Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Drugi tom "Addiction " dosłownie rozwalił system i stał się emocjonalną jazdą bez trzymanki . W tym tomie jeszcze bardziej wkraczamy w świat bohaterów jak ich myśli oraz psychikę , obserwujemy również bardzo toksyczną relację, która dla części czytelników może być już troszkę przesadnia. Znajdziemy tutaj również bardzo mocne napięcie między bohaterami oraz spicy sceny więc książka oczywiście +18 😉 Styl pisania autorki jak zawsze świetny i nie mam się do czego doczepić w tym tomie 😆 , książka mnie wciągnęła jednak czasami miałam co do niej mieszane uczucia.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
Czas na kolejną Recenzję książki „Bez rozwagi” Elsie Silver. „Kiedy Winter spotkała Theo, nosiła jeszcze nazwisko Valentine, choć już wiedziała, że to małżeństwo jest zakończone. Odkrycie, że mężczyzna, którego kochała i za którego wyszła z miłości, okazał się zadufanym w sobie typem, zburzyło jej poukładany świat. Dzięki temu jednak Winter odzyskała coś bezcennego: kontrolę nad własnym życiem. I dlatego postanowiła odciąć się od przeszłości, wyjechać i rozpocząć pracę w małym, prowincjonalnym szpitalu w Chestnut Springs. Chciała prostego życia bez komplikacji. Theo Silva, seksowny ujeżdżacz byków, cieszył się zasłużoną sławą kobieciarza. Zauważył śliczną blondynkę na stacji benzynowej. Wydawało mu się, że puściła do niego oko. Szybko się przekonał, że dziewczyna ma ostry temperament i nie przebiera w słowach, gdy coś jej się nie spodoba. A po tym, co przeszła w małżeństwie, raczej żaden facet nie miał u niej większych szans. Ale Theo był uparty. Coś go ciągnęło do tej pięknej kobiety, tym razem jednak chciał czegoś więcej niż jednorazowego seksu bez zobowiązań. Chciał zdobyć jej zaufanie i zawsze być obok niej. Zdarzyło się. Spędzili razem cudowną noc… A potem Winter kazała mu zapomnieć o wszystkim. I zachować tajemnicę. Jeszcze nie wiedziała, że w cichym Chestnut Springs sekrety zawsze wychodzą na jaw.” Uwielbiam całą serię Chestnut Springs, a to już 4 część. W każdej kolejnej książce autorka ukazuje nam perypetie kolejnych bohaterów. Buduje ich relacje z sercem, daje emocje, napięcie. Książka ma wszystko co potrzebne, humor, dobre tempo i ciekawych bohaterów. Polecam bardzo, moja ocena to 8,5/10
Nietykalni. Sekrety Empire High #1
♡︎ "𝐍𝐢𝐞𝐭𝐲𝐤𝐚𝐥𝐧𝐢" - Ivy Smoak ♡︎ ♡︎ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 ♡︎ "Nietykalni" to pierwszy tom serii "Sekrety Empire High".Zaczynając tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. Brooklyn po śmierci matki przeprowadza się do Nowego Jorku, aby zamieszkać z wujkiem - jedynym członkiem rodziny, który jej pozostał. Mężczyzna pracuje w prestiżowym liceum, do którego trafia również Brooklyn. Dziewczyna zmaga się z problemami nie tylko w domu, ale także w szkole. Na jej drodze staje dwóch chłopaków, którzy okazują jej zainteresowanie. Brooklyn coraz trudniej zdecydować, którego z nich wybrać. Książkę czytało mi się dobrze i szybko.To typowa wattpadowa, lekko naiwna, odmóżdżająca i przewidywalna historia. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, co pozwoli zabić czas, myślę, że "Nietykalni" sprawdzą się idealnie! 3/5
Nigdy nie mów nigdy
Penelope Ward ma wyjątkowy talent do opowiadania o bohaterach z przeszłością, którzy muszą zmierzyć się z trudnymi emocjami i życiowymi wyborami. W „Nigdy nie mów nigdy” zabiera nas w podróż pełną żalu po stracie, zaskakujących zwrotów i powoli rodzącej się, zakazanej miłości. Carly to kobieta, która mimo upływu dwóch lat od tragicznej śmierci narzeczonego Brada wciąż nie potrafi w pełni się z tym pogodzić. Kiedy umiera ojciec ukochanego, postanawia wrócić do New Hampshire, by zatroszczyć się młodszego brata Brada. To pokazuje jej ogromną wrażliwość i poczucie odpowiedzialności, ale też przywiązanie do rodziny, która nie przestała być jej bliska. Na jej drodze staje Josh; dawny przyjaciel Brada. Josh wydaje się arogancki, szorstki i nieprzystępny. Nie zamierza jednak ustąpić i również chce przejąć opiekę nad Scottem. Wspólne mieszkanie w małym domku staje się więc areną drobnych kłótni, sarkastycznych wymian zdań i nieustannego napięcia. To klasyczny motyw enemies to lovers, ale Ward przedstawia go w wyjątkowo subtelny sposób, dając bohaterom czas na poznanie się od nowa. Carly stopniowo odkrywa, że Josh to już nie ten sam mężczyzna, którego pamiętała. Okazuje się odpowiedzialnym, cierpliwym i troskliwym mężczyzną. Ich wspólna opieka nad Scottem sprawia, że zbliżają się do siebie bardziej, niż oboje by chcieli. Ward świetnie balansuje pomiędzy lekkością a powagą tematu. Z jednej strony mamy zabawne, pełne ciętego humoru dialogi między Carly i Joshem, a z drugiej — ciepłe, wzruszające sceny ze Scottem, które nadają powieści głębi. Autorka umiejętnie prowadzi nas przez burzę emocji — od nostalgii i bólu, przez irytację i napięcie, aż po romantyczne uniesienia, które przychodzą niepostrzeżenie. Styl autorki jest lekki, obrazowy i sprawia, że książkę czyta się niemal jednym tchem. „Nigdy nie mów nigdy” to opowieść o drugiej szansie, sile miłości i odwadze, by pozwolić sercu otworzyć się ponownie. To historia pełna chemii, wzruszeń i nadziei, że nawet po największej stracie można odnaleźć szczęście.
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Ja już kiedyś to pisałam, Ludka to dla mnie autor pewniak. Uwielbiam książki spod jej pióra. Z twórczością Magdy nie miałam wcześniej styczności, więc to był mój pierwszy raz, ale za to jaki udany! Bo bawiłam się rewelacyjnie. Ale po kolei. Książka idealna na jesień nie ist… Istnieje! I to jest „The ASMR”. Myślę, że ta ma w sobie wszystko czego potrzeba w jesienne, długie wieczory. Po pierwsze bohaterka o mrocznym uosobieniu i czarnej duszy? Jest! Parker to typowe grupmy. Kojarzy mi się z Wednesday Addams. I teraz proszę o opinie osoby, które czytały tę książkę, czy tak nie jest? Czarny humor, zamiłowanie do cmentarzy i zamiast świeczek - znicze. 🤭 A mój ulubiony tekst tej bohaterki - „po twoim trupie”. W sumie po co uśmiercać siebie jak można kogoś. Cameron? Cameron to złoty chłopak. Radosny, przystojny, umięśniony i kochający sprzątać. Sprzątać! Czy to nie idealny kandydat na męża? Totalnie przeciwieństwo Parker, która reprezentuje chaos i mroczną aurę. Tych dwoje nie może się mocniej różnić. A jednak zostają zmuszeni żeby ze sobą zamieszkać. Choć może to zbyt wiele powiedziane, bo muszą zamieszkać w jednym domu, ale w osobnych mieszkaniach. To jednak nie przeszkadza w tym, że są dla siebie uciążliwi. Cameron okazuje się nadzwyczaj głośny, a do jego drzwi w kółko pukają nowe dziewczyny. Natomiast Parker prawie puszcza dom z dymem, ponieważ jej wiara w swoje umiejętności kulinarne okazała się zbyt wielka. Do tego mają na swój temat pewne założenia, które wprowadzają do fabuły małe zamieszanie i humor. Nie lubią się, a na domiar złego wydarza się wypadek, który zmienia wszystko w ich relacji. Od teraz Parker i Cameron muszą stać się drużyną. Książka jest świetna. Lekka, zabawna, pełna sarkazmu i czarnego humoru. Parker jest bohaterką zakochaną w mrocznych klimatach i to czuć przez całą historię. Podoba mi się również, że nie traci swojego charakteru, a wręcz pokazuje go na każdym kroku do samego końca powieści. Cameron to taki golden retriever boy. Ułożony, mający świetny kontakt ze swoją rodziną i troskliwy. Jednak kiedy przyjdzie co do czego potrafi się odgryźć. A może to Parker zmusza jego drugą, ukrytą naturę do ujawnienia się. Bardzo podobało mi się również jak nadawał jej różne przezwiska. Jesienny klimat czuć tu na każdym kroku, do tego. Ciekawy był również wątek „kryminalny” wpleciony w historię. Ale uwaga! Odnoszę wrażenie, że większość sytuacji jest podkręcona i momentami absurdalna, jednak moim zdaniem ten zabieg idealnie pasuje do książki i sprawia, że przy czytaniu śmiejemy się w głos. Mam ogromną nadzieję, że duet Ludki i Magdy jeszcze uraczy nas jakąś historią, a najlepiej tą o Cassidym i …. Polecam! Książka idealna na długie, jesienne i ponure wieczory. Dawka humoru gwarantowana! 🧡