ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Pod maską kłamstw

⟢ 𝑷𝒐𝒅 𝑴𝒂𝒔𝒌𝒂̨ 𝑲𝑰𝒂𝒎𝒔𝒕𝒘 to pierwsza książka tej autorki, po którą sięgnęłam, i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. 𝐖𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐢𝐞, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝒓𝒐𝒎𝒂𝒏𝒔 𝒃𝒊𝒖𝒓𝒐𝒘𝒚 - 𝐚 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞 𝐮𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 - jednak nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Okazało się, że dostałam coś, co zdecydowanie trafiło w mój gust. ⟢ 𝐒𝐭𝐲𝐥 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐞 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐢, 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲 𝐢 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐲 𝐰 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐨𝐫𝐳𝐞 - przez tę książkę się dosłownie płynie. Choć podchodziłam do niej z czystą głową, zakładając, że raczej nie trafię na słabą lekturę, to i tak pozytywnie mnie zaskoczyła. ⟢ 𝑯𝒂𝒚𝒍𝒆𝒚 to bohaterka, która od razu wzbudziła moją sympatię. Jej sytuacja życiowa nie jest łatwa - oszczędności się kończą, więc decyduje się na ostatni krok: powrót do znienawidzonego Nowego Jorku. Z zaciekawieniem śledziłam jej rozmowę o pracę i kolejne wydarzenia. Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka wykreowała tę postać - mam wrażenie, że w wielu aspektach jesteśmy do siebie podobne. ⟢ 𝑹𝒚𝒂𝒏 od początku mnie zaintrygował. Wiedziałam, że jego obecność odegra ważną rolę w życiu 𝑯𝒂𝒚𝒍𝒆𝒚 - i nie pomyliłam się. Choć polubiłam go od pierwszych stron, czasami naprawdę działał mi na nerwy. Jego zachowania i testy wobec 𝒃𝒐𝒉𝒂𝒕𝒆𝒓𝒌𝒊 bywały irytujące, zwłaszcza że Hayley nie dawała mu ku temu żadnego powodu. ⟢ 𝐌𝐢𝐦𝐨 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐚ł𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐧𝐮𝐬𝐚, 𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐜𝐚ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐚. Podobało mi się, że uczucie między nimi rozwijało się stopniowo, w idealnym tempie - bez pośpiechu i nienaturalnych skrótów. ⟢ 𝐏𝐨𝐝𝐜𝐳𝐚𝐬 𝐥𝐞𝐤𝐭𝐮𝐫𝐲 𝐭𝐨𝐰𝐚𝐫𝐳𝐲𝐬𝐳𝐲ł𝐨 𝐦𝐢 𝐦𝐧𝐨́𝐬𝐭𝐰𝐨 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢 - od 𝒛𝒅𝒆𝒏𝒆𝒓𝒘𝒐𝒘𝒂𝒏𝒊𝒂 i 𝒛𝒂𝒖𝒓𝒐𝒄𝒛𝒆𝒏𝒊𝒂, po 𝒔𝒎𝒖𝒕𝒆𝒌 czy 𝒛̇𝒂𝒍. Jestem pod wrażeniem, jak świetnie autorka oddała uczucia bohaterów - wszystko przeżywałam razem z nimi, i to podwójnie intensywnie. ⟢ 𝑷𝒐𝒅 𝑴𝒂𝒔𝒌𝒂̨ 𝑲ł𝒂𝒎𝒔𝒕𝒘 to moje pierwsze, ale na pewno nie ostatnie spotkanie z twórczością autorki. Ta książka okazała się idealną lekturą na 𝒋𝒆𝒔𝒊𝒆𝒏́ - jeśli jeszcze po nią nie sięgnęliście, to zdecydowanie 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐜𝐚𝐦! 

Tiktok Kosobudzka Ala

Breaking hearts

Główną bohaterką jest Diana, poznajemy ją w momencie, gdy ucieka od swojego ojca. Ma wszystko dokładnie zaplanowane, by poradzić sobie samodzielnie. Wyrusza do Miami, by rozpocząć życie od nowa i tam zaczyna chodzić do szkoły. Już pierwszego dnia zwraca uwagę na chłopaka o imieniu Harry. Przez całą książkę poznajemy myśli i uczucia głównej bohaterki oraz to, jak radzi sobie po ucieczce od ojca. Ten wątek został przedstawiony bardzo dobrze. Ale wątek relacji między Dianą a Harrym, a nawet jej kontakt z jego przyjaciółmi, została przedstawiona bardzo pobieżnie. Brakowało mi głębszego rozwinięcia tych wątków - więcej rozmów, wspólnych przeżyć czy momentów. Odnosiłam wrażenie, że zauroczenie Diany dotyczyło głównie wyglądu Harry’ego, a ich relacja nie miała solidnych fundamentów. Mimo tego czytało się bardzo dobrze. Styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Historia była wciągająca, choć zakończenie pozostawiło niedosyt miałam wrażenie, że zabrakło kilku stron, jakby była napisana w pośpiechu. Podsumowując, to ciekawa historia z ogromnym potencjałem, ale niestety jest bardzo pobieżnie napisana. Ale mimo to bardzo przyjemnie się czyta, jest bardzo wciągająca. Czekam na kolejną cześć 🧡

Literackienoce Majewska-Wojcik Natalia

Miecz Czarownic. Królestwa Okrith #2

"Miecz czarownic" A.K. Mulford to drugi tom z serii Królestwo Okrith, który swoją premierę miał już 18 lutego tego roku. Tym razem ksiazka opowiada historię z perspektywy Ruadory, siostry Remi znanej z pierwszego tomu. Dziewczyna wychowywała była w ukryciu. Przy pomocy brutalnych treningów szkolona była na wojowniczkę i wyzwolicielke. Życie dziewczyny całkowicie się zmienia gdy w jej ręce trafia legendarny Miecz Nieśmiertelności. Rua wyrusza na północ by przy pomocy magicznego artefaktu uwolnić niebieskie czarownice. Musi jednak współpracować z Królem północy, który do niedawna był jej wrogiem. Czy taka współpraca może się udać? Od początku zostajemy wrzuceni w brutalny świat pełen magii i zawiłych intryg politycznych. Na każdym kroku bohaterowie napotykali przeszkody a ich podróż wydaje się niemożliwa do wykonania. W międzyczasie czasie lepiej poznajemy bohaterów. Rua to postać pełna sprzeczności. Z jednej strony została wychowana na silną wojowniczkę a z drugiej jej psychika została tak złamaną że dziewczyna nie potrafi odnaleźć dla siebie miejsca. Jedyne ukojenie zdaje się jej dawać Król północy, który również skrywie wiele mrocznych sekretów i wydaje się być tak samo zepsuty w środku jak Rua. I tutaj pragne nakreślić, że wątek w tym tomie to zupełnie inny poziom niż autorka zaprezentowała nam za pierwszym razem. Wątek enemies to lovers dodaje historii dynamiki i ogromu emocji. To jak bohaterowie próbują odepchnąć siebie nawzajem. Są jak dwa magnesy, próbujące odepchnąć siebie. Nie potraficie sobie nawet wyobrazić jak się cieszyłam gdy w końcu dali się porwać uczuciom. I tutaj muszę podkreślić, że w tym tomie sceny erotyczne są dość obrazowo opisane. Jednak dla mnie to nie był problem. Muszę jednak przyznać, że początkowo to jak Rua traktowała Remy było naprawdę denerwujące. Dziewczyny miały bardzo trudną relacje, w której Rua wydawała się mieć bardzo samolubne podejście do siostry. Nadal uważam, że to świetna kontynuacja historii. Pełna akcji, intryg i spisków, z cudownym wątkiem romantycznym. Fani romantasy z pewnością będą zachwyceni!

Skarby.czytelnika Wosińska Klaudia

Strasznostwory

Stopy muszą być koniecznie przykryte, bo coś cię połaskocze… Lampka zapalona, by sprawdzić, czy coś/ktoś się nie czai. Pamiętacie te myśli z dzieciństwa? Wieczna obawa przed wytworem naszej wyobraźni? Dzisiejsza literacka propozycja to opowieść o tym, co czai się w nocy dzięki naszej wyobraźni. Naszymi bohaterkami są Elenka oraz siostra zwana Liskiem. Pewnego wieczoru nagle Lisek znika… czy porwały ją nocne stwory? W ten oto sposób poznajemy Pożeracza Pierwszego - to ten podłóżkowy, o którym mówimy najczęściej - ale czy na pewno jest taki STRASZNY? Czy to kolejny wymysł naszej wyobraźni? I tak kolejnego i kolejnego… pożeracza papierków od cukierków, czy skarpetek w pralce. Każdego z nich poznajemy w ilustrowany sposób, kreska niczym malowidło dziecka. Wracając do fabuły, Elena wraz z stasznopotworami spisuje tajny plan, aby odnaleźć siostrę. Jak potoczą się losy dziewczynek? Czy straszna ? Zdecydowanie nie. Ciekawa, ucząca, opisująca wytwór naszej wyobraźni, a także ucząca, że strach ma wielkie oczy, ale nawet, jeżeli się boimy, to mamy do tego pełne prawo. Wciągająca opowieść dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym; a ilustracje dopełniają całość.

Dwa_xh Dolińska Hanna

Urząd do Spraw Dziwnych

Od samego początku historia mnie zahipnotyzowała. Poznajemy kobietę, która wciąż nie wie co się stało z jej matką. Opisuje jej ostatni czas, jaki zapamiętała. Obłąkany wzrok matki, dziwne zachowanie oraz szepty w głowie, których świadoma była tylko ona. Początkowo trudno jest określić kto tutaj zawinił, gdyż podkreślony zostaje alkoholizm i agresja jej męża. Taka niemoc, kiedy chudnie się z dnia na dzień nie mogąc znieść codzienności. Te opisowe urywki bardzo mnie tutaj poruszały. Następnie przechodzimy do jej nagłego zaniknięcia, gdzie u ojca zmieniła się tylko ilość wypitego alkoholu. Pozostawiła ich, małe dzieci oraz męża i do tej pory nikt nie wie co się z nią stało. Wciąż pamięta jak rok temu sypała się na jej oczach, a teraz boi się, że to nie był przypadek. W całej nienawiści opisuje nam też swojego brata, którego zachowanie zaczyna przypominać tej, której z nimi nie ma. Czyżby głosy w głowie nie pojawiły się przypadkiem? Im bardziej o tym myśli i drąży temat, tym świat miewa dla niej małe podpowiedzi. Na jej drodze pojawia się mężczyzna, który choć luzacko przedstawiony zaczyna opowiadać o sobie i tym co robi w tak energiczny sposób, że dziewczyna zaczyna składać wszystko w jedną całość. I tutaj wchodzimy na karty fantazyjnych gier, gdzie należy uważać, bo potrafią pochłonąć. Czyżby na tyle, że można by stracić rozum? Świetna książka, która łączy fikcję z życiem prawdziwym. Dla mnie była lekką przestrogą, gdzie pokazała jak wyimagowany świat animów może zniszczyć nasze pojmowanie świata prawdziwego. To też wielka tęsknota, czasami nie do opisania. Wyrzuty sumienia, że nic się nie zrobiło jako dziecko, tylko obserwowało upadek człowieka, który to dla nas powinien być oparciem, a nie odwrotnie. Miłość tak wielka, że można dla niej poświęcić wszystko, byleby tylko dostać dręczące nas odpowiedzi. Po jej skończeniu jeszcze bardzo długo dźwięczy w głowie, a głosy podpowiadają, że musimy przeczytać tom następny. Niesamowite spotkanie, naprawdę. Nie da się o niej zapomnieć:-)

przyrodaz Przespolewska Ewelina