie z kolejnym dzieckiem było wisienką na torcie i sprawiło, że odkładałam książkę z uśmiechem. To historia, która na długo zostaje w pamięci.