ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez rozwagi. Chestnut Springs #4

🩷Jestem zaskoczona jak wiele emocji wywołała we mnie ta książka. Tych pozytywnych. Ściskało mnie przy niej serce, płakałam, śmiałam się i rozczulałam. Przy tym pochłonęłam książkę ciągiem, w jedną noc. Nie mogłam się od niej fizycznie oderwać. 🩷Sądzę, że dedykacja “wszystkim zmęczonym mamom.” jest idealną dedykacją dla tej książki. Każda mama odnajdzie w niej małą cząstkę siebie i otrzyma odrobinę ukojenia. 🩷Z racji tego, że sama jestem mamą, odbierałam tę książkę przez pryzmat swojego macierzyńskiego doświadczenia i nie wiem, czy tak silnie odczuwałabym w niej emocje bohaterki, gdybym mamą nie była. Pierwsza połowa książka fizycznie mnie zabolała. Macierzyństwo nie jest łatwe, a to samotne, nawet nie chce sobie wyobrazić jak bardzo słodko-gorzkim musi być przeżyciem. Podziwiam każdą mamę, każdego rodzica, który zmaga się z samotnym rodzicielstwem. 🩷Nasza Winter również radzi sobie jak tylko może. Przy wspraciu przyjaciół i rodziny wychowuje swoją córeczkę, która przyszła na świat w wyniku przygody na jedną noc, z przyjacielem rodziny. 🩷Historia Winter i Theo jest zawiła. Zaczęła się od silnego przyciągania i została przerwana na półtorej roku przez nieporozumienie i zamieszanie z numerem telefonu. Gdy para spotyka się ponownie, Winter otrzymuje to, o czym może pomarzyć każda samotnie wychowują mama - zaangażowanego partnera, który CHCE wziąć aktywny udział w wychowaniu dziecka. 🩷Cudownie było oglądać ich powolne zakochiwanie się w sobie, przyciągnie które od tamtej jednej nocy nie minęło oraz jak Winter na nowo zyskuje zaufanie do mężczyzn, a Theo poznaje swoją córeczkę. 🩷Jeśli macie ochotę na ciepłą historię - Bez rozwagi będzie dobrym wyborem.

@livingthroughbook Jankowska Daria

Turcja. Orient oswojony. Oblicza świata

Czy byliście kiedyś w Turcji?  Zazwyczaj pokazywałam i wychwalam przewodniki wydawnictwa #bezdroża. Tym razem postawiłam na inną pozycję, która zalicza się do literatury podróżniczej. Jest to składowa serii ,,Oblicza świata".  Co od razu rzuciło mi się w oczy? Wspólny mianownik, którym jest pasja autorów książek wydawanych pod wspólnym sztandarem. Pani Marta Abramczyk-Weder poczuła miłość do tureckiego klimatu już w wieku 10 lat! Po latach ruszyła, by poznać smak orientu i absolutnie nie dopuszczała do siebie żadnych stereotypów. Autorka wyruszyła tam z wiedzą opartą na blogach, a swym czytelnikom serwuje tą opartą na doświadczeniu. Dzięki jej podróżom możecie poznać Turcję z zupełnie nieznanej Wam strony. Osobiście byłam na wakacjach w Alanyi i Bodrum, myśląc, że ciut poznałam ten kraj. Jakże się myliłam! Miasta o których wspomina autorka (np.Izmir) to są prawdziwe, tureckie miasta, które diametralnie różnią się od reszty. Turecka codzienność jest baaardzo ciekawym elementem tamtejszej kultury i dzięki temu, że Pani Marta jest świetnym obserwatorem, również możecie ją poznać. Znajdziecie też tu historię, anegdoty i dużo, dużo praktycznych informacji.  Zapewne wielu z Was zdziwi to, jak wygląda prawdziwe, tureckie mieszkanie! Nie będę nic zdradzać, by nie zniszczyć Wam przyjemności z lektury 🙂  90% turystów odbierających ten kierunek wraca z tureckimi Gucci, Dolce Gabbana, Adidasami  czy innymi Chanelo-podobnymi produktami. Za sprawą tego tytułu dowiecie się, co naprawdę warto kupić wybierając się tam. Czy słyszeliście o Kolonya? To jedena z wielu rzeczy, w jaką warto się zaopatrzyć.  Jak wygląda Ramadan?  Dlaczego warto odwiedzić Hammam? Jak wygląda tureckie wesele?  Tego wszystkiego dowiecie się z tego tytułu. Mnie najbardziej zaciekawiło to, jak wygląda 40 pierwszych dni po porodzie dziecka. Fascynujący świat, o którym można by rozmawiać godzinami.  Jeśli lubicie poszerzać horyzonty, jesteście ciekawi świata lub też fascynuje Was Turcja, szybciutko kupujcie ten tytuł 🙂 

Cosdopoczytania Lempach Anna

Awangarda

Czy można wejść do świata pełnego luksusu, mroku i żądzy władzy, pozostając przy tym niewinnym obserwatorem? 💄W „Awangardzie” odpowiedź okazuje się oczywista. Ava, młoda kobieta wychowana w przekonaniu, że jej rolą jest być ozdobą u boku bogatego mężczyzny, zostaje brutalnie wrzucona w realia, o których nie miała dotąd pojęcia. Kiedy jej narzeczony niemal traci życie, to ona musi przejąć zarządzanie ekskluzywnym klubem - miejscem, gdzie potężni i wpływowi ludzie spełniają swoje najbardziej ryzykowne pragnienia. Czytelnik jest prowadzony przez mroczne korytarze nowojorskiej elity, i może się przekonać jak łatwo można zagubić się w świecie, w którym granice moralności dawno zostały zatarte. Klub staje się nie tylko sceną dekadenckich zabaw, ale i symbolem życia Avy - pełnego pozorów, niepewności i rozterek, w których brakuje stabilności i spójności. Choć sama konstrukcja językowa powieści bywa uproszczona, a niektóre wątki urwane, trudno odmówić autorce pomysłu na fabułę - pełną kontrastów. A sama historia może wywoływać sprzeczne emocje - od zaintrygowania, przez frustrację, aż po ciekawość, dokąd ta gra pozorów ostatecznie prowadzi.

amethyste_reads Kłos Małgorzata

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Czy lubicie historie z nutką humoru? Albo może takie, w których bohaterowie są względem siebie niczym ogień i woda, zupełnie różni, a jednak dobrani? Dzisiaj, moim skromnym autobusem, chciałabym Was zabrać na spotkanie z wyjątkową parą, która zaskakuje i zdecydowanie bawi. To co, gotowi na tę nietypową podróż? Zapraszam Was na krótką recenzję. Szczerze mówiąc, to będzie naprawdę krótka recenzja, bo jedyne, co przychodzi mi do głowy, to zwykłe WOW. I to przez duże W. Oj, dawno nie czytałam tak fajnej i pozytywnie zakręconej historii. Główni bohaterowie kupili mnie bez reszty i to już od pierwszych stron. Prawdę mówiąc… najchętniej nic więcej bym Wam nie zdradziła, żebyście mogli odkryć to wszystko sami. Historia zaczyna się dość niepozornie i dokładnie tak jak to w komediach romantycznych bywa. Dwie przyjaciółki planują wspólnie wynająć dom. Wszystko jest niemal dopięte na ostatni guzik, gdy jedna z nich musi nagle wyjechać. Parker, ta druga, oczywiście sama nie jest w stanie pokryć kosztów wynajmu. Kajająca się koleżanka znajduje więc rozwiązanie: drugą osobę, z którą Parker będzie mogła mieszkać. Tyle że… przez nieporozumienie nowa lokatorka okazuje się kimś zupełnie innym. Co gorsza, Parker odkrywa prawdę dosłownie sekundę przed wypadkiem, który mógłby sprawić, że nikt więcej nie zamieszkałby w tym domu. I to dokładnie w tym miejscu zaczyna się zabawa, ale więcej Wam nie zdradzę! Autorki mnie zachwyciły. To była dokładnie taka lektura, jakiej w tym momencie potrzebowałam, pełna śmiechu, lekkości, ale też i emocji. Oczywiście, poza zabawnymi momentami, bohaterowie mierzą się z trudnościami, które komplikują ich życie. Pióra obu autorek miałam przyjemność już poznać wcześniej, i to każdej z osobna, ale jednak to „The ASMR” będzie od dzisiaj moją ulubioną ich pozycją. Książka jest pełna zaskakujących i zabawnych perypetii, które niejednokrotnie wywołują prawdziwe wybuchy śmiechu. Ale nie dajcie się zwieść, to nie tylko komedia romantyczna. Pod warstwą humoru kryje się poruszająca historia rodziny Parker, która chwyta za serce. Cameron też zmaga się z pewnym problem, który może być niebezpieczny. Bohaterowie są jednocześnie fajni i niemożliwi, Parker i Cameron to duet, który z pewnością podbije niejedno czytelnicze serducho. W tej książce znajdziecie wszystko, co potrzebne do świetnie spędzonego czasu. Historia wzrusza i bawi. Choć może się wydawać banalna czy infantylna, wcale taka nie jest. Pochłonie Was bez reszty. Przeczytałam ją praktycznie jednym tchem i absolutnie tego nie żałuję. „The ASMR” po prostu wymiata. Polecam gorąco!

Książka w autobusie Fraszczak Magdalena

Till the Last Breath

Lubicie czytać dark romanse? Co sprawia, że sięgacie po ten gatunek? Lucille to 19-latka, która po śmierci ojca musi radzić sobie z matką, która się stoczyła, a także wpadła w sidła niebezpiecznej sekty, która zabiera im wszelkie środki do życia, w związku z czym dziewczyna zmuszona jest kraść jedzenie, aby przetrwać. Thoren to 34-latek mieszkający na odludziu, którego jedynym celem życiowym jest zemsta na oprawcach, którzy 20 lat wcześniej wyrządzili jemu i jego rodzinie ogromną krzywdę. Po pewnym tragicznym dla Lucille wydarzeniu ich losy się splatają. Co z tego wyniknie? Czy będą sobie w stanie pomóc nawzajem? W tej książce znajdziecie wszystko, co dark powinien posiadać: mrok, niebezpieczeństwo, przemoc, ciemną stronę ludzkiej natury, a w tym wszystkim romans, który w zasadzie nie powinien mieć miejsca. Dodatkowo jeśli lubicie motywy slowburn, age gap czy touch her and die, to totalnie odnajdziecie się w tym tytule. Osadzenie fabuły w małej mroźnej Alasce, motyw sekty, walka o przetrwanie oraz żądza zemsty sprawiły, że aura niepokoju towarzyszyła mi przez całą książkę, ale mimo ciężkich tematów tu poruszonych czytało się naprawdę szybko i z zaangażowaniem. Podobało mi się jak autorka zbudowała postaci, w jaki sposób pokazała ich rany, tajemnice, lęki i jak stopniowo pozwalała ich poznawać lepiej. Relacja między bohaterami jest pełna napięcia, niepokojąca, wątpliwa moralnie. Zaczyna się od bólu i nieufności, ale powoli przeradza się w więź, która pokazuje, że nawet w mroku można odnaleźć światło i sens życia. To pokazuje, że nawet najbardziej skrzywdzeni ludzie zasługują na miłość i możliwość naprawy, a najciemniejsze chwile mogą stać się katalizatorem zmian. Polecam dla czytelników 18+

aleks_is_reading Szczęsna Aleksandra